fall.apart
20.05.09, 23:01
zastanawialam sie kiedys dlaczego najlatwiej mi przychodzi proszenie o cos
ludzi, ktorych nie lubie
wyszlo mi, ze wspisuje sie to w ogolny wizerunek psychopatki, wiec trzeba
przejsc do porzadku dziennego i sprawe olac
ale w kontekscie tej reguly wzajemnosci....
podobno nie ma na nia wplywu stopien sympatii do danej osoby
a moze ma?
w koncu jesli bedzie koniecznosc obrony przed wyzyskiem, najlatwiej pojdzie z
osoba, o ktorej ma sie najgorsze zdanie
wiec jesli juz kogos o cos prosic
to najlepiej wrogow
a moze sa jakies niezbyt przyjemne konsekwencje, ktore mi nie przyszly do glowy