Gość: ag
IP: *.univ.szczecin.pl
21.06.05, 08:06
dla mnie jest to straszne, dlatego, że moje dziecko leżalo z aleksem w
szpitalu. Znalam go i pamiętam do tej pory. Pamiętam również, jak oni się
pojawili po trzech miesiącach nieobezności. Jak on trzymał go na rękach. To
dziecko tak potzrbowało miłości, tak chciało byc kochane. To dziecko było
chore, bardzo chore. No nie mogę.