Gość: Krzyś
IP: 85.219.130.*
02.09.05, 00:26
Tak jakos ogladajac te wszystkei afery przed wyborami przypomnialem sobie
historie sprzed paru lat. Mialem przyjemność rozmawiać z jednym z osób, która
pracowała w prokuraturze. Temat zszedł na mafie. Facet wyraził opinie, że
mafia pruszkowska to pikuś w porównaniu z tym co się dzieje w Szczecinie.
Tylk tamta była mocniej nagłośniona. Również z tego co pamiętam parę zdań
wypowiedział się na temat handlu paliwami w Szczecinie. Praktycznie wtedy
niebardzo zwróciło to moją uwagę. Dzisiaj praktycznie po 4 latach kiedy w
prokuraturze jest badana sprawa mafii ze Szczecina, która poniekąd dyktowała
warunki i jakieś ustawy nawet zmienianiała zrozumiałem o co chodzi. Tylko w
tym wszystkim jest zazstawnawiające: wiedziano o tym 4 lata temu a dopiero
niedawno sprawa wyszła. Ile jeszcze w tej Polsce jest spraw, krętactw i
machlojek, które nie wyszły na światło dzienne. Być może taka sprawa Agory
czy Orlenu to może być przy tym mała. Jakie lobby istnieje, ktore sprawia, że
wiele spraw nie wyszło nawet na światło dzienne. A my szaraczki ylko możemy
popatrzeć jak co niektórzy się budują i pieniądze lokują w szwajcarskih
bankach... Złodzieje powiązani z prokuratorami i politykami żyją w
nielegalnie pochodzących pieniędzy a my często pracujemy aby wyżyć do końca
miesiąca...