Dodaj do ulubionych

prośba......i to wielka

16.06.08, 12:06
Kochani, długo mnie tu nie było, nie wiem, czy mnie jeszcze
pamiętacie....
Oczywiście mam CHAD, oczywiście moje życie to niebo i piekło na
przemian, jeśli chcecie, mogę o sobie napisać więcej.
A teraz prośba.
Piszę(z jeszcze jedną osobą z tego forum) książkę o CHAD. Czy mogę
cytować wyrywki z tego, co tu piszecie? Podpisane waszymi nickami.
Bardzo mi na tym zależy, bez tego moja książka będzie niepełna i bez
sensu.
Buziaki dla Was wszystkich,
Ola
Obserwuj wątek
      • i_am_the_army Re: prośba......i to wielka 16.06.08, 13:25
        Armia się melduje
        Armia pozwala

        PS. Ja kiedyś coś na maila do Ciebie pisałam, czy mi się coś pokiełbasiło?
        Hmmm... w każdym razie jeśli mi się nie pokiełbasiło to oczywiście zezwalam
        tylko na cytowanie tego co napisałam na forum, a nie tego, co napisałam w mailu...

        Yo
      • poetkam Re: prośba......i to wielka 16.06.08, 13:39
        > poetkam.......
        > Zależy mi na tym, co piszecie.

        Czuję się zaszczycona, dziękuję... Ale jednocześnie jest mi głupio,
        że wyróżniłaś konkretne osoby, komuś może być przykro, prawda?
        Dawno Cię tu nie było... 2006r.? Załóż sobie wizytówkę- będziesz
        bardziej wiarygodna.

        W sumie dobry pomysł...
        Trochę się zastanawiam, ale...Co mi tam, wykorzystuj.
        smile))))))))
        • veritas8 Re: prośba......i to wielka 16.06.08, 13:43
          To nie jest tak, że kogoś wybrałam, naprawdę, po prostu z Wami chyba
          nadaję na jednej fali, dlatego odruchowo napisałam. Przecież to
          oczywiste, że ważne są dla mnie głosy wszystkich.
          No i, do cholery, jak się zakłada wizytówkę? Jestem dyletantką i
          oślicą.
          O.
          • i_am_the_army Re: prośba......i to wielka 16.06.08, 13:51
            najpierw wejdź w ustawienia na swojej stronie (obok "wyloguj się")
            potem masz po prawej stronie: "Twoja wizytówka: Zobacz lub Edytuj"
            no i do roboty wink

            ja se kurna nie mogę pikczera załączyć <wściekły> - znów, zawsze mam z tym problem
          • poetkam Re: prośba......i to wielka 16.06.08, 14:17
            naprawdę, po prostu z Wami chyba
            > nadaję na jednej fali, dlatego odruchowo napisałam


            Okey, w porządku. W każdym razie miło mi bardzo smile
            Armia napisała Ci, jak się zakłada wizytówkę, więc do dzieła.
            P.S. Czy można wiedzieć, kto jeszcze z Tobą pisze tę książkę o ChAD-
            zie?
      • i_am_the_army Re: prośba......i to wielka 16.06.08, 17:16
        w edycji wizytówki na samym dole masz dodaj zdjęcie...
        tylko że pewnie trochę się namęczysz zanim Ci się wgra ono na serwer, ja to
        przerabiam za każdym razem, do skutku trzeba wgrywać od nowa uncertain
        powodzenia...
        a wizytówka bogata, bogata wink z taką to Ty jesteś chyba jedna z
        najwiarygodniejszych na tym forum wink
      • veritas8 do skrw 16.06.08, 15:25
        Dzięki za odzewsmile
        Chodzi mi o właśnie, co tutaj piszemy, przecież co tu dodać, co tu
        ująć...wolę teksty pisane na gorąco, niż jakieś zimne elaboraty.
        Interesują mnie emocje...Sama o sobie też tak będę pisać.
        Piszcie, piszcie, piszcie.....jesteście niezwykli. I to nie jest
        jakieś przypochlebianie się, naprawdę tak myślę. Tworzymy coś w
        rodzaju elitarnego klubu, do którego nie ma dostępu byle kto.
        Jesteśmy w jakiś sposób nobilitowani. Dzielni, wrażliwi i wyjątkowi.
        Creme de la creme...
        Nikt nie czuje tak jak my.
        Piekło i niebo.
        Dar i przekleństwo.
        Przeplatanka.
        Kalejdoskop...
        • bosa_mysz elitarny klub??? 16.06.08, 21:23
          veritas8 napisała:

          > Piszcie, piszcie, piszcie.....jesteście niezwykli. I to nie jest
          > jakieś przypochlebianie się, naprawdę tak myślę. Tworzymy coś w
          > rodzaju elitarnego klubu, do którego nie ma dostępu byle kto.
          > Jesteśmy w jakiś sposób nobilitowani. Dzielni, wrażliwi i
          wyjątkowi.

          > Nikt nie czuje tak jak my.
          > Piekło i niebo.
          > Dar i przekleństwo.
          > Przeplatanka.
          > Kalejdoskop...

          to ja się chcę wypisać z tego elitarnego klubu. i to szybko! czy ty
          na górce przypadkiem nie jesteś? możecie mnie zakrzyczeć pojedynczo
          i zbiorowo, ale dla mnie chad to nie jest żaden elitarny klub! to
          przekleństwo z którym mogę się co najwyżej pogodzić. nobilitowani?
          do czego?! do cierpienia? wrażliwi? owszem, aż za! wyjątkowi? nie!
          każdy z nas jest wyjątkowy jako człowiek, jako jednostka, osoba. ale
          na pewno nie dlatego, ze ma chad, tylko dlatego, że jestetśmy
          ludźmi! równie dobrze można by powiedzieć, że wyjątkowi są ci co
          chorują na nowotwór prostaty, odme opłucnową albo wzw! oni się
          raczej z tobą nie zgodzą. piekło-niebo? miła zabawa z dzieciństwa. a
          ja chcę ZIEMIĘ! tym którzy nie czują się tak jak my serdecznie
          zazdroszczę.
          • i_am_the_army Re: elitarny klub??? 16.06.08, 22:01
            w sumie to mi to Myszo z ust... a raczej spod palców wyjęłaś

            Veritas nie musi być w górce, żeby tak myśleć, zazdroszczę takiego myślenia, bo
            dla mnie "klub ChADu" to syf nad syfami, jak każda choroba.
            gdzieś tam rozumiem, że można o tym myśleć jak o "elitarnym klubie" ale wtedy ja
            to postrzegam wyłącznie jako chwilową chęć poprawy sobie samopoczucia i nadania
            pozytywnej wartości czemuś, co samo z siebie nie może jej mieć, skoro jest
            chorobą, a więc jest czymś na wskroś negatywnym...
            rozumiem, że można znajdować plusy nawet w nieszczęściu.
            w takim sensie to rozumiem.

            ja jednak tak nie umiem.
            choroba to syf.
            JA CHCĘ BYĆ K**** ZDROWA (sorry za Capsa, ale jestem ogólnie już na skraju
            wytrzymałości)
            • bosa_mysz Re: elitarny klub??? 16.06.08, 22:50
              masz racje, nie musi być na górce. ale odnoszę wrażenie, że jaby
              była w dołku toby tak tej choroby nie nazywała. punkt widzenia
              zalezy od punktu siedzenia. może faktycznie to jakaś metoda udawać,
              że fajnym jest to co totalnie rozpieprza życie?

              mnie moja choroba odebrała prawie wszystko. zostali mi z przeszłości
              tylko przyjaciele ( na szczęście!). a reszta? co z tego, ze mam "iq
              dużo powyżej średniej i spokojnie mogła by pani skończyć studia"
              skoro od 5-u lat nie mogę skończyć 1-go roku! co z tego, skoro moja
              pamięć jest w rozsypce, nie mam wspomnień, wiedza wycieka. nie piszę
              juz opowiadań. nie haftuję. nie lubie być już wśród ludzi. nie wiem
              co to norma - zachorowałam jak miałam 19 lat! i boje się, że chad
              zniszczyło moje marzenia - że nie będę nigdy mieć męża i dzieci, że
              nie skończę studiów. już wiem, ze nie będę dr ani profesorem, że nie
              poprowadzę żadnego wykładu. nawet marzyć już mi się nie chce.

              i dlatego wkurza mnie takie "paplanie" o tym jakie to wyjątkowe,
              elitarne mieć chad. ja poprosze swoje szare nudne życie spowrotem.
              dokładnie takie jak było. od zaraz.
          • skwr2 Re: elitarny klub??? 18.06.08, 11:43
            bosa_mysz napisała:

            > ja chcę ZIEMIĘ!
            Kiedy na niej staniesz, znaczy będziesz zdrowa.smile
            Moja psych bierze pod uwagę zmiejszenie dawki litu. Czasem lekarze
            usiluję wyleczyć z życia.smile
            > tym którzy nie czują się tak jak my serdecznie
            > zazdroszczę.
            Hola, hola! Mamy swoje niezbywalne zabawki. Bo chociażby takie
            gołębie...Zdrowi też je mają, zresztą całkiem podobne.
    • veritas8 Re: prośba......i to wielka 16.06.08, 15:13
      Będę u Was szukała takich fragmentów, gdzie mówicie, jak widzicie
      siebie, potrzebuję takiej kwintesencji w kilku zdaniach...
      Czasami są to takie niesamowite, przejmujące do głębi wizytówki.
      Dobrze, że jesteście.
    • kotomysza leżę i kwiczę 17.06.08, 08:58
      tak w zasadzie to mnie ten elitarny klub świrów rozbawił.

      ja tam wolę inne elity.

      bez CHAD zapewne bym też potrafiła rysować, pisać i robić biżuty.
      może by mnie mniej nosiło i bym nie zapewniała sobie oraz swoim
      bliskim tylu niekonwencjonalnych rozrywek. czasami mam dość
      tego "dobrodziejstwa".

      ja tam niewiele pomogę, bo się w zasadzie nie udzielam. wolę robić
      kolczyki wink i malować. ale jak coś znajdziesz ciekawego to
      proszzzzz.
        • obecna_xyz POŻEGNANIE 17.06.08, 09:43
          NIE ŻYCZĘ SOBIE BYĆ GDZIEKOLWIEK CYTOWANA.ODEMNIE WARA.
          Kto cię upoważnił do upubliczniana naszego najgłębszego bólu i
          cierpienia; do zrobienia taniej sensacji z naszego nieszczęśliwego
          życia.
          Udział w tutejszym forum- jak dotąd DYSKRETNYM- uważałam zawsze za
          wspomożenie w mojej odpychającej chorobie.
          Robiłam tu wyznania i spowiedzi,o których nawet mój lekarz i mąż nie
          słyszeli.
          I to miałby być materiał na...książkę? jakiego niby rodzaju???
          Nie rozumiem entuzjazmu forumowiczek, by znaleźć się w tej rzekomo
          życzliwej publikacji.
          Bosa Mysz oceniła sceptycznie ten cały temat- i słusznie, pojawiły
          się też inne wypowiedzi powątpiewające w taką ocenę sytuacji i
          naszego stanu.
          Jestem poważnie zaniepokojona twoim słowotokiem, chorobliwym
          entuzjazmem, nierealistycznymi planami, poczuciem siły i
          wyjątkowości (wizytówka). Mania ma to do siebie,że chory NIGDY nie
          jest samokrytyczny: uważa,że ma misję do spełnienia. Często są to
          misje religijne (zna je wielu); inni mają misję- ogłosić światu
          cudowność cierpienia na chorobę afektywną dwubiegunową.
          To, że czujesz się wyróżniona chorobą psychiczną i wszystkich w to
          włączasz to też znamienne. Myślę, że powinnaś poradzić się swojego
          lekarza psychiatry nim twój stan będzie predystynował cię do
          leczenia zamkniętego.
          UPRZEJMIE PROSZĘ NIE ODPOWIADAĆ NA MÓJ POST, NIE USTOSUNKOWYWAĆ SIĘ
          DO NIEGO I W OGÓLE WYŁĄCZYĆ MOJĄ OSOBĘ Z TEJ DYSKUSJI.
          No i malutka uwaga na koniec: czy może nasze próby samobójcze to też
          signum jakiejś zaczarowanej rzeczywistości.
          P.S. Po tej całej aferze nie będę się już wypowiadała i zwierzała na
          forum w obawie o przeciek najskrytszych informacji. A szkoda, bo
          czułam się tu dotąd jak wśród przyjaciół i towarzyszy niedoli.
          Rezygnuję z czynnego (pisanie) i biernego (czytanie) udziału w
          forum.To pa-niestety.Pozdrawiam wszystkich starych przyjaciół.
          • veritas8 Czuję się, jak bym dostała w mordę.... 17.06.08, 10:01

            Cholera, ja po prostu chciałam powiedzieć, że tu piszą mądrzy, fajni
            ludzie, bez których nie dałabym sobie rady.
            Zjechaliście mnie, ok, ale ja naprawdę chcę dobrze.
            Czasami padają tu słowa, które powinny iść gdzieś dalej, czasem
            dzieje się tu coś bardzo ważnego. Chciałam to poprostu na światło
            dzienne wyciągnąć to źle?
            Piszę tę książkę z Lolinką, ona pozwoliła mi wykorzystać teksty ze
            swojego bloga.....

            Over, over....
            • veritas8 Re: Czuję się, jak bym dostała w mordę.... 17.06.08, 10:13
              Więc jeśli wsadziłąm kij w mrowisko, to powiedzcie mi po prostu kogo
              mogę, a kogo nie mogę cytować. Żeby potem nie było zamieszania, ja
              naprawdę nikogo nie chc e urazić.
              Przecież jesteście dla mnie ważni, tu poznałam na przykład Lolinkę,
              która stała się dla mnie ważną osobą.
              Nadajemy na tej samej fali, to niesamowite.
              Dlatego ciągle tu wracam i szukam, dlatego zwróciłam się do
              Was....co w tym złego?
            • maciusiko Re: Czuję się, jak bym dostała w mordę.... 17.06.08, 10:16
              Veritas - daj spokój i nie bierz tak do siebie smile Sama wiesz jak tu jest - jeden
              pisze w górce, inny w drażliwym i jak to mówi mój psychia - gniewnym - dole...
              Stąd się biorą czasem i słowa, które kiedy indziej wcale by nie padły... Jak
              zauważyłam - jeden na drugiego czasem naskoczy, żeby nie powiedzieć wydrze
              trochę mordę, ale później jest ok.
              Pozdrawiam Cię smile

            • bosa_mysz Re: Czuję się, jak bym dostała w mordę.... 17.06.08, 10:20
              jak napisała już-nie-obecna_xyz (mam nadzieję, ze jednak wróci)
              twoje zachowanie jest niepokojące i może budzić nieufność. jak dla
              mnie to możesz korzystać z moich wypowiedzi, co prawda chciałabym
              móc to przeczytać PRZED upublicznieniem. mnie jest po prostu
              wszystko jedno. liczę się z tym, że na to forum może wejść każdy i
              przeczytać nasze teksty. dziennikarze tyż się zdarzali z tego co
              pamiętam.

              obecnej_xyz chodziło o upublicznianie.

              wkurwia jak mi ktoś mówi, że chad to jest takie faaajneee. jak
              słysze coś takiego to mam wrażenie że ten ktoś kompletnie NIE ZNA
              tej choroby, nie wie ile ona zadaje bólu i cierpienia. za każdą
              górkę trzeba zapłacić. każdy dołek spycha nas na skraj przepaści.

              JEŚLI TA KSIĄŻKA MA DOTYCZYĆ TYLKO TEGO, JAKIE FAJNE I WYJĄTKOWE
              JEST CHAD TO JA SIĘ NIE ZGADZAM NA MOJĄ W NIEJ OBECNOŚĆ.
              JAKĄKOLWIEK! (sorry za capsa ale nie wiem jak inaczej bardzo
              stanowczo podkreślić moją wypowiedź!).
              • veritas8 do myszy. 17.06.08, 10:27
                Muszę bardziej panować nad słowami. Przepraszam.
                Wcale nie jest fajnie i wcale nie o tym chcę pisać.To ma być po
                prostu mocne, obiektywne i z samego źródła, dlatego mówię o Was.
            • anetta1773 Re: Czuję się, jak bym dostała w mordę.... 20.06.08, 06:41
              veritas8 napisała:

              >
              > Cholera, ja po prostu chciałam powiedzieć, że tu piszą mądrzy, fajni
              > ludzie, bez których nie dałabym sobie rady.
              > Zjechaliście mnie, ok, ale ja naprawdę chcę dobrze.
              > Czasami padają tu słowa, które powinny iść gdzieś dalej, czasem
              > dzieje się tu coś bardzo ważnego. Chciałam to poprostu na światło
              > dzienne wyciągnąć to źle?
              > Piszę tę książkę z Lolinką, ona pozwoliła mi wykorzystać teksty ze
              > swojego bloga.....
              >
              > Over, over....
              Cieszę się,że jesteś z Warszawy - ja też.Chętnie się z Tobą skontaktuję i
              udostępnię Ci moje zapiski (prowadziłam okresowo dziennik-pamiętnik).Nie było
              wtedy w Polsce internetu więc nie miałam bloga,zresztą krępowałoby mnie bardzo
              opisywanie moich intymnych przeżyć na forum publicznym.Teraz po wielu latach od
              pewnych zdarzeń mogę swoje przeżycia ujawnić.Mam też trochę swoich wierszy -
              może Ci się do czegoś przydadzą...
          • i_am_the_army Re: ?? 17.06.08, 10:14
            (nie mogę się powstrzymać przed napisaniem, sorry, najwyżej utną mi łebtongue_out)

            Obecna, a z Tobą wszystko ok? (pytam bez ironii, pytam z troską)
            ... bo aż taka reakcja na tę sytuację to też o dobrym samopoczuciu nie świadczy....

            relax relax....
          • bosa_mysz Re: POŻEGNANIE 17.06.08, 10:43
            niespełniam próśb zazwyczaj więc jednak jakoś skomentuję.
            po pierwsze to czytałam ten post chyba ze cztery razy z
            rozdziawioną paszczą! reakcja ostra, ale rozumiem.

            jesli chcesz zrezygnować z udziału czynnego tez rozumiem, ale czemu
            z biernego?

            podkreśle co juz gdzieś indziej napisałam - nasze teksty może
            przeczytać KAŻDY, kto zna polski mi czytać umie. można się raczej
            nie zgodzić na to, żeby ktoś czerpał z nich profity
            • veritas8 grrrrrrr............. 17.06.08, 11:06
              To mnie rozwaliło kompletnie. Czerpać profity? Ja całe życie działam
              w czynie społecznym, daję, dzielę się, pomagam.
              Sama już nie wiem, co myśleć.
              Poprosiłam tylko o zgodę na zacytowanie kilku słów...
              Nie bądźcie małostkowi.
              • poetkam Olu 17.06.08, 11:30
                Olu, nie denerwuj się. Wrzuciłaś temat, rozpętała się dyskusja, jak
                zwykle zresztą. To dobrze. Ciesz się, przynajmniej jest
                zainteresowanie Twoim pomysłem. Zwolennicy i przeciwnicy zawsze
                byli, są i będą, jak w każdych pomysłach. Pomysłodawca był zarówno
                chwalony, jak i ganiany. "Jeszcze się taki nie narodził, co by
                wszystkim dogodził". Pamiętaj o tym. Byłaś entuzjastycznie
                nastawiona do pomysłu, myślałaś, że zostanie on przyjęty i
                zaakceptowany dosłownie przez wszystkich aktywnych forumowiczów...I
                co? Tak się nie stało. Nie ma takiej opcji. Ale nie zniechęcaj się
                tym. Masz przecież sporo osób za sobą. A wydając dobrą książkę,
                która będzie odpowiadać prawdzie, będzie pomocna chorym i ich
                rodzinom udowodnisz wszelkim sceptykom, że racji nie mieli, studząc
                Cię tak nadto.
                Relax- jak radzi Armia smile
                Trzymaj się cieplutko, broń Boże się nie załamuj i nie
                poddawaj!!!!!!!!!
                • veritas8 poetko kochana... 17.06.08, 11:39
                  Dzięki, dzięki, dzięki...pewnie, że masz rację. Trochę naiwnie do
                  tematu podeszłam. Tylko chciałabym dwa aspekty całej tej sprawy
                  podkreślić:
                  a)nikogo nie wykorzystuję, żadnych profitów czerpać nie
                  zamierzam....bo i jak? bądźmy realistami, ja się tak nadaję do
                  czerpania profitów jak koń czy wół do czegoś tam
                  b) to nie jest pomysł trzydniowy, który się narodził w manii i zaraz
                  sobie pójdzie...ja mówię poważnie, dlatego właśnie wołam o pomoc i
                  wsparcie

                  profity...
                  grrr....
                  no nie mogę...sad
                  • poetkam Praktyczne porady... 17.06.08, 12:15
                    Olu, a może podejdź do każdej osoby bardzo indywidualnie? tzn. jeśli
                    spodoba Ci się post jakiejś konkretnej osoby, a nie będzie jej w
                    Twojej "piątce wspaniałych smile)" napisz do niej zwyczajnie prośbę o
                    wykorzystanie jej posta na adres gazetowy (Ty też najlepiej z niego
                    korzystaj-tak jest najprościej i bardziej wiarygodnie). Pokrótce
                    wyjaśnij w mailu co robisz, po co Ci ten post, etc. A i jeszcze
                    jedno! W miarę możliwości udzielaj się na naszym forum, niech osoby
                    piszące tutaj nabiorą do Ciebie zaufania.

                    Powinno być dobrze.
                    Nie zrażaj się niepowodzeniami.
                    smile)))
                    • veritas8 Re: Praktyczne porady... 17.06.08, 12:35
                      Ja się udzielałam, tylko potem miałam takiego doła, że nic nie
                      mogłam...co dopiero mówić o jakimś pisaniu, komunikowaniu się. U
                      mnie jak u Choromańskiego było : Schodami w górę, schodami w dółsmile
                      Teraz sobie przystanęłam na półpiętrze, rozejrzałam się ... no i ten
                      pomysł książki się narodził.

                      No i na pewno się nie zrażę, za bardzo mi zależy.
    • veritas8 no i jeszcze... 17.06.08, 11:19
      Przecież każdy może tu wejść i poczytać... ja się nie wdzieram na
      jakieś zakazane tereny, próbuję coś tam zebrać do kupy. Na pewno nie
      zrobię tego superdobrze, aż tak zdolna i mądra to ja nie jestem,
      zdaję sobie z tego sprawę.
      Ale wściekłam się na myśl, że ktoś może się poczuć wykorzystany.
    • drugikoniecswiata Re: prośba......i to wielka 17.06.08, 12:22
      Moje doraźne mądrzenie się cytować pozwalam, pod warunkiem że 1) się mi zawczasu
      powie które kawałki (być może są takie bardziej osobiste, nie pamiętam) i 2)
      przed wydrukowaniem kontekst pokaże. Gdybyś napisała coś konkretniejszego o tym,
      jakiego rodzaju to ma być książka i w jakim celu napisana, może uniknęło by się
      tych niemiłych komentarzy. Bo niedopowiedzenia mają to do siebie, że lubią
      niepokoić...
    • bosa_mysz ad. profity 17.06.08, 13:21
      tak to jest jak człek pracować musi i sprostować ode razu nie może!

      czy ja zem powiedziała, że można się niezgodzić żeby VERITAS8
      czerpała z tego profity? nie. napisałam że można się nie zgodzić
      żeby ktoś czerpał z tego profity! pisząc na forum godzimy się aby
      ktoś nasze myśli czytał. lecz nie by je wykorzystywał. uważam, że
      generalnie informacje na temat chad które pozwolą "normalnym"
      ludziom przybliżyć tę chorobę są ok. z tej perspektywy, że miło by
      było gdyby była jakakolwiek świadomość o naszym istnieniu i na czym
      to wszystko polega.

      ale nie zgadzam się i nigdy się nie zgodzę, żeby ktokolwiek czerpał
      jakiekolwiek inne profity. wiedza? owszem. pomoc? owszem! kasa? nie!
      i nie interesuje mnie czy to będzie jakiś dziennikarzyna czy pisarz
      noblista! i nie jest to przytyk do veritas!
    • veritas8 lolinka... 18.06.08, 09:27
      Czytam jeszcze raz Lolinki teksty, chapeaux bas. Nie dość, że
      świetnie pisze, to jeszcze to, co opisuje...ech...słów szkoda.
      Poczułam się malutka.
      Pewnie nie umiem pisać.
      pewnie nie mam nic do powiedzenia.
      Porywam się z motyką na słońce.
      Grrrrr.
      Buuuu.
      Chlip chlip.
      • maciusiko Re: lolinka... 18.06.08, 09:49
        Jest ktoś, kogo "buuu" tak na mnie wpływa, że gotowa jestem płakać z całym światem natychmiast... Więc już nie chlip i nie rób tego "buuu" smile) Jesteś fajną, wrażliwą dziewczyną. Dasz sobie radę! Kciuki są już trzymane big_grin
        • veritas8 do maciuśko 18.06.08, 09:58
          Maciuśko, ostojo ty moja,
          Twój głos najbardziej zrównoważony i z dystansem. Poczułam się przy
          Tobie jak mały dzieciak. Jestem niedojrzała, labilna i płytka.
          Ciągle dajesz mi do myślenia.
      • poetkam Olu 18.06.08, 10:01
        A wiesz, że kiedy ja czytam czyjeś teksty, np. blogi, mam wrażenie, że ten ktoś
        pisze lepiej ode mnie i lepiej by było, abym ja nie pisała już więcej, bo to
        jest bez sensu? Jestem mała, malutka, nie potrafię pisać, inni są lepsi ode
        mnie, etc. Strasznie spada mi samoocena!
        Nie dołuj się. Kotomysza mi kiedyś powiedziała: nieważne, jak inni piszą, ty
        piszesz po swojemu, pisz dalej.
        To samo Tobie radzę.
        Ty piszesz po swojemu, nie poddawaj się, nie przejmuj. To jest Twój styl i
        koniec. I kropka.

        Będzie dobrze smile
        Całuję!
    • veritas8 DZIĘKI 18.06.08, 09:53
      Fajnie, że tego wątku nie olaliście. Dziękuję kotomyszy, która mnie
      wpuściła co swojego świata, czytałam całą noc prawie, spóźniłam się
      do pracy....
      Dopiero teraz uświadomiłanm sobie, że te posty to zaledwie krórki
      komentarz co rzeczywistości, aż nie mam odwagi grzebać w tym głębiej.
      Czeka mnie dużo pracy.
      • veritas8 A propos buuuu.......... 19.06.08, 13:37
        Czasami robię buuu....pomagasmile

        To dziecinne i śmieszne, ale jak sobie napiszę buuu, chlip, chlip i
        a fuj, to mi od razu lepiej. Wywalam z siebie emocje, bo ja niestety
        emocjonalnie podchodzę do rzeczywistości.

        Jestem wrażliwa i nadwrażliwa, ale nie jestem słodką idiotką - po
        niektórych moich komentarzach można dojść do takiego wniosku. Mam po
        prostu taki sposób pisania....

        Nie jestem taka głupia, na jaką wyglądamsmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile

        Buziaki.
        • veritas8 ditto...... 20.06.08, 08:39
          Serio,

          jak Was czytam, to wydaje mi się, że jesteście ode mnie mądrzejsi,
          dużo inteligentniejsi, bardziej doświadczeni przez życie.

          Jedyne co potrafię (tego jestem pewna), to pisać zgrabnie i do
          sensu. Więc napiszę książkę. Z Waszą pomocą.

          Buziaki dla Ciebie i wszystkich.

          Dzito, a jakby coś, to czy mogę Ciebie zacytować?

          Buziak,
          O.
              • poetkam Olu 20.06.08, 10:41
                Zwolnij, zwolnij, zwolnij...
                Tu są ludzie naprawdę wrażliwi i można kogoś nawet niechcący urazić.
                Przytaczam Twoje słowa:

                >Dzito, a jakby coś, to czy mogę Ciebie zacytować?

                Jesteś bardzo nerwowa. Literówki każdy z nas ma prawo robić. Ale w
                swoich emocjach nie zauważyłaś, że ktoś inny poza Tobą samą może
                mieć rację.

                Zwolnij, zwolnij, opanuj trochę emocje. Pisz dużo na forum, poruszaj
                tematy Ciebie interesujące, a z czasem wzbudzisz w forumowiczach
                zaufanie.
                3-m się cieplutko smile

                • veritas8 Re: Olu 20.06.08, 11:30
                  Poetko,
                  masz świętą rację,
                  nie mam górki, ale emocje mnie ponoszą zawsze, nawet jak
                  teoretycznie jest wszystko ok. Piszę w pośpiechu, myślę palcami,
                  stanowczo czas zwolnić.
                  Przede mną trudne zadanie, zaczynam sobie oddtwarzać z ołówkiem w
                  ręku chronologię lat, w których chorowałam najbardziej - w głowie
                  mam tylko mieszaninę czerni, szarości, strachu, beznadziei, z tego
                  co jakiś czas wyskakuje na powierzchnię jakiś epizod, ale nie mogę
                  umieścić go w czasie.
                  Będę próbować.
                  To też trzeba robić na spokojnie.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka