everybody.dies
08.09.16, 13:45
Pan Obama poparł rewoltę w Syrii i opowiadał o strasznym Assadzie, który strzelał do ludu. Sądząc po tym co ten lud przyniósł Syrii przez ostatnie lata, chyba Assad głupio nie robił...
Prezeydent Filipin wytłukł bez sądu 2000 narkomanów. Obama miał mieć wizytę na Filipinach. Ale odwołał, bo prezydent z Filipin nazwał go skurwysynem. Sfochował się Obamka.
Ale gdyby pojechał nie miałby problemu przecież z podaniem ręki prezydentowi Filipin gdyż obydwaj mają krwi na łapach po czubek głowy.