Dodaj do ulubionych

wniosek z terapii

03.05.09, 14:38
powinnam wychować się od nowa, co przy dość zaawansowanym wieku może
być dość trudne
przejść w przyspieszonym tempie przez okres niemowlęcy,
wczesnodzięcięcy, bunt dorastania i resztę dojść do obecnego momentu
z prawidłowo ukształtowaną osobowością a nie tym popapraństwem które
mam i lubię ( o zgrozo) gdyby nie te piep... depresje
czy wszystko sprowadza się do wzorców osobowości z którch
zachowaniami przyszło nam się zmierzyć w okresie niemowlęcym max
wczesnodziecięcym, w każdym potem podświadomie widzi się mamusię,
tatusia itp, bardzo ograniczoną ilość typów, piep....
i to piep... jest dość drogie
Obserwuj wątek
    • ochwaty Re: wniosek z terapii 03.05.09, 14:56
      i to jest dramat. jak sie jest nastolatkiem to straznie sie oporuje, jak sie
      jest starszym to osobowosc kostnieje coraz mocniej. syzyf idzie pod gore, a
      terapeuta ma nowa fure.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka