Dodaj do ulubionych

Wielki pożar. Strażacy bezradni

19.10.10, 15:25
To wszystko przez Tuska i jego nienawiść do J. Kaczyńskiego, rano Łódz teraz Szczecin.
PEACE
Obserwuj wątek
    • Gość: Szczecinianin Re: Wielki pożar. Strażacy bezradni IP: *.internet.szczecin.pl 19.10.10, 16:01
      Spadaj trollu do odrabiania lekcji bo mamusia da szlaban.
    • adams96 Re: Wielki pożar. Strażacy bezradni RE kto wydal 19.10.10, 16:21
      lokalizacje stacji paliw Schela w tym miejscu na ulicy Gdanskiej ?Chyba przepisy w tym zakresie nie dzialaja w naszym miescie?
      • Gość: IP to IP Re: Wielki pożar. Strażacy bezradni RE kto wydal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.10, 16:48
        Brak wietrzenie, wentylacji czy po prostu brak sprzątania?
        A może zmarzluszek tam pracował?
      • milagmunden Re: Wielki pożar. Strażacy bezradni RE kto wydal 19.10.10, 18:13
        Ma pan racje z ta lokalizacja stacji paliw.
      • Gość: xxx Re: Wielki pożar. Strażacy bezradni RE kto wydal IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.10.10, 21:14
        No to zes sie wypowiedział, z polotem, ze swada i z ogromnym znawstwem tematu
        • Gość: IP to IP Re: Wielki pożar. Strażacy bezradni RE kto wydal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.10, 10:04
          "Zem się" wypowiedziała niezbyt cynicznie, zrobię to teraz; ponad 96 % przyczyn wypadków i pożarów, to głupota ludzka.
          W tym zdarzeniu również; brak wietrzenia: www.radio.szczecin.pl/index.php - jak powiedział Pan Siewierski zapaliła się komora w której suszył się polakierowany element blacharki samochodowej. Oszczędność ciepła!To ja zmarzluch piszę!
          Uzasadniać i rozwijać , czy wystarczy?!?!?!?!?
    • Gość: IP to IP Re: Wszystko przez PO? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.10, 16:57
      Coś krótka ta lista, znam dłuższe. POHAKUJ dłużej, to może znajdziesz.
      Gdybyś nie był blondynem, to zastanowiłbyś się nad kulturą polską/ teraz to tylko h..., pi..., albo poezja śpiewana w stylu :forum.gazeta.pl/forum/w,70,117729706,117729706,zdarzenia_przed_wyborami_.html

      Czemu Antek a nie ja
      po kafejkach z tobą śmiga?
      czemu Antek a nie ja
      koszulę nocną ci zarzygał?

      Miałaś nogi jak słupy
      lecz na pi...ie też wszy
      no i cuchnęło ci z d...y
      ch...em otarłem ci łzy

      Serce skrwawione me
      z rozpaczy jak dzyndzel dynda,
      czemu odeszłaś ooooo
      szmato ty, Rozalinda?!
      Ty babskie zwierzę
      ja tobie w życiu nie uwierzę
      bo ty masz serce tam,
      gdzie wstydzę się powiedzieć sam.


      historia, ekonomia, sztuka, muzyka także ta największa współczesna nie przez blondasków tworzona była.
      Z kultury to nam pozostało; dlaczego panie, te ulice takie zasrane?
      a Z WOLNOŚCI, TO TYLKO WSPOMNIENIA: BYŁO KIEDYŚ, mieliśmy...

      Zgadzasz się?
      HAKUJ.HAKUJ....
      • Gość: hacker.77 Re: Wszystko przez PO? IP: *.static.espol.com.pl 19.10.10, 17:05
        no, niestety masz rację
    • Gość: bre Re: Wielki pożar. Strażacy bezradni IP: *.multimo.pl 19.10.10, 17:15
      Nieee, to Ruscy testowali nową broń.
    • swarozyc Pali sie!! 19.10.10, 17:37
      Leciała mucha z Łodzi do Zgierza,
      Po drodze patrzy: strażacka wieża,
      Na wieży strażak zasnął i chrapie,
      W dole pod wieżą gapią się gapie.
      Micha strażaka ugryzła srodze,
      Podskoczył strażak na jednej nodze,
      Spogląga - gapie w dole zebrali się,
      Wkoło rozejrzał się - o, rety! Pali się!

      Pożar widoczny, tak jak na dłoni!
      Żłapał za sznurek, na alarm dzwoni:
      - Pożar, panowie! Wstawać, panowie!
      Dom się zapalił na Julianowie!

      Z łóżek strażacy szybko zerwali się -
      Pali się! Pali się! Pali się! Pali się!

      Burmistrz zobaczył łunę z oddali:
      - Co to się pali? Gdzie to się pali?
      Na Sienkiewicza? Na Kołłątaja?
      Czy też w Alei Pierwszego Maja?
      Może spółdzielnia? Może piekarnia?

      Łuna już całe niebo ogarnia.

      Wstali strażacy, szybko ubrali się.
      Pali się! Pali się! Pali się! Pali się!
      Wyszli na balkon sędzia z sędziną,
      Doktor, choć mocna spał pod pierzyną,
      Wybiegł i patrzy z poważną miną.

      Z okna wychylił głowę mierniczy,
      A już profesor z przeciwka krzyczy:

      - Obywatele! Wiadra przynieście!
      Wszyscy na rynek! Pali się w mieście,
      Dom cały w ogniu, zaraz zawali się!
      Pali się! Pali się! Pali się! Pali się!

      Biegną już ludzie z szybkością wielką:
      Więc nauczyciel z nauczycielką,
      Fryzjer, sekretarz, telegrafista,
      No i milicjant, rzecz oczywista.

      Straż jest gotowa w ciągu minuty.
      Konia prowadzą - koń nie podkuty!
      Trzeba zawołać szybko kowala,
      Pożar na dobre się już rozpala!

      Prędzej! Gdzie kowal?! To nie zabawka!
      Dawać sikawkę! Gdzie jest sikawka?!

      Z pompą zepsutą niełatwa sprawa.
      Woda do beczki! Beczka dziurawa!
      Trudno, to każdej beczce się zdarza.
      Który tam?! Prędzej, dawać bednarza!

      Zbierać siekiery, haki i liny!
      Pali się w mieście już od godziny!
      Pali się! Pali się! Pali się! Pali się!

      Wreszcie strażacy szybko zebrali się,
      Beczkę zatkali drewnianym czopem,
      Jadą już, jadą, pędzą galopem.
      Przez Sienkiewicza, przez Kołłątaja,
      Prosto w Aleję Pierwszego Maja -
      Już przyjechali, już zatrzymali się:
      Pali się!
      Pali się!
      Pali się!
      Pali się!

      - Co to się pali? Gdzie to się pali?
      Teren zbadali, ludzie spytali
      I pojechali galopem dalej.

      - Gdzie to się pali? Może to tam?
      Jadą i trąbią: tram-tra-ta-tam!
      Jadą Nawrotem, Rybną, Browarną,
      A na Browarnej od dymu czarno,
      Wszyscy czekają na straż pożarną.
      Więc na Browarnej się zatrzymali:
      - Gdzie to się pali?
      - Tutaj się pali!

      Z całej ulicy ludzie zebrali się.
      Pali się!
      Pali się!
      Pali się!
      Pali się!

      Biegną strażacy, rzucają liny,
      Tymi linami ciągną drabiny,
      Włażą do góry, pną się na mury,
      Tną siekierami, aż lecą wióry!
      Czterech strażaków staje przy pompie -
      Zaraz się ogień w wodzie ukąpie.

      To nie przelewki, to nie zabawki!
      Tryska strumieniem woda z sikawki,
      Syczą płomienie, syczą i mokną,
      Tryska strumieniem woda przez okno,
      Już do komina sięga drabina,
      Z okna na ziemię leci pierzyna,
      Za nią poduszki, szfa, komoda,
      W każdej szufladzie komody - woda.
      Kot jest na strychu, w trwodze się miota,
      Biegną strażacy ratować kota.
      Włażą do góry, pną się na mury,
      Tną siekierami, aż lecą wióry,
      Na dół spadają kosze, tobołki,
      Stołki fikają z okien koziołki,
      Jeszcze dwa łóżka, jeszcze dwie ławki,
      A tam się leje woda z sikawki.

      Tak pracowali dzielni strażacy,
      Że ich zalewał pot podczas pracy;
      Jeden z drabiny przy tym się zwalił,
      Drugi czuprynę sobie osmalił,
      Trzeci na dachu tkwiąc niewygodnie,
      Zawisł na gwoździu i rozdarł spodnie,
      A ci przy pompie w żałosnym stanie
      Wzdychali: "Pomóż, święty Florianie!"

      Tak pracowali, że już po chwili
      Pożar stłumili i ugasili.
      Jeszcze dymiące gdzieniegdzie głownie
      Pozalewali w kwadrans dosłownie,
      Jeszcze sprawdzili wszystkie kominy,
      Zdjęli drabiny, haki i liny,
      Jeszcze postali sobie troszeczkę,
      Załadowali pompę na beczkę,
      Z ludźmi odbyli krótką rozmowę,
      Wreszcie krzyknęli:
      - Odjazd! Gotowe!
      Jadą z powrotem, jadą z turkotem,
      Jadą Browarną, Rybną, Nawrotem,
      Jadą i trąbią: tram-tra-ta-tam!
      Ludzie po drodze gapią się z bram,
      Śmieją się do nich dziewczęta z okien
      I każdy dumnym spogląda okiem:

      - Rzadko bywają strażacy tacy,
      Tacy strażacy - to są strażacy,
      Takich strażaków potrzeba nam!

      Tra-tra-ta-tam!
      Tra-tra-ta-tam!

      Mucha wracała właśnie do Łodzi;
      Strażak na wieży kichnął. Nie szkodzi.
      Inny strażacy po ciężkiej pracy
      Myją się, czyszczą - jak to strażacy.
      Koń w stajni grzebie nową podkową,
      A beczka błyszczy obręczą nową.
      Mucha spojrzała i odleciała -
      Tak się skończyła historia cała.

      Brzechwa Jan
      • Gość: konkretny do autora artykułu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.10.10, 19:00
        takim jest Pan znawcą taktyki działań gaśniczych, że pozwala sobie na ocenę w stylu "strażacy byli bezradni"? To informuję tylko /nawet laik może się o tym bez trudu dowiedzieć w ciągu kilku minut/, że żadna straż na świecie a więc i szczecińska (!) nie używa podczas działań gaśniczych masek tlenowych. Ludzka ignorancja i chęć osądzania bez podstawowej wiedzy jest porażająca.
        • Gość: konkretny Re: do autora artykułu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.10.10, 20:26
          aha i wyjaśniam jeszcze, że nie ma takiej instytucji jak Komenda Miejska Straży Pożarnej, jest za to Komenda Miejska PAŃSTWOWEJ Straży Pożarnej, warto to wiedzieć pisząc rzetelny artykuł
          • 1przeciwnik_glupoty do bełkota konkretnego 21.10.10, 20:43
            Pieprzenie o tym, jak poprawnie nazwać nieudaczników gaszących pożar nie zmienia faktu, że powinni być wypie...ni na zbity pysk za efekt swojej pracy. Ale to by się zdarzyło, gdyby kościoł spłonął a nie salon samochodowy... www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101021/SZCZECIN/641093955
    • 1przeciwnik_glupoty a Hok zamyka szpitale na lewobrzeżu... 19.10.10, 19:51
      A geniusz z PO HOK, który jest na pierwszym miejscu listy PO i niezależnie od głosów i tak wejdzie i dorwie się do koryta -
      - zamyka szpitale na lewobrzeżu...
      ... co z tego, że do tego szpitala 2/3 szczecinian nie da rady dojechać...
      • Gość: IP to IP Re: a Hok zamyka szpitale na lewobrzeżu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.10, 17:41
        Mamy forsy miejskiej jak niesprzątanego śniegu zimą, czyli nadmiar, nie wiadomo co z nią się dzieje, drugą spłacamy-wzmacniamy tę pierwszą etc, TO WYBUDUJEMY NA WARSZEWIE SZPITAL. Szpital nowy, widzę ogromny - dojazd miodzik, zwłaszcza gdy na nowowybudowane jezdnie osuną się nasypy.Ale smogu tam nie ma. Widoki przepiękne/psich pozostałości w Śródmieściu nie widać/.Do lasku blisko, jesienią na grzyby pójść można czyli spadek liczby bezrobotnych. Bo i kontrolujących trzeba zatrudnić......
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka