Dodaj do ulubionych

Stara szkoła

03.11.13, 08:13
Jako człowiek bardzo naiwny, kiedyś wypróbowałem kilka suplementów. Ich działanie było albo żadne, albo ograniczone do chwilowego przy pierwszej dawce.

Od początku lata mam spadek energii, że ledwo powłóczyłem nogami. Jako, że wszystko kojarzę z Lowenem tak i to , tym bardziej, że w tej materii ciągle miewam różne stany i ciało systematycznie luźniejsze. Może jak się aspiruje do większej energii, trzeba też lepiej jeść, czego nie robię.

Kilka dni temu po wielu latach postawiłem na ziółko. Najbardziej znany suplement i jedyny w przyzwoitej cenie - żeń szeń. Wiedziałem, że coś będzie działać, bo jak kiedyś jako dziecko brałem to odczuwałem działanie. Ale teraz to dostałem niespodziewanego kopa. Napęd mi wzrósł czuje się dotleniony jak nigdy. Rano się budzę i mam dobry humor. Najlepsza jest jednak stara szkoła.

Może kupić sobie maść tygryska, którą dziadek smarował mi nos?
Obserwuj wątek
    • wernisy Re: Stara szkoła 03.11.13, 14:07
      Naiwność polegała też na przekonaniu, że potrzebna jest stymulacja i pobudzenie. Dlatego ludzie zestresowani ciągną do alkoholu narkotyków, żeby poczuć, że żyją, gdy już są wyjałowieni. Co jest głupotą bo to tylko dalsze wyjaławianie z energii. Jednak racja jest w takim starodawnym nudziarstwie jak nauka relaksu, joga, regeneracja. Żeń szeń właśnie ładuje energią, a nie stymuluje krótkotrwale. Nasza cywilizacja polegająca na ciągłym dostarczaniu nowych wrażeń produkuje coraz płytsze zombi. Trzeba ograniczać ilość bodźców i pozwolić organizmowi się zregenerować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka