17.06.22, 22:51
Człowiek ze stali.

Czemu on tyle cierpi? Czemu bohaterowie amerykańskiego kina męscy ciągle cierpią za miliony? Superman cierpi, spasieni cierpią, napakowani cierpią. Jakby ich wszystkich krzyżowali. Amerykanin współczesny kojarzy mi się z cierpieniem. To ma jak sądzę coś wspólnego z mesjanizmem amerykańskiego kina.
Obserwuj wątek
      • dotera Re: Superman 17.06.22, 23:05
        Czytałem że cała ta idea komiksów z superbohaterami wzięła się z tego że chłopcy żydowscy słabości dostawali manto od żywiołowych Irlandczyków z robotniczych rodzin w Usa. I stworzyli sobie taką fantazje jako lepiej wykształceni . I świat musi cierpieć od tych mesjanizmow Hollywoodu.
          • dotera Re: Superman 18.06.22, 07:13
            Życiowy hart nie powinien być utożsamiany ze zdolnością do zniesienia presji , a raczej takim wyciąganiem wniosków doświadczeń które pozwalają szybko się adoptować w nowych sytuacjach bez zbędnej presji. To powinno być jak długotrwałe wyrafinowanie z pogodą ducha, a nie jak nas zamęcza amerykańskie kino
            • dotera Re: Superman 18.06.22, 07:19
              Dlatego Superman jest bardzo napakowany, a lepiej by było jakby miał ciało chudego mistrza boksu. Siła nawet ta fizyczną nie mówiąc o życiowej ma związek w życiu bardziej z elastycznością i wyrafinowaniem niż podniesionymi kilogramami z ziemi.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka