Dodaj do ulubionych

przyznać się bez bicia kto...

29.04.02, 12:32

kto grzecznie segreguje odpadki
tt szczeka i szczeka a tu trzeba zaczac od wlasnego najmniejszego podworka
Obserwuj wątek
    • Gość: skuter Re: przyznać się bez bicia kto... IP: *.autocomp.com.pl / 192.168.0.* 29.04.02, 12:37
      franekkk napisał(a):

      >
      > kto grzecznie segreguje odpadki

      ja!
      odpadki do wyrzucenia -wyrzucam
      odpadki do zjedzenia - zjadam,ja albo kot

      > tt

      co tto?
    • jottka Re: przyznać się bez bicia kto... 29.04.02, 12:38
      Przyznaj się bez bicia, kto to jest "tt"?!!! I dlaczego szczeka?!!!

      Szczekka przecież, jeśli już... ;)))
      • franekkk Re: przyznać się bez bicia kto... 29.04.02, 12:56

        zalamka to jak ma byc dobrze jak u nas brak segregatorow
        a ty tt dobrze wiesz
        przypominam ze samo wyrzucenie do kosza sprawy nie zalatwia
    • milseog Re: przyznać się bez bicia kto... 29.04.02, 12:57
      ja. puszki obok smietnika - zawsze zabiora je ci, ktorzy je sprzedadza.
      butelki szklane (kolorowe i biale), plastikowe i oczywiscie papier.
      troche to w domu duzo miejsca zajmuje, ale jak wynosisz regularnie da sie z tym
      zyc.
      polecam duze, papierowe torby na gromadzenie odpadow. przydaja sie.
      czy slyszeliscie u nas o pojemnikach na zuzyte baterie? nigdzie takich nie
      widzialem
      pozdr
      • franekkk Re: przyznać się bez bicia kto... 29.04.02, 13:26

        na placu slowincow jest pojemnik z mala kieszonka z boku wlasnie na baterie
        maly okragly miedzy ku sloncu a mieszka
        tam tez przyjmuja zuzyte akumulatory
        a wogole polecam baterie akumulatorki
        suma sumarum taniej i ekologiczniej
        • milseog Re: przyznać się bez bicia kto... 29.04.02, 13:31
          uzywam, ale nie wszystkie mam takie. miedzy ku sloncu a mieszka? nie kojarze
          gdzie to jest?
          • franekkk Re: przyznać się bez bicia kto... 29.04.02, 13:36

            bedzie tak: jedziesz mieszka od centrum na swiatlach gdzie po lewej kfc
            skrecasz w prawo i caly czas prosto do ku sloncu jak 53
            w polowie drogi jest male rondo z 3 wlotami i to jest wlasnie plac slowincow
            pojemnik trzeba obchodzic bo czasami kieszonka od niewidocznej strony
            karmisz dziure i od razu ci lepiej

            niestety zuzywasz rowniez benzyne no ale trudno innego pojemnika nie wyczailem
            • milseog Re: przyznać się bez bicia kto... 29.04.02, 13:41
              mam nadzieje, ze nie jestes artylerzysta, tak mnie poprowadziles!:))) miedzy
              mieszka a ku sloncu, a tu tymczasem az za wierzbowa ten pojemnik stoi. ufff!:)
              a benzyny nie zuzywam w ogole bo albo tramwajem, albo rowerem albo na
              piechote.:))
    • Gość: ZetKa Re: przyznać się bez bicia kto... IP: *.we1.tuniv.szczecin.pl 29.04.02, 13:57
      > kto grzecznie segreguje odpadki
      Ladnie i grzecznie wyrzucam makulature do odpowiedniego smietnika... okolo
      reklamowki tygodniowo, w tym najwiecej zajmuje GW...
      Czasem, jak sie nie zapomne, to nieskupowalne butelki szklane wyrzuce...
      Z plastikowymi bywa roznie - jak jestem w domciu, to odkladam do pozniejszego
      wyrzucenia, jak chodze po Szczecinie - to zazwyczaj jedyne wyjscie to do
      zbiorczego zbiornika...
      btw segregeacje zaczalem, zanim Szczecin ustawil zbiorniki - gmina Police, a
      pozniej powiat Police zajely sie tym znacznie szybciej...
      • franekkk Re: przyznać się bez bicia kto... 29.04.02, 14:01

        no teraz jako pierwsza gmina w polsce ustawia pojemniki na odpadki organiczne
        :))))
        • Gość: Zetka Re: przyznać się bez bicia kto... IP: *.we1.tuniv.szczecin.pl 29.04.02, 14:46
          > no teraz jako pierwsza gmina w polsce ustawia pojemniki na odpadki organiczne
          > :))))
          A niech spadaja... nie usmiecha mi sie trzy razy dziennie wyrzucac smieci
          (zwlaszcza ze obecnie wyrzucam do zsypu, a tak bede musial specjalnie na dwor
          ganiac), a jak za dlugo postoja bez wyrzucania, to takie "dziwne" zapachy zaczna
          wydawac :(
        • Gość: skuter Re: przyznać się bez bicia kto... IP: *.autocomp.com.pl / 192.168.0.* 29.04.02, 15:17
          franekkk napisał(a):

          >
          > no teraz jako pierwsza gmina w polsce ustawia pojemniki na odpadki organiczne
          > :))))

          to dokad qrcze mam zawiesc ta zdechla wrone??
          • Gość: ZetKa Re: przyznać się bez bicia kto... IP: *.we1.tuniv.szczecin.pl 29.04.02, 15:20
            > to dokad qrcze mam zawiesc ta zdechla wrone??
            Do lasu, do lasu...
            Ogolnie zasada jest taka, ze jak masz odpadki NATURALNE, to najlepiej je wywozic
            gdzies, gdzie przegnija i uzyznia glebe, aby pozniej drzewka/roslinki ladnie
            rosly (gmina pewnie bedie cos podobnego robila)....
            Tylko koniecznie zakopac, zeby nie wygladalo brzydko...
            i nie dotyczy gabarytow powyzej 1,5 m! (bo policja sie moze czepic)
            • Gość: skuter Re: przyznać się bez bicia kto... IP: *.autocomp.com.pl / 192.168.0.* 29.04.02, 15:25
              Gość portalu: ZetKa napisał(a):

              > > to dokad qrcze mam zawiesc ta zdechla wrone??
              > Do lasu, do lasu...

              a tam bedzie stala jakas bojowka LOP albo lesniczy i wyprowadza mnie na kopach

              szanuj las tez bedziesz partyzantem
              • jottka Re: przyznać się bez bicia kto... 29.04.02, 15:28
                O ile Twoja wrona nie przekracza już 1,5 m, to może uda Ci się ujść z
                życiem ;)))
              • Gość: rg Re: świetne hasełko dla gryfa IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.04.02, 22:03
                Gość portalu: skuter napisał(a):

                > szanuj las tez bedziesz partyzantem



    • franekkk Re: przyznać się bez bicia kto... 29.04.02, 23:00

      lekcja nr 1 ZGNiATANiE

      zgniatanie to podstawa!:))
      im mniej smieci zajmuja miejsca tym wiecej ich sie zmiesci w koszu smieciarce
      na wysypisku - taniej a i chodzenia do kosza mniej
      • jottka Re: o Jezu, zaraz się wzruszę.. 29.04.02, 23:11
        Rany, franekkk, Ty naprawdę wolę bożą poczułeś?!! Do krucjaty czystościowej,
        rzecz jasna ;))) Popieram.

        1. Wszystkie kartony i kartoniki zgniatać.

        2. Papiery do jednego wora, plastiki do drugiego, stare buty zabrać psu i do
        trzeciej paczki. Wynieść albo wywieźć do "dzwonów" (na poselekcjonowane
        odpadki).

        3. Resztki pożywienia z lodówki pokroić i wynieść kotom.

        4. Puszki blaszane przed wyrzuceniem obtłukiwać, żeby ostrych zadziorów nie
        miały. Mniej poranionych kocich pyszczków, jak wsuwają nos do puszki po
        tuńczyku.

        Resztę sobie przypomnę za moment. ALbo jak się wyśpię ;)))
        • franekkk Re: o Jezu, zaraz się wzruszę.. 29.04.02, 23:20
          jottka napisała:

          > Rany, franekkk, Ty naprawdę wolę bożą poczułeś?!! Do krucjaty czystościowej,
          > rzecz jasna ;))) Popieram.

          jesli chodzi o eko to zawsze mialem pochrzanione najlepsze jest to ze przekonalem
          rodzine z reszta niestety klopoty
          skupiam sie i nie daje rady moze od pierwszej wizyty na zachodzie jeszcze jako
          smark a to gdzies tak 86-7
          ale zebys miala satysfakcje w dodatku spradiedliwy bywam czasem: do mojego
          stosunku do lesnych smieci to sie na pewno przylozylas

          > 4. Puszki blaszane przed wyrzuceniem obtłukiwać, żeby ostrych zadziorów nie
          > miały. Mniej poranionych kocich pyszczków, jak wsuwają nos do puszki po
          > tuńczyku.

          mozesz dokladniej co obtlukiwac??
          zabaw sie w amerykanska pisarke instrukcji
          • jottka Re: o Jezu, zaraz się wzruszę.. 29.04.02, 23:28
            Dobra, postaram się.

            Bierzemy puszkę - ona ma wieczko, które otwieramy.

            Jeśli puszka np. włoska, to wieczko odchodzi ładnie od brzegów, które też
            gładkie pozostają. OK.

            Jeśli puszka zaś np. polska albo ogólnie z tzw. blachy na ruskie tanki, to
            wieczko odszarpujemy z trudem otwieraczem i brzegi w taką frędzlę blaszaną się
            zamieniają. I tę właśnie frędzlę należy czymś przytłuc, młotkiem albo czymś
            ciężkim, żeby zwierzak buszujący po śmietniku mordki albo łapy nie skaleczył.
            Bo ładnie pachnącą puszką, mięskiem czy rybką, taki buras na pewno się
            zainteresuje, a potem pada ofiarą :(((

            Czasem też ludzie wystawiają np. mleko kotom czy jeżom w starych puszkach/
            blaszankach i nie sprawdzą, czy brzegi blaszanki - miseczki są gładkie. Uuu.
            horror.
            • franekkk Re: o Jezu, zaraz się wzruszę.. 29.04.02, 23:34

              no prosze jak to dobrze czasem mysli powymieniac tylko ze ja prawie zawsze w
              dzielnicach z zawsze zamknietymi koszami wiec mi to nie przyszlo do glowy
              takie tam tlumaczenie

              ja puszki do zlewu pod myte kilka razy raczki zeby wody nie marnowac i zeby nie
              smierdzialy
              po plukaniu na twarda podloge noga zgniatam i do kupy metalowej
              pieniedzy w skupie prawie zadnych ale tu musze podzieic jottkowa upierdliwosc i
              sklonnosc do czystosci - satysfakcja wielka
      • Gość: skuter Re: przyznać się bez bicia kto... IP: *.autocomp.com.pl / 192.168.0.* 30.04.02, 11:11
        franekkk napisał(a):

        >
        > lekcja nr 1 ZGNiATANiE
        >
        > zgniatanie to podstawa!:))
        > im mniej smieci zajmuja miejsca tym wiecej ich sie zmiesci w koszu smieciarce
        > na wysypisku - taniej a i chodzenia do kosza mniej

        bierzemy dojrzalego zdechlego kota i zgniatamy, zgniaeeeeyyyyyteeee...
    • franekkk Re: przyznać się bez bicia kto... 30.04.02, 10:49

      lekcja nr 2. SZKŁO

      za ulotka rozdawana w policach:
      szklo moze zostac wykorzystane jako surowiec wtorny (przetopione) albo zostac
      powtornie napelnione
      kazda tona odzyskanego szkla pozwala oszczedzic 136 litrow ropy naftowej oraz
      ok 1.2 tony innych surowcow

      uwaga ze szklem nie wrzucamy:
      - zakretek
      - kapsli
      - korkow
      - kokard olowianych (np z butelek po szampanie)
      - porcelany ceramiki fajansu
      - tworzywa sztucznego
      - luster
      - szkla okiennego (?- moze ktos wie dlaczego inny sklad?)
      - szkla zbrojonego
      - zarowek i innych starych materialow
      • jottka Re: przyznać się bez bicia kto... 30.04.02, 12:22
        W ramach lekcji 3, uzupełniającej, o szkle - w Krakowie pojemniki na odpady
        dzielą się na takie na szkło białe i na takie na szkło kolorowe. W Szczecinie
        też?
        • Gość: skuter Re: przyznać się bez bicia kto... IP: *.autocomp.com.pl / 192.168.0.* 30.04.02, 12:26
          jottka napisał(a):

          > W ramach lekcji 3, uzupełniającej, o szkle - w Krakowie pojemniki na odpady
          > dzielą się na takie na szkło białe i na takie na szkło kolorowe. W Szczecinie
          > też?

          na szklo po wodce bialej iszklo po wodce kolorowej?
          • jottka Re: przyznać się bez bicia kto... 30.04.02, 12:28
            Znaczy, te pojemniki u Ciebie pod domem tak dla ułatwienia podpisali? ;)))
            • franekkk Re: przyznać się bez bicia kto... 30.04.02, 12:39

              skuter ma srodowisko w pupie zostaw go
              u nas tez ale nie wszedzie
              • Gość: kaj25041 segregacja IP: *.komfort.pl 03.05.02, 12:47
                A ja też się staram. Niestety mieszkam w wiezowcu i mam do dyspozycji zsyp, ale
                na sąsiedniej ulicy przy niskich blokach sa specjalne pojemniki i od czasu do
                czasu, jak juz mi sie w kuchni za dużo wala butelek PET i szklanych, albo z
                gazetnika wysypuje się makulatura to grzecznie niosę to wszystko do kosza.
                A czy słyszeliście ( nie wiem na ile to prawda), że segregowane śmieci i tak
                idą do jednego miejsca ze zwykłymi i dopiero na wysypisku ktoś to segreguje i
                wyławia np. szkło ze wszystkich śmieci? Wie ktoś coś o tym?
                • rabarbarian Re: segregacja 03.05.02, 17:15
                  wczesniej padlo slowo zgnaiatanie:) i slusznie tyle ze ja moich
                  wspolzalogantow nie moge przekonac do tak prostej czynnosci:(
                  puszek nie gniota, zakrecaja PET-y... lapy opadaja:(
                  jednak nie poddam sie, bede po prostu do nich strzelal:)))
                  pozdr:)
                  • jottka Re: segregacja 03.05.02, 20:38
                    Rany, rabarbarian, Ty postanowiłeś oczyścić środowisko w sposób radykalny! ;)))

                    Ale fakt, zapomnieliśmy dodać w instrukcjach, że przed wrzucaniem np. butelek
                    czy pojemników z metalowymi zakrętkami, najpierw te ostatnie odkręcamy,
                    wrzucamy do segregatora śmieciowego na metal, a dopiero później gołą butelkę do
                    plastików.

                    Zresztą zawsze najpierw lepiej się przyjrzeć, czy nie można wypatroszyć
                    śmiecia, spłaszczyć i rozebrać na części pierwsze :))
                    • franekkk Se: gregacja 04.05.02, 01:35
                      jottka napisała:

                      > metalowymi zakrętkami, najpierw te ostatnie odkręcamy, wrzucamy do segregatora
                      > śmieciowego na metal, a dopiero później gołą butelkę do plastików.

                      ??? to w krakowie sprzedaja plastikowe butelki z metalowymi nakretkami ????
                      europa
                      albo jottka to prawnik i gada i gada i gada

                      > Zresztą zawsze najpierw lepiej się przyjrzeć, czy nie można wypatroszyć
                      > śmiecia, spłaszczyć i rozebrać na części pierwsze :))

                      ta czesc prawniczego gledzenia popieram:)))
                      • jottka Re: Se: gregacja 04.05.02, 11:10
                        franekkk napisał(a):

                        > jottka napisała:
                        >
                        > > metalowymi zakrętkami, najpierw te ostatnie odkręcamy, wrzucamy do segrega
                        > tora
                        > > śmieciowego na metal, a dopiero później gołą butelkę do plastików.
                        >
                        > ??? to w krakowie sprzedaja plastikowe butelki z metalowymi nakretkami ????
                        > europa


                        Sprzedają takie butelki z grubego plastiku z metalopodobnymi "sreberkami" albo
                        rzeczywiście zakrętkami, napoje czekoladowe i inne takie w tym są. No i są
                        szklane, też z metalowym czy podobnym łebkiem.

                        W każdym razie - oskubać i do worów!! ;)))
    • franekkk Re: przyznać się bez bicia kto... 12.06.02, 02:40

      wlasnie robie porzadek i wyrzucam kupe niepotrzebnych cede
      ostatnio coraz wiecej tego wkladaja do gazet
      kto wie co z tym robic
      niby plastik ale jednak powlekany
      moze isc razem z petami??? danke
      • jottka cd 12.06.02, 13:21
        poszłam zasięgnąć języka - otóż plastikowe butelki to ponoć polietylen coś tam,
        a stare płytki to poliwęglan jakiś tam, w praktyce niezniszczalny. Innego typu
        towrzywo. Normalnie powinien być na opakowaniu "numer ekologiczny" i do kosza z
        takim numerkiem trzeba by wrzucić..

        w warunkach twardej rzeczywistości - idź obdaruj tym dzieci sąsiadów albo
        spragnioną gorącej salsy sąsiadkę :))
        • franekkk Re: cd 13.06.02, 02:54

          salsa bywa fajna szczegolnie po tequili sasiadka akurat nie
          wlasnie na pudelkach pisza tylko ze jak plyta jest w pudelku to juz sie raczej
          takiej nie wyrzuca
          chodzilo mi o te w papierze
          • jottka Re: cd 13.06.02, 13:04
            Należy znaleźć fajniejszą sąsiadkę :)))

            A co do płytek w papierze czy bez - zasada taka sama. Możesz jeszcze spróbować
            dać skuterowi, żeby sobie na rowerze popodwieszał, niektórzy wierzą, że kompakt
            chroni przed policyjnym radarem :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka