olga_w_ogrodzie
22.10.11, 19:25
zaproszono mnie na Warsaw Fashion Weekend.
piękne ubrania, płaszcze na wieszakach, biżuteria, zegarki, kapelusze, gorsety...
można było tanio kupić stroje znanych projektantów.
sławni polscy i światowi kreatorzy mody, strojne panie i panowie,
pięknie wymalowana pani Horodyńska.
grupa modelek z długimi włosami rozpuszczonymi już skończyła pokaz, się przebrała i obserwowała modelki na wybiegu z długimi ogonami doczepionymi.
te rozpuszczone ubrane świetnie, wyglądały niczem jakieś super eleganckie vipówy.
do tego, nawet, gdy ktoś się uważał dotąd za wysoką osobę, to mu mogło to przejść, gdy stał przy nich - tak w glebę człeka wbijały wzrostem i obcasami na dodatek.
i wtedy jedna rozpuszczona skomentowała przemarz po wybiegu którejś z ogonem doczepionym :
- Ale kaczka z niej. Ale krzywulce ma. Przecież ona kompletnie nie umie chodzić, idzie jak kaczka i się buja cipa.
no i elegancja prysła.
odzyskałam wzrost.
jadąc z powrotem znaki drogowe ujrzałam chyba na wysokości Ochoty po obu drogi stronach :
czarny wykrzyknik w trójkącie żółtym z czerwoną lamówką, a pod spodem napis - " dzikie kaczki".