dotera
28.11.23, 11:00
Pada ten temat nieustannie gdyż taka nasza natura. Tylko stawiany jest z definicji niewłaściwie w kontekście polityki zagranicznej. Jakby miała zależeć od tego czy innego sojuszu . Jeśli zależy nie jestesmy niepodlegli i nie ma co się oszukiwać że będziemy jeśli ktoś z zewnątrz to zapewni. Pozytywiści to zrozumieli . Zaczęli pracę od podstaw. Jak Polska ma być niepodległa jeśli nie ma ani jednej korporacji mogącej rywalizować w czymś z zachodnimi? Niepodległość Polski to suma pojedynczych obywateli niepodległości, rozpychajacych się na własną rękę w zyciu a następnie łączących w jedną pięść. To się musi odnawiać w każdym pokoleniu. Samo przekonanie zależności od czegoś wyżej jest z definicji poddaniem się na tej drodze na starcie