Dodaj do ulubionych

Kto zamienia Szczecin w slams?!!!

10.03.02, 13:26
No właśnie, że zapytam. Wstrząsy duchowe przeżywałam przez równe dwa dni i to
już od chwili, kiedy próbowałam wyjść z dworca! Te kilka lat temu w tył to
jednak nie trzeba było brodzić po kolana w wodzie, chcąc przejść przez tunel. I
ten liszaj, i tynk w kawałkach, i dziury w ziemi! Tam się na pewno odsłoni za
małą chwilkę wejście do wszystkich podziemi w Szczecinie... A ci dziwni
panowie, którzy udawali, że grają na instrumentach i zagradzali drogę do
wyjścia, bo chcieli forsy, to skąd?!

Śmieci się kłębią po całym mieście, pod katedrą puszki, torby foliowe, wszelkie
świństwo ozdabia ulicę i trawniki. Kamienice w centrum miasta obsmarowane
czymś, co nawet przy maksymalnej dobrej woli nie nazwałabym graffiti. Cały czas
musiałam zapewniać, że opadający w kawałach tynk z budynków naprawdę nie jest
znakiem firmowym Szczecina! Taki rektorat PAMu wygląda przecież jakby wojna
skończyła się parę lat temu! A szkołę muzyczną vel pałac Velthusena glon i
liszaj zjada wesoło, bo rynna pękła, ale co to kogo obchodzi!

A w ogóle w miastach bywają z reguły architekci miejscy. Co robi ten człowiek w
Szczecinie, że pozwala na każdą reklamę, każdej wielkości i na każdej
wysokości?!!! Krzywoustego wygląda jak karykatura jarmarku, koło Bramy Portowej
gigantyczna reklama Plusa zamyka perspektywę ulicy, patrząc od katedry. Całe
śródmieście upstrzone tak odpustowymi bannerami, że rozpacz bierze, jakaś
szmata wisi na samym środku pl. Rodła, kto na to pozwolił?!! Kto dał zgodę na
pomalowanie balkonów kamienic na Jedności Narodowej na te piękne, majtkowe
róże? Albo równie cudne seledyny i żółcie tuż obok?!!

Ludzie, przecież to kryminał. Przecież tak nie wolno. Takie piękne miasto
wygląda jak ospą tknięte. Te jakieś potworne budy z plastiku powpychane w
najbardziej nieprawdopodobne miejsca... Mnie się niedobrze robi, jak o tym
pomyślę.

Ja obywatelsko protestuję przeciw temu i domagam się zmian!!! Mogę osobiście
nadsyłać faksy i maile z wyrazami obrzydzenia do Urzędu Miejskiego, czy kto tam
jest za to odpowiedzialny. Zapchać im komunikację ze światem, jak nie umieją
dbać o miasto. Mogę przyjechać na akcję sprzątania Szczecina, można przecież
ludzi choć do posprzątania podwórka czy umycia ściany zachęcić! Śmieci zacząć
zbierać! Zróbcie coś!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: red Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: 213.76.59.* 10.03.02, 13:49
      Niestety, masz całkowita rację,architekt miejski to dyplom to chyba sobie na
      Turzynie kupił i posade od kolesi dostał.
      Pozostali urzędnicy w magistracie to samo.
      Straż miejska jest tylko do biegania wokół magistratu i pilnowania parkingu.
      I to wsztstko w miescie gdzie jest Wydział Architektury.
      • jottka Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! 10.03.02, 16:00
        To tym bardziej należy urządzić obywatelski bunt, wykorzystując wszelkie media,
        jakie się da. Urzędnikom często się wydaje, że już sama funkcja mądrość wielką
        oraz bezkarność im zapewnia. Otóż nic podobnego. Ludzie życzą sobie wiedzieć, a
        dziennikarze mogą pytać, kto jest architektem miasta i dlaczego zezwala na taki
        chlew w środku miasta! Niech przedstawi się nazwiskiem i wyjaśni mieszkańcom, z
        jakiego powodu zamienia Szczecin w śmietnisko. Bierze za to pieniądze publiczne
        i jego psi obowiązek się wytłumaczyć.

        A w kląskanie o ubóstwie kasy miejskiej to ja nie uwierzę, bo parę rzeczy i bez
        wielkich nakładów da się załatwić. Policję można postawić w tunelu przy dworcu,
        żeby człowiek się nie bał z niego wyjść! Przecież to skrajna kompromitacja, do
        cholery!!! Do Trzeciego Świata się przyjeżdża, czy co?!!

        A poza tym można urządzić sprzątanie miasta, choćby po to, by ludzie
        zrozumieli, że to ich własny Szczecin i że trochę mogą zrobić sami. Nie muszą
        rzucać puszek i papierów prosto pod nogi na Wielkiej na przykład. Gazeto, rusz
        się - nie wolno tak tego zostawić.
        • Gość: red Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.02, 18:20
          Nawet na Pogodnie gdzie podobno tzw. "ELYTA" mieszka wszystkie chodniki są
          zasrane przez psy ! Ręce opadają!
      • javal Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! 12.03.02, 12:08
        Gość portalu: red napisał(a):

        > Niestety, masz całkowita rację,architekt miejski to dyplom to chyba sobie na
        > Turzynie kupił i posade od kolesi dostał.
        > Pozostali urzędnicy w magistracie to samo.
        > Straż miejska jest tylko do biegania wokół magistratu i pilnowania parkingu.
        > I to wsztstko w miescie gdzie jest Wydział Architektury.

        Przecież wszystko zależy od swoistej interpretacji urzędników.
        Słyszeliście o ulicy Janka Muzykanta? Akurat tam nie mieszkam, więc nikt nie
        posądzi mnie o załatwianie swoich interesów na forum.
        Ale interpretacja wysokości zabudowy dokonana przez odpowiedzialnych urzędników
        UM jest taka "gięta", że Lech Falandysz mógłby im buty czyścić.
        Otóż wysokość budynku liczy się od poziomu wejścia do budynku do najwyższej
        poziomej kondygnacji. Może nie zacytowałem dokładnie, ale myśl jest genialna -
        wystarczy walnąć dwa poziomy garaży, nad nimi wejście do budynku, potem trzy
        pięterka i dach, powiedzmy 60 stopni (to już dwie następne kondygnacje;).
        Zatem całkowita wysokość zabudowy to tylko 9m, ale 7 pięter. Proste?

        Wieć proszę się nie dziwić, że reklamy są też duże. Może to jest kolejna
        falandyzacja? :)))))

    • Gość: Kuba Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.02, 21:46
      jottka napisał(a):

      > A w ogóle w miastach bywają z reguły architekci miejscy.
      Architektów - urzędników ci u nas dostatek. Planują, analizują, projektuja,
      strategie opracowują i ... kasują na maksa jak leci.
      A po latach pojawiają sie wątki jak ten, które dowodzą, że była to fikcja!
      Kto dziś w Szczecinie nie śmieje się ze słynnych "koncepcji" Piotra Zaremby,
      które przewiajają się na tym forum.
      Kto pamięta jak po 1998 roku z usunięto z miasta kilku architektów, którzy
      realnie próbowali cokolwiek pozytywnego zrobić ze szxczecińskim bałaganem.
      Pozyskały ich inne miasta!
      > Co robi ten człowiek w Szczecinie, że pozwala na każdą reklamę,
      > każdej wielkości i na każdej wysokości?!!!
      Akurat odpowiedzialnym za to nie jest architekt lecz plastyk miejski - nazywa się
      Jakub Lewiński i bierze pieniądze w UM.
      • Gość: RED Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.02, 22:55
        LEWIŃSKI WON!!!!!!!!!!!!!!
        Już ja dopilnuję żebyś na ryj wyleciał !!!!!!!!!!!
        OSOBIŚCIE!!!!!!!!

        A jestem K...... ko mściwy - za wstyd jaki nam przynosisz !!!!!!!!!!
        • Gość: rado Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.02, 23:20
          Gość portalu: RED napisał(a):

          > LEWIŃSKI WON!!!!!!!!!!!!!!
          > Już ja dopilnuję żebyś na ryj wyleciał !!!!!!!!!!!
          > OSOBIŚCIE!!!!!!!!
          no nie ma co sie denerwowac.
          zarembe sie chwali bo dziki niemu szczecin nie lezy juz nad odra a nad autostrada
          to jest osiagniecie w skali swiatowej. wyobrazcie sobie ze cala masa tych
          facecikow nadal uczy mlodych architektow niejaki jazynka np. pomyslodawca
          slonecznego. dlatego to wszystko tak wyglada. oncepcja byla cudowna np. wyburzyc
          to co zostalo ze starego miasta i postawic pudelka od zapalek w roznych
          kombinacjach.
          pozdrawiam
          pozdrawiam
    • enancjo Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! 10.03.02, 23:04
      .. spokojnie .. zaraz wiosna i wszystko sie zazieleni
      i flaszki, puszki i paperki znikna wsrod traw, jesienia
      przykryja to liscie, zima snieg itd ... i nie narzekajmy
      ze znow przednowek ..
      .. swoja droga .. to jak dlugo psia kupa kruszeje w Sloncu lub np
      sie rozpuszcza.. moze ktos z wladz miasta na tym sie doktoryzowal,
      albo moze mozna chodzic i kupy posypywac a te beda szybiej parowaly,
      ach ten aromat .....
      Enancjo

    • Gość: mirela Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.02, 23:05
      My sami sobie to robimy. Papierki rzucamy, peciki rozsiewamy po chodnikach.
      Może by się tak zorganizować bo chyba na urzędników to liczyć nie możemy.Możemy
      natomiast perły stylu szczecińskiego zewidencjonować i poinformować ... no
      właśnie kogo?
    • Gość: xXx ul. Ks. Borysa przy Lasku Arkońskim. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 02:23
      Zobaczcie co zrobiło kilkunastu osiłków pracując w "pocie czoła" przy układaniu
      kostki brukowej, którą wcześniej skuli. Wymiana rurociągu. 70 lat temu układali
      tę nawierzchnię prosći ludzie, a dzisiejsi edukowani przez kilkanaście
      lat "fachowcy" pozostawili kilka ton kamieni wyjętych z ulicy po zakończeniu
      robót. Ulica pozostała klepiskiem, zresztą zakurzonym od piasku i cementu. Domy
      przy takiej ulicy straciły na wartości. Zapraszam wszystkich do obejrzenia,
      Szczególnie Urząd Miasta. Może urządzimy festyn po "wspaniale" zakończonej
      pracy? Prokurator sie kłania. Zapraszamy.
    • Gość: Rafał Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.02, 08:09
      BRAWO !!!
      Nie jestem sam, który uważa że w Szczecin przespał ostatnie 7 lat.

      Wreszcie słyszę prawdę.
      • bbury Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! 11.03.02, 10:45
        Czy wy czasem nie przesadzacie ???
        A gdzie myślenie pozytywne ? Owszem, miejcami syf jest - ale skoro wskazujecie
        tylko pojedyncze przypadki - znaczy że nie wszędzie.
        • Gość: jottka Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: *.net.autocom.pl 11.03.02, 11:14
          bbury napisał(a):

          > Czy wy czasem nie przesadzacie ???
          > A gdzie myślenie pozytywne ? Owszem, miejcami syf jest - ale skoro wskazujecie
          > tylko pojedyncze przypadki - znaczy że nie wszędzie.

          Wiesz, mam wrażenie, że Ty dawno ze Szczecina nie wyjeżdżałeś i po prostu
          przywykłeś do otoczenia. Zdarza się. Przyjechałam na krótko po pięciu latach
          nieobecności i dusza mnie wyła. Wyjść z dworca się bałam - a) żeby nogi nie
          złamać, bo woda zalewała dziury w podłożu tunelu, b) jacyś faceci o wyglądzie
          mafiozów zastawiali drogę, żądając datków. Policji czy straży miejskiej nie było
          nigdzie. Jechałam przez śródmieście do rodziny i wszędzie widziałam jarmarczny
          szyk - boleśnie niedopasowane do otoczenia reklamy plus brud spoza nich. Nowe lub
          odnowione budynki w swej masie zdobią fiolety, róże i inne
          pseudopostmodernistyczne kolorki.

          A jak poszłam na spacer, chcąc zaprezentować facetowi-nie-stąd urok Szczecina, to
          musiałam tłumaczyć smutno, że jednak te obłażące z farby i tynku budynki to
          dopiero teraz chyba w taką ruinę popadły i że na pewno to się zmieni. Ty uważasz
          to za normalne, żeby wspominany przeze mnie rektorat PAMu świecił potężnymi
          łatami cegieł, bo tynk odpadł?! I to akurat koło ładnej Książnicy Pomorskiej?
          Żeby był czarny od brudu i w rysach pęknięć?

          Albo jak musiałam upewniać, że te dziurawe i rozjeżdżające się chodniki to po
          prostu wiekowo już nie wytrzymały, ale kiedyś to był szyk i kostka gotlandzka! I
          że te masowo obsmarowane pseudograffiti kamienice w samym środku miasta to na
          pewno zostaną niedługo umyte, bo to przecież niemożliwe, żeby ludzie chcieli
          mieszkać w takim chlewie!

          Brudno, i ten brud rzuca się nachalnie w oczy. Na Cmentarzu Centralnym ugrzęzłam
          w błocie po kostki, a jeszcze do kaplicy nie doszłam! Jedno z piękniejszych
          miejsc w mieście. Byłe chodniki w formie niecek w ziemi, można obejść trawnikiem.
          Wierzę, że jak się zazieleni na wiosnę, to nieco przykryje świństwo, co jednak
          niczego nie zmienia. Trzeba posprzątać, siłami firm profesjonalnych i leniwych
          jak na razie obywateli.

          A pozytywne myślenie przejawia się u mnie w tym, że liczę na to, że ludzie się
          obudzą, rozejrzą wokół i sami zaczną coś robić, a nie będą mówić o byłych
          zasługach Niemców i obecnej niemożności, "bo to, panie, ci na górze..". Ludzi z
          zarządu miasta, pozwalających na zaświnienie centrum - wizytówki Szczecina, też
          należy zapytać wprost, czemu na to pozwalają lub ile za to wzięli w łapę i czemu
          im to zwisa.
          • Gość: abc Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: *.elbacsb.com.pl 13.03.02, 13:11
            Wyjedz do Wroclawia to dopiero zobaczysz slams.
            Ale wroclawianie zyja w blogim przekonaniu, że jest
            superowo i nawet wyskoczyli z niedorzecznym pomyslem
            na urzadzenie Expo.
            Argumenty o syfie na dworcu mnie nie przekonuja.
            Zobacz inne dworce w innych miastach.
            Szczecin ma wspaniale perspektywy rozwoju tylko czas
            na ich wykorzystanie jeszcze nie nadszedl.
            abc

          • Gość: abc Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: *.elbacsb.com.pl 13.03.02, 13:16
            Wyjedz do Wroclawia to dopiero zobaczysz slams.
            Ale wroclawianie zyja w blogim przekonaniu, że jest
            superowo i nawet wyskoczyli z niedorzecznym pomyslem
            na urzadzenie Expo.
            Argumenty o syfie na dworcu mnie nie przekonuja.
            Zobacz inne dworce w innych miastach.
            Szczecin ma wspaniale perspektywy rozwoju tylko czas
            na ich wykorzystanie jeszcze nie nadszedl.
            abc

        • Gość: jottka Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: *.net.autocom.pl 11.03.02, 11:18
          bbury napisał(a):

          > Czy wy czasem nie przesadzacie ???
          > A gdzie myślenie pozytywne ? Owszem, miejcami syf jest - ale skoro wskazujecie
          > tylko pojedyncze przypadki - znaczy że nie wszędzie.

          Wiesz, mam wrażenie, że Ty dawno ze Szczecina nie wyjeżdżałeś i po prostu
          przywykłeś do otoczenia. Zdarza się. Przyjechałam na krótko po pięciu latach
          nieobecności i dusza mnie wyła. Wyjść z dworca się bałam - a) żeby nogi nie
          złamać, bo woda zalewała dziury w podłożu tunelu, b) jacyś faceci o wyglądzie
          mafiozów zastawiali drogę, żądając datków. Policji czy straży miejskiej nie było
          nigdzie. Jechałam przez śródmieście do rodziny i wszędzie widziałam jarmarczny
          szyk - boleśnie niedopasowane do otoczenia reklamy plus brud spoza nich. Nowe lub
          odnowione budynki w swej masie zdobią fiolety, róże i inne
          pseudopostmodernistyczne kolorki.

          A jak poszłam na spacer, chcąc zaprezentować facetowi-nie-stąd urok Szczecina, to
          musiałam tłumaczyć smutno, że jednak te obłażące z farby i tynku budynki to
          dopiero teraz chyba w taką ruinę popadły i że na pewno to się zmieni. Ty uważasz
          to za normalne, żeby wspominany przeze mnie rektorat PAMu świecił potężnymi
          łatami cegieł, bo tynk odpadł?! I to akurat koło ładnej Książnicy Pomorskiej?
          Żeby był czarny od brudu i w rysach pęknięć?

          Albo jak musiałam upewniać, że te dziurawe i rozjeżdżające się chodniki to po
          prostu wiekowo już nie wytrzymały, ale kiedyś to był szyk i kostka gotlandzka! I
          że te masowo obsmarowane pseudograffiti kamienice w samym środku miasta to na
          pewno zostaną niedługo umyte, bo to przecież niemożliwe, żeby ludzie chcieli
          mieszkać w takim chlewie!

          Brudno, i ten brud rzuca się nachalnie w oczy. Na Cmentarzu Centralnym ugrzęzłam
          w błocie po kostki, a jeszcze do kaplicy nie doszłam! Jedno z piękniejszych
          miejsc w mieście. Byłe chodniki w formie niecek w ziemi, można obejść trawnikiem.
          Wierzę, że jak się zazieleni na wiosnę, to nieco przykryje świństwo, co jednak
          niczego nie zmienia. Trzeba posprzątać, siłami firm profesjonalnych i leniwych
          jak na razie obywateli.

          A pozytywne myślenie przejawia się u mnie w tym, że liczę na to, że ludzie się
          obudzą, rozejrzą wokół i sami zaczną coś robić, a nie będą mówić o byłych
          zasługach Niemców i obecnej niemożności, "bo to, panie, ci na górze..". Ludzi z
          zarządu miasta, pozwalających na zaświnienie centrum - wizytówki Szczecina, też
          należy zapytać wprost, czemu na to pozwalają lub ile za to wzięli w łapę i czemu
          im to zwisa.
          • Gość: anula Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: 158.2.8.* 11.03.02, 11:38
            To jak? Organizujesz pospolite ruszenie w sprawie czystości?
            Przede wszystkim precz z nieumiarkowaniem reklamowym wokolo. Może jak się
            odkryje te brudy za reklamami i wydrwi, to ludziska zaczną palcami wytykać.
            A jednorazowa akcja niewiele da.
            • Gość: jottka Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: *.net.autocom.pl 11.03.02, 11:54
              Proszę bardzo. Otwieram niniejszym pospolite ruszenie przeciwko zaświnianiu
              Szczecina. Proszę nadsyłać informacje, gdzie co zohydza miasto i kto jest za to
              odpowiedzialny. Mogę katalogować i porządkować pomysły istotne.

              Następnie jednostki ruszenia muszą się same ruszyć i zacząć piętnować na
              miejscu (bo ja na stałe w Krakowie..), na przykład za pomocą telefonów, maili i
              faksów do radnych dzielnic. Też mogę, proszę tylko o bliższe sugestie.

              Następnie proszę o konstruktywne propozycje typu - idziemy namówić dziatwę z
              najbliższej podstawówki do posprzątania okolicznego skwerku na Dzień Wiosny.
              Najmłodsi obywatele najbardziej podatni na edukację. Albo - zwołujemy zebranie
              mieszkańców bloku i umawiamy się, że koty będziemy karmić dalej, ale kupki po
              nich trzeba zbierać codziennie, bo przed oknami brzydko pachnie i wygląda
              nieszczególnie. Albo - zapytujemy na forum publicznym, kiedy Szkoła Muzyczna
              oczyści z glonów pałac Velthusena, który zamieszkuje. Rynna pękła, tak na oko,
              dość dawno!

              Następnie dopraszam się łaski redakcji GW, żeby też pomogła!!! Nie widzicie, co
              się dzieje wokół?!! Wybory samorządowe za pasem, już się zaczął wyścig chętnych
              po te dobra. Zadawać pytania na łamach prasy i sprawdzać! Dopaść tego plastyka
              czy architekta miasta i popytać o gusta, które każą mu zatwierdzać farbowanie
              kamienic na Jedności Nar. na róziowo!!! Nie samymi historyjkami o pięknej
              przeszłości Szczecina dziennikarz żyje!
            • bbury Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! 11.03.02, 11:57
              Żebym był ostatnio wielkim podróżnikiem - nie powiem :)
              Ale odwiedziłem ostatnio kilka Polskich miast i Szczecin jest przy nich oazą
              czystości. To paradoksalne i tragiczne ale gdzie indziej jest dużo gorzej...

              1. Owszem na dworcu syf jest okrutny, ale tylko w przejściu podziemnym - poza
              nim śmiem powiedzieć że jest to jeden z lepiej utrzymanych dworców w Polsce.
              (nie znaczy t bynajmniej że jest dobrze albo nawet dostatecznie - niestety).
              Jeśli nie wierzysz porównaj go z podobnej wielkości miastami:
              a) Katowice - bez komentarza, każdy normalny człowiek unika go na odległość
              b) Gdańsk - jakiś jarmark na którym nawet nie można znaleźć kasy !
              c) Poznań - ma dworzec na 3 - ale okolica też poraża
              Niestety dawnom nie widział dworców w Krakowie i Wrocławiu - stąd moja ocena
              jest być może nieco zafałszowana.

              2. Co do brudu pod reklamami - w pełni się z Tobą zgadzam że jeśli już ktoś ją
              wiesza - powinien zatroszczyć się o odpowiednią oprawę. Co jednak zrobić gdy
              ludzie to niechluje a firmy reklamowe to w większości firmy-krzak które patrzą
              jak wyciągnąć kasę a nie pozyskać klienta...

              3. W pełni się z Tobą zgadzam gdy słyszę że każdy powinien zacząć od siebie. I
              takie podejście w pełni popieram.

              Tak na marginesie - czy chcesz powiedzieć że jak wyjeżdżałaś to było lepiej ? A
              może po prostu kilka budynków odremontowano - co po prostu uwypukla
              zapuszczenie innych. Wydaje mi się że to ta druga sytuacja. Spójrz jednak na to
              w ten sposób - te kilka budynków to i tak 1000 % więcej niż w czasach PRLu.
              Wiesz, czasami mam dosyć brudu który panuje w mieście - przecież nie twierdzę
              że go nie ma, bo jest i to w nadmiarze, ale po każdej wizycie w innych polskich
              miastach stwierdzam że może być gorzej. To nie jest zbyt pocieszający
              wniosek...
              Jeśli jednak tworząc ten wątek miałaś na celu powiedzieć LUDZIE WEŹCIE SIĘ Z
              SWOJE MIASTO I PRZESTAŃCIE JE DEWASTOWAĆ - popieram Cię w 100%.
              • Gość: jottka Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: *.net.autocom.pl 11.03.02, 12:23
                bbury napisał(a):

                > Żebym był ostatnio wielkim podróżnikiem - nie powiem :)
                > Ale odwiedziłem ostatnio kilka Polskich miast i Szczecin jest przy nich oazą
                > czystości. To paradoksalne i tragiczne ale gdzie indziej jest dużo gorzej...

                To wygląda na klasyczny chwyt obronny - co się mnie czepiasz, gdzie indziej
                mordują na ulicy. Mnie interesuje szczecińskie tu i teraz. Jest wstrętnie.


                > 1. Owszem na dworcu syf jest okrutny, ale tylko w przejściu podziemnym<

                Aha, stałam w kolejce do kasy biletowej w tzw. hali głównej i nieopatrznie
                podniosłam głowę. Zamiast stropu zobaczyłam oddarte kawały tynku i popękane belki.

                Nie upieram się, że inne miasta w Polsce mają dworce urzekające, krakowski akurat
                przebudowują od kilku lat i jednak gdzieniegdzie efekty widać. Całość i tak
                zależy od tego, czy Tishmann&Speyer dogada się z naszym rządem/ PKP, które
                najwyraźniej chce Dużo Dostać, a po nas choćby potop.


                > 2. Co do brudu pod reklamami - w pełni się z Tobą zgadzam że jeśli już ktoś ją
                > wiesza - powinien zatroszczyć się o odpowiednią oprawę. Co jednak zrobić gdy
                > ludzie to niechluje a firmy reklamowe to w większości firmy-krzak które patrzą
                > jak wyciągnąć kasę a nie pozyskać klienta...


                Cudnie. Z reguły ktoś daje zgodę firmom reklamowym na konkretne miejsca pod
                reklamy - albo właściciel posesji, albo - w sporej mierze - miasto. Zwłaszcza to
                ostatnie z paru rzeczy można rozliczyć. W Krakowie (najbliżej znany mi przykład)
                prawicowe władze nie chciały reklamy majtek czy innych damskich pośladków w
                reprezentacyjnych punktach miasta i doprowadziły do zmiany umowy, potem były też
                odpowiednie zmiany w uchwałach rady miasta. Można.

                A na konkretne plansze czy bannery też musi być zgoda odpowiedniego organu. W
                Krakowie wprawdzie się śmieją, że na postawienie doniczki przed knajpą trzeba
                złożyć w magistracie podanie z metryką chrztu oraz pięć zdjęć satelitarnych w/w
                doniczki w różnych ujęciach, ale coś jest na rzeczy. Jak na kościele Mariackim
                zawisł banner któregoś z ubezpieczycieli (przejściowo, w zamian za pomoc przy
                renowacji), to był taki wrzask, że już nie próbują. Empik na Rynku też musiał
                wygasić cudne fioletowe reflektory, którymi się obok tegoż kościoła oświetlał
                reklamowo. Wszystko można.


                > 3. W pełni się z Tobą zgadzam gdy słyszę że każdy powinien zacząć od siebie. I
                > takie podejście w pełni popieram.

                Tak jest, proponuję zbierać inicjatywy obywatelskie, naprawdę podejść do szkół
                itp. Sama sprzątałam skwerki koło szkoły (SP 6) za dziecka, razem z klasą, i nie
                czułam się skrzywdzona. W Krakowie mieszkam na nowym osiedlu czteropiętrowych
                bloków, żółte jak kaczuszki. Niemal pierwszego tygodnia pojawiło się nocą bydlę,
                które na tej żółci jakieś plugastwa pomalowało. W związku z czym mieszkańcy
                doszli do wniosku, że czajenie się na bydlę sensu nie ma, zamazywać bezustannie
                też nie, ale można podejść do grafików na ASP. Zapłaciło się niedużo artyście z
                III r., namalował fajny wzorek, dopasowany kolorystycznie do całości i teraz
                wygląda ok, a ewentualne bydlę nie ma pola do działania.



                Zgadzam się, że od mojego wyjazdu trochę budynków odnowiono (ale czmu na
                różowo?!!), ale też reszta w ruinę wesoło popada, a tego nie było. Tego chlewu z
                reklamami też nie pamiętam, a gdzie indziej da się jednak tym strumieniem
                komercji pokierować. Chodniki są potwornie dziurawe, a jednak kiedyś na rowerze
                lepiej mi się w Szczecinie jeździło niż w Krakowie. I ta kompletna bezmyślność
                elewacyjna, że to tak nazwę! W blokach i kamienicach każdy balkon w innym
                kolorze, każde okno w innym kształcie! Przecież to klasyczna działka architekta
                miejskiego, pewne normy się uchwala, typy zabudowy itp. itd.


                >Jeśli jednak tworząc ten wątek miałaś na celu powiedzieć LUDZIE WEŹCIE SIĘ Z
                > SWOJE MIASTO I PRZESTAŃCIE JE DEWASTOWAĆ - popieram Cię w 100%.

                Tak jest, to mam na myśli :)))
                • bbury Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! 11.03.02, 12:30
                  No to do roboty. :)
                  • Gość: jottka Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: *.net.autocom.pl 11.03.02, 12:37
                    bbury napisał(a):

                    > No to do roboty. :)

                    Właśnie poszukuję stosownych namiarów na władze miasta, bo przeczytałam, że p.
                    Runowicz chce znowu zostać prezydentem. To niech się chłopiec wykaże. Też
                    napiszcie do niego albo zadzwońcie, co myśli na temat chlewu w mieście i jak
                    zamierza to zmienić? Krótko- i długofalowo.

                    Mówię serio, piszcie na forum, co zrobiliście, żeby posprzątać miasto. Inaczej
                    każda inicjatywa szlachetna zdechnie, gdy nie pilnowana. Bbury, co dziś zrobiłeś
                    dla Twego miasta??? Nie za pieniądze ;)))
                    • bbury Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! 11.03.02, 12:48
                      Gość portalu: jottka napisał(a):

                      > Bbury, co dziś zrobiłeś dla Twego miasta??? Nie za pieniądze ;)))

                      Noooooooooo yyyyyyy - nie zanieczyściłem go (?) (Chyba trochę mało...)
                      Przecież do diabła nie wezmę farby i nie zacznę ludziom malować balkonów :)))
                      albo drabiny i oskrobywać sufit na dworcu :))).
                      Jedyne dokonanie z ubiegłego tygodnia to:
                      1. poinformowanie organów ścigania o kilku osiłakach którzy myśleli że automat
                      telefoniczny to TAM-TAM. Zadziałało...
                      2. poza tym nawrzesczałem na babę której pies srał na środku chodnika - nie
                      zadziałało...
                      Obawiam się że to i tak zdecydowanie powyżej średniej.
                      • Gość: jottka Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: *.net.autocom.pl 11.03.02, 12:55
                        Zawsze coś :))) Czy nie mógłbyś teraz zacząć szukać namiarów na Twoich radnych
                        dzielnicowych i zadać im kilku prostych pytań? Po czym poinformować spragnioną
                        wiedzy opinię publiczną o wynikach.

                        Możesz też zrobić na zwykłej drukarce kilka plakatów o niestosowności brudzenia
                        ulic przez pieski i podczepić w stosownych miejscach na osiedlu. Ludzie
                        wprawdzie zaczną się burzyć, ale kilka osób dojdzie do wniosku, że to nie takie
                        głupie. Można wyznaczyć odpowiednie miejsca (np. nie środek chodnika do
                        największego spożywczego w okolicy), można tego pilnować, można dogadać się z
                        firmą sprzątającą miasto o kilka pojemników.

                        A jak masz dzieci albo młodsze rodzeństwo itp., to możesz zadzwonić do ich
                        szkoły i zapytać dyrektora/ dyrektorkę, co też dziatwa szkolna posprząta na
                        wiosnę.

                        A odnośnie skrobania balkonów możesz mi pomóc w zachęceniu GW do czynu, czyli
                        wysłania reporterów do paru osób odpowiedzialnych za chlew w środku miasta.
                        Niech się tłumaczą.

                        I tak dalej...
                        • Gość: rado Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.02, 23:32
                          Gość portalu: jottka napisał(a):

                          > Zawsze coś :))) Czy nie mógłbyś teraz zacząć szukać namiarów na Twoich radnych
                          > dzielnicowych i zadać im kilku prostych pytań? Po czym poinformować spragnioną
                          > wiedzy opinię publiczną o wynikach.

                          no wlasnie proponuje wam np. zapytanie sie strazy miejskiej nt 986 dlaczego nie
                          potrafia usunac handlarzy z bramy portowej i za kazdym razem maja rozne fajne
                          odpowiedzi np. ze tamci nie chca odejsc. jak wszyscy zadzwonimy to moze sie
                          przestrasza?
                          pytalem tez o to policje ale do dzis sie zastanawiaja. mozna by wysnuc wnioski ze
                          ktos bierze w lape od hurtowych sprzedawcow manarynek ale nie... to na pewno jest
                          czyste.
                          pozdrawiam
          • Gość: rado Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.02, 23:26
            Gość portalu: jottka napisał(a):


            > A pozytywne myślenie przejawia się u mnie w tym, że liczę na to, że ludzie się
            > obudzą, rozejrzą wokół i sami zaczną coś robić, a nie będą mówić o byłych
            > zasługach Niemców i obecnej niemożności, "bo to, panie, ci na górze..".

            zapraszam jottka na fragment forum pt. 400 tys pustynia tam wzyscy wesolo mowia
            ze jak sie komus nie podoba to won ze szczecina bo im sie podoba.
            pozdrawiam
      • Gość: rado Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.02, 23:22
        Gość portalu: Rafał napisał(a):

        > BRAWO !!!
        > Nie jestem sam, który uważa że w Szczecin przespał ostatnie 7 lat.
        >
        > Wreszcie słyszę prawdę.

        zeby tylko 7 juz 50 mija i nic. to wkurza najbardziej.
        bezczelny gosc komunista byly prezydent miasta wystepuje i opowiada ze zbudowali
        korabia.
        pozdrawiam

    • stettiner Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! 11.03.02, 13:14
      Jottka, bardzo dokładnie, rzeczowo i zgodnie z prawdą napisałaś o tym brudzie-
      niestety. Nieprawda, że wszędzie jest tak samo źle albo i gorzej. Moim zdaniem
      w Szczecinie poziom brudu przewyższa polską średnią narodową i nie piszę tego
      dlatego, że pragnę dołączyć do chóru malkontentów, ale dlatego, że widok śmieci
      kłuje w oczy i nie ma sposobu żeby ich nie widzieć. Nie ma sensu udawać, że
      przecież nie jest aż tak źle- bo jeśli nie jest, to po co bić na alarm? Co parę
      tygodni czytam w gazetach na przykład o mieszkańcach ulicy, co zrobili sobie
      wysypisko na chodniku przed kamienicą, nie na Skolwinie czy w innej dzielnicy
      uważanej za nieco "dziką", ale na kapitańskiej, w pobliżu Wałów Chrobrego. Nie
      do wiary, prawda? Mi też trudno było uwierzyć, ale pisali parę razy, i zdjęcia
      były, więc chyba to niestety prawda. Mniej uczęszczane drogi wyjazdowe z miasta
      i okoliczne laski i łąki też służą za darmowe wysypiska. Fatalne wrażenie
      zrobił na mnie Lasek Arkoński. Byłąm tam parę tygodni temu (rzadko do LA
      zaglądam, bo to nie moje tereny, a i zbyt tłoczno jak samotnicze włóczęgi)- nie
      pojadę tam więcej! Nie tylko na i wokół ścieżek, ale wszędzie, naprawdę
      wszędzie śmieci typu piknikowego: butelki, folie, torby, torebki......
      • Gość: jottka Re: Adresy do nękania IP: *.net.autocom.pl 11.03.02, 14:06
        To jest adres na spis treści serwera samorządu Szczecina. Popatrzcie sobie
        dokładniej i znajdźcie własnych radnych. Albo pana prezydenta. I zacznijcie
        zadawać im pytania konkretne, co myślą o tym śmietniku i co robią, żeby go
        usunąć. Należy im też mało subtelnie przypomnieć, że wybory samorządowe
        niedaleko, a elektorat nie życzy sobie życia w chlewie.

        www.um.szczecin.pl/mapa.htm
    • ostroga Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! 11.03.02, 22:21
      Najmilsi,
      Nie dziwię się niczemu – wraz z poprzednią epoką odeszło stąd XIII Muz. Nawet
      obecny dyrektor Klubu (plastyk przecież) nie umiał temu zapobiec. Pan Jakub nie
      ma weny, bo nie ma źródła. Można śpiewać :
      XIII Muz już nie ma
      I prawdopodobnie nie będzie
      Zgubiły się próżne szelmy
      W marnym żywota otmęcie.
      Można szlochać, można im pomóc znaleźć XIV Muzę. Ja już szukam...

      Tekst aktualny na dzień: 18 lutego 2002 r.

      XIV Muza wyszła z komputera. Jej pierwszy gliniany wizerunek jest niedoskonały –
      schnąc kurczy się i pęka. Druciany stelaż utrzymuje jeszcze zarys pierwotnych
      kształtów, ale potrzebny jest lepszy materiał, by przenieść jej istnienie w
      twarde realia. Muza ma duszę, która rodzi refleksję nad losem każdego z nas i
      dbałość o jej kondycję leży w naszym interesie, szukamy więc formy dla jej
      przetrwania i rozwoju.

      A może zamiast Muzy poszukamy jej kapłanek? Włącz się - tekst, pomysł imprezy
      tworzy kilka osób, obrazy wyłaniają się ze wspólnej wyobraźni - wystarczy je
      tylko porządkować. Każde słowo, każde spostrzeżenie przybliża nam jej
      objawienie.

      Jaka jest XIV Muza?

      Ma jedną nogę. To jest pewne. Aby stać, nie potrzeba nic więcej. Inne cząstkach
      jej doczesnej powłoki modelują się same, ale na nogę wszyscy mamy wpływ i od
      nas zależy, czy będzie zgrabna, silna i stabilna. Dalsze domniemania mogą
      zarysowywać jej cielesność lepiej – być może jest to istota dwu-, trzy-,
      czteronożna, aż do stonogi włącznie. Zaczęliśmy od tej podstawowej i jeśli nikt
      nie zaprzeczy tak pozostanie. Chyba, że ona sama, przebudzona, wskaże naturalną
      właściwość swej budowli. Ma tors, biodra, piersi, fragmenty przedramion, ale
      nie ma szyi. W miejscu głowy skręca się prostokąt, czarny jak smoła, ale by nie
      wpaść w przygnębienie szybciutko trzeba dodać, że we wnętrzu naszej Muzy widać
      latarenkę. Ma, więc nie zbłądzi. Muza, czy Mona... Zaraz jakieś skojarzenia,
      Moza, Munia; jak odgadnąć jej pierwotne imię... Luna? Czyżby Wenus? To zbyt
      oczywiste - nie wiadomo, szukamy dalej.
      Jest z brązu, być może z alabastru, choć ten kamień jest zbyt wyniosły. Ale
      dlaczego jej materia ma być tak ciężka, twarda i w sumie chłodna? Może ona jest
      z chleba, albo np. z uśmiechu?
      A więc XIV Muza musi mieć spódnice i falbanki. I prawie na pewno lubi się
      połajdaczyć.
      Zauważyłem, że ma oko, by wybrać tych spośród nas, których chce wspierać. Więc
      skoro ma oko, musi jednak mieć jakąś głowę. I jest puszysta, gdzieś tam
      puszysta. Ale,... Nie możemy zajmować się tylko jej przymiotami cielesnymi. Ma
      przecież jeszcze charakter w 100 % muzowaty. Ogólnie mówiąc jest niechętna
      wszystkiemu, czego akurat ty pragniesz, czy potrzebujesz. I nie zależy to ani
      od ciebie, ani od niej – tak już jest. Muza ma wolę bezwzględną, nie
      klasyfikowaną w kryteriach współczesnego humanizmu. Gdyby miała miecz ścinałaby
      głowy, gdyby miała szpilę wbijałaby w serce. Naszym szczęściem jest, że
      pozbawiona atrybutów znanych docześnie nie zdradza instrumentów wzmacniających
      wolę i wpływ na pobudzanie sił twórczych. Nie przyciąga, sprawia tylko, że albo
      jesteś w jej kręgu, albo nie ma cię…, Bo wtedy naprawdę cię nie ma.
      Włosy? Ma chyba długi, sięgający pasa warkocz i korale z dużych kulistych
      miąższów...

      ... Tego też nie wiem
      Gdzie Muza XIV?
      I przed kim teraz
      Swą falbaną szasta?
      I nadal zostaniemy
      Jedynie z pytaniem...
      Chyba, że
      Przez zaskoczenie schwytamy tę Panią
      Aby
      Choćby uszczknąć cząstki Jej sekretów
      Tak pociągających...
      Nie tylko poetów. ( )

      Milczy!! Więc to może zbłąkany duch pierwotnej Ewy?
      Zawsze jest dwubarwna: jesienno-zimowa, wiosenno-letnia, albo zielono-
      pomarańczowa. Jej tony mieszają się w nastrojach i mienią się w matach. A może
      łatwiej będzie ją określić precyzując miejsce jej pobytu, przecież gdzieś musi
      mieszkać..., może mieszka gdzieś blisko, za rogiem, albo za drewnianym słupem
      poddasza? Sprowokujmy ją, albo pozwólmy się jej zaskoczyć, może trzeba
      skorzystać z pułapki na Muzy? Kto wie jaką przygotować zanętę?
      Dostrzegam pewien błąd w rozumowaniu, które utrudnia jej odnalezienie. Nie
      trzeba skupiać się na jej wizerunku, chyba lepiej poszukać jej śladów, efektów
      jej działań, czegoś, co nas do niej zawiedzie... Przecież można założyć, że
      ukaże się na tylko we fragmencie, z boku, lub przeleci w poprzek utartej
      myśli... Kto zauważy cokolwiek , co mogłoby naprowadzić na taki trop zwołuje
      wszystkich - tych czujnych i tych uśpionych w wyobraźni. Ktoś z naszego grona
      powiedział: każdą nosi w sobie jakąś część Muzy. Poszukajmy tych części i
      spróbujmy złożyć z nich przynajmniej fantomy jej wizerunku.
      Dziś już na pewno wiadomo, że XIV Muza jest kobietą, że przychodzi najczęściej
      po zmierzchu, nocą; w półśnie lub w nieco odmiennych stanach świadomości. Nie
      spotkamy jej w sklepie, na dyskotece, czy na plaży. Ukazuje się w aurze
      niewiadomej, czasami bolesnej, czasami miłosnej, ujawnia się w dramacie
      bezradności, albo w niebiańsko boskiej pewności siebie. Jest wymagająca, nie
      sposób dostrzec jej przymiotów bez względnej koncentracji na wytyczonym
      problemie twórczym. Znajdziemy ją.
      Jaka jest zazwyczaj? Nie ma w sobie nic stałego. Czasem zmysłowa, płonąca,
      nienasycona, niszcząca i seksowna, czasem niema, bierna i nieobecna. Kto wie
      dlaczego tak mało o nas dba ? Nigdy się nie spieszy, a gdy nie ma czasu
      przestawia po prostu wskazówki zegara. Potrafi kąsać, mamić, próżno wabić,
      czepiać się bez powodu i sensu. Ale i ta ma dobre strony. Czujemy ją, jest
      nieobojętna i jest dobrze. Nie jest ciężarem, ale przecież sama coś waży. Nigdy
      zanadto.
      Teraz, kiedy już tyle o niej wiemy, będzie trudno ją odszukać. Jej bojaźliwa
      natura skryła się w krainie wiecznej zwłoki, lekko zdziwiona wycofała się w
      chorobę, albo nowy kaprys. Zostawmy ją w spokoju. Chociaż,... to może być nowy
      trop: nazywaliśmy ją dotąd XIV Muzą, to błąd! Odtąd szukajmy po prostu
      czternastki! Prawdopodobnie nie chodzi o wiek, bo Muza na takie sprawy nie
      zważa, chodzi o zawołanie – czternastko bądź dla nas i z nami! Nie właź w
      kłącza odrętwienia! Lepsza jest zielona róża wkłuta w krwawiące serce. Amant
      alterna Cammenae – Muzy lubią śpiew urozmaicony, przeto nie spodziewajmy się,
      że raz osiągnięty cel zapewni nam błogość. Może nas uśpić i ulecieć, albo nie
      dać zasnąć w ogóle. Postępujmy więc niezwykle delikatnie, ale stanowczo
      pilnujmy, by była blisko nas. I nie traktujmy wszystkich jej poruszeń zbyt
      poważnie. Naga Muza ma mniejszą moc. Jak każda kobieta jest wtedy bezbronna,
      choć i tak może nas zaskoczyć.




      Ten spis pomysłu ma charakter otwarty, z możliwością skreśleń i dopisków.
      Oczekujemy zgłoszeń kandydatur do „Wyborów czternastki”. Zapraszamy do grona
      organizatorów, jury, wsparcia, sponsorowania i wspólnie zdecydowanej formy
      upowszechnienia i realizacji pomysłu. Do czasu uzgodnienia regulaminu imprezy
      wszystkie stałe są jeszcze zmienne. Ktokolwiek zechciałby uaktywnić się w tej
      materii proszony jest o niezwykłą pilność i wysłanie swych uwag na adres:
      XIVmuza@wp.pl.

      • Gość: rado Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.02, 23:38
        ostroga napisał(a):

        > Najmilsi,
        > Nie dziwię się niczemu – wraz z poprzednią epoką odeszło stąd XIII Muz.

        nie wiem czy kiedykolwiek to bylo cos ciekawego, ale jestem mlody wiec moge nie
        pamietac. teraz to gminny osrodek kultury. na dole panie dzialaczki z nadasana
        mina u gory barek z goscie w dresie jako barmanem wszystko sie sypie i rozpada.
        na zewnatrz pozostalosci po oswietleniu a najlepsze sa dancingi w piwnicy.
        zamiast to byc miejscem kultury dobrego jedzenia czegokolwiek to tam wieczorkiem
        disco polo!!! jestes szalona osobiscie dedykuje to panu dyrektorowi tego
        przybytku szczecinskiej kultury i prezydentowi czy raczej soltysowi tego "miasta"
        pozdrawiam
    • Gość: Rafał Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.02, 07:30
      Opdowiedź.
      Szczecin zmieniają w slams sami mieszkańcy Szczecina.

      Proste i jednocześnie prawdziwe.
      Przecież nikt z Poznania, Wrocławia, czy Warszawy nie przyjeżdża do tego miasta
      i nie wyprowadza swojego pieska na środku chodnika. etc.

      Kto powinien temu zapobiegać?
      Wszyscy, ale szczególnie upoważnieni są do tego przedstawiciele lokalnych
      władz - radni, prezydenci.
      Nie robią tego z należytą starannością i wytrwałością?
      Kto ich wybrał w takim razie.
      Znowu mieszkańcy Szczecina.

      Konkluzja: Szczecin, podobnie jak i inne duże miasta Polski jest chory.

      Coś w narodzie pękło.

      Do dzisiaj pamiętam jak dawniej śmiano się z tzw. społeczników.
      Do dzisiaj wspominam z łeską w oku i pewnym wstydem z mojej strony pewną panią,
      która zawsze dbała o to, aby wokoło mojego bloku było czysto, aby dzieci miały
      zmieiony piasek w piaskownicy i psy tam nie załatwiały swoich potrzeb pod okiem
      swoich właścicieli.
      Wstyd mi ponieważ byłem wtedy dzieckiem i nie rozumiałem ile wysiłku oraz dobra
      musi być w człowieku, który dba o dobro innych.
      Ja byłem dzieckiem, ale wielu innych było dorosłymi i względem tej pani byli
      strasznie nie mili.

      Po latach wstyd mi za siebie dziecko, bo łaziłem po drzewach, które ona sadziła
      oraz wstyd mi za dorosłych, którzy tej pani nie pomagali.

      A wracając do Szczecina to sądzę, że czeka go podobny rozkwit jak okoliczne
      miasta np. Police, Gryfino, Stargard, Pyrzyce.

      Czas pokaże.
      • Gość: Tomek Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: 192.127.216.* 12.03.02, 08:14
        Ja już bez akcji sam zacząłem robić porządki - Osów niestety pod względem
        bałaganu nie jest lepszy niż reszta miasta. Jottka - też chodziłem do SP6! Może
        razem te skwerki porządkowaliśmy ?:))) I nawalaliśmy śnieżkami tych z 56 - tej,
        po sąsiedzku... :)))
        • jottka Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! 12.03.02, 09:26
          Gość portalu: Tomek napisał(a):

          >Jottka - też chodziłem do SP6! Może
          >
          > razem te skwerki porządkowaliśmy ?:))) I nawalaliśmy śnieżkami tych z 56 - tej,
          >
          > po sąsiedzku... :)))

          Pamięć mam jeszcze dobrą i pamiętam, w kogo śnieżkami (albo ziemią latem)
          rzucałam.. :))))

          Ale tak poza tym - doszliśmy, proszę koleżeństwa, do słusznych wniosków. Jest
          brudno i trzeba to zmienić. Czy koleżeństwo zatem mogłoby się ruszyć zamiast
          płakać?!!! Wybory samorządowe blisko, świetna okazja, by przetrzepać mózgi
          wybrańcom społeczeństwa.

          Postaram się w czynie społecznym sporządzić wzorce pism nękających i zamieścić na
          forum. Trzeba zacząć wysyłać listy do prezydenta, radnych itp. i domagać się
          odpowiedzi. Na stronie samorządu Szczecina jest link do szczecińskiego forum GW,
          a pan prezydent sobie ostatnio rzeczniczkę zafundował. Presja listowa powinna coś
          dać na początek.

          A poza tym - rozejrzyjcie się i spróbujcie zorganizować choć małe sprzątanie
          miasta. Pozbierać trochę świństwa można na osiedlu czy ze szkołą. Tomek, Ty zdaje
          się masz dzieci (?), nie mógłbyś im rozpocząć edukacji obywatelskiej?

          A poza tym szukam namiarów na Szkołę Muzyczną, chcę się dowiedzieć, kiedy
          zamierzają ten liszaj ze ścian usunąć. Czekają, aż pałac sam padnie czy co?!

          I piszcie, coście zrobili. Celem krzepienia ducha publicznego ;)))
          • Gość: pakuz Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.03.02, 15:02
            jottka napisał(a):

            > Gość portalu: Tomek napisał(a):
            >
            > >Jottka - też chodziłem do SP6! Może
            > >
            > > razem te skwerki porządkowaliśmy ?:))) I nawalaliśmy śnieżkami tych z 56 -
            > tej,
            > >
            > > po sąsiedzku... :)))
            >
            > Pamięć mam jeszcze dobrą i pamiętam, w kogo śnieżkami (albo ziemią latem)
            > rzucałam.. :))))
            >
            jottka !
            SP6 i LO5 ??????
            dobrze chociaz , ze nie konczylas WSM
            bo juz bym pomyslal , ze mnie sledzisz :)))
            • Gość: jottka Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: *.net.autocom.pl 13.03.02, 15:09
              Gość portalu: pakuz napisał(a):

              > jottka !
              > SP6 i LO5 ??????
              > dobrze chociaz , ze nie konczylas WSM
              > bo juz bym pomyslal , ze mnie sledzisz :)))

              Ale mam dwóch braci ciotecznych po tej szkole :))) Jeden po nawigacji, drugi po
              maszynach. Pozdrowionka. I nie zapomnij wysłać maila do radnych!
    • Gość: Mike Czesc Jottka!!! IP: *.rz.bauboden.com 12.03.02, 09:58
      Ja przeczytale Twoj post to w pierwszej chwili chcialem napisac jakos tak:
      "Czy mimo odpadajacego tynku i szarzyzny PAM-u, tak trudno bylo dostrzec rowniez
      zaraz naprzeciw usytuowane nowiutkie hotele, nieopodal piekny nowy gmach
      Ksiaznicy Pomorskiej, ladnie odremontowany budynek Warty i odrestaurowana poczte
      cesarska (do obu warto wejsc choc na chwile do srodka) a juz o rzut kamieniem
      superanckeie Atrium Katedra. Tych wszystkich rzeczy nie bylo jeszczy przy Twojej
      ostatniej wizycie!",
      potem chcialem napisac tak:
      "A co dworzec w Krakowie i jego otoczenie wygladaja lepiej? Bylem zaledwie w
      grudniu. Nedzarzy nie brakuje, wokol jakies rozwalajace sie parkany oblepione 20.
      warstwami plakatow. Dziury w jezdni takie ze bus ktorym jechalismy zapadl sie na
      pol kola. No i okolica - blizej do Bialegostoku niz metropolii z tradycjami."

      Ale powiem Ci szczerze. Masz racje! Dworzec PKP w Szczecinie i to co wita
      przybyszow to SYF. Przyjrzylem sie temu ostatnio robiac zdjecia. Jako mieszkaniec
      rzadko bywam w tej okolicy ale jednak rozpadajace sie rudery przy Sw. Ducha.,
      wstretny Selsin i BH, piekny neorenesansowy PAM smutnie czerniejacy i oblazacy z
      tynku, pijaczkowie przy postumencie Sediny no i sam dworzec - to wszystko robi
      tragiczne pierwsze wrazenie. A niestety nie ma sie nigdy drugiej szansy zrobic
      pierwsze wrazenie.
      Przypuszczam tez ze podczas podrozy sporo reklamowalas miasto swojemu gosciowi.
      Po tym co zobaczyl zrazil sie maksymalnie i wcale mu sie nie dziwie. Ani Pazimy
      ani Pogodno ani Park Kasprowicza i Waly nie zdolaly zatrzec pierwszego
      wrazenia... (a pogode pewnie tez mieliscie kiepska).

      Ciekawi mie tylko to co powiedzialas o chaosie reklamowym. Mowic szczerze do tej
      pory nie zwrocilem na to uwagi, ale jak przyjade to zwroce.
      • jottka Re: Czesc Jottka!!! 12.03.02, 10:20
        Gość portalu: Mike napisał(a):

        > Ja przeczytale Twoj post to w pierwszej chwili chcialem napisac jakos tak:
        > "Czy mimo odpadajacego tynku i szarzyzny PAM-u, tak trudno bylo dostrzec rownie
        > z
        > zaraz naprzeciw usytuowane nowiutkie hotele, nieopodal piekny nowy gmach
        > Ksiaznicy Pomorskiej, ladnie odremontowany budynek Warty i odrestaurowana poczt
        > e
        > cesarska (do obu warto wejsc choc na chwile do srodka) a juz o rzut kamieniem
        > superanckeie Atrium Katedra. Tych wszystkich rzeczy nie bylo jeszczy przy Twoje
        > j
        > ostatniej wizycie!",

        Mam nadzieję, że przeczytałeś w miarę dokładnie moje teksty, bo akurat pod
        adresem Książnicy to się wyrażam pozytywnie. Ten rektorat robi koszmarne wrażenie
        właśnie przez kontrast. I jeszcze tak koszmarne sterty śmieci tuż pod katedrą,
        torby foliowe wiszące na krzakach, puszki z jakimś podejrzanym świństwem zdobiące
        tę skarpę od Wyszyńskiego...

        Dzięki za szczerość. Mnie nie chodziło o licytację typu "a ty masz brudne uszy" -
        jak chcesz poczytać krytykę krakowskiego śródmieścia i zwłaszcza jego atrakcji
        nocnych, zajrzyj na krakowski serwis GW i tam znajdź felieton Stanisława
        Mancewicza, bodaj pod tytułem "Kraków nocą". Polecam. Mnie po prostu szlag
        trafia, że piękne miasto wygląda jak ze środka Trzeciego Świata, bo brud i
        zaniedbanie rzucają się nachalnie w oczy. I uważam, że to trzeba załatwić
        wspólnymi siłami, bo inaczej wiecznie będziemy narzekać na ogólne zbydlęcenie
        świata, który jest nam wbrew.

        Co do moich przeżyć jako przewodnika - facet się szczęśliwie nie zniechęcił ;)),
        tylko pojąć nie mógł, dlaczego mieszkańcy/ władze miasta pozwalają na takie
        zapuszczenie. Te balkony pomalowane jaskrawymi farbkami na zabytkowych
        kamienicach na Jedności Nar., i to tuż koło UM. I wszędzie, w całym mieście,
        budynki obsmarowane jakimiś plugastwami (co do formy i treści), ohyda. W związku
        z tym wysunął hipotezę - być może to tak samo, jak w Krakowie i Nowej Hucie.
        Mieszkańcy tego pierwszego są w sporej mierze "stamtąd" i dbają o swoje.
        Mieszkańcy Nowej Huty, mimo że to już któreś pokolenie, przyjechali skądś, często
        ze wsi, gdzie nie trzeba było dbać o zagrodę sąsiada. W jakiejś mierze dalej są
        obcy. W Szczecinie nakładał się jeszcze syndrom "tymczasowości", a jak wyglądała
        edukacja obywatelska wszyscy wiedzą.

        I właśnie dlatego uważam optymistycznie, że od edukacji obywtelskiej trzeba
        zacząć. Uświadomić szanownym władzom, żeby ruszyły tyłki i wzięły się do roboty.
        Dzieci zagonić do sprzątania okolicy szkółki, mieszkańców namówić na usuwanie
        psich g.. itp.

        Aha, dzięki za namiary na Ossolineum, wzbogaciło się na mnie. Bierzesz od nich
        prowizję? ;)))
        • Gość: Mike Re: Czesc Jottka!!! IP: *.rz.bauboden.com 12.03.02, 11:07
          jottka napisał(a):

          > Gość portalu: Mike napisał(a):
          >
          > > Ja przeczytale Twoj post to w pierwszej chwili chcialem napisac jakos tak:
          > > "Czy mimo odpadajacego tynku i szarzyzny PAM-u, tak trudno bylo dostrzec (...)
          >
          > Mam nadzieję, że przeczytałeś w miarę dokładnie moje teksty, bo akurat pod
          > adresem Książnicy to się wyrażam pozytywnie. (...)

          Oczywiscie ze przyczytalem dokladnie dlatego te zacytowane fragmenty to poczatki
          postow ktore napisalem ale nie zdecydowalem sie wylsylas. Uznalem ze to bez sensu
          bo niestety masz w wiekszosci racje.
          A licytycje typu "a u Was jeszcze gorzej" do niczego nie prowadza...

          > Co do moich przeżyć jako przewodnika - facet się szczęśliwie nie zniechęcił ;))
          > , tylko pojąć nie mógł, dlaczego mieszkańcy/ władze miasta pozwalają na takie
          > zapuszczenie. Te balkony pomalowane jaskrawymi farbkami na zabytkowych
          > kamienicach na Jedności Nar., i to tuż koło UM. I wszędzie, w całym mieście,
          > budynki obsmarowane jakimiś plugastwami (co do formy i treści), ohyda. W związk
          > u z tym wysunął hipotezę - być może to tak samo, jak w Krakowie i Nowej Hucie.
          > Mieszkańcy tego pierwszego są w sporej mierze "stamtąd" i dbają o swoje.
          > Mieszkańcy Nowej Huty, mimo że to już któreś pokolenie, przyjechali skądś, częs
          > to ze wsi, gdzie nie trzeba było dbać o zagrodę sąsiada. W jakiejś mierze dalej
          są obcy. W Szczecinie nakładał się jeszcze syndrom "tymczasowości", a jak wyglądał
          > a edukacja obywatelska wszyscy wiedzą.

          Hipoteza jest nie do konca trafiona. Wg mnie (a wychowalem sie w srodmiesciu)
          glownym problemem jest sklad osobowy kamienic. To ewenement na skale swiatowa ze
          w jednym budnyku (w 120-metrowych mieszkanich) mieszka: prawnik, architekt,
          lekarz i zulernia w mieszkaniu komunalnym. Praktyczenie nie ma kamienicy bez
          jakiegos menelstwa (sikanie na schodach, dewastacje, kradzieze pradu to norma). I
          nic nie zmienia inicjatywy typu "szczecinskie podworka", zrzutka na piaskowanie
          elewacji czy remont klatki schodowej. To po prostu nie ma sensu dopoki Ci ludzie
          beda mieszkac w centrum. Znam to z autopsji - po kosztownym remoncie wystarczy
          miesiac by klatka i sciany wygladaly jak przed remontem. Rozwiazaniem jest
          niestety tyle jednoznaczne co brutalne - wysiedlenia. Na Zelechowie, gdzie mam
          obecnie mieszkanie miasto wyburza jedna kamienice za druga (mieszkancow sie
          przeprowadza do TBS-ow). Na ich miejsce powstaja nowe ladne domy. Dokladnie
          proporcjonalna do ilosci ruder jest liczba walajacych sie smieci, bohomazow na
          scianach i kradzionyh lusterek. Dzieki Bogu zostaly juz tylko dwie a ich los jest
          przesadzony.
          Podobnie w srodmiesciu - nalezy bez sentymentow likwidowac oficyny - to
          najwieksza wylegania menelstwa. Renowacja 2 kwartalow przy Woj. Polskiego i
          Jagiellonskiej przewiduje wlasnie te rozwiazania. Na ich miejsce powstana
          podworka, place zabaw i parkingi.

          > Aha, dzięki za namiary na Ossolineum, wzbogaciło się na mnie. Bierzesz od nich
          > prowizję? ;)))

          Bardzo prosze. To bylo calkowicie free ;-)
          • Gość: HSPS Re: śródmieście IP: 141.202.246.* 12.03.02, 12:29
            I ja dorastałem w śródmieściu - 40 lat temu nie było jeszcze tak źle. Duże,
            ładne mieszkania (te od frontu) zajmowali przeważnie dziennikarze, artyści,
            lekarze i milicjanci itp. Niestety wszystko zaczęło się zmieniać, z wielu
            mieszkań zrobiono "kołchozy" i wprowadzano tam "ciężkie przypadki", z oficyn
            zaczęli się wyprowadzać ci "normalni" (u mnie na podwórku mieszkali jeszcze
            tzw. autochtoni - my ich tak nazywaliśmy, czyli Niemcy pozostali po wojnie w Sz-
            nie). W momencie jak żulia zaczęła przeważać rozpoczął się exodus tych z
            frontu, dzieci wynosiły się na obrzeża, starsi za nimi.

            Najgorsze, że nastąpił całkowity upadek obyczajów wśród żulii - kiedyś nie
            okradano "swoich" czyli sąsiadów (sklepy tak, ale nie osoby prywatne). Dzisiaj
            nie ma to znaczenia. 75% moich sąsiadów siedzi, albo dopiero co wyszli, albo są
            krótko przed odsiadką - 10% zastraszonych, a reszta to dzieci, które za kilka
            lat przejdą do pierwszej grupy. Ta kolej rzeczy jest już zaprogramowana.
            • Gość: aras Re: śródmieście IP: *.espol.com.pl 12.03.02, 13:58
              Właśnie wstaję od kompa i idę posprzątać wokół bloku (biorę wielki wór na
              śmieci ...starczy ??)
              A co do srających psów to nie mam już słów ,dla ich właścicieli.
              ech pozdrawiam i dziękuję że ktoś poruszył problem ze sprzataniem .
    • Gość: rado Re: Kto zamienia Szczecin w slams?!!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.02, 23:15
      jottka napisał(a):

      > A w ogóle w miastach bywają z reguły architekci miejscy. Co robi ten człowiek w
      >
      > Szczecinie, że pozwala na każdą reklamę, każdej wielkości i na każdej
      > wysokości?!!! Krzywoustego wygląda jak karykatura jarmarku, koło Bramy Portowej

      widze ze jestesym jedynymi pesymistami na forum bo reszta jest wprost zachwycona
      ta nasza wioska. uswiadamiam cie wiec ze zlikwidowano tu architekta miasta za
      czasow jurczyka. ci architekci i artysci to darmozjady pomysleli kanalizacja albo
      krzeselka na pogoni to jest fajna sprawa! sama widzisz na forum w tym misteczku
      ciesz sie ze stawiaja hipermarket na srodku i ze nowe dachowki ulozyli.
      pozdrawiam
      • Gość: pakuz Re: bije sie w piersi - mea culpa IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.03.02, 14:29
        pomimo nawolywan jotki nic nie posprzatalem
        twoj glos przypomina wolanie na puszczy :)

        czynow spolecznych skutecznie oduczono mnie w mlodosci
        kiedys caly lykend ukladalismy chodnik do takiego starego mostu na ulicy heyki
        (pamietacie? taka stalowa konstrukcja ?)
        mowie wam , malo mi kregoslup nie pekl od tych plyt betonowych - ale ulozylismy
        ze 100 mtr superowego chodnika , bylismy dumni jak diabli ze swojej pracy
        tydzien pozniej przyjechal spychacz i wszystko roz.... bo zaczeli budowac nowy
        most

        • Gość: jottka Re: bije sie w piersi - mea culpa IP: *.net.autocom.pl 13.03.02, 14:44
          Gość portalu: pakuz napisał(a):

          > pomimo nawolywan jotki nic nie posprzatalem
          > twoj glos przypomina wolanie na puszczy :)

          Mam wrażenie, że gdzieś kiedyś na jakimś wątku do dzieci się przyznałeś - no to
          wykorzystaj potomstwo do prac porządkowych. A nie rzucaj defetystycznymi
          tekstami. Chcesz mieć dziatwę w charakterze obywateli Unii, to już je zacznij
          uczyć postawy obywatelskiej, bo jednakowoż UE swoje bogactwo nie Brukseli i
          dobrym dla ludu urzędnikom zawdzięcza. :)))

          I zacznij nękać radnych/ samorząd miasta - oni są od utrzymywania porządku w
          mieście. Adresy na wątku "franekkk, kiedy w mieście będzie czysto". parę maili
          wysłać chyba możesz?
          • Gość: pakuz Re: bije sie w piersi - mea culpa IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.03.02, 15:09
            dzieci???? otoz mlodziency owi jeszcze bardziej leniwi ode mnie !!!
            "przewrocilo sie , niech lezy
            caly luksus polega na tym
            ze nie musze tego sprzatac
            moge sie polozyc na tym"

            no dobra ,w ten lykend posprzatam przed wlasnym domem
            chyba i tak musze :)
            • Gość: Tomek Re: bije sie w piersi - mea culpa IP: *.ncr.com 13.03.02, 15:40
              hi hi hi... nie ty jeden musisz:)))
              Czasami człowiek musi inaczej się (...sorry - żona go!!)udusi... :))))))
          • Gość: Aśka Re: bije sie w piersi - mea culpa IP: 111.111.26.* 14.03.02, 15:26
            Gość portalu: jottka napisał(a):

            > kiedy w mieście będzie czysto". parę maili
            > wysłać chyba możesz?
            www.szczecin.pl/urzad/formularz.htm

            Popieram cię Jottka!
            Dziś umyję okna.
            • jottka Re: bije sie w piersi - mea culpa 14.03.02, 15:28
              Gość portalu: Aśka napisał(a):

              > Popieram cię Jottka!
              > Dziś umyję okna.

              Ot, brudas się ujawnił ;))) Dobrze, że powoli się nawraca. I jeszcze przy okazji
              zainteresuj się poczynaniami swych radnych, niech też zabiorą się do porządków.
              • Gość: pakuz Re: bije sie w piersi - mea culpa IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.03.02, 15:40
                a ja dzisiaj umylem samochod - to tez sie liczy ????
                znaczy sie myjnia go umyla
                ale i tak od razu ladniejszy sie zrobil
                a oto chyba jottce chodzilo ???? zeby bylo ladnie
                ale na operacje plastyczna to juz mnie nie namowisz
                • Gość: jottka Re: bije sie w piersi - mea culpa IP: *.net.autocom.pl 14.03.02, 15:42
                  Gość portalu: pakuz napisał(a):


                  > ale na operacje plastyczna to juz mnie nie namowisz

                  A to zależy, czy bardzo śliczny z natury jesteś... ;)))

                  A nękacza do radnych albo prezydenta wysłałeś? Miastu się naprawdę oczyszczenie
                  twarzy, a może i lifting należy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka