gabi_niedzisiejsza 13.02.09, 12:42 Lusiu, co się z Tobą dzisiaj dzieje? Masz komu dać tę czekoladę, nie smutaj się tak i nie zżymaj. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zyrafa46 Re: Lusiu, co z Tobą 13.02.09, 13:59 Ona (Lucyna) nie jest dla Ciebie cierpliwa. Ona jest - dla Ciebie - wręcz w stanie INNYM. Za moje (kiedyś...tam) LUCYNKO zostałam rozjechana na prawieżabę. Ja, żyrafa. Swoja drogą lubię żaby. Ale to już nie na temat. Żyra PS pozdrowienia dla Was OBU. :-))))))) Odpowiedz Link
gabi_niedzisiejsza Re: Lusiu, co z Tobą 13.02.09, 14:22 Ja ja to akceptuję, tak czasem być posmaganym też pomaga Odpowiedz Link
lucyna_n Re: Lusiu, co z Tobą 13.02.09, 18:34 byłaś rozjechana, fakt , ale należało Ci się :) Odpowiedz Link
lucyna_n Re: Lusiu, co z Tobą 13.02.09, 18:42 Gabi, niniejszym oświadczam że podoba mi się że nie dałaś się, buntujesz się, znaczy się będziesz żyć:) masz w sobie energię i dasz radę. Tylko proszę zacząć się normalnie odżywiać i nie robić z siebie większego świra niż się jest. przyznaję że nieco cię wkręcilam, sory, okropna jestem, wiem:P Odpowiedz Link
nienill Re: Lusiu, co z Tobą 13.02.09, 19:52 a ja juz kilka razy mialam ochote napisac "Lusi" i jakos mi przez klawiature przejsc nie moze.... :( Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: Lusiu, co z Tobą 13.02.09, 23:37 nienill napisała: > a ja juz kilka razy mialam ochote napisac "Lusi" i jakos mi przez klawiature > przejsc nie moze.... :( Szacowna Nienill, Tobie akurat wszystko może przez klawiaturę. Lącznie z dowalaniem, gdy się pownno trzymać buzię na kłodkę i łącznie z włażeniem w d ... bez wazeliny. Dawaj tak dalej udając, że nie wiesz o co chodzi. i tkwij w związku w tym w czym tkwisz. Odpowiedz Link
nienill Re: Lusiu, co z Tobą 14.02.09, 00:38 jeszcze raz i do skutku: odpierdol sie ode mnie Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: Lusiu, co z Tobą 14.02.09, 07:21 jeszcze raz i do skutku : poczytaj siebie. /i siebie zapytaj skąd tyle złości i po co/ Odpowiedz Link
tristezza Re: Lusiu, co z Tobą 14.02.09, 11:29 olga_w_ogrodzie napisała: > Szacowna Nienill, > Tobie akurat wszystko może przez klawiaturę. > Lącznie z dowalaniem, gdy się pownno trzymać buzię na kłodkę i > łącznie z włażeniem w d ... bez wazeliny. stanowczo protestuje przeciwko obrazaniu mojej ulubionej autorki młodego pokolenia!!! uwagi o powinnosci trzymania buzi na klodke pisane przez osobe, ktora na forach portalu gazety wywalila o SOBIE, swoich chybotliwych stanach ducha i malzensko-sentymentalnych perypetiach wiecej niz ktokolwiek inny wzbudzily moja wesolosc o tym pochmurnym poranku. o sprawie wazeliny tez daloby sie wielce zlosliwie pileczke odbic, ale moze wystarczy tego jadu w tym jakze uroczystym dniu Paniom Lusi i Nienill z sympatia nieumytym oczkiem mrugam Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: Lusiu, co z Tobą 14.02.09, 12:55 Pani się odczepi, Pani Trizz. się nie miało komu wywalać bólu, to się leciało na fd, bo było bardzo źle. cenię Pani inteligencję na równi z Lucy empatią. I cenię inteligencję pani Nienill. i widzę też tej pani Nienill agresję, gdzie się tylko da. a młodość tejże jeszcze nie tłumaczy wszystkiego. koniec tematu. bo znów się jakaś nieelegancja wda. Odpowiedz Link
nienill Re: Lusiu, co z Tobą 14.02.09, 13:02 olga_w_ogrodzie napisała: > bo znów się jakaś nieelegancja wda. jak czytam te Twoje wywody o elegancji, to mi sie zawsze przypominają Ci Anglicy co to poumierali na titanicu, bo im sie przepychanie w glowach nie miescilo a wystarczy czasami napisac "odpierdol sie idiotko", zamiast "ide spac. dobranoc" ale jak widac pani ma inne priorytety Odpowiedz Link
aidka Re: Lusiu, co z Tobą 14.02.09, 13:15 nie Nienill. pewno bym była tym Anglikiem i zdechła. dajesz kopa i to często jest inspirujące. i pomaga. ale, wg mnie, lecisz często na oślep. a wtedy jest krzywda. na ch..? ja domyślam się, że wiele bólu okropniatego u Ciebie, ale, przestań tak - walisz za ostro - moim zdaniem, ale mogę się mylić wszak. Odpowiedz Link
nienill Re: Lusiu, co z Tobą 14.02.09, 13:27 jeszcze raz: odpierdol sie, bo naprawde mi sie niedobrze robi jak Cie czytam chyba nie chcesz, zeby mi sie jeszcze wieksza krzywda dziala, siostrzyczko milosierdzia? masz Maska i Woman, baw sie z nimi, a nie ze mną Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: Lusiu, co z Tobą 14.02.09, 13:39 dobrze. tak zrobię. a wiesz..postanowiłam nie jeść nic. za gruba. i wiedz - ja się nie czepiam - chodziło mi o to, że nadmiar agresji - jak sądzę z bólu. ale koniec tematu. Odpowiedz Link
nienill Re: Lusiu, co z Tobą 14.02.09, 13:45 olga_w_ogrodzie napisała: > i wiedz - ja się nie czepiam - oj wiem ja nie miewam mdłosci od czepiania sie mam radar na misje i jak widac dziala on doskonale Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: Lusiu, co z Tobą 14.02.09, 13:52 Nienill, jest chyba jakaś sprawa,niestety wspólna. Misję się miewa, z sama z sobą nic.Znowu wróciło - gruba na maksa. Odpowiedz Link
nienill Re: Lusiu, co z Tobą 14.02.09, 15:41 wiesz w czym tkwi problem Aida? to, ze nad pewnymi rzeczami nie panuję nie oznacza, ze jednoczesnie trace swiadomosc (wbrew pozorom?) wiem co siedzi we mnie w srodku i rozrozniam kiedy ma prawo mi sie cos wylewac, a kiedy nie Ty jestes JEDYNĄ osobą z internetu, ktora sie do mnie ewidentnie przypierdoliła czytaj: ktorej momenty zwracania mi uwagi mają sie nijak do tego co sie ze mną dzieje jak dołożę do tego Twoją dosc specyficzną wizję świata i wybitne zamiłowanie do forumowych psychopatów oraz wychwalanie ich pod niebiosa to: wybacz ale Twoje rady i uwagi mam w głębokim poważaniu dlatego miej szacunek do czasu Twojego i mojego i nie pisz do mnie przez najblizsze 5 lat serdecznie pozdrawiam n Odpowiedz Link
aidka Re: Lusiu, co z Tobą 14.02.09, 16:56 będę miała szacunek. warunek _ przestań krzywdzić - robisz jazdy po tych, którzy nie sprostają i doskonale o tym wiesz. ja sie mogę jedynie domyślać skali bólu - jak będzie łatwiej, że zamknę ryj, to zamknę. coś przemyśl jednak. Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: Lusiu, co z Tobą 14.02.09, 17:31 no i widzisz Nienill - to co do mnie w swoim czasie mówiłas - chodzi mi o te tekściory z kopniakami - przemyśliwałam. i pomogło. ale , wg mnie, walisz z gniewem tam, gdzie nie możne w danym momencie. się nie obrażaj - pomyśl,że dowalasz bez sensu, jak często się zdarza, gdy bardzo boli. włącz mnie jako wroga czy jak to się tu nazywa - jeśli Cię denerwuję. ale masz tyle gniewu i jednocześnie mądrości - użyj,k...., tego drugiego. Odpowiedz Link
nienill Re: Lusiu, co z Tobą 15.02.09, 03:06 olga_w_ogrodzie napisała: > no i widzisz Nienill - to co do mnie w swoim czasie mówiłas - chodzi > mi o te tekściory z kopniakami - przemyśliwałam. i pomogło. ale pani mnie znowu nie rozumie.... ja tez przemysliwalam i wyszlo mi, ze bredzisz Odpowiedz Link
aidka Re: Lusiu, co z Tobą 14.02.09, 16:29 tak, wiem, ze misje powalają. ale, do k.....nędzy....tak aż jechać jak Ty ? to mi się nie podoba - jedna się obroni,a druga będzie płakać nocy pół. o kawałek wyczucia chodzi - gdzie kopa walnąć, a gdzie się wstrzymać. Odpowiedz Link
tristezza Re: Lusiu, co z Tobą 14.02.09, 14:01 > Pani się odczepi, Pani Trizz. no coz, przyzaje, cokolwiek a' rebours ta moja walentynka byla. tak jakos sie raczka po klawiaturze sama puscila > się nie miało komu wywalać bólu, to się leciało na fd, bo było > bardzo źle. sie zasadniczo rozumie, aczkolwiek Pani tworczosc z forum pewnego miasta do dzisiaj we mnie nie wybrzmiala, tak sie pod wrazeniem bylo > cenię Pani inteligencję na równi z Lucy empatią. sie podejrzewa ironie, bo empatia Lucy troszenke na pstrym koniu jezdzi, mnie zas demencja ostra doskwiera. ale nic to, sie zyje dalej I cenię > inteligencję pani Nienill. i widzę też tej pani Nienill agresję, > gdzie się tylko da. a młodość tejże jeszcze nie tłumaczy wszystkiego. inteligencje Nienill rownie wysoko sie ceni, sie uwaza ze to jest wrecz madra dziewczyna. strach pomyslec co bedzie jak skrzydla w pelni rozwinie. a co agresji, to powszechnie znana fraza o rzucaniu kamieniem sie nasuwa > koniec tematu. bo znów się jakaś nieelegancja wda. czy sie aby nie chcialoby narzucic otoczeniu zasad forumowania? zasugerowac gdzie koniec, co i jak ma byc pisane, a nawet pod jakim nickiem ma nie byc? tak tylko sie z mojego nieforumowania na chwilke wynurzylam, jako ze zdarza mi sie niekiedy czytac to forum... Odpowiedz Link
tristezza Re: Lusiu, co z Tobą 14.02.09, 15:38 droga Uri, Twoj nick tez z calkiem zamierzchlej epoki pochodzi, wrecz lza sie w oku kreci.... ja juz po odwyku jestem. czas jakis temu uznalam, ze trzeba wiedziec kiedy w szatni plaszcz pozostal przedostatni. a ostatni ogolnie wiadomo czyj bedzie Odpowiedz Link
uri_ja Re: Lusiu, co z Tobą 15.02.09, 02:15 Droga Tris... s/y/n mam nadzieje...zajrzyj gdzie badz czasem... Odpowiedz Link
lucyna_n Re: Lusiu, co z Tobą 15.02.09, 14:45 a co to za grypsera znowu ??? miszczyni ceremoni? hę? ja nie jestem empatyczna Tris jak mnie coś ugryzie to ugryzę. Odpowiedz Link
aidka Re: Lusiu, co z Tobą 15.02.09, 15:18 jakież to szczęście,ze mnie to wali. albo choć wali nieco. a może się tylko udaje. zapieprzać do lasu - to nleży zrobić. i żreć. Odpowiedz Link
tristezza Re: Lusiu, co z Tobą 15.02.09, 15:21 > a co to za grypsera znowu ??? ja to chyba rozkminilam, wydaje mi sie, ze to ludowe see you nara moze byc > ja nie jestem empatyczna Tris wszyscy my (no, prawie wszyscy) empatyczni droga Lucy! tylko, jak to obrazkowo wyrazil pan Mleczko, sa takie chwile w zyciu zolwia, ze musi komus dac w morde chyba bedziesz miala @, bo cos mnie w zwiazku z Toba gryzie od pewnego czasu... Odpowiedz Link
uri_ja Re: Lusiu, co z Tobą 15.02.09, 16:23 nie moze byc, tylko jest. i to nie grypsera... Odpowiedz Link
aidka Re: Lusiu, co z Tobą 14.02.09, 16:41 pozostaję z szacunkiem, Pani Tristezzo życząc smutku intaliańskiego daleko od Włoch Północy. /w okolicach Genui - lepiej - prawda? a może jeszcze niżej tegoż buta zjechać ?/ DEPRESJA - cafe "pod szczurem" /bez cenzury/ forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=69731 Odpowiedz Link
gabi_niedzisiejsza Re: Lusiu, co z Tobą 16.02.09, 08:52 Jezu!!! Dzieczyny, włos się na głowie jeży jak się to czyta. Co się z wami dzieje, sens życia w awanturze??? Odpowiedz Link
uri_ja Re: Lusiu, co z Tobą 16.02.09, 09:10 jakiej awanturze??? jedna powinna wziac na wstrzymanie, bo kazde pojawienie sie drugiej 'wywoluje u niej wypominki'... druga jest asertywna... zgaduj, ktora jest ktora. Odpowiedz Link
gabi_niedzisiejsza Re: Lusiu, co z Tobą 16.02.09, 09:19 Jednakowoż podtrzymuję swą wypowiedź wcześniejszą. Odpowiedz Link
uri_ja Re: Lusiu, co z Tobą 16.02.09, 09:24 jednakowoz, moze za mocne slowa w uzyciu? i tylko tyle...poza tym: ja swoja tez Gabi. Odpowiedz Link
gabi_niedzisiejsza Re: Lusiu, co z Tobą 16.02.09, 09:33 Trudno, co robić, a ja wolę Olę. Odpowiedz Link
uri_ja Re: Lusiu, co z Tobą 16.02.09, 09:45 a co mnie to interesuje? ja nikogo nie wole. siedze i czytam. od lat czytam te... cuda... ksiazke napisze. albo dwie. Odpowiedz Link