dolor Re: juz wiem 06.05.09, 11:40 Dobre. Ale może noni lepsze, ponoć cuchnie i jest obrzydliwe, w sam raz do umartwień. Odpowiedz Link
nienill Re: juz wiem 06.05.09, 11:47 byl chyba kiedys w domu ale teraz domu nie mam, a apteka za rogiem a do umatrwien to raczej cos do parzenia dla mnie nie ma gorszego obrzydlistwa niz niektore ziola Odpowiedz Link
dolor Re: juz wiem 08.05.09, 12:34 Zawsze zostaje darmowa i powszechnie dostępna urynoterapia. Eh, kiedyś to były czasy, do chorego przychodził medyk, pijawkami pookładał, lancetem po żyłach ciachnął, a teraz, męcz się człowieku sam. Odpowiedz Link
loserka Re: juz wiem 08.05.09, 12:42 > Eh, kiedyś to były czasy, do chorego przychodził medyk, pijawkami pookładał, > lancetem po żyłach ciachnął, a teraz, męcz się człowieku sam. Z pijawkami teraz kłopot, ale samodzielne upuszczanie krwi niektórzy praktykują dość regularnie. Podobno na dłuższą metę nie pomaga. Odpowiedz Link
dolor Re: juz wiem 08.05.09, 13:13 I w tym problem, wszystko teraz samemu trzeba. Nawet szpikulca do lodu w oczodół człowiekowi już nie wepchną. Znieczulica. Odpowiedz Link
loserka Re: juz wiem 08.05.09, 13:59 No tak. Ten gość, co chciał sobie przestrzeń mentalną powiększyć też musiał sam sobie wiertarką czaszkę przewiercać, skandal po prostu. Odpowiedz Link
ikar113 Re: juz wiem 09.05.09, 08:30 A w ogóle to straszny skandal, że lobotomii już nie robią. Odpowiedz Link
beatrix-kiddo Re: juz wiem 09.05.09, 08:35 ikar113 napisał: > A w ogóle to straszny skandal, że lobotomii już nie robią. Zgadzam się, uważam że lobotomia to by było to. A samej trudno. Nie wiadomo, gdzie ciachnąć, a i dostęp utrudniony. Na szczęście szarego mydła dostatek. Odpowiedz Link
dolor jednak trochę nadziei 14.05.09, 12:42 "Stymulacja elektryczna lewej grzbietowo-bocznej kory przedczołowej to metoda na poradzenie sobie z głęboką depresją(...) By umieścić elektrody bezpośrednio na powierzchni mózgu, w czaszce wycięto niewielki otwór." kopalniawiedzy.pl/depresja-stymulacja-Emad-N-Eskandar-elektrody-7487.html Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: jednak trochę nadziei 14.05.09, 16:40 ojtam zaraz wiertarkę, hałasu za dużo robi. wystarczy szpikulec do lodu i młotek :) Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: jednak trochę nadziei 14.05.09, 16:42 ps. właśnie kolejny raz oglądam pierwszą serię dextera i tak sobie myślę, ze to byłby świetny uzdrawiacz depresiaczków :) (wiertarkę też tam chyba miał w akcesoriach) Odpowiedz Link
beatrix-kiddo Re: jednak trochę nadziei 14.05.09, 19:22 szpikulec za wąski. Stanowczo. Elektrody nie wlezą przez dziurę. Poza tym wiertarką szybciej i przyjemniej. I precyzyjniej. Może być udarowa. Odpowiedz Link