dotera
06.01.20, 18:40
WYszedł z samochodu z kierowcą stary niedołężny gruby ksiądz w pełnym umundurowaniu. Miał czapę z pomponem itd. Ledwo człapał do tej Żabki.
Jak żyje nigdy nie widziałem księdza w sklepie. Przecież oni mają zawsze swoje gosposie.
I to w Żabce? Czynnej w dzień święty? Ano właśnie.. Wszedł jak do kościoła, albowiem dowiedziałem się wczoraj, że Żabka jest podpięta biznesowo pod ojca dyrektora i dlatego pewnie sprzedaje w niedziele.