insig
15.10.08, 17:09
właśnie skasowałam ostatnią szansę
na ucieczkę ze znienawidzonej pracy
= w inną pracę =
jedyną realną. dzięki starym znajomym i z nimi.
znowu spierdoliłam.
a w mojej aktualnej wszyscy na mnie jak na czuba
pieczątka od psychiatry ze zwolnienia musiała mi się
niechcący chyba na czole.
więc postanowione.
idę na bardzo niezdrowy obiad
potem spać, a potem, niech tam.
zobaczy się jutro.
w każdym razie już nie będę się starała być ok.
nie da się.
postanowiłam, że jednak jestem złym człowiekiem.
a wiecie, co jeszcze fajne :-)
nie mam już kompa w domu i na nikim nie będę się mogła
wyżyć
a wspominałam - kurwa - że nie mam domu?