stonogga 18.06.05, 12:01 Mam 33 lata , jestem 9 dobe po zabiegu laparoskopowym .Jak nic nie jem to nie boli.Jak jem cokolwiek innego niż manna na chudym mleku to piecze i boli jakbym kamien miala.Moze to wcale ten kamien tak nie bolał? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jacpi Re: To ja zaczne:-) 18.06.05, 18:55 Cześć. Mam 31 lat i też jestem po laparoskopowym wycięciu pęcherzyka żółciowego, zabieg miłam 5 miesiecy temu. I wiesz co, przed operacja wszyscy mi mówili, że jak mi usuną woreczek to wszystko będzie super i po dwóch, trzech miesiacach będę mogła wszystko jeść i nic nie będzie mnie bolało, a wcale tak nie jest. Póki byłam na ścisłej diecie(miesiąc do dwóch miesięcy - tak zalecił lekarz) to było OK, jak zaczęłam wracać do normalnej diety to znowu zaczęły się bóle. Okazało się, że to trzustka, co jest powikłaniem kamicy pęcherzykowej. Gastrolog przepisał mie leki, co wcale nie jest dla mnie pocieszajace, bo właśnie chce zajść w ciążę i branie leków nie jest wskazane:( Dlaczego od razu lekarz nie zaineresował się tą trzustką? Odpowiedz Link
stonogga Re: To ja zaczne:-) 18.06.05, 20:56 Myslałam ze trzustka boli po innej stronie ? bardziej w lewo .Nie jestem pewna czy dobrze zrobiłam , nic nie moge jesc , zblizaja sie wakacje, w dodatku dalej bardzo mnie piecze , tak samo jak mialam pecherzyk , i ja zaczynam sie obawiac ze to nie to:-( Odpowiedz Link
jacpi Re: To ja zaczne:-) 18.06.05, 23:57 U Ciebie jeszcze bardzo mało czasu upłynęło od zabiegu i dlatego może boleć, to chyba normalne, jeszcze wszystko się dobrze nie wygoiło. Ja akurat miałam od pęcherzyka żółciowego stan zapalny trzustki, mnie bolało całe nadbrzusze i wyraznie czułam ból po lewej stronie. U Ciebie musi jeszcze minąć trochę czasu, zobaczysz czy za jakies dwa miesiące też będzie bolało. Znam osoby, które kilka miesięcy po zabiegu jadły już dosłownie wszystko i nic je nie bolało i tak jest do dzisiaj. A jak długo diety Ci lekarz zalecił? Odpowiedz Link
stonogga Re: To ja zaczne:-) 19.06.05, 08:30 Powiedział : dieta watrobowa miesiac , a po miesiacu sprobowac tłustszej kielbaski , a nawet piwka jak lubie.Wracac do pelnego zycia ale stopniowo. Masz problemy z trzustka , to dobrze ze wyleczysz sie teraz , przed zajsciem w ciaze , bo potem to z lekami ostroznie :-)MI ten kamien zrobil sie wlasnie w ciazy a po niej rosl jak na drozdzach , mala ma 3 lata a kamien mial 3 cm;-) Odpowiedz Link
calineczka79 Re: To ja zaczne:-) 19.06.05, 10:27 A ja żyję już 8 lat ponad i całkiem mi dobrze :-) Jem wszystko jak leci :-) no z małymi wyjątkami typu surowa cebula, czosnek i por - ale czy bez tego nie da się żyć? Już pisałam o moim zabiegu :-/ nie było zbyt wesoło - skończyło się na tradycyjnym cięciu i drenażu PŻW a mimo to nie brakuje mi tego organu :-) Niedługo wybieram się na kolejną kontrolę i zobaczymy czy rzeczywiście jest tak różowo (ostatnio miałam helico i coś się mojemu interniście nie podoba). PS. Nie ma co przesadzać z dietą (oczywiście pierwsze 2-3 miesiące po operacji ścisła!) ale potem po woli trzeba wracać do normalnego trybu życia - to są słowa mojego chirurga. Przecie w naszymi wieku nie wyobrażam sobie stosowania diety do końca życia!!! :-) Odpowiedz Link
stonogga Re: To ja zaczne:-) 19.06.05, 13:37 hej Calineczko:-) Zapytam co znaczy scisla dieta , bo ja chyba cos zle robie;-( Jem chlebek z maselkiem ( cienko ,i maslo dostalam juz w szpitalu 4 doba po zabiegu) i drobiowa poledwica, zupy mleczne na chudym mleku , ziemniaczki gotowane do tego pomidorek bez skorki , salata , pije kefir , sucharek i to tyle.Piecze , piecze a ja sie wkurzam. Pozdrawiam:-) Odpowiedz Link
calineczka79 Re: To ja zaczne:-) 19.06.05, 16:04 Wiesz co ja już niewiele pamiętam z mojej diety - tylko tyle że nic mi nie było wolno :-) Ale na pewno nie możesz surowizny więc sałatę i pomidory bym odstawiła za wcześnie jeszcze :-( I z nabiałem też radzili uważać nawet na tak reklamowane jogurty. Dietetyczka po operacji zabroniła jogurtów kategorycznie (powiedziała że lepiej już kefir albo chudziutki i to z pewnego źródła twarożek - u mnie robili sami w szpitalu a w domu już się nie odważyłam). Masełko na pewno cieniutko jak piszesz, mięsko tylko gotowane chude (drób i cielęcina). Chlebuś też nie bardzo polecany raczej bułeczki i to takie niezbyt świeże :-( (choć ja jadłam śieżuteńkie - nie wyobrażam sobie jedzenia czerstwego pieczywa i to jeszcze prawie bez niczego). No i oczywiście ilościowo nie za dużo (o podobnych porach) dopóki organizm się nie przyzwyczai. PS. Tak dla pocieszenia stonogo ja w 9 dobie leżałam jak dętka w szpitalu jeszcze i nie jadłam praktycznie nic poza moczeniem języka w kleiku - więc nie jest z Tobą tak źle a zapewniam Cię że będzie coraz lepiej :-) Zdrówka życzę :-) Odpowiedz Link
mariolkax Re: To ja zaczne:-) 19.06.05, 21:29 8 lat po laparoskopii,samopoczucie dobre jem co chcę nic mi nie dokucza.no moze wyjątkiem jest to co nielubię cebula czosnki ostre przyprawy bigosy i inne tym podobne niejadam bo poprostutego nie lubię tego. Odpowiedz Link
calineczka79 Re: To ja zaczne:-) 20.06.05, 13:18 Mariolka widzę że mamy podobny staż :-) i podobne odczucia po zabiegu :-) Tylko ja mogę bigos jeść :-) A za czosnkiem, cebulą i porem też nie tęsknię :-) Odpowiedz Link
asiek25 Re: To ja zaczne:-) 21.06.05, 15:14 Witam :) Mam 36 lat i jestem 2 lata po usunięciu pęcherzyka. Usuwany był w spsób tradycyjny, czyli rozpłatali mi pół brzucha ;) Treaz jem wszystko i to w dość dużych ilościach, często piję alkohol (czasem też w dużych ilościach ;)) i nie odczuwam żadnych dolegliwości. Po operacji przez 2 miesiące trzymałam dietę, ale mam wrażenie, że gdybym tego nie zrobiła, to nic by mi się nie stało. Na stół operacyjny trafiłam przypadkiem, bo mimo 34 kamieni w pęcherzyku nic mnie nigdy nie bolało. Odpowiedz Link
stonogga Re: To ja zaczne:-) 22.06.05, 11:26 Czyli zycie jeszcze przede mna;-))) Pozdrawiam Odpowiedz Link