Dodaj do ulubionych

Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy

22.02.12, 11:40
Wysokie Obcasy, artykuł o ChAD, a właściwie relacja córki osoby chorej, z fragmentami rozmowy z prof. Januszem Rybakowskim:

www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,11151430.html?as=1&startsz=x
Jedna strona medalu - ChAD=koszmar. Moja ocena - niesprawiedliwy artykuł. Każdy medal ma dwie strony.
Obserwuj wątek
    • hybris.aniketos Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 11:45
      Dla mnie artykuł jest po prostu ob-rzy-dli-wy. Po WO spodziewałabym się czegoś lepszego niż łzawy, tendencyjny artykulik (pomijam, że kiepsko zbudowany) godny Superaka i Faktu.
      • liberica1 Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 13:11
        Powinni nas zutylizować i nie byłoby kłopotu. Wkurwiający tekst szufladkujący chorych, wrzucających do jednego worka z wielkim napisem "odpady". Po przeczytaniu dowiedziałabym się, że każdy chadowiec to taka matka z art.
        Agao dobry wpis.
        • liberica1 Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 13:15
          Masa osób potrafi funkcjonować bardzo dobrze i nieźle sobie radząc. Niech sobie pismaki wejdą do nas na forum i poczytają to może powstanie rzetelny i sprawiedliwy obraz chadowca.
    • bokra59 Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 13:45
      ufff- też sie troche uniosłam po przeczytaniu tego.. gniota. Moja matka i córka choruja na CHAD i wiem ze przy odpowiednich lekach sprawa jest do opanowania. Fakt- ze były dość koszmarne czasy przed rozpoznaniem u matki ( dopiero po ok 20 latach od pierwszych objawów , po ostrej depresji - był szpital i własciwa diagnoza) z tym, ze ona nie przyjmuje do wiadomości ze bywaja manie- tylko depresja była dla niej czyms niepokojącym. Natomiast u córki sprawa jest o tyle dobra, ze zdaje sobie sprawe z ew. zaniedbań leczenia i przy dobrze dobranych lekach , funkcjonuje całkiem nieźle ( samokontrola duzo daje) . Powinni tez w tym artykule ktoś opisac przypadki pozytywne- czyli drugą stronę medalu - bo faktycznie ktos nieobeznany z tematem może uciec z krzykiem na hasło "mam CHAD "
      • liberica1 Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 14:02
        Dokładnie.
        • hd_vision Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 14:13
          Chad moze tez tak wygladac jak w artykule. Nie ma sie co oburzac. U mojego ojca tak wygladal. Az wrocily wszystkie emocje. Uff.......
          Teraz sa lepsze leki, ale trzeba sie leczyc. Nie spotkaliscie w zyciu takiego CHADU? W szpitalu chociazby? Nie wierze.
          • liberica1 Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 14:20
            Wiesz co jak się dowiedziałam, że to jednak chad, a nie depresja to szukając informacji trafiałam właśnie na takie art. i opisy choroby. O mało nie zwariowałam. Dopiero tutaj zobaczyłam, że chad może przebiegać całkiem inaczej niż sądziłam. Uważam, że byłby bardzo dobry pomysł żeby powstał art. o osobach, które radzą sobie całkiem znośnie i nie zrujnowały sobie życia, są dobrymi matkami, żonami, pracownikami, robią karierę itp. Może wtedy nie siedziałabym załamana rycząc nad tym jak mam przechlapane bo na pewno trafię do szpitala, zarwę studia, schrzanię dziecku dzieciństwo.
            • liberica1 Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 14:24
              Może ktoś dałby cynk WO, że są chadowcy, którzy nie łamią życia bliskim i otoczeniu. Jak się wkur... to sama do nich napiszę.


              P.S. Proszę o wybaczenie przekleństw, ale przy tak kiepskim dniu rzucam mięchem (nie przy dzieciach tongue_out ).
              • janee.yre Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 16:37
                Może napiszmy jakiś zbiorowy list do WO. Albo dużo indywidualnych, żeby WO nie pisało już takich tendencyjnych, jednostronnych artykułów.
                Czytam Wasze forum już od dawna, ale dopiero ten artykuł zdenerwował mnie na tyle, żeby odezwać się na forum.
          • bokra59 Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 14:30
            smile przecież piszę o " drugiej stronie medalu" - czyli znam te "pierwszą" też ( vide: nie leczona przez 20 lat matka) więc wiem co to MANIA przez duze M , mówie tylko że takim artykułem straszą niezorientowanych, nie wyjaśniając, że można to jakos opanować
            • liberica1 Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 14:31
              smile
            • avi_co Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 14:37
              Gazeta musi się sprzedać. Nie ma to jak sensacja!
    • avi_co Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 14:19
      Czego można się spodziewać po Wysokich Obcasach?smile))
      • liberica1 Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 14:25
        Niby tak, ale jednak w eter idzie.
        • avi_co Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 14:35
          Co to w eter nie idzie...? Nikt rozsądny nie będzie sobie tworzył obrazu choroby na podstawie artykułu w Wysokich Obcasach. Nie widzę powodu, żeby przejmować się nierozsądnymismile
          • hybris.aniketos Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 15:05
            Nie wszyscy czytają podręczniki psychologii i psychiatrii. Gazety - niemalże wszyscy.
            • avi_co Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 15:06
              Czy zawracasz sobie głowę "wszystkimi"?
              • hybris.aniketos Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 15:09
                Społeczeństwo - tak. Gdzieś żyjemy, gdzieś pracujemy i w jakimś środowisku się obracamy. Nie mam ochoty, żeby z automatu uważano mnie za potwora. Takie artykuły szkodzą.
                • avi_co Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 15:18
                  hybris.aniketos napisała:

                  > Takie artyku
                  > ły szkodzą.
                  Nic na to nie poradzisz.
    • agao_72 Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 14:35
      napisałam o drugiej stronie medalu. zobaczcie reakcje. mam dość pojemny mózg, ale lekko mi się to w nim nie mieści.

      była kotomysza wink
    • ka_an2 Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 14:38
      Jakoś nie czuję się oburzona. Że niby tendencyjny? A jaki ma być, to są wspomnienia córki, ona tak widzi chorobę. Nie rozumiem Waszego wzburzenia, czy coś w tym artykule jest nieprawdziwe? Owszem jest dużo negatywnych emocji ale tak to przecież wygląda w wielu rodzinach. Jakbym poprosiła moją M. lub moją mamę o napisanie takich wspomnień pewnie wyglądały by one podobnie.
      Warto zwrócić uwagę na to, że został poruszony w artykule temat braku pomocy dla rodzin osób chorych. Na całe województwo dolnośląskie jest tylko 1 stowarzyszenie dla rodzin. Moja musiała czekać pół roku na miejsce w grupie wsparcia. Moja mama jak poszła do psychologa do PZP to jej powiedzieli, że jak coś to mnie do szpitala a ona nie ma po co tu przychodzić skoro jest zdrowa. Ja właśnie to wyczytałam z tego artykułu. Choruje cała rodzina, dzieci, partnerzy, rodzice są pozostawienie sami sobie. I nie ma co się oburzać, że tak nas widzą.
      • avi_co Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 14:44
        ka_an2 napisała:

        > Choruje cała rodzina, dzieci, partnerzy, rodzice są
        > pozostawienie sami sobie. I nie ma co się oburzać, że tak nas widzą.
        Jestem spokojnym, depresyjnym chadowcem, który był żoną przemocowca i zdradzacza. Rozwiodłam się i nadal nie mam spokoju od przemocy mojego ex. Jak mam się do rewelacji z artykułu w GW? Różni jesteśmy, ale trudno o tym pamiętać, gdy chce się sprzedać gazetę. Sensacja przynosi kasę.
        • ka_an2 Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 14:50
          Nie będę się spierać, nie czuję się oburzona i dziwię się Waszemu oburzeniu. Dla mnie ten artykuł pokazuje, że rodziny są pozbawione wsparcia i że to jest duży problem. W naszym społeczeństwie nadal choroba psychiczna robi z człowieka przeklętego trędowatego i publiczne pośmiewisko.
          A ChAD nie ma drugiej strony medalu, w sensie tej dobrej.
          • hd_vision Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 14:55
            Zgadzam sie z przedmówczynią. Znany mi CHAD nie ma dobrej strony, ma tylko remisję jeśli się leczy kiedy jest dobrze czyli normalnie, kiedy co prawda jest naprawdę OK ale nie wiadomo kiedy nadciągnie "tormado".

            W artykule mieli wystawić laurkę? W manii jestem potworem i nie ma od tego ucieczki czy wytłumaczenia. A w depresji dbam o rodzinę? Bzdura.
            • avi_co Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 15:02
              hd_vision napisała:

              > W manii jestem potworem i nie ma od tego ucie
              > czki czy wytłumaczenia. A w depresji dbam o rodzinę? Bzdura.
              Nie miewam manii. W depresji zawsze stawiam na stole ciepły obiad i włączam pralkę z brudami. Inna rzecz, ile mnie to kosztuje wysiłku.
            • hybris.aniketos Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 15:07
              > W artykule mieli wystawić laurkę? W manii jestem potworem i nie ma od tego ucie
              > czki czy wytłumaczenia. A w depresji dbam o rodzinę? Bzdura.

              Nie czuję się potworem i nie zamierzam się biczować.
              • avi_co Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 15:18
                hybris.aniketos napisała:

                > Nie czuję się potworem i nie zamierzam się biczować.
                Jestem z Tobąsmile
          • avi_co Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 14:59
            ka_an2 napisała:

            > A ChAD nie ma drugiej strony medalu, w sensie tej dobrej.
            A drobna hipomania w związku damsko-męskim?smile
          • hybris.aniketos Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 15:04
            > W naszym społeczeństwie nadal choroba psychiczna robi z człowieka przeklętego trędowatego i publiczne pośmiewisko.

            A ten artykuł tylko to nakręca, moim zdaniem.
            • avi_co Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 15:05
              hybris.aniketos napisała:

              > A ten artykuł tylko to nakręca, moim zdaniem.
              Po to go napisano. Liczy się sprzedany nakład.
              • hybris.aniketos Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 15:11
                No to nie mydlmy sobie oczu, że jakieś objawione prawdy zawiera.
                • avi_co Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 15:19
                  Powiem więcej: jest płytki.
                  • czubata Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 15:35
                    W sumie ani słowa o tym że mam była także człowiekiem.
                    • czubata Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 15:37
                      Jak czytam takie teksty, to się zastanawiam po co mi się starać? Może właściwie lepiej byłoby się tych prochów nażreć i przestać gnębić otoczenie.
                      • avi_co Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 16:17
                        A poczemuż to blahe texty traktujesz aż tak dosłownie?
                        • czubata Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 22.02.12, 16:28
                          Bo przeczytałam w nieodpowiednim czasie.
    • drugikoniecswiata Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 23.02.12, 23:13
      Na to jest tylko jeden sposób - dostarczyć alternatywy właśnie. Od dawna chodzi mi po głowie, żeby napisać coś rzetelnego. Tekst, który pokazywałby całe spektrum, z głównym przekazem pt. każdy choruje inaczej - że jest zarówno total rozpierdol jak i success stories. Tylko tak się zawsze zastanawiam - ile osób zgodziłoby się opowiedzieć swoją historię? A - a podpisać się imieniem i nazwiskiem? A pokazać twarz?
      • waters123456 Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 25.02.12, 18:05
        Hej,
        Nie bulwersujcie sie tak tym artykułem. Widzę, ze temat już zamknięty, ale ja przeczytałam dopiero teraz i chcę wrzucić swoje 3 grosze. Myslę, że przebieg Chad u każdego, to osobna księga, historia. Ja w tym artykule widzę tak 50% mojej manii. Wprawdzie taką destrukcyjna m. przechodziłam tylko jeden raz, ale spierdo.... prawie wszystko w swoim życiu. Skłócona rodzina, dziecko niesznujace, kpiące, unikajace dziadków - czyli moich rodziców, którzy w trakcie mojem manii, uwierzyli we wszystko co opowiadałam o swojej rodzinie. Z męża zrobiłam "psychopatę", z syna "gnojka, którego mam w dupie" bo smie mi sie przeciwstawiać, a ja przecież chcę wszystko, co najlepsze dla niego.
        Chad potrafi być naprawdę ochydny. Nieleczony potrafi zniszczyć wszystko, co w zyciu najważniejsze.
        W tym artykule chad pokazany jest od strony nastoletnich dzieci, na które spadło nieszczęście choroby ich matki. Każdy ma prawo do subiektywnego odbioru, oceny, tego co go w życiu spotyka, a nie jest zawinione przez niego. Ta córka wg. mnie b. obiektywnie przedstawia chorobę swojej mamy.
        Po prostu my rodzice wyciagnijmy wnioski i w chwili, gdy jesteśmy stabilni, zróbmy wszystko, zeby nie dopuscic do takich historii, jak ta opisana w WO.
        pozdrawiam wszystkich serdecznie,
        • czubata Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 25.02.12, 23:53
          Eeee tam. Ja jestem chadową córką i chadową siostrą. Chad potrafi być ohydny, ale życie człowieka nie składa się tylko z chad. Ostatnie czytuję bloga córki która ma matkę z chad typu I, ale pierwsze co napisała to to iż jej matka była jej najlepszą przyjaciółką. Dlatego nie lubię takich dramatycznych opisów skupiających się na chorobie tylko, a nie na człowieku i jego przypadku.
        • 39.a Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 26.02.12, 00:29
          Jasne, ChAD ma różne oblicza, siebie w pseudoartykule nie widzę...

          Czy jesli napiszę obiegowe "Jeśli panna ma zero w głowie, to zostaje dziennikarką" - to prawda czy fałsz?
          • caray Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 01.03.12, 00:07
            Mnie artykuł trochę podłamał. Moim zdaniem buduje nietolerancję. Mały cytat: "jak zaufać komuś, kto miewa halucynacje, wszędzie wietrzy spisek, kradnie, oszukuje, manipuluje, kłamie, jest agresywny, traci świadomość, a potem tygodniami nie wstaje z łóżka pogrążony w szponach depresji?" Czyli wynika z niego, że jak jestem chadowcem, to nie mogę być dobrym partnerem/przyjacielem/pracownikiem. Tak ja to odczytuję.
    • majagor Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 26.02.12, 13:11
      ChAD różnie może wyglądać, ChAD różne przebiegi ma.
      W powyższej pisaninie zostało przedstawione tylko jedno oblicze choroby. Szkoda, że nawet w podsumowaniu nie napisano, iż nie zawsze tak właśnie to wygląda. No ale to tylko "Wysokie Obcasy"...

      Ale nie oburzałabym się, nie krzyczałabym, że artykuł to jedna wielka bzdura. Bo wielką bzdurą to on nie jest. On przedstawia tylko historię pewnej osoby, u której tak właśnie ChAD wygląda.
      Momentami przypominało mi to pisanie troszkę ChAD mojej Mamy. Z tym, że ja dodatkowo ojca miałam, który [w chwilach słabości Mamy] dbał abym miała co jeść, abym do szkoły chodziła itd. Miałam tez babcie, ciocię, które czasami po prostu zabierały mnie z domu, bym wszystkiego widzieć nie musiała. No i Mama się leczyła, chciała się leczyć, nie porzucała leczenia, ojciec wspierał Ją w tym leczeniu - co zaowocowało długoletnią remisją i powrotem do normalnego życia rodzinnego.
      Więc wiem, że ChAD może być straszny, straszny także dla rodziny, wiem także, że odpowiednio leczony ChAD można "złagodzić", ustabilizować, no i jestem świadoma, że nie u każdego chorego występuje taka "ostra" postać choroby.

      Ktoś tu proponował, aby napisać artykuł na podstawie forum, że wtedy to będzie adekwatne, prawdziwe. Zupełnie się z tym nie zgodzę. Bo wiem, iż jest wiele osób chorych, które nawet komputera obsłużyć nie potrafią, których nie stać na Internet, które forum nie znają lub po prostu pisać tu nie chcą.
      • drugikoniecswiata Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 27.02.12, 01:05
        jeśli "ktoś" było do mnie - to źle zrozumiałaś. nie miałam na myśli przedstawienia forum jako reprezentatywnej populacji chadowców, tylko wybranie spośród forumowych historii paru - różnorodnych. od success story przez jakoś tam aż do lepiej nie mówić. pokazania różnorodności właśnie, tego, co indywidualne. tylko, że to wymaga odsłonięcia się. i na pytanie, kto gotów, jakoś nie widzę lasu rąk...
        • 39.a Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 27.02.12, 02:00
          Bo wielu z nas ma w sobie maniakalnego pisarza i myśli, że to jego artykuł/książka powali świat na kolana... Po co więc komuś dostarczać materiału do jego dzieła. Brutalnie, ale szczerze. W łaski trzeba się też w możliwie najuczciwszy sposób wkraść. Las rąk był w szkole i osobiście mam uczulenie... - to tylko mój punkt leżenia
        • majagor Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 27.02.12, 07:12
          Nie, nie.
          Odnosiłam się do tej wypowiedzi.

          liberica1 napisała:

          > Masa osób potrafi funkcjonować bardzo dobrze i nieźle sobie radząc. Niech sobie
          > pismaki wejdą do nas na forum i poczytają to może powstanie rzetelny i sprawi
          > edliwy obraz chadowca.

          Przepraszam za nieścisłość.

          P.S. Moja Mama była często "chętną" do opowiadania, przedstawiania swojej historii chorobowej - nie tylko tej ChADowej, także nowotworowej. Nawet odważyła się pokazać w TV.
        • awanturka Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 27.02.12, 11:42
          nie ma możliwości ukazania historii "różnorodnych"
          wszystkie historie tutaj będą podobne

          widzisz tu osobę, która od 30 lat jest w zakładzie dla osób chorych psychicznie?
          albo osobę, która współżyła w manii z kim popadnie i ma z tego HiV i trójkę dzieci z nieznanych ojców?

          widzisz osobę, która z powodu CHAD straciła pracę, nie była w stanie starać się o rentę i pomoc społeczną a nie było nikogo kto by jej to załatwił - a teraz chodzi i wygrzebuje jedzenie po śmietnikach?

          a widzisz tu osobę, która po kolejnej próbie samobójczej ma uszkodzenie mózgu i znajduje się w półśpiączce lub po uszkodzeniu kręgosłupa jeździ na wóżku inwalidzkim?

          Piszacy tutaj to bardzo, mimo pewnych różnic grupa bardzowąska i bardzo jednorodna.

          Tu piszą sami szczęściarze.

          - o stosunkowo łagodnym przebiegu choroby
          - mający świadomość choroby i jakąś tam o niej wiedzę niej
          - będący pod stałą opieką lekarza i przyjmujący leki
          - mający jakichś bliskich, których obchodzi ich los
          - mający jakieś źródła utrzymania (lub bliskich, którzy ich utrzymują)
          - itd.

          czy jest tu ktoś, kto się w to nie wpisuje?

          - parę historii z tego forum da obraz choroby u bardzo wąskiej grupy
          i będzie zafałszowywać prawdę (tak jak prawdę zafałszował przykład podany w artykule)
          • hybris.aniketos Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 27.02.12, 11:48
            Jakoś nie podoba mi się ten ton. "Macie za dobrze, więc g**no wiecie." Proszę. Nie unieważniaj czyichś (i w sumie też swoich) przeżyć.
            • awanturka Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 27.02.12, 12:54
              Nie unieważniam.

              i nie pomniejszam niczyjego cierpienia
              zwróć uwagę, że siebie też zaliczam do grupy "szczęściarzy"
              więc gdybym umniejszała czyjeś cierpienie - umniejszałabym też swoje własne
              Przepraszam, jeżeli napisałam to tak - że można było tak to odebrać

              A to co pisze bierze się stąd, że dużo się w życiu napatrzyłam...

              Sprzeciwiam się zdaniu, że na forum są "rózne przypadki"
              których opisanie ukaże jakąś prawdę o chorobie
              (zresztą może nadinterpretuję Wasze posty)

              tak naprawdę my wszyscy to ten sam przypadek
              i to raczej dość szczególny (patrz - to co wypunktowałam)
          • 39.a Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 27.02.12, 16:48
            awanturka napisała:

            > Tu piszą sami szczęściarze.
            >
            > - o stosunkowo łagodnym przebiegu choroby
            > - mający świadomość choroby i jakąś tam o niej wiedzę niej
            > - będący pod stałą opieką lekarza i przyjmujący leki
            > - mający jakichś bliskich, których obchodzi ich los
            > - mający jakieś źródła utrzymania (lub bliskich, którzy ich utrzymują)
            > - itd.
            >
            > czy jest tu ktoś, kto się w to nie wpisuje?


            Niestety, ale masz 99 coma 9 racji.
          • waters123456 Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 27.02.12, 20:02
            Faktycznie, nie ma mozliwości ukazania wszystkich historii życiowych ludzi chorych na chad.
            Tak jak nie ma możliwości przedstawienia cierpienia wszystkich ludzi, którzy chorują np. na chorobę nowotworową, albo innego syfa w stylu chorób autoimmunologicznych, takiego np tocznia rumieniowatego itp.
            Osoba chora na CHAd, zamknięta w zakładzie, bezdomny chadowiec chodzący po śmietnikach , czy nieudany samobójca w stanie śpiączki - oni pogodzili się z własnym losem, może są go nieświadomi, może wegetują jak roślinki - nie mają świadomości swojej choroby i wystarcza im zaspokojenie podstawowych potrzeb. Wiem, że to wszystko MOŻE, ale tak naprawdę my myślimy i postrzegamy świat, nasze życie, nasze istnienie, nasz ból istnienia tylko i wyłącznie z własnej perspektywy. Tak egoistycznie. Dlaczego ja musze tak cierpieć !!!, dlaczego depresja wraca i wraca. Wszyscy ludzie na świecie mają problemy, zły nastrój, ale wolni są od obawy, że widmo depresji ich dopadnie znienacka. Dla nich zły humor = depresja.
            Każdy człowiek to tak naprawdę egoista, myślący swoimi kategoriami, a my jesteśmy naznaczeni tym F.31, wszystkie nastroje w nawrocie choroby przeżywamy tysiąckroć silniej niż przeciętny ludź.
            Czy jesteśmy szczęściarzmi pisząc tu?
            Może tak, może nie.
            Ci bardzo chorzy są nieświadomi tych wszystkich możliwości, więc to ich nienieuszczęsliwia. Tak jak głodujace dzieci w Afryce nie znają smaku marsa, coca-coli, frytek, więc nie tęsknią za nimi. A my zanmy smak "normalności" choćby taki przeczytany w książkach i ciągle obserwujemy siebie, czy to może już depresjia, może mania, a może stan mieszany. I wg. mnie ta czujność nas strasznie paraliżuje.
            Każdy przypadek CHAD, czy lekki, czy ciężki to jednak tragedia dla chorujacego.
            Lepiej być zdrowym i bogatym przecież smile
            • waters123456 Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 27.02.12, 20:13
              A tak wogóle, czy ktoś z nas chciałby być na miejscu bezdomnego, wegetującej roślinki czy ubezwłasnowolninego w zakładzie?
              Chyba nikt.
              Naprawdę ciężko porównywać swoje życie do...
              Czujemy zycie najbardziej z własnej perspektywy i po prostu chcemy być zdrowi, nieprawdaż?
            • awanturka Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 27.02.12, 21:04
              waters123456 napisała:
              > Ci bardzo chorzy są nieświadomi tych wszystkich możliwości, więc to ich nienieuszczęsliwia.

              jak to nie są??
              czemu nie są??

              leki do tego stopnia nie otumaniają, żeby nie wiedzieć..
              • waters123456 Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 28.02.12, 08:15
                Pisząc o nieswiadomości - miałam na mysli internet, fora, kopalnie wiedzy w internecie i takie tam...
                Wczoraj wieczorem miałam dziwny nastrój.

                Ja to jestem "beznadziejnym przypadkiem".
                Głupio tak, ale pocieszam się, że inni mają gorzej, lekajac sie panicznie wszystkiego...
                • awanturka Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 28.02.12, 14:02
                  Wiem, że może być ciężko i to, że inni mają gorzej to marna pociecha.

                  Ale może warto mimo wszysko zdawać sobie z tego sprawę.

                  Jak zaczynam wpadać w rozpacz z powodu tego co CHAD mi zabrała
                  to ta świadomość mnie trochę otrzeźwia i doprowadza do pionu.


    • awanturka Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 26.02.12, 13:53
      Artykuł pokazuje sytuację dość dramatyczną
      (znam dużo dramatyczniejsze)

      Oczywiście nie każdy CHAD nie tak wygląda.
      Nie zaznaczono tego wystarczająco wyraźnie w artykule.

      Prof. Rybakowski mnie zdenerwował.

      Niezależnie od sprawy jaką komentuje
      w kółko powtarza podstawowe informacje o CHAD
      (które można przeczytać gdziekolwiek)

      a nie odnosi się do konkretnego przypadku
      (to była ta konkretna chora i ta konkretna rodzina
      a nie jakiś uśredniony i uogólniony przypadek!)

      taki artykuł może zrobić wiele zła, to oczywiste

      ale artykuły hurra - optymistyczne robią go conajmniej tyle samo

      Przykład artykułu (autentyczny)

      młoda dziewczyna,
      opisane stany depresyjne
      (jak na CHAD - bardzo płyciutkie)

      stany hipomaniakalne
      (taka sama uwaga jak poprzednio)

      potem spotkanie "wspaniałego lekarza"
      terapia z "wspaniałym psychologiem"

      zrozumienie ze strony rodziny i przyjaciół
      oraz wspaniałe, nowoczene leki
      (bez żadnych śkutków ubocznych!)

      doprowadzają do stanu równowagi

      dziewczyna kończy studia
      znajduje swietną pracę gdzie radzi sobie znakomicie
      poznaje wspaniałego chłopaka itd..

      a jak zdarzają się jej gorsze dni
      to rozmawia z pscychologiem
      lub idzie nawet na dwa tydzień - dwa do szpitala
      przypominającego dobre sanatorium
      i wszystko wraca do normy

      happy end

      żadnej zmianki o tym, że CHAD bywa bardzo ciężką chorobą
      (tak samo jak w artykule w WO żadnej wzmianki o tym, że CHAD miewa lżejszy przebieg)

      a skutki takich hurra-optymistycznych artykułów

      źle się czujesz - to Twoja wina, nie stosujesz się do zaleceń lekarza - napewno nie bierzesz leków! (przecież w artykule napisano, że jak się stosuje leki to się prowadzi normalne życie!)

      skarżysz się na skutki uboczne leków - przesadzasz!
      (dzisiejsze, nowoczesne leki nie dają przecież skutków ubocznych - tak napisano!)

      zawalasz rok na studiach - twoja wina a nie wynik choroby
      (w artykule, napisano...)

      nie dajesz rady w pracy, tracisz pracę, idziesz na rentę - Twoja wina
      (w artykule napisano...)

      Generalnie _

      Nie możesz czuć się źle i z powodu choroby mieć problemy w zyciu
      bo teza hurra- optymistycznego artykułu jest taka:

      STOSOWANIE SIĘ DO ZALECEŃ LEKARZA i REGULARNE STOSOWANIE NOWOCZESNYCH SKUTECZNYCH LEKÓW POZWALA CHORYM WIEŚĆ NORMALNE, SZCZĘŚLIWE ŻYCIE

      więc jak czyjaś choroba przebiega ciężej
      to to nie wina choroby tylko jego własna wina

      wiele razy to słyszałam od mojej siostry...
      (a ile osób z mojego otoczenia tak sobie mysli po cichu...)



      • sandro4 Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 27.02.12, 13:04
        Wiecie a ja powiem tak: wielu ludzi traci prace,ma konflikty w rodzinie,nie dba o dzieci i tak dalej,a chadu nie ma. Więc ? Może to też kwestia charakteru, bo przecież jeśli ktoś przed zachorowaniem był nieporadny życiowo to takim nieporadnym nadal będzie jako chory i nie będzie chciał wierzyć że leki mu pomogą terapie o samokontroli nie wspomnę bo tak naprawdę nie miał jej już wcześniej, a jeśli wcześniej wiedział po co wstaje, że jest ważnym trybikiem maszyny to po okresie zawirowania związanego z wystąpieniem choroby będzie wiedział do czego leki i terapie mają go doprowadzić.
        Co do tego artykułu to myślę, że tematu jak rzeka nie można opisywać jednym artykułem , ale przynajmniej całą serią, która pokaże szerzej wszystkie problemy z jakimi muszą się borykać bliscy chorych , ale i przede wszystkim sami chorzy.
        Faktem jest że ten artykuł straszy, i odstrasza od osób chorych. Przedstawia jako zupełnie nieporadnych uzależnionych od leków maniaków.
        A może by tak rzetelny program w telewizji z kompetentnymi fachowcami, chorymi i ich rodzinami tak jak to robi BBC w Anglii.
        • awanturka Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 27.02.12, 13:58
          Co do Twoich wątpliwości to są stosowne dane statystyczne, które wyjaśniają sprawę.
          Co do reszty - masz rację, to było jeden przypadek i jeszcze bez stosownego komentarza.
          Powinno się rzeczywiście w jakimś rzetelnym programie przedstawić bardzo różne przypadki

          (od tych - "diabeł nie taki straszny jak go malują", do tych - "diabeł straszniejszy niż go malują")

          oraz przedstawić rzetelne dane statystyczne

          problem w tym, że dziennikarze piszą artykuły i robią wywiady
          mające uwiarygodnić z góry przyjętą tezę
          to nieprofesjonalne - ale tak to własnie wygląda

          daleko im do standardów BBC
          • liberica1 Re: Artykuł, ChAD, Wysokie Obcasy 28.02.12, 14:33
            Mnie się bardzo podobał dokument zrobiony przez tego angielskiego komika chorującego na chad. Stephen Fry o ile się nie mylę. Film jest na YT.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka