Dodaj do ulubionych

długotrwałe słuchanie

12.08.10, 11:36
jednego radia, polaryzuje uczucia wobec audycji i prowadzących

ulubione - co w mowie piszczy
www.polskieradio.pl/trojka/cowmowiepiszczy/artykul182469.html
prowadzące prosto do szału - instrukcja obsługi człowieka
www.polskieradio.pl/trojka/instrukcja/audycja24301.html
denerwują mnie Baron i trzydzieści razy od Barona mocniej - Meller. a Panią Dobroń rzucałabym o ścianę.

---
koniec przerwy. You don't fool me.
Obserwuj wątek
    • olga_w_ogrodzie Re: długotrwałe słuchanie 12.08.10, 13:02
      o.
      jaki ładny ten nick.

      a zupełnie nie a propos - 100 dag. arbuza ma ponoć 36 kalorii.
      i tego się trzymajmy.
      • ichnia Re: długotrwałe słuchanie 12.08.10, 13:17
        olga_w_ogrodzie napisała:

        > o.
        > jaki ładny ten nick.
        >
        Lepszy niż robot.

        > a zupełnie nie a propos - 100 dag. arbuza ma ponoć 36 kalorii.
        > i tego się trzymajmy.
        A tik-tak tylko 2.
        • olga_w_ogrodzie Re: długotrwałe słuchanie 12.08.10, 13:42
          lepszy.
          dalece.

          a doktorka wciąż mi mówi : coś za coś.
          najpierw było nic nie jeść, a jak już, to zwymiotować, a teraz głodna
          jestem bardzo z wielką nagminnowścią - stąd to o arbuzie.
          no to w arbuz lecę.
          a i tak jestem grubą beką.
          ohyda.
          • ichnia Re: długotrwałe słuchanie 12.08.10, 13:48
            olga_w_ogrodzie napisała:
            > głodna
            > jestem bardzo z wielką nagminnowścią - stąd to o arbuzie.
            > no to w arbuz lecę.
            > a i tak jestem grubą beką.
            > ohyda.

            Co to znaczy gruba beka. Arbuz - ostatnio gdzieś obiło mi się o uszy - jakiś
            taki kaloryczny jest. Chyba lepiej iść w rzodkiewkę i takie tam inne zielska.
      • lucyna_n Re: długotrwałe słuchanie 12.08.10, 13:41
        za to ma bardzo wysoki indeks glikemiczny
        śliwki o wiele korzystniej wypadają w rankingach dla osób chorobliwie zdietowanych.
        • olga_w_ogrodzie Re: długotrwałe słuchanie 12.08.10, 15:39
          beka.
          wstrętnie ohydna beka.
          spodnie zawsze zlatywały, a teraz tkwią.

          oprócz arbuza w pomidory lecę, wodę i w zakaz zamykania się.
          doktorka mówi, by nadążać, gdy się zbliża ewentualne bydełko i by jeść
          też sery i jajka, bo białko.

          nie wiadomo czemu Dolor bez tych serów jeszcze żyw.
          fasolą się objada z namiętnością czy co ?
          Dolorze ! sok z wiśni ?!
          • laurpi Re: długotrwałe słuchanie 12.08.10, 15:48
            a ja mam taką paskudną fałdę na brzuchu i z boku wyłazi ze spodni, ale to akurat
            najmniejszy problem w tej chwili. Ja to akurat wagowo jestem w tej chwili na
            granicy nadwagi. Jak 50% polskiego społeczeństwa zresztą.
            • olga_w_ogrodzie Re: długotrwałe słuchanie 12.08.10, 16:09
              50 procent to i tak nieźle.
              w telewizorze mówią o co trzeciej osobie w UK - że grubi.
              tylko przedtem to było tak, że jak uznałam zbytnią grubość, to 2-3 dni
              niejedzenia w ogóle sprawiało, że już jeść nic nie musiałam.
              a teraz jestem głodna non stop prawie i słabo mi od razu, gdy tego arbuza
              nie zjem.
          • dolor Re: długotrwałe słuchanie 12.08.10, 17:39
            Mmm, dzisiaj spaghetti z cukinią i sałatka z kalafiora i wszelakich warzywnych
            resztek. fasola dobra, choć wolę soczewicę. Żyw jestem i nawet w okresach
            wzmożonego piwożłopania odczuwalnych zmian obwodowych nie zauważyłem (inna
            sprawa - cholernie trudno mi kupić pasek, który nie opasywałby mnie dwukrotnie,
            szykujemy się na amerykanizację chyba). Faktem jest też jednak, że moja cudowna
            praca wypluwa mnie półżywym ze zmęczenia, tego ranka po 13 godzinach także. A
            sery to tłuste paskudztwo, sok z wiśni wyłącznie jako wiśniówka. Wiem, opracuję
            dietę dolora i zostanę bogatszy i sławniejszy od Kwaśniewskiego i reszty
            dietetycznych naciągaczy.
            • olga_w_ogrodzie Re: długotrwałe słuchanie 13.08.10, 10:20
              dolor napisał:

              > Mmm, dzisiaj spaghetti z cukinią i sałatka z kalafiora i
              wszelakich warzywnych
              > resztek. fasola dobra, choć wolę soczewicę.

              podłość ludzka nie ma granic.

              a penne carbonara wegetariańskie umiesz zgotować ?
              pewno nie, bo czego się po Tobie spodziewać jak Ty i śmietany, i
              jajka niet.

              /gdy się w zdaniu powtarza "i" to przecinek dozwolony jak mniemam ?/
          • ichnia Re: długotrwałe słuchanie 12.08.10, 18:02
            olga_w_ogrodzie napisała:

            > spodnie zawsze zlatywały, a teraz tkwią.
            >
            Czyli tak, jak powinno być.

            > oprócz arbuza w pomidory lecę, wodę i w zakaz zamykania się.

            O, dobre pomidorki, dobre. Potasu dużo mają. A jakie pyszne gdy sezon na nie,
            mniam! Ogórki niekaloryczne, to i też można pozakąszać.

            >
            > nie wiadomo czemu Dolor bez tych serów jeszcze żyw.
            > fasolą się objada z namiętnością czy co ?
            > Dolorze ! sok z wiśni ?!

            Dolorze, dolorze, dawaj natychmiast tę dietę-cud, coby nam olga się głodzić nie
            musiała i wstrętną beką nie stawała!
            • dolor Re: długotrwałe słuchanie 12.08.10, 18:21
              Dieta-cud to jak ci się nie chce iść do sklepu po cokolwiek do jedzenia...
              • ichnia Re: długotrwałe słuchanie 13.08.10, 07:38
                dolor napisał:

                > Dieta-cud to jak ci się nie chce iść do sklepu po cokolwiek do jedzenia...

                Co ty tu takie prowokacje wysnuwasz. Olga ma jeść, tylko dietowo, bo strachliwa
                o swą wagę jest.
                I weź tu człowieka poproś o pomoc...

              • ichnia Re: długotrwałe słuchanie 13.08.10, 07:39
                dolor napisał:

                > Dieta-cud to jak ci się nie chce iść do sklepu po cokolwiek do jedzenia...

                W moim przypadku niewykonalne. W lodówce zawsze coś jest do jedzenia (poza
                także). A gdyby się zdarzyło, że już wszystko niejadalne się stało, to nareszcie
                zaczęłabym opróżniać zamrażalnik (wypełniony po brzegi). Ha! Taka zapobiegliwa
                jestem ;P
              • olga_w_ogrodzie Re: długotrwałe słuchanie 13.08.10, 10:38
                ciekawe jak Dolor ten na imię ma.
                obstawiam, że Paweł.
                ale może być, iż Zenobiusz.
                bardzo nie chciałabym, by to Eligiusz był.
            • olga_w_ogrodzie Re: długotrwałe słuchanie 13.08.10, 10:30
              tylko bazylia mi nieco niemrawo rośnie, a suszona to nie to samo i
              trudno klimaty italiańskie zorganizować.
          • lucyna_n Re: długotrwałe słuchanie 12.08.10, 19:11
            a nawet jeżeli beka no to co?

            nic
            • olga_w_ogrodzie Re: długotrwałe słuchanie 13.08.10, 10:14
              lucyna_n napisała:

              > a nawet jeżeli beka no to co?
              >
              > nic

              ano zakłamanie.
              się narzeka, że spodnie spadają, ale miło czuć, że kości biodrowe na
              wierzchu.
              wtedy to jest coś i norma.
              a jak nie czuć, to nikt nie przekona, że nie beka, tylko jako tako
              odżywiona osoba.
              • lucyna_n Re: długotrwałe słuchanie 13.08.10, 12:03
                ech , no ja Ci nic sensownego w tym temacie nie powiem, bo jak wiesz nie mam
                pojęcia skąd się biorą te problemy z nadmiernym odchudzaniem i co właściwie
                należałoby napisać żeby było pomocne.
                Mnie się wystające kości biodrowe, żebra i kręgi w kręgosłupie wydają dość
                koszmarne. Już chyba lepsza jest umiarkowana nadwaga, zwłaszcza w pewnym wieku
                panie z kilkoma kilogramami więcej są apetyczniejsze niż takie suche chudzinki.

                To przerażające tak cale życie walczyć z tą powłoką cielesną przy każdym
                posiłku. Mnie wystarczy że sie strarzeję tak ogólnie, na resztę zmartwień
                związanych z wyglądem nie mam siły.
                • czartownica Re: długotrwałe słuchanie 13.08.10, 12:26
                  lucyna_n napisała:

                  > To przerażające tak cale życie walczyć z tą powłoką cielesną przy każdym
                  > posiłku. Mnie wystarczy że sie strarzeję tak ogólnie, na resztę zmartwień
                  > związanych z wyglądem nie mam siły.

                  to był wątek ze spostrzeżeniem radiowym
                  a zrobił się kulinarno zalotny. w mordę.

                  godzi w moją wolę ignorowania i zasypywania ziemią niedobrych spraw.

                  no ale skoro - to: znowu trzeba schudnąć. ale tak inaczej - użytkowo
                  nienawidzę sklepów, więc łatwiej mniej jeść, niż iść na zakupy
                  w głowie się poprostowało o tyle, że wyglądać nie ma już potrzeby
                  umarła w starciu ze świadomością, że nawet wygląd zwiewnej wróżki
                  nie wyrówna strat czynionych przez moją spierdoloną osobowość.

                  walka przy posiłkach się skończyła
                  jem co chcę, kiedy chcę - czasem płacę za to sadłem - czasem nie.
                  a - i piję, co chcę. chociaż na tym forum picie niedoceniane.

                  wszystko się wyjaśniło - całe cyrki z żarciem, to tylko wentyl
                  a teraz, gdy pozwalam sobie być na cały świat wkurwiona - jak ręką odjął
                  oczywiście, gdy znowu próbuję dla -
                  mamusi, kogosiów innych - ręka przydaje, piekło napychania wraca

                  więc - samotny biały wkurw - i moje życie już nigdy nie będzie bolało
                  • lucyna_n Re: długotrwałe słuchanie 13.08.10, 13:13
                    no to ja przepraszam, już mnie zewsząd wyganiają, to ja strzelam focha i idę na
                    balkon
                    • czartownica Re: długotrwałe słuchanie 13.08.10, 13:39
                      no wiesz? ja tu wywalam dokument programowy
                      czekam na pochwały i zachwyty
                      a Ty na balkon? (swoją drogą przeczytałam "bekon")
                      • lucyna_n Re: długotrwałe słuchanie 13.08.10, 14:10
                        tak po prawdzie przeczytałam i nawet pokiwałam głową ale nei wiedziałam co
                        napisać więc zdezerterowałam.
                        • czartownica Re: długotrwałe słuchanie 13.08.10, 14:20
                          a w którą stronę kiwałaś?
                          a może wciskałaś podbródek w kryzę?
                          • lucyna_n Re: długotrwałe słuchanie 13.08.10, 14:29
                            tak, nawet drugi
    • laurpi Re: długotrwałe słuchanie 12.08.10, 15:51
      posłuchałam sobie z ciekawości tej drugiej audycji, tej z cyklu Instrukcja
      obsługi..., i rzeczywiście wkurzająca. W ogóle mnie teraz wkurza to całe
      psychologizowanie, testy psychologiczne, typy osobowości i takie tam. Ja
      ostatnio zaczęłam słuchać radia też i też na jedną taką wkurzającą trafiłam, coś
      tam prowadził niepijący alkoholik. Nie pamiętam, w jakiej stacji.
      • dolor Re: długotrwałe słuchanie 12.08.10, 17:46
        laurpi napisała:

        > ostatnio zaczęłam słuchać radia też i też na jedną taką wkurzającą trafiłam, coś
        > tam prowadził niepijący alkoholik. Nie pamiętam, w jakiej stacji.

        O matko, Zbyszek jeśli mnie pamięć nie myli, który przewalał się przez całą
        radiofonię, czasem natykam się w Antyradiu, jego chyba Palikot sponsoruje, bo
        jak go słyszę, mam natychmiast ochotę chlać żeby tak nie skończyć.
        • laurpi Re: długotrwałe słuchanie 12.08.10, 18:28
          o! dokładnie to, to! TEraz mi się przypomniało, że to chyba było na antyradiu.
          Dokładnie, żeby nie skończyć jak on:)
          • bazoooka Re: długotrwałe słuchanie 13.08.10, 11:24
            > Dokładnie, żeby nie skończyć jak on:)

            nic nie pijąc do końca życia i napierdalając o tym niepiciu?
            faktycznie marny los.
        • bazoooka Re: długotrwałe słuchanie 12.08.10, 23:30
          Krzysztof Alkoholik
          (do usług)
    • ave.duce Re: długotrwałe słuchanie 12.08.10, 18:26
      Przyczyniłam się?

      :p
      • czartownica Re: długotrwałe słuchanie 12.08.10, 20:27
        do zmiany nicka
        • ave.duce Re: długotrwałe słuchanie 13.08.10, 10:56
          No to ładnie.
          Zmieniam menu ogniskowe.

          :p
    • bazoooka Re: długotrwałe słuchanie 12.08.10, 23:33
      a mnie zastanawia, że jakieś 90% słuchaczy (na oko, no dobra, na ucho) ma ochotę
      rzucić panią dobroń o ścianę... a ona dalej napierdala.
      (wiem wiem, w statystykach jestem kiepska...)

      a słuchałaś dobronocki? "instrukcja obsługi" to dopiero wstęp. tamto - to
      hardkor. zazwyczaj jak czytam / łam po nocach, akurat miałam włączone. i dopiero
      wtedy chce się rzucać. o cokolwiek. byle twarde.
      • czartownica Re: długotrwałe słuchanie 13.08.10, 10:16
        to ten ton. dobrotliwie promienny, zaropiale szczęśliwy
        nigdy nie słuchałam jej nocą. a w dzień słucham tylko dlatego
        że w pokoju brzęczy radio. w ogóle mam problem z dźwiękami -
        nic mi nie pasuje. kiedy prowadzę, to zamiast zajmować się drogą
        skaczę po falach. w domu ustanawiam strefy ciszy.
        czasem się tylko coś przyczepi. zwłaszcza coś, czego nie potrafię zanucić.

        a może - znowu pani dobroń - nie lubimy (my 90% na ucho)
        słuchać co zrobiliśmy i znowu, a potem znowu robimy źle?

        poza tym trójkowe przedpołudnia najbardziej zjadliwe w piątek
        • bazoooka Re: długotrwałe słuchanie 13.08.10, 11:25
          ton. zdecydowanie. i ilośc bzdur na minutę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka