Dodaj do ulubionych

tak sobie od jakiegoś czasu..

03.04.09, 09:23
podczytuję przelotnie to forum
i tak mnie dziś naszła w ten piątkowy słoneczny poranek wątpliwość..

czy tu się jeszcze w ogóle rozmawia
czy już tylko obrzuca błotem i niewiele ponad?

i czy aby życia i nerwów nie szkoda? :)

miłego, słonecznego, spokojnego weekendu Wam życzę :)
[ex-nev.]
Obserwuj wątek
    • kolawka Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 09:48
      to idz gdzie indziej na przyklad za carluchna i zajmij sie swoim zyciem.
      • canoine Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 10:07
        ciekawe jak proste pytanie potrafi postawić nożyce na baczność :)

        o moje życie się proszę nie martwić.
        ani też nie Panu/Pani dyktować mi gdzie mam przebywać i sobie iść :)

        pozdrawiam, a co! :]
        • kolawka Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 10:19
          jesli zauwazyla pani gdziekolwiek cien zainteresowania w tym poscie pani zyciem,
          to sie pani chyba cos znieksztalcilo.
          • canoine Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 10:22
            nie przyszło mi nawet do głowy pójść po lupę dla pewności :]
        • stokrotka_beauty Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 20:55
          canoine napisała:

          > ciekawe jak proste pytanie potrafi postawić nożyce na baczność :)
          >
          > o moje życie się proszę nie martwić.
          > ani też nie Panu/Pani dyktować mi gdzie mam przebywać i sobie iść :)
          > zapraszam na forum zaburzenia lękowe. tam atmosfera zupelnie inna. mniej jadu. tutaj bluzganie na siebie jest forma rozmowy. pozdrawiam serdecznie:).
          > pozdrawiam, a co! :]
          • canoine Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 21:59
            A dziękuję za zaproszenie, ale nie tyle na Forum, co sprawdzić co u dawnych
            znajomych słychowywać przylazłam :) A i zaburzenia lękowe to trochę nie do końca
            moja bajka, nie chciałabym więc tam niczyjej trawy deptać :]

            Mi to obrzucanie się błotem tutaj nie przeszkadza o tyle, że troszku czasu temu
            się stąd wymiksowałam i właściwie nie czuję się specjalnie związana już z tym
            miejscem. Znaczy ten - dystans mam :) Ale to po prostu smutno trochę patrzeć jak
            się ludzie żrą między sobą bez sensu kompletnie.

            Pozdrawiam serdecznie,
            n.
    • mskaiq Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 09:54
      Wiele osob ciagle wierzy ze za pomoca awantury jest w stanie komus
      pomoc, albo wytlumaczyc, niestety w taki sposb niczego sie nie da
      zalatwic.
      Za to jest to dobry sposob na nienawisc i depresje.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • nienill Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 09:58
        obawiam sie, ze w konkursie na forumowa osobe, ktora wywolala najwiecej depresji
        i zalaman, to jednak Ty bys wygral, Masku
      • kolawka Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 10:01
        panie zalatw pan swoje sprawy zamiast innych. doroduszki zawsze musza byc
        doczepione do innych jak pijawki?
      • tristezza Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 10:09
        Mask, wybacz mi ignorancje, ktora jest teraz u Ciebie godzina?

        bo sie zastanawiam, czy juz biegales dzisiaj
        _ilez_to_radosci_tak_sobie_biec_bez_problemow....

        ------
        alez nam Pani Nevada wydoroslala...
        • canoine Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 10:27
          Nie wiem która jest u Maska, ale przyznaję, że sama doceniłam znacznie istotę
          wysiłku fizycznego, toteż po skończonym właśnie godzinnym treningu siłowym pójdę
          zaraz z Psem, a potem wytaszczę rowerek na jakieś 20 km. To świetny sposób np.
          na wkurw. Ostatnio z pół miasta uszło z życiem dzięki temu, że posiadam rower :)

          Tak czy inaczej, zaglądam tutaj co jakiś czas przelotnie i przyznaję, że smutny
          to widok.. Inaczej pamiętałam "to" miejsce :) Szkoda. Chociaż może to i lepiej,
          bo nie kusi zakotwiczeniem :>

          Pozdrawiam Tris i miłego dnia/weekendu Tobie również :]
          • tristezza Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 10:31
            a wiesz Nev, ze ja tez niedlugo biore rower i do lasu jade?
            jaka szkoda, ze nie mieszkamy w tym samym miescie, moze bysmy sie
            spotkaly...

            • canoine Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 10:35
              gdzieś kiedyś niewykluczone.. :)
              • tristezza Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 10:39
                canoine napisała:

                > gdzieś kiedyś niewykluczone.. :)


                eee, juz Ci nie wierze. raz sie spotkalysmy, a potem juz znaku zycia
                nie dalas. aha, przepraszam, jeszcze jak na kulturalna osobe
                przystalo wyslalas mi sms-a po tym spotkaniu :-)
                • canoine Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 11:23
                  typ ze mnie raczej satelitarny, co to pojawia się i znika :]
                  ciężko ze mną regularny kontakt utrzymać, za to niewykluczone są mniej lub
                  bardziej przypadkowe 'się natknięcia' :)

                  jak sobie próbuję przypomnieć tamto nasze spotkanie, to myślę, że byś mnie
                  teraźniejszej nie poznała :] i może dlatego nie bardzo mnie ciągnęło wznawiać
                  kontakty, spotkania itd. - nic fajnego sobie siebie tamtą przypomnieć :)

                  ściskam i zmykam na razie :] miłego.. ekhm.. pedałowania :]
    • tristezza Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 10:24
      a pamietasz Nev, jak Cie chcialam adoptowac wirtualnie sto lat temu?
      dobrze na tym wyszlas, ze nie przyjelas propozycji.
      moje bynajmniej nie wirtualne dziecko wlazlo tu w nocy i tylek mi
      obrobilo. marna ze mnie matka jak widac...

      • canoine Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 10:34
        Pamiętam. Chociaż wyrosłam już poniekąd czas dłuższy temu z potrzeby posiadania
        rodziców. Dziś niekochane dzieci tulą.. rękawice bokserskie :>

        Stopnia (nie)marności matczynej nijak oceniać nie jestem w stanie. Ale jak to
        mówią: wina zawsze leży po obu stronach - żony i teściowej. W każdym razie
        rzadko kiedy w podobnych 'okolicznościach' po jednej stronie.

        Przykro mi. Choć podejrzewam, że zrobiłaś, co mogłaś w sposób najlepszy, jaki
        był Ci znany/dostępny. Efekty naszych działań niestety nie zawsze odpowiadają
        oczekiwaniom.. Nie zawsze też nawet naszym.. Pytanie czy to kwestia podjętych
        działań czy oczekiwań, to już inna bajka na troszku dłuższą debatę w stylu case
        study.

        Skądinąd - to jest niełatwe z obu stron.

        Co było, a nie jest..

        Pozdrawiam :)
        • tristezza Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 10:49
          >Stopnia (nie)marności matczynej nijak oceniać nie jestem w stanie

          to moze kiedys bys z moja corka pogadala :)
          ale niech Ci nie bedzie przykro, bo nie jest tez jakos
          katastrofalnie z ta corka, choć relacja niewatpliwie bardzo trudna

          a o tym obrabianiu d. to zartem bylo. panienka nocna pora
          postanowila zaistniec na szczurze. mnie tam jej wpisy nie robia

          badz zdrowa Nev :-)
    • mskaiq Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 10:47
      Nienil napisala
      >obawiam sie, ze w konkursie na forumowa osobe, ktora wywolala
      >najwiecej depresji i zalaman, to jednak Ty bys wygral, Masku
      Nigdy nikomu nie zrobilem awantury ani nikogo nie wyzwalem na forum.
      Wszystko co robie to pisze co mysle o depresji. Dlaczego to zlosci i
      wywoluje agresje, czy zastanawialas sie nad tym.
      Ja zostalem wyzwany na forum dziesiatki razy ale nikt nie wywolal u
      mnie ani zlosci ani depresji.
      To my wywolujemy depresje, robi to nienawisc, brak tolerancji na
      innych ludzi.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • nienill Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 10:50

        > To my wywolujemy depresje, robi to nienawisc, brak tolerancji na
        > innych ludzi.
        i to zdanie jest bardzo trafne

        z faktem, ze depresje u innych wywolujesz, trudno dyskutowac

        ale chyba polaczenie miedzy tymi dwiema informacjami w Twoim mozgu nie istnieje
        i zaistniec nie ma szansy

        szkoda
        • mskaiq Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 11:01
          Mysle ze kiedys zrozumiesz ze zlosc, nienawisc, zal, niechec, brak
          szacunku, zawisc, itp nie jest przekazywana nam przez inna osobe. To
          nasze emocje robia z nami co zechca.
          Wielu ludzi wiarzy rowniez ze na zlo trzeba odpowiadac zlem, ze
          nalezy walczyc z innymi ludzmi, ze najlepsza obrona jest atak.
          Wiekkszosc tych ludzi ma deporesje.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • lilac_branch Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 13:46
            mskaiq napisał:

            > Mysle ze kiedys zrozumiesz ze zlosc, nienawisc, zal, niechec, brak
            > szacunku, zawisc, itp nie jest przekazywana nam przez inna osobe.
            To
            > nasze emocje robia z nami co zechca.

            się wie, iż to bez sensu, ale się zapyta - czemu powiedziałeś, bym
            tam pojechała i czemu jeżdżę tam nadal ?
            czy z powodu tego, że nic nie czujesz mnie o to poprosiłeś ?
            czy sądzisz, że, gdybym była zimną rybą bez emocji tam bym jeździła ?

            nawet zwierzaki mają emocje - i to jest norma - posiadać emocje.
            kłopot, gdy są nadmiernie rozbuchane.
            nie czuć nic - znaczy być psychopatą. Ty nim nie jesteś.
            gdybyś był - nie pomógłbyś mnie i nie prosił bym pomogła tej
            dziewczynie. a gdybym ja nie czuła, to olałabym temat.
            namawiasz ludzi do bezemocji i bezczucia, a sam nie widzis, że masz
            emocje, że wspólczujesz, że Ci przykro, iż komuś krzywdę się
            wyrządza i to dlatego pomagasz.
    • mskaiq Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 10:52
      Milo Ci uslyszec Nevado, bardzo sie ciesze ze jest az tak dobrze, bo
      bylo kiedys tak bardzo zle. Cwiczenia i aktywnosc pomagaja, Ty juz
      to doskonale rozumiesz.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • tristezza Masku... 03.04.09, 11:01
        dlaczego wszystkim odpisales tylko nie mnie?:(
        ja zaraz wychodze, czy mam rozumiec, ze odpowiedzi nie bedzie?
        • mskaiq Re: Masku... 03.04.09, 11:07
          Jest dziewiec godzin roznicy pomiedzy Twoim i moim czasem. U mnie w
          tej chwili jest 8:06 wieczorem
          Serdeczne pozdrowienia.
          • tristezza Re: Masku... 03.04.09, 11:12
            dziekuje za odpowiedz, ale to tylko czesc pytania. tabelke czasow
            moglabym sobie sama w necie znalezc, bo nie zapamietuje tego nigdy.
            czy biegales dzisiaj? duzo radosci bylo? tradycyjnie bez problemow?
            • mskaiq Re: Masku... 03.04.09, 11:23
              Wszystko co robie przynosi mi radosc, bieg rowniez. Nie mniej
              wazniejsza od biegu jest umiejetnosc cieszenia sie z zyciem, z tego
              co sie robi i z tego co jest wokol mnie. Bardzo wazna rowniez jest
              umiejetnosc rozmawiania z ludzmi, moga byc zrodlem radosci ale moga
              byc rowniez zrodlem nienawisci. To zalezy jak z nimi rozmawiamy i od
              tego czy potrafimy rozmawiac, czy tez klocic sie z nimi.
              Jesli chodzi o problemy to mam ich wiele ale rozwiazuje je.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • tristezza Re: Masku... 03.04.09, 11:33
                Masku, ostatnie w tej turze pytanie Ci zadam i spadam:

                czy Ty nie umiesz odpowiedziec: biegalem, fajnie bylo, mam taki
                problem ze...albo nie ma dzisiaj zadnego?

                czy Ty zawsze musisz to ideologiczne napierdalanie uskuteczniac?!

                srednio serdeczne pozdrowienia lacze

                • mskaiq Re: Masku... 03.04.09, 11:46
                  Pewnie ze bylo fajnie pobiegac, ale wole biegac na plazy, tyle ze w
                  ciagu tygodnia nie mam na to czasu. A problemy, zawsze cos sie
                  wydarzy, dzisiaj tez, tyle ze mam do nich ideologiczne podejscie.
                  Najpierw staram sie zrozumiec co wywolalo problem i nauczyc sie nie
                  popelniac beledu jesli to moj blad bylo przyczyna problemu.
                  Jesli problem jest zewnetrzny to przede wszystkim nie kupic go od
                  tej osoby ktora mi probuje go sprzedac.
                  Serdeczne pozdrowienia.
                  • tristezza Re: Masku... 03.04.09, 12:02
                    no przeciez wiem, ze po plazy biegasz
                    ilez to radosci...(taka sygnaturke mialam kiedys), to (jesli nie
                    pamietasz) cytat z Twojego postu.

                    ale najwyrazniej u Ciebie post bez ideologii to post stracony

                    > Jesli problem jest zewnetrzny to przede wszystkim nie kupic go od
                    > tej osoby ktora mi probuje go sprzedac

                    kupie drogo
                    sprzedam tanio
                    kapitalista z ludzka twarza
                    (Mrozek)

                    sprzedaje uniwersalne porady jak zyc
                    argumentow ani negatywnosci nie kupuje
                    (Mask)

                    dobranoc Panu

                    • mskaiq Re: Masku... 03.04.09, 12:26
                      To nie jest kapitalizm, to rozsadek. Nie sprzedaje nikomu
                      uniwersalnej porady, ale pisze to co mi pomoglo, co pozwolilo mi
                      wygrac moje zycie dla siebie.
                      Bez tych zmian o ktorych tyle razy pisze, wiem ze nie byloby mnie,
                      przegralbym moje zycie.
                      Serdeczne pozdrowienia.
      • kolawka Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 11:04
        jak ktos jest zdenerwowany pana slowami, mowi pan ze to nie pan powoluje gniew,
        tylko on sam wywoluje w sobie gniew.

        natomiast jak ktos inny wywola w kims zdenerwowanuie, to pan piszesz, ze ta
        osoba przeszkadza a nie pomaga

      • canoine Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 11:19
        Z tym 'dobrze' to bym nie przesadzała, bo do tego daleka jeszcze niestety droga
        :) Ale jest.. inaczej. A to już daje pewną nadzieję :)

        Pozdrawiam Mskaiq :) jednak jest coś, co się na świecie nie zmienia :]
        • mskaiq Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 11:26
          Dziekuje Newado, nie chce sie zmienic.
          Serdeczne pozdrowienia.
    • kolawka Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 11:07
      panie mask, ja rozumiem ignorancje, ale czemu ignorant musi miec przekonanie ze
      jest ajlepszy do pomagania? to jak sleby by pchal sie na fotel kierowcy autobusu
      natarczywie.
    • mskaiq Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 11:13
      Kolawka napisala
      >jak ktos jest zdenerwowany pana slowami, mowi pan ze to nie pan
      >powoluje gniew,tylko on sam wywoluje w sobie gniew.
      To nie moj gniew, to gniew tej osoby ktora go w sobie wywola. Dla
      mnie nie ma znaczenia co napiszesz, nie wywola to we mnie zadnego
      gniewu.
      Kazdy czlowiek ma prawo do wlasnych opini i to mnie nie zlosci. Moge
      sie z Toba nie zgadzac co Ci napisze ale nie wyzwe Ciebie i nadal
      bede Ciebie szanowal a takze Twoja opinie.
      Serdeczne pozdrowienia.



      • kolawka Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 11:40
        napisal pan niedawno ze swiat czlowieka pelnego strachu jest zamkniety, i slabo
        reaguje taki czlowiek i ja sie z panem calkowicie zgadzam panie mask jak pana czytam
    • nienawistnie_niebieskie Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 12:20
      canoine napisała:

      > i czy aby życia i nerwów nie szkoda? :)

      życia? a co to?
      • canoine Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 12:40
        chętnie podejmę dyskusję przy kawie/piwie w niedzielę.
        co Ty na to? :]
        • nienawistnie_niebieskie Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 12:49
          zdziwisz się, jak powiem, że ledwo chodzę?
          ale skoro mam już się wywlec z wyra w niedzielę
          to idziesz ze mną na koncert, chudzielcu.
          • canoine Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 14:19
            o, to jest myśl. całkiem chętnie :) jedyną przeszkodą może być dla mnie ino
            bariera finansowa, gdyż od dwóch miesięcy funkcjonuję w stanie upadłości, ale to
            coś pomyślę i pozaforumowo się zgadamy :)

            se chudzielca wypraszam, pff. :]
    • lucyna_n Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 12:26
      przecież tutaj na ogoł nic się nie dzieje, normalnie jak w psychiatryku, nuda
      dopoki jakiś wariat ataku nie dostanie.
      • canoine Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 12:39
        co jak co, ale w psychiatryku to ja się nie nudziłam zanadto :)

        pozdrawiam Lucy :)
        • lucyna_n Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 13:37
          a bo Ty to zawsze musisz inaczej niż wszyscy:)
          • canoine Re: tak sobie od jakiegoś czasu.. 03.04.09, 14:17
            na swoją obronę dodam, że oni też się ze mną chyba szczególnie nie nudzili ;)

            Csmok :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka