Dodaj do ulubionych

muszę się pochwalić

23.06.09, 21:55
jak ładnie przywitałam lato
a mianowicie na zabawie tanecznej zorganizowanej w pobliskiej gminie
przeskakałam sobei do północy przy duecie Kalwi and Remi :)
normalnie czułam się niemalże jak za szczenięcych lat, klimaty były że hoho:)
Obserwuj wątek
    • kefirka.de Re: muszę się pochwalić 23.06.09, 22:20
      Zazdraszczam i gratuluję. Ja ten wieczór przespałam. Może za rok będzie
      radośniej i piękniej.
      • ellena_cyganka Re: muszę się pochwalić 23.06.09, 22:27
        Ja przedenerwowałam, ale w przyszłym roku wianki będę rzucać,
        przechodzone wianki, ale zawsze to coś, mam nadzieję..
    • stokrotka_beauty Re: muszę się pochwalić 24.06.09, 01:16
      lucyna_n napisała:

      > jak ładnie przywitałam lato
      > a mianowicie na zabawie tanecznej zorganizowanej w pobliskiej gminie
      > przeskakałam sobei do północy przy duecie Kalwi and Remi :)
      > normalnie czułam się niemalże jak za szczenięcych lat, klimaty były że hoho:)
      >
      fajnie:).tylko tak dalej:).
      • lucyna_n Re: muszę się pochwalić 24.06.09, 10:58
        a Ty tu czego stokrota?
        • glausy Re: muszę się pochwalić 24.06.09, 14:48
          lucyna_n napisała:

          > a Ty tu czego stokrota?

          chamstwo ci, jak widzę, nieobce, szczególnie ostatnio.
          stokrotka się nie zrażaj, pisz na złość!
          • lucyna_n Re: muszę się pochwalić 24.06.09, 15:50
            stróż dobrych manier?
    • ichnia Re: muszę się pochwalić 24.06.09, 10:55
      lucyna_n napisała:
      > jak ładnie przywitałam lato

      A ja w ogóle nie zwracam uwagi na takie daty. Wystarczy żeby przyroda
      przypominała sobie na czas. Patrzę za okno i widzę deszcz. Co tu witać...
      • lucyna_n Re: muszę się pochwalić 24.06.09, 11:00
        to był zbieg okoliczności, po prostu tego dnia zorganizowano dni gminy hyhy:) U
        nas do wczoraj piękna pogoda była, ciepło, delikatnie słonecznie, ja nei
        narzekam, bo upałów nie znoszę.
        • ichnia Re: muszę się pochwalić 24.06.09, 11:18
          lucyna_n napisała:
          > to był zbieg okoliczności, po prostu tego dnia zorganizowano dni gminy hyhy:) U
          > nas do wczoraj piękna pogoda była, ciepło, delikatnie słonecznie, ja nei
          > narzekam, bo upałów nie znoszę.

          O nie, nie, tylko nie upały!! Takie delikatnie ciepłe i bezdeszczowe lato
          poproszę :)
          • lucyna_n Re: muszę się pochwalić 24.06.09, 12:08
            no u mnie takie właśnie jest, jak pada to z reguły w nocy, tutaj jest swoisty
            mikroklimat, puszcza blisko, może dlatego.
            • ichnia Re: muszę się pochwalić 24.06.09, 12:24
              lucyna_n napisała:
              > no u mnie takie właśnie jest, jak pada to z reguły w nocy, tutaj jest swoisty
              > mikroklimat, puszcza blisko, może dlatego.

              Fajnie masz... No ale jak znam siebie, nawet tam znalazłabym coś uwierającego ;)
              Już wiem: kleszcze są?
              • ichnia Re: muszę się pochwalić 24.06.09, 12:33
                > kleszcze są?
                i komary???
                • glausy Re: muszę się pochwalić 24.06.09, 14:50
                  ichnia napisała:

                  > > kleszcze są?
                  > i komary???

                  są. i wiocha w zachowaniu.
                  • lucyna_n Re: muszę się pochwalić 24.06.09, 15:52
                    :)największa wiocha w polsce, dodam.
                    • sploszony_zajac Re: muszę się pochwalić 12.07.09, 14:59
                      lucyna_n napisała:

                      > :)największa wiocha w polsce, dodam.
                      >
                      Masz rację, lucynko. Słoma Ci z butów wychodzi!
                      A jak tam rozwydrzony bachor? Wzięłaś się za wychowywanie, czy nadal zasłaniasz się rzekomym ADHD (po polsku: ZPBP, czyli "zespół przewlekłego braku pasa")?
                      • lucyna_n Re: muszę się pochwalić 12.07.09, 15:18
                        sucharek?
                • lucyna_n Re: muszę się pochwalić 24.06.09, 15:52
                  nie ma
                  • ichnia Re: muszę się pochwalić 25.06.09, 10:38
                    lucyna_n napisała:
                    > nie ma

                    Nie żartuj! To niemożliwe...
                    • lucyna_n Re: muszę się pochwalić 25.06.09, 10:59
                      glębiej w puszczy zapewne są, bo czego tam nie ma, ale najbliżej mnie jest las
                      sosnowy, suchy zatem, nei ma komarow ani kleszczy , bo kleszcze lubią krzaczory.
    • olga_w_ogrodzie Re: muszę się pochwalić 25.06.09, 00:03
      Lucy - Cię ja pochwalam też.

      oraz siebie.
      się dokonało takich sprawek :

      - opuściło się już prawie na dobre rejon zapalenia oskrzeli.
      - się je regularnie preparat witaminowy dla kobiet w ciązy oraz
      skrzypowo-pokrzywowy na włosy i pazury,
      - się nakupiło pełno warzyw i owoców w celu spozycia.
      - się stało prawie weterynarką kocią i wyraźne są efekty leczenia
      kociczki z pomocą leczniczych płynów, proszków, kompresów i środków
      przymusu w postaci szelek i smyczy - całe leczenie się samej
      obmyśliło. /kot już przestał mnie za to wszystko nienawidzić/
      • lucyna_n Re: muszę się pochwalić 25.06.09, 00:11
        dobrze że tyle normalności udało się wdrożyć w czyn:)

        pewnei już to mowiłam ale bardzo lubię koty

        a ja dzisiaj chyba sięgnę jednak po benzo bo siostra już od rana na porodowce, i
        ja się tak strasznei denerwuję i przeżywam i mi się przypomina, bo ja mam traumę
        i wogóle. jakby mi jakiś słoń siedział i oddechu wziąć nie można. Już nawet
        ukradłam mężowi wziewa na ataki astmy, nawet trochę pomogło ale teraz się
        jeszcze bardziej trzęsę bo po tym są takie skutki uboczne że człowieka telepoce.
        Jak się nie obrocę cholera. I czemu ja nie mogę nie pamiętać, czy ja musze
        wszystko pamiętać cokolwiek mi się zdarzylo, widziałam , słyszałam, wymyśliłam?
        Jak się leczy traumę ?
        • olga_w_ogrodzie Re: muszę się pochwalić 25.06.09, 00:28
          Lucy, a siostra rodzi po raz pierwszy ?
          jej mąż /partner/ jest tam ?

          lepiej Ty może nie ukradaj męzowi wziewnych środków - mnie kiedyś w
          szpitalu podano w zastrzyku dziesiątkę relanium i choć przedtem
          doustnie sobie mogłam łykać piątkę za piątką, to po tym zastrzyku
          doznałam takiego odlotu...- ojej - nazwano to niespecyficzną reakcją
          na lek i była ona faktycznie niespecyficzna wysoce.
          już Ty lepiej uważaj.
          /Ty jesteś alergiczką ?/

          traumę, zdaje się, oswajać należy - przeżyć raz jeszcze przez
          obgadanie w bezpiecznych warunkach.

          /nie wiedziałam, że lubisz koty.
          się je lubiło, jak inne zwierzęta, ale jednak psy najbardziej, a
          teraz ta kociczka mnie uwiodła - jak ona teraz ładnie śpi na wyrze
          obok - łapiny ułożone, jak u dzieciaczka. i jeszcze rusza ryjkiem i
          wąsikami/
          • lucyna_n Re: muszę się pochwalić 25.06.09, 11:09
            drugi raz, nie jest sama, ale że dlugo po terminie to poród jest indukowany (i
            to mnie przeraża do ataku paniki neimalże) od wczoraj rano do dziś nei ma wieści.

            jestem alergiczką i jakby nei wziewy to o tej porze roku bym się za wiele nei
            naoddychała, zwlaszcza jaks ię robi tak wilgotno w powietrzu. Powinnam sama iść
            do lekarza po wlasny zestaw leków ale to dla mnie taki klopot bo sama nigdzie
            nie dotrę do miasta, najpierw skierowanie, potem czekać na wizytę siedzieć w
            tej poczekalni tyle godzin, testy, ponowna wizyta , na samą myśl mi się
            odechciewa, a i tak wiem dokladnie co mi przepisze. Wziewne nie pierwszy raz
            więc spoko szlag mnie nei trafi od tego, zresztą nie za bardzo ma sie
            alternatywę w ataku duszności, bierzesz to albo nic.

            a koty są po prostu takie że nigdy mi ich nie dość, ale uczuleni jesteśmy na nie
            rodzinnie, więc nigdy kota nie będę mieć raczej. Taki rudas przychodzi czasem
            pod mój balkon, ostatnio widziałam jak sroki wodziły biedaka za nos, polował na
            nie biedak i polował a one specjalnie przechadzały mu się przed nosem i się
            darły żeby go wkurzyć i odlatywały tak nie dalej niż metr i darły się jeszcze
            głośniej. Biedne kocisko miało zeza rozbieżnego:)
            • lucyna_n Re: muszę się pochwalić 25.06.09, 20:23
              wiem że to nikogo tu za bardzo nie interesuje ale jakby co to się pół godziny
              temu urodzila mojej siostrze Julka.
              • ichnia Re: muszę się pochwalić 25.06.09, 20:50
                lucyna_n napisała:
                > wiem że to nikogo tu za bardzo nie interesuje ale jakby co to się
                pół godziny
                > temu urodzila mojej siostrze Julka.

                No to gratulacje! A pierwsze co było?
                No i przeżyłaś jakoś... ;))
                • lucyna_n Re: muszę się pochwalić 25.06.09, 20:56
                  pierwszy był syn

                  jakoś przeżyłam, ale normalnie jaki stresior
                  a teraz się zresetuję za pomocą wiśni w likierze
                  :)
                  • ichnia Re: muszę się pochwalić 25.06.09, 20:57
                    lucyna_n napisała:
                    > a teraz się zresetuję za pomocą wiśni w likierze
                    > :)

                    Smacznego (albo pijanego) :))
                  • olga_w_ogrodzie Re: muszę się pochwalić 25.06.09, 21:52
                    Lucy, gratulacje dla siostry i dla Ciebie, żeś przetrwała.

                    długo ten poród trwał...
      • olga_w_ogrodzie Re: muszę się pochwalić 25.06.09, 06:42
        o matko.
        zapomniało się o kwestii kluczowej dla losów świata - ogórki się w
        kamionkach na małosolniaki wstawiło.

        już drugi raz latoś.

        ale największą ochotę się ma na taki czyn : pójść nad rzekę i
        wrzucić w jej nurt wartki oba telefony, laptopa i telewizor /ale
        jego to się nie doniesie tam/, a potem wejść do szafy, się
        ponakrywać czym możliwe i spać dwa lata.
        albo trzy.

        z telefonami i laptopem tak właśnie zaraz się zrobi.
        a telewizor dla biednych wystawi.

        no to pa.
        bądźcie zdrowi.
        albo chorzy.
        jak sobie tam kto woli.

        • ichnia Re: muszę się pochwalić 25.06.09, 11:07
          olga_w_ogrodzie napisała:
          > o matko.
          > zapomniało się o kwestii kluczowej dla losów świata - ogórki się w
          > kamionkach na małosolniaki wstawiło.
          >
          > już drugi raz latoś.

          O matko, że tak się powtórzę, ja ani razu jeszcze małosolnych nie wstawiłam... :(

          >
          > ponakrywać czym możliwe i spać dwa lata.
          > albo trzy.
          >
          Tak się nie da, sprawdzałam.

          > z telefonami i laptopem tak właśnie zaraz się zrobi.
          > a telewizor dla biednych wystawi.
          >
          > no to pa.
          > bądźcie zdrowi.
          > albo chorzy.
          > jak sobie tam kto woli.
          >
          A ja wolałabym być zdrowa, ale chyba już nie będę. Tak myślę.
          • zla_egocentryczna_ksiezniczka Re: muszę się pochwalić 25.06.09, 11:17
            Ja tam nic nie wyrzucam, bo mi szkoda, ale tego w szafie dwuletniego
            spania to Ci zazdroszczę. Może też tak zrobię, na razie młodociany
            na wakacjach, a ja popołudnia w łóżku spędzam całe i tak mi dobrze
            jest, bo nic nie muszę, a nic nie musieć to wielkie błogosławieństwo
            jest czasami.
            • ichnia Re: muszę się pochwalić 25.06.09, 11:24
              zla_egocentryczna_ksiezniczka napisała:
              > Ja tam nic nie wyrzucam, bo mi szkoda,
              A ja z tego się leczę. Samodzielnie ;)

              > ale tego w szafie dwuletniego
              > spania to Ci zazdroszczę.

              Mówiłam, że się nie da ;)

              > nic nie muszę, a nic nie musieć to wielkie błogosławieństwo
              > jest czasami.

              O tak...
            • lucyna_n Re: muszę się pochwalić 25.06.09, 11:25
              ja też jestem sama bo moi wyjechali na kilkudniowy rajd rowerowy, a ja głupia
              durna zamiast się pławić w nieróbstwie to co rzucę okiem to albo coś widzę co
              trzeba umyć, posprzątać, wyprać, wyprasować, obmyślam coby im dobrego ugotować
              na powrot, i jeszcze książkę składam w międzyczasie. Jestem durna, każda baba
              normalna nic by nie robiła , zajęła się sobą jakimiś swoimi przyjenościami a ja
              jakby ciągle nad głową ktoś stał i poganiał, przy czym mój mąż nigdy w życiu
              niczego mi nie każe, zawsze mówi żebym zajęla się sobą, odpoczęła, w życiu nei
              robił najmniejszych wyrzutow że tam nei ma obiadu czy jakieś takie, chyba
              tresura z domu rodzinnego jednak jest silniejsza niż łagodność i zrozumienie
              ktore potem spotylka czlowieka, a wydawalo mis ^ę że jak się wyprowadzę to to
              cale koszmarstwo zostawię za sobą, jakież to było naiwne.
              • ichnia Re: muszę się pochwalić 25.06.09, 11:33
                lucyna_n napisała:
                > ja też jestem sama bo moi wyjechali na kilkudniowy rajd rowerowy, a ja głupia
                > durna zamiast się pławić w nieróbstwie to co rzucę okiem to albo coś widzę co
                > trzeba umyć, posprzątać, wyprać, wyprasować, obmyślam coby im dobrego ugotować
                > na powrot, i jeszcze książkę składam w międzyczasie. Jestem durna, każda baba
                > normalna nic by nie robiła , zajęła się sobą jakimiś swoimi przyjenościami a ja
                > jakby ciągle nad głową ktoś stał i poganiał, przy czym mój mąż nigdy w życiu
                > niczego mi nie każe, zawsze mówi żebym zajęla się sobą, odpoczęła, w życiu nei
                > robił najmniejszych wyrzutow że tam nei ma obiadu czy jakieś takie, chyba
                > tresura z domu rodzinnego jednak jest silniejsza niż łagodność i zrozumienie
                > ktore potem spotylka czlowieka, a wydawalo mis ^ę że jak się wyprowadzę to to
                > cale koszmarstwo zostawię za sobą, jakież to było naiwne.

                Już miałam w innym wątku zapytać, ale zapytam tutaj: jakżeś wytrzasnęła takiego
                egzemplarza?? za pierwszym razem?? Przecież takie popaprańce jak my nie mają
                szansy na logiczny (czytaj: odpowiedni) wybór życiowy. Może Ty jakiś wyjątkowy
                wyjątek potwierdzający regułę jesteś...
                • lucyna_n Re: muszę się pochwalić 25.06.09, 11:51
                  nie wiem, chyba go jakoś wymodlilam czy co?

                  myślę sobei też że jesteśmy ze sobą od tak dawna, i w tak młodym wieku
                  si ępoznaliśmy że po prostu zżyliśmy się ze sobą jak para łysych koni. No miłość
                  po prostu, taka codzienna, bez fajerwerków. On inwalid na nogę ja na głowę,
                  pasujemy do siebie.

                  ale spoko, zaczął ostatnio chodzić na pakernię, codziennie się waży i bardziej
                  niż zwykle zwraca uwagę na wygląd, pewnei coś niebawem wykombinuje, bo wiadomo w
                  życiu tak już jest, im czlowiek spokojniejszy tym bardziej prawdopodobne że
                  dostanie kopniaka.
                  • ichnia Re: muszę się pochwalić 25.06.09, 12:02
                    lucyna_n napisała:
                    > pewnei coś niebawem wykombinuje, bo wiadomo w
                    > życiu tak już jest, im czlowiek spokojniejszy tym bardziej prawdopodobne że
                    > dostanie kopniaka.

                    Nie kracz, bo wykrakasz...
                    • zla_egocentryczna_ksiezniczka Re: muszę się pochwalić 25.06.09, 13:08
                      A ja mam taki bałagan, że juz nie pamiętam żebym tak kiedyś miała i
                      nie chce mi się sprzatać, ostatnio chyba bardziej niedobrze ze mną
                      jakoś...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka