Dodaj do ulubionych

nagly atak klaustrofobii

25.09.08, 16:11
tramwaj stal na skrzyzowaniu. jakis chlopiec bardzo chcial wysiasc i szarpnal
za hhamulec i drzwi wypchnal. pozniej drziw sie nie mogly zamknac i tramwaj
nie mogl ruszyc. przybiegl motorniczy i wskoczyl do tramwaju zeby zamknac
drzwi. no i zamknal. ale sam zostakl w srodku. chcial drzwi otworzyc jakims
pokretlem i sie nie udalo. a mnie nagle sie zrobilo slabo zaczelem patrzec
ktorym oknem mozna wyjsc, ale same lufciki. motorniczy biegnie do drugich
drzwi, kreci i znow nie dziala. dwie szanse na trzy spalone i mi coraz
slabiej. zostaly ostatnie drzwi, te ktore chlopiec otworzyl. okazalo sie ze
motorniczy nie gorszy od chlopca na szczescie. choc bywalo odrwotnie. kiedys
jechalem pociagiem i duzo osob wlazlo do pociagu i wypchalo go calkowicie,
czlowiek przy czlowieku. konduktor nie mogl sie wcisnac. i jeden pijany koleś,
ledwo trzymajacy sie na nogach krzyczy : jakto ja potrafilem wsiasc a
konduktor nie potrafi?
Obserwuj wątek
    • nienill Re: nagly atak klaustrofobii 25.09.08, 16:14
      a to nie jest normalne?
      ze jak cos sie tak zatnie lub zatrzasnie, to nagle przestrzen sie
      kurczy i powietrza brakuje
      • lucyna_n Re: nagly atak klaustrofobii 25.09.08, 16:29
        no właśnie, jak można wtedy zachować obojętność?
        • pineapple_slices Re: nagly atak klaustrofobii 25.09.08, 16:38
          przestrzeni bylo mnostwo, pusty trawmaj.
          • nienill Re: nagly atak klaustrofobii 25.09.08, 16:39
            pineapple_slices napisał:

            > przestrzeni bylo mnostwo, pusty trawmaj.
            to nie ma znaczenia
            wazne, ze wyjsc sie nie da chocby sie chcialo
          • lucyna_n Re: nagly atak klaustrofobii 25.09.08, 18:21
            też mi przestrzeń, zamknięty tramwaj
      • aurelia_aurita Re: nagly atak klaustrofobii 25.09.08, 18:45
        > a to nie jest normalne?
        > ze jak cos sie tak zatnie lub zatrzasnie, to nagle przestrzen sie
        > kurczy i powietrza brakuje

        nie.
    • cartagena Re: nagly atak klaustrofobii 25.09.08, 18:29
      mi się dziwne coś kilka razy w życiu w marketach zdarzyło
      czułam, jak mnie wyłącza po kolei
      kolana miękkie - w uszach szum - za mało powietrza
      potrzeba wyjścia, szybko
      takie otarcie o granicę omdlenia

      chyba cywilizacyjne
      za dużo nas.
      za szybko ludzie chodzą.
    • hiperrealizm niedawno rozmawiałem z gościem który 25.09.08, 18:55
      kiedyś utknął z powodu sztormu na 50 godzin w kesonie.
      keson miał 3m średnicy, 7m wysokości i znajdzował się 30m pod wodą,
      kilkanaście kilometrów na północ od Rozewia. W środku było mokro i
      ciemno (paliły się tylko swiatła awaryjne).
      1 człowiek (na 4 uwięzionych) nie wytrzymał (musieli go zwiazać, bo
      koniecznie chciał wyjsć na zewnątrz)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka