Dodaj do ulubionych

Dożywocie dla zabójcy własnego syna

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 17:47
Żeby zapamiętał co zrobił, trzeba mu uciąć jaja, niech cierpi jak to niewinne
dziecko... Dożywocie czyli będę przez całe życie płacił na utrzymanie takiego
bydlaka w więzieniu. A tej jego francy wyrok za mały dali. To suka bez
sumienia!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Książę POmorski Re: Dożywocie dla zabójcy własnego syna IP: *.devs.futuro.pl 29.09.05, 18:36
      pozałuje w wiezeniu juz ty sie o to nie martw,
    • Gość: sss Re: Dożywocie dla zabójcy własnego syna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 22:31
      dddddddd
      • Gość: dura lex Re: Dożywocie dla zabójcy własnego syna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 23:31
        adwokat diabła "uniewinnić mojego klienta", adwokat Eli "wszyscy są winni
        opieka socjalna, policja, sąsiedzi..." aj ci adwokaci - papugi i łapsy. ja bym
        tak nie potrafił, może dlatego że mam sumienie. tylko nie chcę słyszeć że swoje
        wnioski o wymiar kary mimo niekwestionowanych dowodów opierają na tym że każdy
        ma prawo do obrony. jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę, chocby
        o "urzędówkę"
        • Gość: H56 złóżmy się na wazelinę IP: *.comnet.krakow.pl 30.09.05, 07:30
          ponoć jest ona niezbędna dla takich skórwieli podczas odsiadki. Życzę mu
          wspólnej celi z recydywą.
          • jolunia55 Re: złóżmy się na wazelinę 30.09.05, 07:56
            Nie wiem jak ich nazwać.Ludzie,obrażę ludzi,bydło,dlaczego mam obrażać bydło?
            Brak mi słó.Ale gdyby było referendum w sprawie przywrucenia kary śmierci
            poszłabym pierwsza oddać głos.Tacy jak oni nie mają prawa żyć.Powinni być
            eliminowani z tego świata.żadne dożywocie,tylko kara śmierci za taki bestialski
            czyn!
        • dyrgosia Re: Dożywocie dla zabójcy własnego syna 30.09.05, 07:58
          Nie ma kary dla takiego zwyrodnialca, nawet kara śmierci byłaby zbyt łagodna.
          Mam tylko nadzieję, że inni więźniowie się nim zajmą, bo co do "mamusi" to nie
          ma życia w więzieniu...
    • demonsbaby Re: Dożywocie dla zabójcy własnego syna 30.09.05, 08:28
      Nie wiem ... Nic nie rozumiem, tak bestialski czyn. Nie ma słów, żeby móc
      opisać co czuje każdy (chyba) normalny obserwator takich wydarzeń. Maleństwo
      krępować - żeby robić na złość, bo nie śpi w nocy spokojnie...GWAŁT? GWAŁT NA
      MALEŃSTWIE? ... Bezbronne dziecko mogło żyć ... Przecież tyle małżeństw
      rozpacza, że nia ma dzieci. To wychodzi poza wszelkie normy, nawet te
      określające szeroko rozumiane szaleństwo. Matka - wyrok TYLKO 3,5 roku? To nie
      jest sprawiedliwy osąd, powinna płacić do końca życia jak porąbany ojciec - za
      własną głupotę.
    • Gość: husky Re: Dożywocie dla zabójcy własnego syna IP: *.szczecin.mm.pl 30.09.05, 09:27
      mam nadzieję,że te 3,5 roku dla tej szmaty, to bedzie dożywocie. mam nadzieję,że koleżanki spod celi zrobią co należy.mam nadzieję,że tego szmaciarza szybko przerobią na cw..a i że jego dożywocie będzie krótkie, ale intensywne. mam nadzieję,że tygrys w ich celach dostanie to na co czeka...
      • Gość: zona pijaka Re: Dożywocie dla zabójcy własnego syna IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 30.09.05, 09:41
        Jestem zwolenniczką kary dożywocia, ale w specyficznych okolicznościach. Np
        przeznaczyć na tenen wiezienia kwadrat terenu o wielkości kilometr na kilometr.
        Ogrodzić to murem ABSOLUTNIE nie do pokonania. I jedna brama dozorowana. Niech
        wiezniowie sadza tam sobie las, buduja domy (kazdy na wejsciu moze zabrac z
        sobą 100 kilo bagazu). I po umieszczeniu tam takiego delikwenta - społeczeństwo
        zapomina o nim. Zapewniam że padnie wtedy na wszystkich blady strach, przed
        umieszczeniem w czymś takim.
        • Gość: Gardan Re: Kolonia karna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.05, 10:24
          Gość portalu: zona pijaka napisał(a):
          > Jestem zwolenniczką kary dożywocia, ale w specyficznych okolicznościach. Np
          > przeznaczyć na tenen wiezienia kwadrat terenu o wielkości kilometr na kilometr.

          Jestem za. To jest dobry pomysł. Nie obciąża podatników.
    • xyz-xyz Pod prąd. 30.09.05, 09:40
      Nie wiem dlaczego, ale mam jakieś dziwne przeświadczenie, że ten wyrok jest
      jakiś nie bardzo. Trudno to uzasadnić, ale ogromna presja na Sąd mogła
      spowodować, że werdykt nie był w 100 % obiektywny. Śledziłem tę sprawę. Ten
      gwałt nie wydaje się prawdopodobny, a bez gwałtu nie można z całą pewnością
      stwierdzić, że doszło do zabójstwa, a nie spowodowania śmierci. Nie rzucajcie
      się od razu na mnie, jestem najnormalniej sceptyczny. Diabeł aniołkiem nie jest,
      ale coś tu chyba za bardzo zagrały emocje. Uważam, że w apelacji nie będzie tak
      hop siup.
      • dyrgosia Re: Pod prąd. 30.09.05, 09:43
        XYZ wiesz, że cię lubię, ale w tej sprawie kazdy wyrok bedzie zbyt łagotny.
        Postaraj sie wcielic w tego maluszka, uzmysłowic sobie co przezył od
        najblizszych...
        Nie ma usprawiedliwienia....
        • xyz-xyz Re: Pod prąd. 30.09.05, 10:14
          Droga dyrgosiu od wcielania się w to dziecko jesteśmy my. Nie Sąd. Sąd ma orzec
          na podstawie dowodów. Ja co prawda materiału dowodowego nie znam, ale z tych
          informacji, które uzyskałem z prasy, wyciągam pewne wnioski. Na chłodno. Te
          wnioski spowodowały u mnie sceptycyzm. Nie wiem, czy pamiętasz, ale podawano
          informacje, że maleństwo miało chore jelita i miało operację. Teraz jakoś ta
          informacja, gdzieś umknęła. Dlatego sprawa gwałtu jest dla mnie mocno
          podejrzana. A skoro nie ma gwałtu (zakładając), to nie ma zwyrodnialca, tylko
          być może zaćpany gó..arz. Tylko pytanie, czy w naszym kraju będąc sądem
          odważyłbyś się w takiej sprawie orzec inaczej niż, tego oczekuje tłuszcza
          podsycana przez media? Ja się może mylę, ale mnie nauczono jednej zasady: lepiej
          uniewinnić stu winnych, niż skazać jednego niewinnego. W tym wypadku mniej
          winnego. Takie mam przeczucie.
          • enancjo Re: Pod prąd. 30.09.05, 10:25
            .. ten ktos mu sprzedal nielegalne drugi .. tez jest
            winny .. i powinien byc zagrozony taka sama kara ...
            .. krzywda jakiegokolwiek dziecka to zbrodnia przeciwko
            ludzkosci.. bo to jest w tym wypadku ludobojstwo ..
            gdy ktos nacpany moze w zaciszu domowym katowac bezbronnego ...
            .. gestapowcy tez prochy brali by sie w ten sam sposob
            znecac i napawac czyjas smiercia ... w tym wypadku bez
            wyjatku dzieci i doroslych ... i tylko dlatego ze zyja ..
            Enancjo
            • xyz-xyz Re: Pod prąd. 30.09.05, 10:36
              Mam pytanie: a jeśli Diabeł się nie znęcał? Na to dowodów zdaje się brak. Są za
              to dowody, że mamunia się znęcała. Diabeł mówi do matki dziecka "Aleks chyba nie
              żyje". Do niej. Gdyby on to zrobił pewnie by milczał. Ale on zwraca się do matki
              dziecka. Wszystko wskazuje, że ona tego dziecka nie znosiła, zaś Diabeł to
              dziecko akceptował. Teraz pytanie następne: za raz po zdarzeniu i zatrzymaniu
              idzie w świat informacja: "ojciec to Diabeł". I jakiego wyroku oczekuje opinia
              publiczna? „Skazać Diabła!” Media krzyczą: „Diabeł zwyrodnialec!”. Dalej.
              Okazuje się, że nie maltretował nawet swojej baby, która się przed kamerą
              rozbierał. Nawet ja bym swoją za to wychłostał. A społeczeństwo chce krwi
              Diabła. Mamunia o tym wie. Diabła ma w dupie, tak jak jego synka. I co? Dopisz
              sobie dalej...
              • enancjo Re: Pod prąd. 30.09.05, 10:47
                .. tzn byl swiadom tego co sie dookola niego dzieje...

                .. ja sie nie wtracam w szczegoly i nie pisze kto katowal,
                ale porownujac .. to gestapowcy tez mieli widzow
                ktorzy biernie sie przygladali .. katujac dzieci
                i ludzi .. dlatego ten co sprzedal drugi, ten co
                katowal i ten co biernie patrzyly jest rownie winny
                tego ludobojstwa ..
                .. dla mnie w przypadku krzywdy bezbronnego dziecka mam
                gdzies ze ktos jest w wedlug jakiegos popapranego
                systemu sprawiedliwosci mniej winny .. BO DLA
                MNIE ONI WSZYSCY SA BARDZO i to BARDZO WINNI ...
                Enancjo
                • xyz-xyz Re: Pod prąd. 30.09.05, 11:00
                  To co napisałeś, nie pasuje do demokratycznego państwa prawa, w którym odpowiada
                  się za popełnione czyny, a nie oceny moralnej postawy. Ja uważam, że Diabeł nie
                  zabił i nie znęcał sie nad dzieckiem. Uważam, że to mataka jest winna. Wskazałem
                  kilka wątpliwości, które mogą na to wskazywać.
                  • enancjo Re: Pod prąd. 30.09.05, 11:25
                    .. ja sie czepiam nasilajacej sie przestepczosci
                    przeciwko czesto bezbronnym dzieciom .. nie demokracji ..

                    .. zabicie bezbronnego dziecka .. to nie jest zwykle
                    zabojstwo w afekcie, akcie zemsty, za dlugi, glupoty, czyli
                    z jakiegos najczeciej glupiego powodu .. to LUDOBOJSTWO ..
                    w najbardziej odrazajacej formie .. dokonane w obecnosci
                    innych doroslych .. nic ich nie usprawiedliwi za ich czyny
                    i tego co to zrobil i tych co tam byli, zadna demokracja ..

                    .. jak w mieszkaniu byli ludzie dorosli i ktores
                    zabilo bezbronne dziecko .. to dla mnie powtarzam jest to
                    ludobojstwo ... i nie wazne czy ktos je kochal lub nie ..
                    ZABILI JE .. a ono nie mialo nawet szansy wyartykulowac
                    swojego bolu .. zostalo ZAKATOWANE ..
                    .. jezeli byli jeszcze na nielegalnych prochach .. to
                    tak samo winny jest ich sprzedawca .. czy tu tez masz
                    watpliwosci .. bo ja nie !!!
                    Enancjo
                    • xyz-xyz Re: Pod prąd. 30.09.05, 12:01
                      Ja mówię o konkretnej sprawie. kwestii winy za konkretny czyn. Ty uogólniasz. Na
                      dodatek mylisz pojęcia. Definicja ludobójstwa nie obejmuje pojedynczego
                      przypadku mordu. Ludobójstwo to zaplanowana na szeroką skalę eksterminacja
                      wyselekcjonowanej grupy. To o czym rozmawiamy, to okrutne morderstwo, jednak
                      pojedyncze. I ja się skupiam na tym, ze w mojej ocenie skazano za zabójstwo
                      niewłaściwą osobę.
                      Jeżeli zaś obarczasz biernego obserwatora (takie przyjmijmy założenie), racz
                      obarczyć sąsiadów, którzy wiedzieli doskonale co się w tym domu dziej. Racz
                      obarczyć takim samym wyrokiem, dzielnicowego który doskonale wiedział co się
                      dzieje. Oskarż MOPR i pielęgniarkę środowiskową, nawet ordynatora oddziału
                      położniczego, bo miał w ręku instrumenty, jednak z nich nie skorzystał i oddał
                      dziecko ludziom, którzy tego dziecka nie powinni nawet dotykać. Dlaczego widząc
                      jakich Alex ma rodziców, świadczy o tym fakt namawiania do pozostawienia
                      dziecka, nie zażądał by prokurator wystąpił do Sadu rodzinnego o odebranie
                      dziecka. Sam mógł to zrobić, mógł dziecka nie wydać. Na samym końcu winien jest
                      diler narkotykowy, bo on nie ma tych obowiązków, które maja wymienione wyżej
                      instytucje.
                      • enancjo Re: Pod prąd. 30.09.05, 14:22
                        .. byc moze dla Ciebie demokracja to same OFIARY, ktore
                        trzeba bronic .. tak i w tym wypadku wedlug Ciebie
                        wszyscy uczestnicy zdarzenia to sa jego ofiary z ta
                        tylko roznica ze jedna napewno NIE CHCIAL NIA BYC ..
                        .. widze tez ze jest dla Ciebie roznica czy zakatowano
                        jedno dziecko czy ukiszono piec w beczce .. dla mnie
                        niestety to to samo .. a znecanie, katowanie i w rezultacie
                        zabojstwo 1 bezbronnego dziecka (w tym wypadku jeszcze
                        chorujacego) przez doroslego w obecnosci innych doroslych
                        jest dla mnie rownoznaczne z ludobojstwem i tak
                        powinno byc traktowane (jezeli musze byc az tak precyzyjny
                        w swoich sformulowanich) ...
                        .. reszta Twojej wypowiedzi jest nielogicznia, gdyz
                        zaklada, ze kazdy z tych innych organow wiedzial ze
                        rodzice ZABIJA to dziecko i w ten sposob sie do tego
                        posrednio lub bezposrednio przyczynili .. a diler to przy
                        nich niewiniatko .. bo ma inny zakres obowiazkow .. hehe
                        .. ja uwazam, ze diler jest winny .. gdyz byc moze jakby
                        ktos sie nie nacpal to by nie ZABIL .. niech wiec wie
                        jakie ryzyko niesie to czym sie zajmuje .. a Twoje
                        podejscie to wlasnie przyklad hipokryzji wspolczsnej
                        demokracji ktora bedzie bronic handlarza nielegalnych
                        narkotykow przed konsekwencjami tego ze ten sprzedal
                        Rodzicom drugi pod ktorych wplywem nie ZABILI .. a
                        ZAKATOWALI bezbronne dziecko ..
                        .. brawo .. nadajesz sie na najwyzsze urzedy w UE ..
                        Enancjo
          • dyrgosia Re: Pod prąd. 30.09.05, 10:28
            A skoro nie ma gwałtu (zakładając), to nie ma zwyrodnialca, tylko
            > być może zaćpany gó..arz.


            Oczywiście bicie dzieckiem o ścianę nie świadczy o zwyrodnieniu...
            Wybacz nie odpowiem już więcej, jako matka nie mogę kontynułować tej dyskusji...
            Alex był w wieku mojego synka...
            • Gość: izqa Re: Pod prąd. IP: *.iscnet.pl 30.09.05, 10:39
              za to co zrobił powinien dostać dożywocie ale współwinni to:
              pielęgniarki i lekarze ze szpitala - dwoje naćpanych rodziców rzadko
              odwiedzających dziecko to jest powód, żeby zawiadomić chociażby mops i
              monitorować dalej losy dziecka
              rodzina odwiedzająca "rodziców"
              koleżanki, ktore widząc jak matka traktuje dziecko nie reagowały
              sąsiedzi - nie rozumiem jak można słyszeć płacz dziecka i nie powiadomoć
              policji, szczególnie, że rodzice są jaky są
              położna, która powinna po urodzeniu dziecka skontrolować jego sytuację

              i pytanie do Was - ilu z Was reaguje na ulicy, gdy matka szarpie i bije dziecko?
              Ilu z Was reaguje, gdy dziecko żebrze na ulicy, gdy prowadzi pijanego ojca, gdy
              słyszycie płacz zza ściany?

              to nie wasza sprawa? są odpowiednie służby?
              • Gość: Monika Re: Pod prąd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 13:20
                Zgadzam sie z Toba, jest malo osob ktore reaguja na ulicy kiedy dziecku dzieje
                sie krzywda jestem jedna z tych ktorej los dzieci nie jest obojetny. Nie boje
                sie zwrocic uwage mamusi ktora szarpie dziecko a to od placzu az sie dudi,
                czesto wzywam policje, nie boje sie zemsty od takich rodzicow bo wiem ze
                dzialam slusznie.
                Historia tego dzieciaczka wstrzasnela mna, nie umialabym zyc wiedzac ze jako
                sasiad, polozna, lekarz czy kolezanka tych bestii nie zrobilam nic aby pomoc
                Malenstwu. Widac czlowieczenstwo ma wiele twarzy.
                Pozdrawiam
            • xyz-xyz Re: Pod prąd. 30.09.05, 10:43
              > Oczywiście bicie dzieckiem o ścianę nie świadczy o zwyrodnieniu..

              Jakie są na to dowody? Wyjaśnienia matki? Kto krępował Alexa? Kto go nie chciał.
              Kto Diabła podjudzał? "Nie twoje dziecko". Świadkowie zeznają, że Diabeł dziecko
              przytulał. Mamunia krępowała i męczyła. Pierwsza córka (lat 10) widzi co mamunia
              wyrabia. Nic nie mówi o Diable. Jak dla mnie za dużo jest niejasności, które
              wskazują na mamunię. Jednakże odwrotny wyrok nie wchodził w grę. Bo gdyby skazać
              za zabójstwo mamę, Diabła należałby uniewinnić. Już widzę ten wrzask. Ta sprawa
              jest dla mnie podejrzana.
              • dyrgosia Re: Pod prąd. 30.09.05, 10:45
                ...zeznania córki, w czasie rozmów z psychologiem
                • xyz-xyz Re: Pod prąd. 30.09.05, 10:52
                  "Według świadków zdarzało się, że w ciągu dnia Elżbieta P. krępowała synka
                  pieluszką i kładła pod lampą, nie dając mu spać - dzięki temu twardo spał w nocy
                  (jej córka zeznała: "Mamusia robiła mojemu braciszkowi na złość"). W tym samym
                  czasie ojciec organizował w domu imprezy dla przyjaciół rozkręcane białym
                  proszkiem. Świadkowie zeznający w tym procesie twierdzili jednak, że zajmował
                  się swoim synem i tulił go, gdy płakał".

                  Czy z tego wynika, że Diabeł robił coś złego dziecku? Nie. Za to wynika, że
                  mamunia i owszem. Sądem nie jestem, ale uważam, że wyrok się należy, ale
                  Elżbiecie P.
                  • Gość: klawisz Re: Pod prąd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 10:58
                    w pierdlu nie będą mieli takich wątpliwości
                  • Gość: kaos Re: Pod prąd. IP: *.nat1.net.btsnet.pl 30.09.05, 11:21
                    coś w tym może być. faktycznie publiczność chciała wyroku (niektórzy nawet kary
                    śmierci) a wytatuowany narkoman idealnie pasuje na gwałciciela i mordercę.
                    również nie znam materiału dowodowego, ale z opisu wynika, że sąd mógł czuć się
                    przyparty do muru.
                    • jolunia55 Re: Pod prąd. 30.09.05, 13:13
                      sEKCJA ZWŁOK DZIECKA WSKAZAŁA JEDNOZNACZNIE NA GWAŁT,wIĘC WSZA DYSKUSJA JEST
                      BEZPRZEDMIOTOWA.tO PARA ZWYRODNIALCÓW I KARA DLA TEJ SZMATY MORDERCZYNI TO
                      KPINA ZE SPRAWIEDLIWOŚCI.pOWINNA RAZEM Z dIABŁEM ZGNIĆ W WIĘZIENIU,BEZPRAWA DO
                      WCZESNIEJSZEGO ZWOLNIENIA.sZKODA,ŻE NIE MA KARY ŚMIERCI DLA TAKICH
                      BESTII.tŁUMACZENIE,,,,,,,,,ZE TULIŁ DZIECKO GDY NIE BYŁ NAĆPANY NIE MA
                      SENSU.pYTANIE JAK CZĘSTO NIE BYŁ NAĆPANY?
                      • Gość: kat XYZ-CZERWONY OBROŃCA BESTIALSKICH OPRAWCÓW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.05, 17:55
                        hehehe.....na podstawie doniesien prasowych,komuch wzial sie za obrone
                        Diabla.Pal licho material dowodowy,wycinki prasowe to jest to!Ot,biedaczysko o
                        malym rozumku....
    • Gość: sfustrowany Re: Dożywocie dla zabójcy własnego syna IP: *.stargard.mm.pl 01.10.05, 21:02
      Masz racje ja tez nie chce placic podatku za to bydle
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka