antchrst
05.01.13, 01:46
"Granice dobrego smaku zostały przekroczone! Heyah reklamuje się z pomocą mordercy. Już nic u nich nie kupię" - pisze zbulwersowany facebookowicz. Wszystko przez nową reklamę tej sieci, której bohaterem jest... Lenin. Czy rzeczywiście przekroczono granice? Spytaliśmy ekspertów"
Kim jest Ekspert? Czy w demokracji słowo autorytet kiepsko by brzmiało, więc lepiej dać neutralnego eksperta? Bo czym w zasadzie ma być ta demokracja jeśli ciągle są autorytety, które wiedzą lepiej.Sedzia wydający wyrok napierdala przemowe jak jakiś członek starszyzny plemienia. Nie ktoś kto ma podciągnąc czyn pod paragraf, ale mędrzec. Wsłuchuje się w słowa jakiejś psycholog jako biegłego eksperta, choć można przypuszczać, że pani magister robi w zasadzie za księdza.