generator_banalu
02.08.10, 20:53
lece w gruntowanie ostatnio. raptem puscilo napiecie z plecow. po karku do
czubka glowy jakas strozka zaczela biec. jakbym mial jeza to bym sie najezyl.
twarz przybrala grozne oblicze. miednica sie wygiela jak u psa ktory jest zly
i spuszcza ogon. ten zazdrosny karczmarz ze znachora co idzie z butelka
zemscic sie na kochankach. plecy zaczely sie ladowac. i wylecialo ze mnie
sporo agresji. walilem kijem w lawke. jakas pani z rowerkiem jak mnie
zobaczyla schowala sie za krzakiem. nosilo mnie mocno.jak padlem na lawke
dostalem esemesa z ery "potwierdzamy, jestes najlepszy, wyslij esemsa"