aurelia_aurita 29.09.08, 22:45 rzućcie te wszystkie prochy, mask ma rację: www.tacyjakja.pl/index.php?mact=News,cntnt01,detail,0&cntnt01articleid=4&cntnt01origid=51&cntnt01returnid=51 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pillow7 Re: a jednak zimny prysznic 29.09.08, 22:56 no nie mają sumienia , zimny prysznic??? mask nie ma w repertuarze tego, ludzki pan Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: a jednak zimny prysznic 29.09.08, 23:01 oj miał kiedyś. pisał coś o zimnym prysznicu i szarym mydle :) Odpowiedz Link
pillow7 Re: a jednak zimny prysznic 29.09.08, 23:07 marki "Jeleń" bo inne to siem nie liczy :)))) Odpowiedz Link
lost_aidka Re: a jednak zimny prysznic 29.09.08, 23:38 trzech panów raczyło się czas dłuższy zimnym prysznicem i mówią, że fajnie im było. tyle wynika z tej notki. Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: a jednak zimny prysznic 29.09.08, 23:40 czterech. bo jeszcze mask :) Odpowiedz Link
dolor Re: a jednak zimny prysznic 30.09.08, 03:58 Faktycznie jedna z absurdalniejszych notek. Chyba sobie zacznę takie kolekcjonować, od czasu tych szczurów, co to je prądem traktowano, a potem jednym wstrzykiwano sól fizjologiczną, drugim alkohol i te po alkoholu dłużej się bały, dlatego człowiek jak się upije, ma dłużej traumę pamiętać, nic lepszego nie widziałem. Odpowiedz Link
lost_aidka Re: a jednak zimny prysznic 30.09.08, 04:11 ja też jestem czuła na takie bzdety i te statystycznie nieistotne i te dotyczące porównań depresji u człowieka z apatią poalkoholową szczurów Odpowiedz Link
dolor Re: a jednak zimny prysznic 30.09.08, 04:15 Ale przyznać trzeba, że pięknie to wywiedzione z tymi receptorami zimna i depresją. Nie potrafiłbym tak, dlatego jestem kim jestem, a paniska naukowcy się bogacą. Ale chociaż zimno pod prysznicami mają. Odpowiedz Link
mskaiq Re: a jednak zimny prysznic 30.09.08, 10:07 Niejednokrotnie zimny prysznic pomogl mi wyjsc z domu, pozwolil przelamac siebie, moje emocje, czesto uczucie zmeczenia. Sprobuj wejsc pod zimny prysznic kiedy jestes rozbita i nie radzisz sobie ze soba. Bardzo szybko odzyskasz kontrole nad soba i mozesz sie o tym latwo przekonac sama. Nie mozna tego stosowac jako metoda na pozbycie sie depresji, bo za depresja stoja nierozwiazane problemy ktore nalezy rozwiazac, zmienic to co robimy zle. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link
ogolnick Re: a jednak zimny prysznic 30.09.08, 10:14 aurelka napisała : mask ma rację no to bylo wiadomo ze sie wpisze. Odpowiedz Link
dolor Re: a jednak zimny prysznic 30.09.08, 11:32 Próbowałem, gdy było źle, po zimnym prysznicu było jeszcze bardziej źle. Odpowiedz Link
hiperrealizm A ja się nie ruszam z domu bez goracego prysznica 30.09.08, 11:45 mam chore zatoki. Bez porannego rozgrzania głowy nie jestem w stanie normalnie funkcjonować. Odpowiedz Link
nienill Re: a jednak zimny prysznic 30.09.08, 10:39 i doradza zwiekszanie czcionek i akapitow, ktore sa z gory narzucone i zmieniac ich nie wolno ale moglam sie tu zdenerwowac i nie poczuc ironii Odpowiedz Link
nienill Re: a jednak zimny prysznic 30.09.08, 10:51 szukam i nie moge znalezc, a to sie do innego watku wkleilo trudno mozna wyciac Odpowiedz Link
lucyna_n Re: a jednak zimny prysznic 30.09.08, 11:03 przyznaję się że zdarzyło mi się kilka razy brać zimny prysznic w celu "przerwania" napadu lękowego. Nawet trochę pomagało. Nawet ochlapanie twarzy zimną wodą też trochę pomaga jak się człowiek czuje taki odcięty od rzeczywistości. Może stąd są samookaleczenia, taka chęć przywolania się do rzeczywistości przez ból, jak szczypanie żeby sprawdzić czy się śni.. Odpowiedz Link
dolor Re: a jednak gorący prysznic 30.09.08, 11:22 Róbcie odwrotnie niż Mask: kopalniawiedzy.pl/odrzucenie-samotnosc-chlod-temperatura-odczuwac-metafora-5687.html Odpowiedz Link
hiperrealizm jakby mnie zaczęli w ramach terapii 30.09.08, 11:42 polewać zimną wodą to też bym krzyczał ze jestem zdrów jak ryba! Byle tylko przestali..... Odpowiedz Link
pillow7 Re: jakby mnie zaczęli w ramach terapii 30.09.08, 18:03 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, bardzo dawno temu polewanie zimna woda było jednym z nielicznych ,aczkolwiek jak podaja źródła skutecznym nadzwyczaj, sposobem leczenia chorób psychicznych. Potem wynaleziono elekrowstrząsy , jeszcze gorzej Potem stosowano polewanie zimna woda jako formę tortur. Świat się kręci i dalej to samo tylko pod innymi szyldami. Znam teorię stresorów. Ale nie kupuję tego odnośnie depresji. Amen. Odpowiedz Link
mskaiq Re: a jednak zimny prysznic 30.09.08, 11:57 To zalezy od stanu w jakim stanie jestesmy. Kiedy jest nam zimno, trzesiemy sie z zimna to zimny prysznic nie pomaga. Aby pozbyc sie zimna zwykle robilem cwiczenia fizyczne ktore bardzo skutecznie rozpraszaja zimno i przywracaja kontrole nad cialem. Kiedy czujesz goraco ktore narasta i wstajemy sie silnie emocjonalni wtedy zimny prysznic pomaga odzyskac kontrole nad cialem. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link
dolor Re: a jednak zimny prysznic 30.09.08, 12:15 Może i istnieje depresja, w której czuje się narastające gorąco a człek staje się silnie emocjonalny, ale ja nic o tym nie wiem. A co do ćwiczeń fizycznych, szkodziły jeszcze skuteczniej, nawet jeśli się już zaparłem, żeby ileś tam ćwiczeń zrobić i nie wymiękłem w trakcie, potem nie miałem już siły dosłownie na nic. Odpowiedz Link
lucyna_n Re: a jednak zimny prysznic 30.09.08, 14:09 mam podobnie z tymi ćwiczeniami, po prostu czulam jak zużywaly mi się awaryjne zasoby energetyczne, jak zamiast tego co powinien organizm zużywa ostatnie resztki potrzebne do bicia sercem i ruszania mięśniami oddechowymi. jak się czuję lepiej to ćwiczenia czy jakaś fizyczna aktywność jest bardzo wskazana ale wtedy jakoś naturalnie sama do niej dążę. Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: a jednak zimny prysznic 30.09.08, 17:58 no to ja się wpisuję jako trzecia osoba, której (regularne!) ćwiczenia fizyczne w depresji nie tylko nie pomogły, ale i pozbawiły tej resztki sił potrzebnych na podstawowe procesy organizmu. Odpowiedz Link
lucyna_n Re: a jednak zimny prysznic 30.09.08, 18:07 powiem więcej, moja lekarka powiedziala mi kiedyś że wlaściwie już po średnim epizodzie depresyjnym a po ciężkim z pewnością człowiek powinien udawać się do jakiegoś sanatorium czy na wczasy żeby mógł wreszcie odpocząć i nabrać sił, i ja się z nią zgadzam, aw praktyce jest tak że jak się złapie oddech to się próbuje nadrobić, zdwaja się wysilki w pracy i w każdej dziedzinie i bardzo szybko z powrotem opada z sił. Odpowiedz Link
dolor ojej! 07.10.08, 13:17 Prekursorami większości neuroprzekaźników są aminokwasy: tryptofan i tyrozyna.(..) poziom tych aminokwasów obniża się w stresie, nadmiernym wysiłku fizycznym i niedoborach białkowych. Standardowe testy odporności na stres wykazują jednoznacznie, zarówno u ludzi, jak i u szczurów, że niski poziom tryptofanu, a także tyrozyny, zmniejsza z kolei odporność na stres, nasila apatię, drażliwość, agresywne zachowania, pogarsza refleks, orientację przestrzenną i zdolności umysłowe. Wyzwala, bądź nasila depresję i stany lękowe. Zauważmy, że wysiłek fizyczny sam w sobie obniża poziom tryptofanu i tyrozyny, nawet w grupie spożywającej 110g białka, z tym, że ta grupa po miesiącu wraca do równowagi.(...) Wysiłek stymuluje wydzielanie hormonów stresu: kortyzolu i adrenaliny, a one nasilają rozpad własnych białek z mięśni i kości. Grupa spożywająca zaniżoną ilość 60g białka nie może w ogóle wrócić na początkową ścieżkę metabolicznego równoważenia katabolizmu. Podobnie niedożywiony rowerzysta, którego wiatr spycha w dół zbocza, nie ma sił, żeby wrócić na leśną ścieżkę. W obu wypadkach powrót do normy wymaga większego niż normalnie, dodatkowego dożywienia. Odpowiedz Link
aidka Re: ojej! 07.10.08, 14:52 Podobnie niedożywiony rowerzysta, którego wiatr spych > a > w dół > zbocza, nie ma sił, żeby wrócić na leśną ścieżkę. W obu wypadkach powrót do nor > my > wymaga większego niż normalnie, dodatkowego dożywienia. no bo Mskaiq nie do końca nie ma racji choć, wg mnie, leci w skrajności. samą marchewką depry się nie podleczy, ale, widzę po sobie : u mnie zwykle wraz z nawrotem zaczyna się okres totalnego niejedzenia i braku snu. wygłodzenie, osłabienie ewidentnie potęguje obniżkę nastroju. czasem miewałam tak, że psychicznie jeszcze byłam zdolna, by do czegoś tam, choćby prostych do zrobienia rzeczy, zabrać się mogła, ale nie dawałam rady , bo byłam już fizycznie wykończona - brak mikroelementów, witamin = omdlenia i tego typu pierdoły. Odpowiedz Link
aidka Re: ojej! 07.10.08, 19:44 zgadza się. raz do łazienki się dowlokłam, by choć jako tako się umyć, zemdlałam, rozwaliłam łeb, szyć trzeba było - dobrze, że ktoś mi pomógl wtedy. Odpowiedz Link
mskaiq Re: a jednak zimny prysznic 01.10.08, 11:41 Regularne cwiczenia wzmacniaja. Kiedy zaczynalem biegac bylem w stanie przebiec pare setek metrow. Pozniej regularnie biegalem 5 km. Po biegu czesto pojawialo sie zmeczenie ale zmeczenie pojawialo sie rowniez bez zadnego powodu. Najwiecej jednak problemow ze zmeczeniem mialem przed biegiem. Nazywalem to zmeczenie zniechecajacym. Nie bylo powodu do zmeczenia, dbalem o moje odzywianie bardzo rygorystycznie, wiec skad ta utrata sil ? Nie bylo powodu, zrozumialem wowczas ze to jest tylko uczucie zmeczenia ze naprawde nie jestem zmeczony. Po zrobieniu pompek zmeczenie znikalo, aby po pol godzinie powrocic, wystarczylo wstac z krzesla i posprzatac, umyc naczynia aby pozbyc sie uczucia zmeczenia. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link
nienill a ten artykuł? 02.10.08, 01:24 to ma być żart? "Były pierwszym skutecznym urządzeniem do leczenia kobiecej histerii." facet.wp.pl/kat,1007823,wid,10387239,wiadomosc.html?ticaid=16b59 bo w tym momencie moja intuicja normalnie wysiada :) Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: a ten artykuł? 02.10.08, 10:57 :D i te skojarzenia z marchewką! czyli zimny prysznic i marchewka to najlepsze leki na depresję i nerwicę. c.b.d.u Odpowiedz Link
mskaiq Re: a jednak zimny prysznic 08.10.08, 03:39 Aidka napisala >no bo Mskaiq nie do końca nie ma racji choć, wg mnie, leci w >skrajności. samą marchewką depry się nie podleczy, ale, widzę po >sobie : u mnie zwykle wraz z nawrotem zaczyna się okres totalnego >niejedzenia i braku snu. wygłodzenie, osłabienie ewidentnie >potęguje obniżkę nastroju. Nigdy nie twierdzilem ze sama marchewka czy samymi cwiczeniami fizycznymi mozna pozbyc sie depresji. Podkreslalem to bardzo czesto. Nie mniej owoce, surowe warzywa sa bardzo waznym elementem diety ale nie jedynym. Bardzo wazne jest bialko, wazne sa przetwory mleczne i mleko ktore u mnie stanowia podstawe. Trudno mowic o pompkach kiedy nie jemy, bez jedzenia nie da sie cwiczyc fizycznie bo potrzebujemy energii. U mnie pojawialy sie okresy kiedy nie moglem jesc, kiedy nie moglem przelknac jednego kesa. Mimo to jadlem, popijalem woda i zjadalem tyle co powinienem. Gdybym przestal jesc wtedy automatycznie nie bylbym w stanie biegac, robic moich cwiczen a takze pracowac. Brak pracy budzi natychmiast budzi strach egzystencjalny, jak przetrwam bez pieniedzy. Kiedy pojawia sie jakikolwiek strach wtedy natychmiast pojawiaja sie problemy ze spaniem. Zdrowe odzywianie i cwiczenia to podstawa ale zdrowo odzywiajac sie i cwiczac nie pozbedziemy sie depresji. Trzeba usunac ktore wywoluja depresje. Rozne moga przyczyny wywolujace depresje u roznych ludzi. Czasem maja nature emocjonalna, czasem zwiazane sa ze sposobem naszego myslenia. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link
dolor Re: a jednak zimny prysznic 08.10.08, 08:11 > Trzeba usunac ktore wywoluja depresje. Rozne moga przyczyny > wywolujace depresje u roznych ludzi. Czasem maja nature emocjonalna, > czasem zwiazane sa ze sposobem naszego myslenia. A Tobie się ciągle depresja z głupotą myli. Już pomijając absurdalność Twoich poglądów na przyczyny, faktem jest, że tym, którzy ledwo chodzą, ćwiczenia i bieganie zalecasz, a nie odpoczynek czy dietę wysokobiałkową. Więc może przestań to robić, bo kryzys właśnie przeleżeć trzeba, jak w większości chorób. Bez wyrzutów sumienia, że się nie robi tego, co powinno i na własne życzenie tkwi w bagnie. Kolejne wezwanie, żebyś przestał ludziom szkodzić. Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: a jednak zimny prysznic 08.10.08, 09:34 mask: na następną lekcję napiszesz sto razy: "NIE BEDE PIERDOLIL GLUPOT" Odpowiedz Link