Gość: :(
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
21.02.02, 09:48
Kurier Szczeciński
Tajniak w każdym starostwie
Ufać znaczy kontrolować
OD kilku dni każde ze starostw województwa zachodniopomorskiego ma "swojego"
funkcjonariusza Urzędu Ochrony Państwa. Dzięki temu pod lupę mają być wzięci
niezbyt wiarygodni inwestorzy, niektórzy urzędnicy, czy też kandydaci na
ważniejsze stanowiska. Na pomysł zacieśnienia współpracy z "aniołami stróżami"
mieli wpaść wojewoda oraz sami starostowie.
Trzy dni temu podczas Konwentu Starostów Powiatów Województwa
Zachodniopomorskiego w Wałczu doszło do pierwszego w historii tego gremium
spotkania z szefem szczecińskiej delegatury UOP-u. W ciągu niespełna pół
godziny określono zarys współpracy pomiędzy starostami a urzędem. Ma ona
polegać na dostarczaniu starostom informacji o osobach, które sprawują lub
miałyby sprawować ważniejsze stanowiska w urzędach podległych powiatowi -
zapobiec to ma m.in. ewentualnemu łapówkarstwu. Ściślej będą sprawdzani
inwestorzy, którzy choć powszechnie wzbudzają zaufanie mogą nie być
dostatecznie wiarygodni i mogliby narazić na straty budżet powiatu. Będzie to
tzw. weryfikacja intencji podmiotów prywatyzacyjnych. Współdziałanie ma się
opierać również na dostarczaniu informacji o niektórych interesantach
docierających do starostw. Ponadto sprawdzany będzie lobbing urzędników
powiatowych chodzi tu m.in. o weryfikację legalności przetargów.
Po wyjaśnieniu zasad współpracy starostom przedstawiono kilkunastu oficerów UOP
(w stopniach od podporucznika do majora), którzy przybyli na konwent razem z
szefem delegatury. Wymieniono numery telefonów kontaktowych oraz wizytówki.
Każdemu starostwu przydzielony został jeden oficer. Nowi partnerzy będą się
kontaktować dwa razy w miesiącu.
To decyzja dyrektora szczecińskiej delegatury. Nie poczuwam się do jej
komentowania, ale jednocześnie nie upatruję w niej czegoś dziwnego stwierdziła
Magdalena Kluczyńska, rzecznik prasowy UOP.
Według nieoficjalnych informacji, inicjatywa takiego spotkania oraz pomysł
zacieśnienia współpracy z UOP-em wyszedł od wojewody zachodniopomorskiego oraz
samych starostów. Mieli oni już wcześniej zgłaszać zapotrzebowanie na częstsze
wizyty oficerów delegatury w terenie.
Jest to inicjatywa godna uwagi twierdzi Stanisław Szymoniak, wicestarosta
gryfiński. Do tej pory nie mieliśmy żadnych narzędzi do sprawdzania
wiarygodności firm uczestniczących na przykład w organizowanych przez powiat
przetargach. Współpraca z Urzędem Ochrony Państwa na pewno stworzy takie
możliwości. Warto jednak dodać, że tajne służby nie będą wchodzić w kompetencje
starostwa, a my nie będziemy brać udziału w żadnych zadaniach operacyjnych UOP-
u.
Ten pomysł budzi kontrowersje ocenia starosta sławieński Henryk Lompert. Z
jednej strony to dobrze, że tajne służby chcą nas informować o niepewnych
inwestorach, którzy mogą narazić na straty budżet powiatu. Dobrze również, że
możemy mieć wgląd do informacji o pracownikach urzędu, wobec których są
podejrzenia na przykład o przyjmowanie łapówek czy nieuzasadnione wyjazdy
zagraniczne na koszt podatnika. Ale niepokoi mnie fakt, że społeczeństwo może
zacząć postrzegać samorządowców jako informatorów tajnych służb specjalnych.
Nie zamierzam ujawniać danych osobowych petentów i myślę, że nie na tym będzie
polegała nasza współpraca.
Spotkanie z oficerami UOP-u na ostatnim konwencie starostów w Wałczu miało
jedynie charakter informacyjno-poglądowy uważa z kolei Krzysztof Ciach,
starosta stargardzki. Poznaliśmy członków służb specjalnych, którzy działają w
poszczególnych powiatach. Nie sądzę jednak, by zrodziła się z tego szersza
współpraca.
Samorządy nie mają pieniędzy, ludzi ani nawet uprawnień do tego, by
zweryfikować intencje podmiotów gospodarczych działających na ich terenie.
Według mnie służby specjalne nie powinny się ograniczać tylko do kontaktu ze
starostwami, gdyż problemy z ustaleniem wiarygodności inwestorów mają również
burmistrzowie i wójtowie dodaje poseł Stanisław Kopeć. Wywiad gospodarczy,
sporządzony przez oficerów UOP-u i udostępniony samorządowcom wszystkich
terytorialnych szczebli, z pewnością zapobiegnie marnotrawieniu publicznego
majątku.
(żan, dar, kon)