Dodaj do ulubionych

Jak się ma leczenie homeopatią w padaczce?

22.01.10, 00:17

Witam...

Ogladałam UWAGĘ na TVN i zastanawiam się nad leczeniem dziecka u
homeopaty... Czytałam na forum o chłopcu którego Pani dr z Bielska
homeopatka wyleczyła z padaczki. Czy nie wiecie jak się teraz ma
mały czy nadal jest zdrowy i czy terapia skutkuje? Mówie o chłopcu o
którym było kiedyś dość głośno na różnych forach ale to były lata
2007/2008.

Ale czy Wam też udało się chodź troszke podleczyć tymi lekami...?
Obserwuj wątek
    • viarro do NEOAFERATU !!! 03.09.10, 17:33
      neoaferatu napisała:

      > Hej Kaminia, jeśli chodzi o mojego synka to po wyleczeniu nie ma żadnych ataków
      > padaczki.


      ile lat synuś miał padaczkę przed rozpoczęciem leczenia u dr z Bielska?
      tzn. ile lat był bezskutecznie leczony w szpitalach itd.
      naprawdę jedna kulka wystarczyła by trwająca latami padaczka minęła?
      wywiad był tak skutecznie przeprowadzony?
      wcześniej leczyłaś tę chorobę u innych homeopatów?
      • kam-i-nia Re: do NEOAFERATU !!! 29.11.10, 16:17
        U nas cały czas do przodu, w styczniu minie rok jak mała praktycznie bez ataków...
        Chodź nie powiem miała w marcu przy gorączce, a później po wypadku ale od lipca cisza, ogólnie miała ich cztery czyli dla mnie dla nas to olbrzymi SUKCES.

        Pisze od stycznia dlatego, że od tego czasu leczymy się homeopatycznie i to od tego czasu nastąpił u nas spokój z napadami a te które wystąpiły były spowodowane nie samą chorobą lecz innymi bardzo istotnymi rzeczami i teraz wiem, że małą jak łapie jakaś choroba, przeziębienie to potrafimy się zabezpieczyć...
        • wiktor.online Re: do NEOAFERATU !!! 29.11.10, 17:11
          Leczenie homeopatyczne bardzo czesto skuteczne u dzieci z padaczka. Bardzo czesto. Ale o tym nie mowia lekarze neurolodzy. Dlaczego? Bo maja z gory narzucone schematy z Sabrilami i Depakinami, ktore niszcza tych dzieci i tej padaczki nie lecza, a tylko tlumia objawy. To co to jest?
          • kropka_a Re: do NEOAFERATU !!! 30.11.10, 21:30
            Fajnie Kaminia,ze się odezwałaś:) tylko cieszy, że u Was wszystko dobrze, super!
            A miałam do Ciebie pisać, bo byłam ciekawa czy ataki się długotrwale wyciszyły. Ja tez zdecydowałam się na leczenie homeopatyczne, mam już leki, tylko nie wiem czy teraz zacząć je brać, bo chcemy się starać o dziecko a zwiększałam jeszcze lamotrix i nie wiem czy mogę robić takie zamieszanie w organiźmie... Dostałam 3 leki homeo.
            Pozdrawiam i trzymam kciuki! pa pa:))
            • kam-i-nia Re: do KROPKA 01.12.10, 00:51
              Ello
              A nie możesz zapytać lekarza home co on na to?
              Tzn. na leczenie czy przy tych lekach można zachodzić? Czy lepiej narazie wyciszyć ataki a później się starać o dzidzię...:)
              Słuchaj bo u nas to było tak mała od stycznia na tych lekach w marcu na wizycie powiedziałam mu, że chcę małą posłać do przedszkola a on powiedział, że wolał by na początku by ograniczyć wszystko co zmienne do minimum, dać organizmu co najmniej na pół roku odpocząć , powiedział, że jak będzie pół roku bez napadu to mózg zacznie się regenerować i wtedy można mówić o jakim kolwiek obciążeniu...
              Samolotem też zabronił nam ostatnio lecieć więc słucham..., zobaczymy co teraz powie mamy wizytę w piątek 3.
              Nie wiem jak jest u dorosłych ale tyle co ja z tego rozumiem to te leki regenerują troszkę (to tak jak z papierosami kiedy przestajesz palić organizm musi troszkę odpocząć zanim płucka będą oddychać samym powietrzem) i trzeba się postarać o to by lepiej zaczął funkcjonować, wiem, że jeżeli decydujesz się na dzidzię to bardzo jej pragniesz ale może warto jeszcze chwilkę się wstrzymać... co? A jak pomogą? Będziesz spokojniejsza i maluszek też... jak coś to pisz.
              pozdrawiam i powodzonka:)))
                • kam-i-nia Re: do KROPKA 07.12.10, 00:30
                  NOBEL nie NOBEL!!!
                  Ale moja córcia jest tego przykładem:)
                  wierzyć nie wierzyć? nam pomaga i co w tym złego? że zaufałam, że pomogło?
                  Tez nie wierzyłam czekałam ale to była ostateczność nic nie traciłam, a teraz żyję spokojnie nikt kto ma tak chore dziecko jakim była moja Kami nie zrozumie co znaczy patrzenie na nią czy ją złapie czy nie? sprawdzanie czy wlewkę mam strach na placu w sklepie i wszędzie gdzie musiałam zostawić ją samą... teraz żyje spokojnie już tak o tym nie myślę, czy to grzech?!?
                  ja pisze tylko o tym że warto spróbować i się nie załamywać...
                  pozdrawiam...
                  • neoaferatu Re: do KROPKA 07.12.10, 10:46
                    Wiesz Kam-i-nia niektórzy się nudzą albo sensacji szukają i wchodzą na nasze forum i trzy po trzy, choć o leczeniu nie mają bladego pojęcia. Łatwiej dla niektórych jest pisać jakieś bzdety niż np. pomóc, na spacer wyjść z chorym dzieckiem udręczonej rodziny czy paczkę zmontować na święta dla potrzebujących.
                    • kropka_a Re: do KROPKA 12.12.10, 12:46
                      Hej Kaminia!
                      No i piątek znów atak, i to teraz gdy mam pełną leczniczą niby dawkę lamotrixu..ech.. Chcę zrobić prywatnie eeg, skonsultuję się tez z moją neurolog, co mam robić, czy zostawi mi ten lek czy zmieni, ale jak widać nie działa... Ten rok jest dla mnie straszny - przez 14 lat leczenia clonazepamem byłam wolna od ataków, a w tym roku od 1 stycznia począwszy miałam chyba 7 czyli więcej niż przez lata trwania choroby! Męczy mnie to wszystko, to jest też dla mnie nowa sytuacja. Chcieliśmy się starać o dziecko w tym roku, no to proszę co się dzieje. Myślałam ze wreszcie jest dobrze z tymi lekami a tu guzik. Zostaje tylko depakina, której nie chcę brać w ciąży. Decyduję się na homeo, mam już wykupione.
                      Kaminia a czy Twoja mała bierze jeszcze jakieś leki farmakologiczne czy tylko homeo?
                      Muszę znów uzbroić się w cierpliwość, chociaż dosyć mam juz czekania..
                      Pozdrawiam ciepło!
                      • kam-i-nia Re: do KROPKA 14.12.10, 23:14
                        Bierze Kepre rano i wieczorkiem... znasz zasady minimum 3 lata bez ataku dobre EEG wtedy można mówić o ich odstawieniu, do głupich nie należę sama nie odstawię wierzę w homeo ale mam też neurologa z którą wszystko konsultuje, trzymam kciuki za to by u Ciebie było tak jak u nas... żeby trafił w setno z lekiem, buuuziulki głowa do góry:)
                          • kropka_a Re: KROPKA 27.07.11, 19:13
                            Hej kaminia!:) też o Was myślałam.
                            Ja próbuję homeo od końca marca, na razie nie ma efektów, miałam atak, ale mimo to chcę spróbować, dać szansę, więc uczę się cierpliwości i wytrwałości chociaż mam juz tego dosyć, bo ciągnie się ta moja nieuregulowana sytuacja zdrowotna od zeszłego roku. Znowu atak przy okresie.. Jak się coś zmieni to napiszę, podczytuję forum dzieci org wątki o homeopatii, nawet się zalogowałam ale nie przysłali mi hasła, nie wiem co źle zrobiłam więc nie mogę tam pisać.
                            A jak u Was? Mała wolna od choroby?
                            Uściski!
                            • maxima3000 Re: KROPKA 04.08.11, 23:04
                              U mojej 2 letniej córki nie pomagała chemia-tegretole i kepry itd.Już chiałem się pogodzić z tym,aż znajoma pochwaliła mi się ,że jej synka wyleczył homeopata.Gdy zapytałem mojego neurologa-to się uśmiechnął i powiedział,że mam dać sobie spokój.I przez jego doradctwo pół roku dałem sobie spokój,aż raz napisałem na forum.Odezwał się miły Pan homeopata(nie będe pisał kto nie chce robić reklamy)i największe mojej zmartwienie mineło.Już 50 dni i ani jednego ataku(a tak były co 15-20 dni).Od tego czasu jestem największym zwolennikiem homeopatii!!.Nie wiem jak działa u dorosłych w sprawach neurologicznych,ale już pisałem ze sporą grupką rodziców właśnie gdzie homeopatia poradziła sobie z napadami różnego rodzaju.
                              • maxima3000 Re: KROPKA 04.08.11, 23:15
                                I zgodze się z Wiktorem-ten syf co przepisują neurolodzy bardzo zle wpływa na rozwój dziecka.Moja córeczka po tegretolu który brała 4 miesiące chodziła jak naćpana.Po odrzuceniu tego badziewia zupełnie inne dziecko.Gdy powiedziałem mojemu lekarzowi rodzinnemu,że mała już mam zasobą trudne sprawy neurologiczne,pani D.zapytała w jaki sposób ,jaki lek-jak odpowiedziałem że hoemo to powiedziała,że ona właśnie chciała mi zaproponować hoemopatie bo wie,że potrafi zdziałać cuda szczególnie u dzieci.Ale nie zaproponowała bo "niewiedziała jak to odbiore"-wiecie jak jest nagodnka z leki hoemo przez izbe lekarską,tzn była bo ta właśnie "niegrzeczna izba" dostała kare 50tys za stosowanie nieładnych prakty w związku z homeo.Mi pomogło pare osób,które powiedziały że te kulki leczą,pomógł mi lekarz homeopata.A teraz ja będe śledził forum,słuchał znajomych i jak ktoś będzie miał podobne problemy z dzieckiem odrazu będe starał się go nakierować na homeo.Dodam tylko,że pomagało mojej córce dwóch homeopatów-skuteczny okazał się ten drugi,odrazu trafił w dobry lek.
                                • very.martini Re: KROPKA 05.08.11, 18:41
                                  A wpisz do sukcesów, co;)?
                                  Ciekawe, co by się działo, jak byś z tymi rewelacjami wywędrował na epiforum, pewnie by Cię zlinczowali, jak kiedyś Neo:P. Tam grzecznie jedzą tableteczki i tyle, jak kiedyś zasugerowałam też coś o gotowaniu według pięciu przemian i nie miałam ochoty na podawanie bliższych szczegółów, bo to nie miałoby sensu, jako że ja sama kilka razy czytałam dwie dwustustronnicowe książki, żeby się wgryźć, to zostałam oskarżona o naganianie klientów Autorce:P

                                  16%VOL
                                  22%VAT
                                  • kropka_a Re: do maxima 06.08.11, 14:21
                                    Dziękuję Ci maxima za Twoją wypowiedź. Ja cały czas daję jeszcze szansę homeo. Mam pytanie, u kogo leczyliście córkę? Możesz podać namiary? Ja leczę się u dr Bross. Z góry Ci dziękuję. pozdrawiam!:)
                                    • maxima3000 Re: do maxima 06.08.11, 17:02
                                      Jak leczysz się u dr.Bross to nie ma sensu zmieniac-dobra reputacja pod kątem neurologi.Mi pomógł Pan z forum- "akownik" .Nawet nie zdążyłem mu jeszcze dobrze podziękować bo gdzieś wyjechał chyba do Afryki.I warto przebadać się pod kątem pasożytów itd...to często jest przyczyną zaburzeń neurologicznych.Ale podstawa to EEG i tomograf obowiązkowo z kontrastem.U mojej córki te badania wychodziły 100% ok,dlatego neurolodzy nie dali rady.Dodam jeszcze,że pierwszy homeopata z Poznania u którego byłem z córką nie trafił w leki i niestety osądziłem zbyt szybko hoemopatie.Pół roku zmarnowałem,aż napisałem o problemie na forum i "akownik"zaproponował mi pomoc.Napoczątku się bałem(ktos tam z forum)ale stwierdziłem,że nie mam nic do stracenia i poprsiłem o pomoc.Jak się potem okazało akownik jest lekarzem i cieszy się dobrą opinią w trójmieście(mam tam zanjomych którzy go znają).Zamówiłem leki(ciągle negatywnie nastawiony)..zaczynam podawać mija 15 dni nic...20...30....40.....dzisiaj 51 dzień.Kocham te kuleczki i nie obchodzi mnie w jaki sposób działają-ja już wiem,że napewno są skuteczne,szkoda,że prędzej nie posłuchałem innych,którym pomogły.Mój pediatra leczy całą rodzine lek.homeo.ale nie mówi otym innym kolegom,koleżankom po fachu bo zaraz...
                                      • dominikaigor Re: do maxima 17.08.11, 15:34
                                        Witam,jak pisałam już w innym wątku mój prawie 2 letni synek też ma napady,ostatnio codziennie.Byliśmy u dr Pałagina.Narazie powiedział,że daje leki na rozwój,bo synek ma tyły.Następna wizyta za miesiąc,tylko jak wytrzymać.Tak bardzo ciężko jest na to patrzeć.Pomóżcie,doradzcie proszę co jeszcze mogę zrobić.Pozdrawiam cieplutko.
                                        • kropka_a Re: do maxima 17.08.11, 16:38
                                          Dominikaigor pozostaje tylko uzbroić się w cierpliwość i mieć nadzieję, ze homeo pomoże twojemu synkowi, czego Ci z całego serca życzę, bo wiem jaki dramat przeżywasz. Ja też próbuję homeo od końca marca, na razie bez zmian, ale wciąż daję szansę i próbuję. U dzieci z tego co czytam to homeopatia fajnie działa i dosć szybko pojawiają się efekty. Zobaczysz, jak synek zareaguje i czy coś drgnie, jeżeli tak to idź dalej tym tropem, może to oznaczać, ze początkowo będą jeszcze napady, więc też będziesz musiała uzbroić się w cierpliwość i zaakceptowac to, że mogą jeszcze wystąpić niestety. Ale w ostatecznym rozliczeniu może okazać sie, ze jednak warto. wszystkiego dobrego dla WAS!:) pozdrawiam
                                      • jessiczka0205 Re: do maxima 18.10.11, 13:08
                                        maxima ,bardzo Cię proszę podaj jak możesz namiary na tego homeopatę.szukam pomocy dla mojej 5miesiecznej coreczki ,ktora ma chorobe o podlozu genetycznym,a jej objawem jest ta nieszczesna padaczka,z gory serdeczne dzieki
                                        • bobusie Re: do maxima 23.10.11, 21:53
                                          Bardzo mnie zainteresował Wasz wątek - ale może od początku. Moje dziecko jest leczone 0d 1,5 roku na padaczkę typu abssnece depakiną(nieprawidłowe eeg, zawieszenia się, opóźniony rozwój mowy, brak ataków drgawek). Od tego czasu zrobił ogromne postępy - z dziecka mówiącego ok 10 wyrazów na rozgadanego, tworzącego zdania złożone gadułę (nadal problemy z wymową k,g), dużo większa koncentracja. Od lipca tego roku trafiliśmy do homeopatki - z powodu częstych infekcji dróg oddechowych (medycyna tradycyjna miała do zaproponowania tylko antybiotyki - po których następował regres mowy, tony syropów, kropli do nosa, sterydy itp.). Syn dostał calcarea carbonica, leki firmy sanum na candidę (z kału wyszły też lamblie nieliczne) - sancombi, latensin, notakhel, citrokehl (dawkowanie wg określonego schematu), wykluczenie nabiału i słodyczy - jeżeli chodzi o układ oddechowy to jesteśmy zadowoleni, poinformowałam natomiast lekarkę o leczeniu depakiną - i mimo, że przy każdej wizycie pyta, czy mały po tych od niej lekach się rozgadał - to pani doktor stwierdziła, że w samo leczenie depakiną nie będzie ingerowała. Co o tym sądzicie? Czy drążyć temat z homeopatką czy może zostać przy tym zestawie (postępy dziecka są rzeczywiście widoczne z dnia na dzień) - neurolog przewiduje leczenie depakiną na 2-3 lata.
                                          • very.martini Re: do maxima 24.10.11, 00:31
                                            Zacznę od końca, sorry:)
                                            Leczenia depakiną, ani żadnym innym lekiem przeciwpadaczkowym nie da się przewidzieć, niestety. Jak zapewne wiesz, standard jest taki, że o odstawieniu leków zaczyna się myśleć ok 3 lat po ostatnim napadzie (kiedyś były dwa, teraz lekarze ostrożniej do tego podchodzą), a można się znaleźć w sytuacji, w jakiej ja znalazłam się kiedys - prawie 2 lata bez napadu, już zaczynamy myśleć o odstawianiu leków, no i nagle napad. Nie ma co się nastawiać na określony czas przyjmowania leku, wiadomo, ze leki wytłumiają napady.
                                            Homeopaci zazwyczaj nie ingerują w leki konwencjonalne przy chorobach przewlekłych, bo to nie ich rola. Leczenie postępuje dwutorowo, mimo wszystko leków konwencjonalnych nie należy odstawić hop siup, ale to doskonale wiesz:)
                                            Zmiana diety - super posunięcie. Ja proponowałabym jeszcze ograniczenie tak zwanych "złych węglowodanów", bo niepotrzebnie pobudzają mózg w złym kierunku. Sprawdziłabym też syna pod kątem nietolerancji pokarmowych - ale nie metodą testow, ale obserwacji, co jest nieco bardziej czasochłonne, ale daje lepsze efekty niż test. Były doniesienia o powiązaniach glutenu z padaczką i myślę, że to się bardzo trzyma kupy w naszych czasach wysokoglutenowych zbóż, natomiast nie polecam produktów bezglutenowych jako takich, bo chleb z folii z półrocznym terminem ważności po prostu nie może być zdrowy, nie może być nawet obojętny dla zdrowia:). Z własnego doświadczenia - wykluczenie nabiału to naprawdę super posunięcie, ja nie jem nabiału od dwóch lat i jakoś tak się zdarzylo, że od dwóch lat jestem bez napadu. Sporadycznie pozwalam sobie na przyprawiony tłusty twaróg. Niestety, nie jem też jajek, bo całe życie się źle po nich czułam, tylko nie wiedziałam, że istnieje coś takiego, jak nietolerancja:) Ale fakt faktem, po odstawieniu tego wszystkiego i paru innych rzeczy, napadów nie mam i jadę na absolutnie minimalnej dawce terapeutycznej leku. Wcześniej bywało różnie. Nie chcę odchodzić od homeotematu, napisz do mnie na prv, jeśli chcesz, chętnie się podzielę doświadczeniami związanymi z jedzeniem:)

                                            16%VOL
                                            22%VAT
                              • mama.2000 Re: KROPKA 20.09.12, 10:42
                                ...A CZY LEKI PADACZKOWE ODSTAWILIŚCIE?CZY PODAJECIE JEDNOCZEŚNIE Z GRANULKAMI?PODAJ MI PROSZE NAMIARY NA TEGO HOMEOAPĘ!MOJA CÓRKA MA PADACZKĘ MIOKLOTYCZNĄ...BEZ ATAKÓW ,ALE ZŁY ZAPIS...JUŻ 4 LATA
                                • halszka111 Re: KROPKA 22.09.12, 10:00
                                  mama.2000, lekarze homeopaci nie mają specjalizacji w konkretnych chorobach, możesz spróbować z innym, ważne żeby lekarz był doświadczony. Nam pomógł klasyczny homeopata, córka miała silne tiki, nieprawidłowy zapis eeg. W Poznaniu jest kilku klasycznych homeopatów.
    • very.martini Re: do bobusie 24.10.11, 19:40
      Hehe, nie ma czegoś takiego, jak zdrowe odżywianie. To mit ukuty na potrzeby kolorowych gazet ...
      Jest dobre odżywianie, przy czym każdy ma inne potrzeby i należy o tym pamiętać.

      > No i jak tak pójdę między ludzi, popatrzę i posłucham, to tylko słyszę i widzę,
      > jacy my to są "zdrowi". To jak się nazywa ta wspaniała medycyna, która tak wsp
      > aniale nas leczy.

      Nie popadaj w przesadę, Zbyszku, gdyby nie konwencjonalna medycyna z jej lekami, to ja w pewnym momencie swojego życia miałabym dalej po kilka napadów padaczkowych dziennie. W pewnej chwili były niezbędne.

      > A taka absencja (coś jakby we śnie człowiek jest) też nie jest mi obca
      Pacjent zdrowy to pacjent niezdiagnozowany, ale czy na pewno chcesz szukać u siebie padaczki;)? Jak się dobrze przyjrzeć, to jakiś jej rodzaj ma pewnie połowa populacji;)

      > Ale do rzeczy. Może być, że homeopatka nie czuje się na tyle na siłach aby inge
      > rować
      > i rozwikłać przypadek Twojego małego syna pojedynczymi lekami homeopatycznymi.
      > I dlatego wspiera się powyższymi specyfikami firmy sanum, bo tak czuje się ona
      > bezpieczniej i jest jej wygodniej (bo, po co się wysilać), no i zawsze można w
      > tedy na kogoś lub na coś zwalić winę, kiedy kuracja się nie po

      A może ona po prostu tak leczy i tyle. Ja uczę języków obcych używając w 97% języka docelowego, ale nie uważam, żeby ci, którzy używają języka ojczystego ucznia, popełniali błąd. Możliwości leczenia za pomocą preparatów homeopatycznych jest wiele i chociaż jestem za homeopatią klasyczną, to nie przypisywałabym lekarce złych intencji.

      16%VOL
      22%VAT
    • bobusie Re: do bobusie 25.10.11, 20:19
      Dziękuję za wskazówki - co do very.martnimi - mój syn nigdy nie miał napadów padaczkowych - niepokoiła nas jego mowa a raczej jej brak w wielu 4 lat - stąd wizyta u neurologa i leczenie. Co do zmiany homeopatki - na razie trudno powiedzieć o sukcesach bo to zaledwie 4 miesiąc, ale pani doktor jest polecana w Krakowie - a powiem szczerze, że mimo że jest to duże miasto, to lekarzy dobrych naprawdę niewielu.
      • kropka_a Re: do Kam-i-nia i Maxima 07.05.12, 17:52
        Hej, z tej strony kropka_a.
        Kam-i-nia chcialam Cię zapytać jak Mała, czy nadal bez napadów, czy dalej także na chemii i czy lekarz med. wie o homeo? A jak u Was Maximie? Nadal szczęśliwie bez napadów?
        Ja próbuję obecnie u drugiego homeopaty, pierwszy (leczyłam się rok) nie pomógł mi. Prócz tego musiałam zacząć brać clonazepam, bo było już ze mną bardzo źle ( w sumie nadal jest, bo clon nie zapanował jeszcze nad tym pobudzeniem mojego mózgu i ogólnie pogorszeniem.
        Pozdrawiam ciepło:)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka