Gość: jottka
IP: *.net.autocom.pl
16.04.02, 21:18
Informuję, że wiosna z całą pewnością. Wróciłam z Beskidu Niskiego, gdzie pełno
kaczeńców, zawilców, bocianów i innych optymistycznych przejawów natury. Śladu
glona! ;)))
Przejawem negatywnym jest natomiast ludność niejakich Bogoniowic, która w celu
uporządkowania otoczenia przykościelnego wyrżnęła w pień stare drzewa i krzewy
porastające sporą skarpę. Kościół na niej stoi, więc czekam z zainteresowaniem
na pierwsze powodzie, kiedy to uporządkowany widoczek spłynie zapewne razem z
budynkami. W zeszłym roku przejechałam tamtędy tuż przed letnią powodzią i
ledwie czubki opon przez okno dostrzegałam. Reszta była pod burożółtą falą.
No i skąd się wśród naszych rodaków i rodaczek bierze zamiłowanie do łysej
ziemi? W ogródkach to samo - goła ziemia, gdzieniegdzie uformowana w rabatowe
nagrobki, a od czasu do czasu samotny tulipan. Albo narcyz. Albo
krasnoludek ;)))