Dodaj do ulubionych

Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode mnie.

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 11:17
K.S.: No ale, czy mąż może zgwałcić żonę?

J.K.-M.: Ale byłoby to niemożliwe do udowodnienia... Wie Pan, istnieją bardzo subtelne różnice, naprawdę mam dość bogate doświadczenie w tych sprawach i mogę Pana zapewnić, że wyczucie, kiedy kobieta nie chce, a kiedy udaje, że nie chce, bo chce sprowokować do czegoś, jest bardzo trudne. Wymaga to pewnego doświadczenia.


K.S.: Czyli są jednak sytuacje, kiedy kobieta nie chce i kiedy może być zgwałcona?

J.K.-M.: Z pewnym doświadczeniem można wyczuć, kiedy ona nie chce, a kiedy naprawdę nie chce. W małżeństwie pomyłki mogą sie zdarzyć, ale to nie jest temat do sądu.

K.S.: Kto powinien w takim razie rozstrzygać, czy ta kobieta chce?

J.K.-M.: Nikt. Jeżeli nie chce, to przecież istnieje separacja, istnieje rozwód.

K.S.: Ale są kobiety, które nie mogą się rozwieść, np. takie z rodzin patologicznych.

J.K.-M.: A co mnie obchodzą rodziny patologiczne?! Prawo powinno być dostosowane do normalnych rodzin. To, co się dzieje w rodzinach patologicznych jest bez najmniejszego znaczenia dla społeczeństwa. Im prędzej wyginą rodziny patologiczne, tym lepiej.

K.S.: Czy prostytutkę można zgwałcić?

J.K.-M.: Oczywiście, że można.

K.S.: To nie można zgwałcić żony, a można prostytutkę?

J.K.-M.: Prostytutkę oczywiście można, bo prostytutka nie należy do mężczyzny, tylko jest wynajęta przez niego na jakiś czas. Jeśli nie została wynajęta, to oczywiście można ją zgwałcić, ale jeśli została, to nie można. Jak przyjęła zapłatę, to trudno powiedzieć, żeby została zgwałcona. Jeżeli zostanie pobita, to nie zostanie zgwałcona, tylko pobita. A to zupełnie co innego.

Całość:
serwisy.gazeta.pl/tokfm/1,70505,3116930.html
Pozdrawiam
Fugazi
Obserwuj wątek
    • beatrix13 Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m 18.01.06, 11:32
      co za herezje!
    • xyz-xyz Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m 18.01.06, 12:02
      Prostytutkę oczywiście można, bo prostytutka nie należy do mężczyzny,

      Czyli żona to twoja własność? Hmmmm.. kiedy twoja wyedukowana to przeczyta
      będziesz miał szlaban na Korwina do emerytury:)
      • Gość: Remi Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 12:26
        Szlaban na Korwina powinni mieć wszyscy - świadomie i dobrowolnie
        • swantevit Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m 18.01.06, 13:04
          W szwecji do 1961 r nie mozna bylo zgwalcic swojej zony. Dzisiaj juz mozna, a
          wiec wolnosci przybywa..
          • Gość: andreas Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 13:22
            pieprzyć takie zony co je trzeba gwałcic...
            przepraszam a wolność mężczyzny, męża do ... seksu...
            • swantevit Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m 18.01.06, 13:32
              Gość portalu: andreas napisał(a):
              pieprzyć takie zony co je trzeba gwałcic...
              przepraszam a wolność mężczyzny, męża do ... seksu...
              '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
              lata 60...piekne lata..piersiatka wyzwolone z okowow biustonoszy, brigit
              bardotte, "flower power", love, peace and entertaiment..
              :-)
              • Gość: andreas Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 13:33
                no full kenedy i onasis
                • Gość: XXL ponoć..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 13:44
                  ...ostatnie badania wykazały że
                  wszystkie kobiety to pedały bo
                  sypiają z facetami:)))))))))))))
                  • Gość: andreas powiem wiecej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 13:48
                    powiem wiecej...
                    wszyscy faceci, to.... huje...
                    • beatrix13 Re: powiem wiecej 18.01.06, 13:50
                      ale odkrywcze,phi
                    • swantevit Re: powiem wiecej 18.01.06, 13:51
                      Gość portalu: andreas napisał(a):
                      powiem wiecej...
                      > wszyscy faceci, to.... huje...
                      '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                      nie prawda! Bo rozhisteryzowane jak piz.dy..
                    • Gość: XXL Re: powiem wiecej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 13:52
                      Gość portalu: andreas napisał(a):

                      > powiem wiecej...
                      > wszyscy faceci, to.... huje...

                      ja słyszałem że:)))))))))
                      wszystkie baby to hu....e:)))))))))))))
                    • xyz-xyz Re: powiem wiecej 18.01.06, 14:18
                      Chyba ch..e?
            • ja_aska andreas 18.01.06, 13:51
              > pieprzyć takie zony co je trzeba gwałcic...
              > przepraszam a wolność mężczyzny, męża do ... seksu...
              a ręce masz?
              • swantevit Re: andreas 18.01.06, 13:53
                ja_aska napisała:
                a ręce masz?
                ''''''''''''''''''''
                a po co mu rece. Dwoma niewygodnie..
                • ja_aska Re: andreas 18.01.06, 14:21
                  wystarczy jedna.
              • Gość: XXL Re: andreas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 13:54
                a gwałt to piepszenie przecie:)))))))
              • Gość: andreas nie Asiu, NIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 13:57
                ja_aska napisała:

                > > pieprzyć takie zony co je trzeba gwałcic...
                > > przepraszam a wolność mężczyzny, męża do ... seksu...
                > a ręce masz?

                =====================

                Mam rece Asiu, ale NIE, NIE nie bedem bił...!!!

                Kobiet nie bije!
                • Gość: XXL Andreas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 14:10
                  na nastepne spotkanie jak zorganizuję
                  to przyjdziesz?
                  Zresztą musisz bo z kim będę pił
                  łyche z colą:-)
                  • Gość: andreas Re: Andreas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 14:15
                    jak przyprowadzisz jakies dobrze ułozone zwierzątko...
                    patrz watek o demokratyzacji i unifikacji seksu!
                    • Gość: XXL Re: Andreas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 14:20
                      będzie parę no tych "zwierzątek"
                      i bądz pewny żuchwa Ci opadnie:-)
                • ja_aska Re: nie Asiu, NIE 18.01.06, 14:22
                  przeważnie faceci dają swoim "przyjaciołom" męskie określenia. jesteś wyjątkiem
                  z żeńskim.
                  • Gość: andreas Re: nie Asiu, NIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 14:24
                    Tobie natomiast przysługuje ... meskie okreslenie!
                    Golisz się?
                    • ja_aska Re: nie Asiu, NIE 18.01.06, 14:51
                      depiluję
                  • Gość: andreas dlaczego Asiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 14:39
                    ja_aska napisała:

                    > przeważnie faceci dają swoim "przyjaciołom" męskie określenia. jesteś
                    wyjątkiem
                    >
                    > z żeńskim.
                    ===========================

                    Asiui dlaczego żeńskie okreslenie?
                    Dlatego tylko, ze napisałem, że kobiet nie bije...
                    Naprawde uwazasz, ze prawdziwy mężczyzna zasługujacy na męskie okreslenia
                    powinien kobiety bić....
                    Jestem przeciwny... kobiety szanować trzeba i kochac,
                    płatkami róz obsypywać i zachcianki ich spełniać...
                    • ja_aska Re: dlaczego Asiu 18.01.06, 15:02
                      mężczyźni przeważnie swojego "przyjaciela" nazywają po męsku: wacek np. a ty
                      nazwałeś go "kobietą", czyli żeńsko.
                      bardziej wprost napisać?
                      • Gość: andreas Re: dlaczego Asiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 15:12
                        znaczy Asiui myslisz, jak XXL że kobiety to huje...
                        • ja_aska Re: dlaczego Asiu 18.01.06, 15:20
                          to ty używasz takich porównań. poczytaj siebie
                          • Gość: andreas Re: dlaczego Asiu IP: *.orange.pl 18.01.06, 17:11
                            nie wiem Asiu o co Tobie sie rozchodzi...
                            napisałem powyzej, ze nie bije kobiet!
                            Nie wiem co w tym zdroznego!
                            Tym bardziej dziwia mnie takie okreslenia w ustach ... kobiety!
              • justytka Re: andreas 18.01.06, 15:50
                ja_aska napisała:

                > > pieprzyć takie zony co je trzeba gwałcic...
                > > przepraszam a wolność mężczyzny, męża do ... seksu...
                > a ręce masz?

                rotfl
            • xyz-xyz Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m 18.01.06, 14:17
              > przepraszam a wolność mężczyzny, męża do ... seksu...

              A wolność kobiety do braku ochoty na sex z andreasem?
              • Gość: andreas Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 14:21
                kobiety same rezygnuja z tej wolności, Ty tego uczucia nie znasz...
                Jak zobacza Andreasa wymiekaja,
                to sztuka, trzeba byc prawdziwym mężczyznom...
                wymiekają kobiety na Andreasów....

                Ten szelest banknotów działa... na nie !!!
                • ja_aska Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m 18.01.06, 14:23
                  na dziwki działa kotku.
                  • Gość: andreas Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 14:24
                    na wszystkie działa!
                    • ja_aska Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m 18.01.06, 15:03
                      nie prawda, gó..o prawda, ch.. prawda
                    • Gość: Remi Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 15:25
                      Czuję się rozczarowana, czar Andreasa prysł... Za pieniądze...
                      • Gość: andreas Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m IP: *.orange.pl 18.01.06, 16:58
                        wiesz, nie uwierzysz...
                        zawsze byłem jestem lubiany, kochany...
                        wszyscy mnie głaskaja lubieja, szanuja,
                        wybieraja mnie do zarzadów, na gospodarza klasy...
                        a mnie nie o to w ogóle chodzi...
                        ja zawsze bulwersuje, żartuje tak że czasami...
                        ale wszyscy jacys oczarowani...
                        a ja tego w ogóle nie chce!
                        Nie chce tego oczarowania, lubienia, głaskania, smiania sie...
                        jestem normalny, a nawet bardziej!!!

                        I wszyscy tacy mili i ja dla nich tez musze byc milutki!

                        A ja nie chcę...
                      • Gość: andreas nie jestem IP: *.orange.pl 18.01.06, 18:44
                        nie jestem jakims cieńkim forumowym podrywaczem,
                        co chce poczarowac panienki by sie umówic na kawke, piwko czy pomidorówke...
                        Forum traktuje troche, jak spowiedź...taki kibel...
                        spuszczam i czuje sie lepiej...
                        • beatrix13 Re: nie jestem 18.01.06, 18:46
                          to się cieszę,ze poczułeś się lepiej
                          psychoanalitykiem zawsze chciałam być
                          wygodnie Ci na kozetce było?
                        • beatrix13 Re: nie jestem 18.01.06, 18:47
                          na pomidorówkę mój drogi to cię xyz podrywa
                          • kurde.felek Re: nie jestem 19.01.06, 00:01
                            Bea, nie rób za Radio Erywań
                            pomidorówka była - u mnie, a nie u XYZta
                            nie podrywam, ale zapraszam i oferuje jako lekarstwo na kaca,
                            nie andreasa - ale ja-askę.
                            Wszystko pokręciłaś.
                            Poza tym teraz na tapecie jest fasolówka.
                            • beatrix13 Re: nie jestem 19.01.06, 00:20
                              dziś w poście o 15.33 xyz zaprosił andreasa na pomidorówkę
                              przeczytaj skarbie zanim zaczniesz mi imputować skleroze i pomieszanie zmysłów
                              • Gość: K.F. Re: nie jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 09:04
                                Przepraszaam, nie zauważyłem, bowiem nie tak dawno w longplay'u dot pisania o
                                wszystkim bez cenzury (imprezka z okazji imprezki) złozyłem ...identyczną
                                propozycję pomidorową Aśce i nieco wcześniej!
                                Tak więc pomysł na pomidorówkę traktowałem jako autorski.
                                Pomieszania zmysłow nie imputowałem!
                                • beatrix13 Re: nie jestem 19.01.06, 11:27
                                  no ja nie wiem K.F. czy twoja pomidorówka wygra z pomidorówką xyz
                                  a jak za słona będzie?
                        • xyz-xyz Re: nie jestem 19.01.06, 09:14
                          Forum traktuje troche, jak spowiedź...taki kibel...
                          > spuszczam i czuje sie lepiej...

                          Zastanawie mnie więc, skąd ten XYZ na worku treningowym?;)
                  • Gość: andreas Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 14:25
                    i nie naduzywaj kotku...przeciez lubisz kotki!
                    A kotku to żeńskie czy meskie...?
                • xyz-xyz Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m 18.01.06, 14:41
                  > kobiety same rezygnuja z tej wolności, Ty tego uczucia nie znasz...
                  > Jak zobacza Andreasa wymiekaja,
                  > to sztuka, trzeba byc prawdziwym mężczyznom...
                  > wymiekają kobiety na Andreasów

                  Jakiego uczucia nie znam? Wymiękania na widok andreasa? W istocie, nie znam.:)
                  Ale ty pewno znasz:) Całujesz lustro?;)

                  Ten szelest banknotów działa... na nie !!!

                  Więc wymiękają na szmalec, a nie andreasa... ale taki są te co wymiękają, kiedy
                  już się przy andreasie zainstalują i wypompują co się da, szukają ogrodników...
                  a stary osioł becaluje:)))))))))))))))
                  • Gość: andreas Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 14:44
                    ale wiesz jaka to przyjemność...
                    one mysla, ze mnie zrobiły w starego imbecyla,
                    bo wyrwały pare jakis banknotów...
                    a to ja je wykorzystałem, bo miałem szalona przyjemność,
                    wiele przyjemności ... a te papierki to se w dupe mozna...
                    liczy sie człowiek!
                    • Gość: andreas Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 14:47
                      Ty XYZ myslisz, jak ten pracownik czy klient...
                      targuje sie, targuje, szarpie, odgrywa
                      i starguje tysiac... i widzę, jak z kumplem sie cieszy,
                      że mnie wyrolował...
                      a ja na tym i tak zarabiam, że na panienki i puby nie pójdzie wszystko!!!

                      I kto tu głupi osioł?
                      • xyz-xyz Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m 18.01.06, 14:52

                        > Ty XYZ myslisz, jak ten pracownik czy klient...
                        > targuje sie, targuje, szarpie, odgrywa
                        > i starguje tysiac... i widzę, jak z kumplem sie cieszy,
                        > że mnie wyrolował...
                        > a ja na tym i tak zarabiam, że na panienki i puby nie pójdzie wszystko!!!

                        Cóż klocka zaoszczędził. Też będzie miał na dziwki, które mu poniekąd
                        zasponsorujesz:) Jego bonus, a ty o klocka masz mniej. I panienki sterane...


                        > I kto tu głupi osioł?

                        Stary osioł, co łyka viagre i zgrywa nastolatka:) Tak jak ja:)
                        • Gość: andreas Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m IP: *.orange.pl 18.01.06, 16:52
                          tak zaoszczędził klocka, którego mi wyrwał...
                          a mógł wyrwac jeszcze pięć klocków!!!!
                          I kto głupi...
                          • xyz-xyz Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m 19.01.06, 08:39
                            > I kto głupi...

                            Stary satyr:)
                    • Gość: exman Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 14:49
                      andreas, przeczytaj (ze zrozumieniemm) co dotąd tu napisałeś, na pewno o to ci
                      chodziło ? Are u sure ?
                    • xyz-xyz Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m 18.01.06, 15:00
                      > ale wiesz jaka to przyjemność...
                      > one mysla, ze mnie zrobiły w starego imbecyla,
                      > bo wyrwały pare jakis banknotów...

                      One wyrwały, a stary osioł cieszy się, że zobaczył cipkę:)

                      a to ja je wykorzystałem, bo miałem szalona przyjemność,
                      > wiele przyjemności ...

                      Szaloną? Z panienkami za pieniądze? Słabo się cenisz andreasie. Słabo. Szalona
                      przyjemność, to łyknąć wino w parku, a potem... na wydmach... za darmo... i
                      widzisz jak ci patrzy w oczy... całuje namiętnie... a oczy jej płoną... Żadna
                      panienka za szmal ci tego nie da. Oj anduś. Marne to twoje życie. W wierzy z
                      kości słoniowej. (o ile jest jak piszesz).

                      a te papierki to se w dupe mozna...
                      > liczy sie człowiek!

                      Dla nich liczą się owe papierki, a stary osioł ma iluzję szczęścia. Po mojemu,
                      to one jednak rolują andreasa.
                      • Gość: andreas wiesz XYZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 15:11
                        ja to czasami sobie wyobrazam taka kolejke ludzi z wyciagnietymi raczkami
                        i kazdy chce moje/Twoje pieniadze...
                        i jeden wmawia Tobie/mi, ze ten telewizor to wart tych naszych pieniedzy,
                        drugi że auto, bo ma wodotrysk,
                        trzeci że sweter, czwarty ze whisky lepsza bo single 12 lat
                        ( a ja lubie zwykła 2letnia Balantines)...
                        i tak wydajesz i myslisz, ze jak wydałes na to
                        to dobrze wydałeś, a jak na to to źle...
                        A to chodzi o emocje, wrazenia...
                        i jak stoi ładna kobieta...
                        jestem gotów wydac...
                        Żyjemy tu tylko chwile i licza sie tylko uczucia!
                        Przezycia, emocje...

                        Czy to nie śmieszne, że ludzie wydaja pieniadze na karuzele...
                        siedzi karuzelowy i sie śmieje, ale głupi pokrecom sie i płacom...
                        XYZ to Ty ten karuzelowy!
                        Karuzelowy potem idzie do baru i kupuje Arizone i bierze jakąś
                        panienke i sie cieszy, ze wyrwał,
                        a panienka...ale głupi ten karuzelowy dał wino i ....
                        i panienka potem idzie do...

                        Żyj i daj życ!

                        Wszystko jest wzgledne!!!
                        Ale ja wiem, co mi sprawia przyjemność....
                        i za moja przyjemność zawsze musze płacic,
                        nawet w hotelu z podgrzewana woda i jackuzi za to płace...
                        • Gość: Troll Re: wiesz andreas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 15:30
                          Chyba przestaniesz działać na wyobraźnię dziewczyn, szkoda.
                          • Gość: andreas Re: wiesz andreas IP: *.orange.pl 18.01.06, 16:48
                            chyba nigdy nie chciałem działac na nikogo wyobraźnie...szkoda?

                            Jakos nie mam potrzeby oddziaływania, fascynowania czy czegoś tam.
                            Mam dostateczna ilość przyjaciól i innych ludzi.
                            na których wyobraźnie działam i z któremi przebywam...
                            • beatrix13 Re: wiesz andreas 18.01.06, 17:11
                              Gość portalu: andreas napisał(a):

                              > chyba nigdy nie chciałem działac na nikogo wyobraźnie...szkoda?
                              >
                              > Jakos nie mam potrzeby oddziaływania, fascynowania czy czegoś tam.
                              > Mam dostateczna ilość przyjaciól i innych ludzi.
                              > na których wyobraźnie działam i z któremi przebywam...


                              >a ile im za to płacisz?
                              • Gość: andreas Re: wiesz andreas IP: *.orange.pl 18.01.06, 17:17
                                bardzo duzo im płace...
                                daje im siebie!
                                Ale tez i kasuje ich nieźle!
                                Biore ich!
                                • beatrix13 Re: wiesz andreas 18.01.06, 17:30
                                  z tym twoim szacunkiem do kobiet o chyba nadinterpretacja,bo jak twierdzisz,że
                                  za kasę możesz je mieć,
                                  i z ta sympatią do Ciebie,b postawisz,bo zaszelescisz banknocikami?
                                  a jakbyś jutro,czego naprawdę Ci nie życzę,zbankrutował,
                                  pewny jestes,że nadal byłoby tylu "przyjaciół" wokół,
                                  i co wtedy z przyjemnościami?
                                  tylko te,za które płacisz sa dla Ciebie przyjemne?
                                  • Gość: andreas Re: wiesz andreas IP: *.orange.pl 18.01.06, 17:55
                                    wiesz Beate bardzo Cie lubiem, jak i wszyustkich tu...
                                    poczytaj tu moje posty...
                                    ja mam specyficzne poczucie humoru,
                                    nawet zadania z matmy rozwiazywałem zawsze inaczej jak reszta...
                                    ba inaczej niz w odpowiedziach...

                                    Wiesz cos ode mnie bierzesz w trakcie naszych rozmów,
                                    a chyba nie pieniadze, bo bym wiedział...
                                    ale coś... i ja tez skoro rozmawiamy.
                                    To jest nasz pieniadz forumowy!

                                    Banknot jest jakąs wartoscia...która skraca, upraszcza...
                                    wiem ja kilka razy powiedzmy z dziewczyna z agencji byłem...
                                    nawet kilka lat!
                                    I rozstalismy sie nie z braku pieniedzy!
                                    • beatrix13 Re: wiesz andreas 18.01.06, 18:05
                                      a ja myslę,ze ty nas tu rolujesz przyprawiajac sobie taka gębę
                                      • Gość: andreas Re: wiesz andreas IP: *.orange.pl 18.01.06, 18:09
                                        ale jaka gębe...?
                                        Lubianego...
                                        czy płacacego...
                                        Jaką?
                                        • beatrix13 Re: wiesz andreas 18.01.06, 18:11
                                          takiego Piotrusia Pana biegajacego po burdelach
                                          • Gość: andreas Re: wiesz andreas IP: *.orange.pl 18.01.06, 18:16
                                            ja nie wiem co Ty, co inni sobie o mnie wyobrażają...
                                            i przykro mi jak kogos rozczarowuje...
                                            ale to moje zycie i staram sie po swojemu, acz nie zawsze wychodzi.
                                            I nie jestem zadnym ideałem czy dobrym człowiekiem,
                                            bywam zły i niedobry i zdarza sie krzywdze ludzi!

                                            jak będzie sezon na golfa to Ciebie zabiore...
                                            fajna gra!
                                            • Gość: andreas a potem IP: *.orange.pl 18.01.06, 18:21
                                              a potem... jak spiewaja Świetliki,
                                              a potem to miasto przez 15 minut bedzie nasze!!!
                                              • beatrix13 Re: a potem 18.01.06, 18:27
                                                "w życiu piękne są tylko chwile"
                                    • xyz-xyz Re: wiesz andreas 19.01.06, 08:42
                                      Zapędziłeś się andreas do narożnika. Przykro mi:)
                                  • Gość: andreas Re: wiesz andreas IP: *.orange.pl 18.01.06, 18:04
                                    co do przyjaciół...
                                    to ja jestem bardzo ostrozny.... i jeszcze nigdy sie nie zawiodłem.
                                    Bardzo chętnie pomagam nawet tym "zbankrutowanym",
                                    niekoniecznie finansowo!
                                    Jak i czesto w trudnych moich chwilach zawsze jakas czesto
                                    od przyjaciela od którego bym nie spodziewał
                                    zawsze znajduje wyciagnietą dłoń...

                                    Wiesz jakos naprawde urodziłem sie w czepku!
                                    troche mi sie ostatnio ten czepek zsuwa, czasami spada,
                                    ale i tak narzekac nie moge!
                                    Nie mam prawa narzekać!
                                    Kolega mio napisał niedawno, ze nie wiem co to prawdziwe nieszczęście...
                                    i oby nikt z nas nie poznał!
                                    • beatrix13 Re: wiesz andreas 18.01.06, 18:10
                                      andreasku,
                                      a dlaczego ty mi w odcinkach odpowiadasz?
                            • Gość: Troll Re: wiesz andreas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 20:13
                              Szkoda,gdyż fajnie się cztało to Twoje bajerowanie turkaweczek. I masz rację -
                              wszystko jest kwestią ceny. A pocieszycielki zbłądzonego znajdą się szybciej
                              niż myślisz.
                              • Gość: Troll Re: wiesz andreas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 20:17
                                Oczywiście fajnie się czytało.
                        • xyz-xyz Re: wiesz andreas 18.01.06, 15:33
                          > A to chodzi o emocje, wrazenia...
                          > i jak stoi ładna kobieta...
                          > jestem gotów wydac...
                          > Żyjemy tu tylko chwile i licza sie tylko uczucia!
                          > Przezycia, emocje..

                          I uważasz, że jak zapłacisz za to, że ktoś będzie udawał byś ty mógł poudawać,
                          to będą emocje? Smutne. Muszę ciebie zaprosić na piwo. Ja stawiam. Ugotuję
                          pomidorową palce lizać. Za free. Może nie jest to do porównania z sexem z
                          długonogą lasencją, ale na pewno będzie to autentyczne. Uwierz, że będziesz
                          zadowolony.

                          > Czy to nie śmieszne, że ludzie wydaja pieniadze na karuzele...
                          > siedzi karuzelowy i sie śmieje, ale głupi pokrecom sie i płacom...

                          Nie to nie jest śmieszne. Karuzela nie udaje, że sie kreci. Tylko kręci się
                          najlepiej jak potrafi.

                          > XYZ to Ty ten karuzelowy!

                          Nie. Raczej ten kręcący się na karuzeli, a niekiedy sama karuzela.

                          > Karuzelowy potem idzie do baru i kupuje Arizone i bierze jakąś
                          > panienke i sie cieszy, ze wyrwał,
                          > a panienka...ale głupi ten karuzelowy dał wino i ....
                          > i panienka potem idzie do...

                          A co jeśli panienka miała swoja Arizone, a karuzelowy swoją? Mam wrażenie, że ty
                          już nie potrafisz uwierzyć, że ludzie potrafią zrobić cos ot tak. Bezinteresownie


                          > Żyj i daj życ!

                          Tak właśnie robię. Ale czy ty?


                          Dlatego jest mi ciebie żal. Dlatego ponawiam zaproszenie. Serio.

                          Ale ja wiem, co mi sprawia przyjemność....
                          > i za moja przyjemność zawsze musze płacic,
                          > nawet w hotelu z podgrzewana woda i jackuzi za to płace...

                          Mamie tez płaciłeś kiedy myła ci w wannie plecy? Wątpię...
                          • Gość: andreas Re: wiesz andreas IP: *.orange.pl 18.01.06, 16:46
                            nie rozumiesz ze płaci sie nie tylko pieniedzmi...
                            nie rozumiesz, że za miłość dajesz miłość...
                            że za przyjaźn dajesz przyjaźń...
                            za wszystko płacisz!

                            Jest coś za cos, i to normalne...
                            Jak ktos Ciebie nie lubi i daje tego znac,
                            to chyba nie jestes ciagle dla niego milusieńki...
                            odpłacasz mu!

                            Nawet Ty chcesz mnie "kupić" za zupe czy piwko...
                            rozumiesz to...

                            To nie wazne co dajesz... uczucie czy pieniadze...
                            sa ludzie którzy potrzebuja pieniedzy.
                            Niewielu jest szwców czy kucharzy czy taryfiarzy,
                            którzy daja cos Tob ie z samej chęci dawania...
                            ale myslisz, ze szewc który robi buty dla pieniadzy
                            jest złym szewcem?
                            • Gość: andreas Re: wiesz andreas IP: *.orange.pl 18.01.06, 17:15
                              nie rozumiesz, że chcesz sie ze mna spotkac,
                              bo czegos ode mnie oczekujesz...
                              nie nie pieniedzy...
                              moze pogadania, pospierania sie na zywo,
                              moze przyjaźni... moze chcesz mi sprawic przykrość,
                              czegos co Tobie da przyjemność...

                              Oczekujesz... to bedzie Twoja zapłata.
                              Nie ma nic za free...

                              Nawet jak dasz zeta żebrzacemu, to sprawiłes i sobie prezencik...
                              za zeta!
                              • Gość: e.beata Re: wiesz andreas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 19:12
                                Jeżeli to co napisałeś w tym watku jest szczere, to cholernie mi ciebie żal.
                                I nieprawdą jest, że jesteś w czepku urodzony.
                                Masz tylko pieniądze i zdrowie.
                                Nie masz szczęścia i nie masz miłości.
                                Dlatego tak smutno mi się robiło gdy czytałam twoje słowa.
                                Jeżeli uważasz się za szczęśliwca, to znaczy że jestes totalnie pusty.
                                A taki raczej nie jesteś, więc... zakładasz maskę?
                                Po co?
                                • Gość: Remi Re: wiesz andreas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 19:49
                                  Myślę, ż musiałeś dostać od życia (?)solidnego kopa i teraz hojrakujesz ze
                                  strachu aby się nie powtórzyło. Jeżeli to wszystko co pisałeś na forum nie jest
                                  literacką fikcją ...
                                  • beatrix13 Re: wiesz andreas 18.01.06, 19:53
                                    dajcie mu spokój,
                                    on się wyspowiadał,
                                    rozgrzeszenie dostał
                                    i poszedł swawolić
                                    ale w nocy do mnie wpadnie
                                    znowu się wyspowiadać
                                    • Gość: XXL Re: wiesz andreas IP: *.internet.v.pl 18.01.06, 21:35
                                      beatrix13 napisała:
                                      ale w nocy do mnie wpadnie
                                      > znowu się wyspowiadać


                                      to Ty ksiądz samica Bea jesteś ?:-)
                                  • Gość: andreas NIEROZUMIECIE... IP: *.orange.pl 18.01.06, 21:31
                                    przeciez ja chyba dość jasno pisze...
                                    pieniadze nic nie znacza i nic nie sa warte...
                                    i w moim zyciu tak jest...
                                    sa jakims srodkiem potrzebnym, ale nie sa wazne!

                                    • beatrix13 Re: NIEROZUMIECIE... 18.01.06, 21:33
                                      oj,się nie tłumacz
                                      i tak Cię lubię,
                                      wpadnij po północy wyspowiadać się
                                    • Gość: mamoniowa Re: NIEROZUMIECIE... IP: 62.69.202.* 18.01.06, 21:34
                                      kto chcial, ten zrozumial
                                    • Gość: andreas Re: NIEROZUMIECIE... IP: *.orange.pl 18.01.06, 21:41
                                      ten sam zegarek mozna kupic za 100 zł, za 1000 zł i nawet 10 tys.
                                      ....
                                      wiem, sa potrzebne, ale nie istotne...
                                      dla niektórych niestety stanowia sedno zycia, ba cel!

                                      Czy ja jestem nieszczęśliwy?
                                      JESTEM!
                                      Zgadzam sie ... jak pisałem o czepku to raczej miałem na mysli
                                      biznes i kontakty.

                                      Czasami Sylwestra spedzam w towarzystiwe za 2000 zł,
                                      ale równie dobrze bawie sie w grupie za 20 zł i nocleg za 20 zł!!
                                      To nie ma znaczenia ile cos kosztuje...
                                      ale niektórym ludziom pieniadze sa bardzo potrzebne...
                                      • Gość: andreas Re: NIEROZUMIECIE... IP: *.orange.pl 18.01.06, 21:49
                                        nie jestem ani szczęśliwy, ani dobry, ani ideał...
                                        ani madry, ani szlachetny...
                                        Tak jestem nieszczęśliwy, ale chyba nie bardziej niz
                                        wielu ludzi naprawde dotknietych nieszczęsciem, ugodzonych przez los...
                                        Szczęście, to tylko chwile...
                                        I staram sie nie bluźnic udając nieszczęsliwego...
                                        ani madrego, ani wspaniałego i drazni mnie gdy ktos tara sie tak mnie
                                        sobie wyobrazać...
                                        • beatrix13 Re: NIEROZUMIECIE... 18.01.06, 21:53
                                          nie jęcz tylko przyjdź na nastepną imprezę
                                          to już nikt nie bedzie sobie wyobrażał
                                        • Gość: XXL Re: NIEROZUMIECIE... IP: *.internet.v.pl 18.01.06, 21:54
                                          Gość portalu: andreas napisał(a):
                                          > nie jestem ani szczęśliwy, ani dobry, ani ideał...
                                          > ani madry, ani szlachetny...


                                          toś Ty taki nijaki, ni w c.... ni w oko:)))))
                                        • Gość: mamoniowa aforyzm IP: 62.69.202.* 18.01.06, 21:57
                                          "Zyj wedlug zyciorysu, ktory chcialbys sobie napisac" Aleksander Kumor
                                    • xyz-xyz Ty nie rozumiesz 19.01.06, 09:02
                                      Odwracasz kota ogonem. Szukasz dla siebie alibi. Niestety jednak, z tego co
                                      piszesz wyziera to, że są najważniejsze, bo kupujesz za nie wszystko, co sprawia
                                      ci przyjemność. Z twoich słów wynika, że tylko takie sytuacje dają ci
                                      przyjemność i powodują emocje. Czyli bez szeleszczących banknotów nie byłby ani
                                      emocji, ani przyjemności. Konkluzja jest jedna: uzależniłeś się od szmalu. Bez
                                      niego jesteś niczym, dla siebie... Ale pamiętaj, że zawsze możesz wpaść na
                                      pomidorową. I żeby była jasność, ja nie wymagam niczego w zamian. NICZEGO:) Ja
                                      lubię gotować, a pomidorową uwielbiam (bardziej rosół).
                                      • Gość: XXL Re: Ty nie rozumiesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 09:05
                                        xyz-xyz Ty się zakochałeś w
                                        Andreasie czy co?:))))))
                                        • xyz-xyz Re: Ty nie rozumiesz 19.01.06, 09:06
                                          > xyz-xyz Ty się zakochałeś w
                                          > Andreasie czy co?:))))))


                                          Miłością szczerą i prawdziwą:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                          • swantevit Re: Ty nie rozumiesz 19.01.06, 09:12
                                            xyz kocha socjalizm i dlatego bezinteresownie, oczywiscie, zapozna Andre nad
                                            misą zupy pomidorowej, na czym polega wyzszosc szczytnych idealow lewicowych,
                                            od prawicowej bezdusznosci i "love for sale"..(C. Porter)
                                            • xyz-xyz Re: Ty nie rozumiesz 19.01.06, 09:20
                                              dlatego bezinteresownie, oczywiscie, zapozna Andre nad
                                              > misą zupy pomidorowej, na czym polega wyzszosc szczytnych idealow lewicowych,
                                              > od prawicowej bezdusznosci i "love for sale"


                                              To tak, jakbym ciebie chciał namawiać do ślubów czystości...
                                              • Gość: XXL Re: Ty nie rozumiesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 09:24
                                                xyz-xyz napisał:
                                                To tak, jakbym ciebie chciał namawiać do ślubów czystości...

                                                raczej chyba do celibatu!!:)))))))))))))))
                                      • Gość: andreas XYZ mam propozycje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 13:55
                                        jak niczego ode mnie nie oczekujesz... NICZEGO!
                                        Tylko po prostu masz piwko i pomidorówke,
                                        to może by kto inny wpadł?
                                        Dlaczego mnie namawiasz?

                                        Nie rozumiesz, ze dajac komus zeta...
                                        robisz nie tyle komus dobrze, ale przede wszystkim sobie!!!

                                        Słuchaj podaj mi na priva adres Twój,
                                        a ja z ulicy podam jakiemus klientowi i podaj termi i on wpadnie...
                                        zgoda... przeciez jak Ty nieczgo nie oczekujesz ode mnie,
                                        to moze jest obojetne kto wpadnie?

                                        Nie, nie jest... chcesz sie spotkac ze mna...
                                        i chcesz zaspokoic jakies swoje... oczekiwania...
                                        nie moje, ale swoje...
                                        Do tanga trzeba dwojga...
                                        • xyz-xyz Re: XYZ mam propozycje 19.01.06, 14:32
                                          > jak niczego ode mnie nie oczekujesz... NICZEGO!
                                          > Tylko po prostu masz piwko i pomidorówke,
                                          > to może by kto inny wpadł?
                                          > Dlaczego mnie namawiasz?

                                          Hmmmm... Albertowi smakowało czeskie piwko. Fugazi chwalił sobie mój schab z
                                          grilla. I zobacz. Żyją.

                                          > Nie rozumiesz, ze dajac komus zeta...
                                          > robisz nie tyle komus dobrze, ale przede wszystkim sobie!!!

                                          Nie. Ja dając zeta mam na myśli pomoc.

                                          > Słuchaj podaj mi na priva adres Twój,
                                          > a ja z ulicy podam jakiemus klientowi i podaj termi i on wpadnie...
                                          > zgoda... przeciez jak Ty nieczgo nie oczekujesz ode mnie,
                                          > to moze jest obojetne kto wpadnie?

                                          Napisz, że masz w dupie moja zupę, a nie ściemniasz. Nie chcesz to nie. Nic na
                                          siłę..


                                          > Nie, nie jest... chcesz sie spotkac ze mna...
                                          > i chcesz zaspokoic jakies swoje... oczekiwania...
                                          > nie moje, ale swoje...
                                          > Do tanga trzeba dwojga...

                                          Patrz wyżej. Nie chcesz to nie...
                                          • Gość: andreas Re: XYZ mam propozycje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 14:39
                                            nie obrazaj sie lubie Cie bardzo!
                                            I chetnie bym sie spotkał, alem nie godzień...

                                            Jestes inteligentny, zdecydowany i dobrze gotujesz...
                                            szkoda, że nie jestem gejem!

                                            Lubie Ciebie, choc mnie wkurzasz czasami...


                                            Dajac zeta, ppomgasz... ale zaspokajasz swoje potrzeby pomagania innym!
                                            To nie jest złe... ale masz taka potrzebę.
                                            To tak jak ja czasami chcem cos zjeść,
                                            a tak naprawde to mój organizm potrzebuje jakiegos witamina któren tam jest!

                                            Wiesz niedobrze sie stało, że tak jakoś stałem tu sie jakimś...
                                            działajacym na wyobraźnię... ja jestem szaraczek...
                                            i mój jest ten kacik...
                                            nie wyciagajcie mnie z mojej norki!
                                          • Gość: andreas Re: XYZ mam propozycje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 14:44
                                            a poza tym ja bardzo rzadko wpadam do kogos domu...
                                            wiesz trzeba buty sciagać, a ja nie sciagam...
                                            trzeba uważać, bo to DOM!!!!
                                            Zawsze jest jakas zona, to trzeba uważać co sie mówi,
                                            a jaka opinie mam to wiesz...
                                            potem pretensje, a po co to mówiłeś....
                                            miałem awanture od zony przez Twoje gadanie...

                                            A zarty mam... do bólu kości!
                                            • xyz-xyz Re: XYZ mam propozycje 19.01.06, 14:52
                                              Nie namawiam. Twoja strata.
                                              • beatrix13 Re: XYZ mam propozycje 19.01.06, 14:58
                                                jak czyjaś strata,to czyjś zysk,
                                                w przyrodzie nie ma próżni
                                                • Gość: andreas Re: XYZ mam propozycje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 15:00
                                                  Brawo Beate...
                                                  to chyba XYZ zyskał, jak ja straciłem!
                                                • swantevit Becia 19.01.06, 15:02
                                                  Ty chyba nie slyszalas o grze z wynikiem zerowym..
                                                  • beatrix13 Re: Becia 19.01.06, 15:04
                                                    -1 + 1 = 0
                                                    są jeszcze tzw. koszty alternatywne
                                              • Gość: andreas Re: XYZ mam propozycje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 15:40
                                                a gdybym... przysłał kolege ...
                                                to dałbys zupke w słoiczek?
                                                Przywiezie jakis słoiczek...
                                                • beatrix13 Re: XYZ mam propozycje 19.01.06, 15:50
                                                  oj,lubisz prowokować xyzeta
                                                  • Gość: andreas Re: XYZ mam propozycje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 15:52
                                                    NIE,
                                                    lubie zupki!
                                                  • beatrix13 Re: XYZ mam propozycje 19.01.06, 15:57
                                                    a ja wole krem z krewetek i sushi
                                                  • Gość: andreas Re: XYZ mam propozycje IP: *.orange.pl 19.01.06, 17:02
                                                    sushi...
                                                    byłas w tej japońskiej, gdzie był kiedyś okhej...
                                                    z sushi jeszcze był taki mały kontenerek na parkingu przy 26kwietnia,
                                                    a chyba pierwszy w Szczecinie przy slepej uliczce do kina Kosmos!
                                                  • Gość: XXL Re: XYZ mam propozycje IP: *.internet.v.pl 19.01.06, 17:33
                                                    Gość portalu: andreas napisał(a):

                                                    > sushi...
                                                    bleeeeeeee jak mozna jeść zdechłe surowe ryby!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • xyz-xyz Re: XYZ mam propozycje 20.01.06, 15:13
                                                    bleeeeeeee jak mozna jeść zdechłe surowe ryby!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                                    Tak jak zdechłą, surową krowę. Lubisz tatra? Mniam:)
                                                  • beatrix13 Re: XYZ mam propozycje 20.01.06, 15:14
                                                    mogę też tej zupy w trojaki dostać?
                                                  • Gość: andreas Re: XYZ mam propozycje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 15:17
                                                    chyba tatara - uwielbiam!!
                                                  • beatrix13 Re: XYZ mam propozycje 20.01.06, 15:18
                                                    to do xxl było,
                                                    on wybrzydzał na moje sushi
                                                  • xyz-xyz Re: XYZ mam propozycje 20.01.06, 15:19
                                                    > chyba tatara -

                                                    Czepiasz się:)
                                                  • Gość: andreas Re: XYZ mam propozycje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 15:20
                                                    normalnie płazem puszczam literówki czy inne...
                                                    ale jezeli o żarcie chodzi... tom czuły...
                                                  • beatrix13 Re: XYZ mam propozycje 20.01.06, 00:05
                                                    Gość portalu: andreas napisał(a):

                                                    > sushi...
                                                    > byłas w tej japońskiej, gdzie był kiedyś okhej...
                                                    > z sushi jeszcze był taki mały kontenerek na parkingu przy 26kwietnia,
                                                    > a chyba pierwszy w Szczecinie przy slepej uliczce do kina Kosmos!
                                                    >NIE,BO JAKOŚ NIKT Z OTOCZENIA MOJEGO ATYPOWEGO GUSTU NIE PODZIELA
                                                    >Z OKEH DOBRE SAŁATKI I MIĘSKA PAMIĘTAM
                                                  • Gość: andreas Re: XYZ mam propozycje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 00:18
                                                    to gdzie jadłaś sushi?
                                                    Tam po Okeh jest japońska jedzonko domprzyjecia,
                                                    ale drogo...
                                                    na tym parkingu koło 26kwietnia jest taki fajny barek...
                                                    ale tam trzeba zamówic raczej, bo czasami czeka sie długo!
                                                  • beatrix13 Re: XYZ mam propozycje 20.01.06, 00:20
                                                    nie w Polsce,
                                                    w fajnej,małej knajpce w Londynie
                                                • xyz-xyz Re: XYZ mam propozycje 20.01.06, 15:06
                                                  > a gdybym... przysłał kolege ...
                                                  > to dałbys zupke w słoiczek?
                                                  > Przywiezie jakis słoiczek..

                                                  Nie ma problemu:) Dam nawet słoiczek. Umyty, wygotowany i wysterylizowany w
                                                  piekarniku. Zupkę w słoiku następnie spasteryzuję:)
                                                  • Gość: andreas Re: XYZ mam propozycje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 15:18
                                                    wiesz to dobry pomysł,
                                                    wprawdzie Tusk powiedział, ze wybory sie oddalaja...
                                                    ale jak by tak zjednoczona lewica, dla głodnych i bezdomnych
                                                    zupe - jako Kuroń czynił - z gara... to by głosów było!
                                                    Jak beda wybory wczesniej, to na lewice bendem ...
                              • xyz-xyz Re: wiesz andreas 19.01.06, 08:55
                                Jak widać wyżej, mam rację. Ty już nie potrafisz myśleć w kategoriach innych niż
                                bilans zysków. Marne takie horyzonty. Dlaczego? Dlatego, ze jak mniemam,
                                wszystko jest dla ciebie towarem. Sam jesteś dla siebie towarem. A to marna
                                samoocena.
                            • kurde.felek Re: wiesz andreas 19.01.06, 00:20
                              Pic na wodę foto-montaż Jędrek.
                              Miłość, czy przyjaźn nie są na zasadzie - coś za coś.
                              Jak tak jest - to jest ku..two, najzwyklejsze ku..two, frumaczenie dupą czy
                              ch.m.
                              Przyjaźni ani miłosci, tak na serio nie kupisz za nic.
                              Prawdziwa miłosć, przyjaźn nie oczekuje wzajemności, ekwiwalentu.
                              Czerpie swoja siłę i radość z samego aktu oferowania komuś siebie - swoich
                              emocji, myśli czy działań.
                              Reszta to handel, układ merkantylny, powszechnie zresztą praktykowany i aprobowany.
                              Dlatego sięgasz po portfel, gdy ci nerw prężeje w rozporku na widok zgrabnej
                              blond laski.
                              Więc nie nazywaj miłością czegoś, co jest wymianą usług erotycznych czy też
                              komercyjnym układem towarzyskim, który sprawia Ci przyjemność.
                              Kiedyś, gdy oddasz serce drugiemu człowiekowi i przyjmiesz go takim jakim jest
                              naprawdę, z całym balastem wad i ułomności, nie oczekując nic w zamian - wtedy
                              poczujesz co to jest miłość albo przyjaźń.
                              I kiedy ten człowiek powie Ci - daj mi wolność, kocham innego - Ty powiedsz -
                              idż, kocham Cię tak mocno, że Twoje szczęście jest dla mnie najważniejsze.
                              Wtedy będziesz wiedział co to znaczy kochać. Wolę widzieć na twoich ustach
                              uśmiech a w twoich oczach radosć, niż łzy i smutek.
                              Teraz pomarz sobie Jędrek, by Ciebie ktoś pokochał w ten sposób, bo wtedy
                              przekonasz się, co to być tak naprawdę kochanym.
                              • Gość: mamoniowa Re: wiesz andreas IP: 62.69.202.* 19.01.06, 00:37
                                Fajnie napisane, pewnie niejeden sie zastanowi :-)
                                • xyz-xyz Re: wiesz andreas 19.01.06, 09:09
                                  Wątpię, andreas pewno stwierdzi, że felek coś chce...
                                  • northstar Re: wiesz andreas 19.01.06, 10:35
                                    a ja mysle, ze nasz bohater dobrze sie przy tym bawi
                                    • xyz-xyz Re: wiesz andreas 19.01.06, 10:44
                                      A ja myślę, że nie. Ja myślę, że się andreas leciutko odsłonił...
                                      • northstar Re: wiesz andreas 19.01.06, 11:03
                                        oj,moze zle sie wyrazilam, nie posądzam go o podpuszczanie forumowiczow, ale
                                        poprzez ten swoisty ekshibicjonizm prowokuje ludzi do dyskusji o nim. Nie wiem
                                        czy to lubi, czy po prostu tego potrzebuje.
                                        No i w rezultacie jest obiektem zainteresowania i ze strony kobiet , i ze
                                        strony mezczyzn :-)
                                        • beatrix13 Re: wiesz andreas 19.01.06, 11:19
                                          i dlatego nie chce sie ujawnić,
                                          bo to już nie ta gra bedzie
                                          • Gość: Troll Re: wiesz andreas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 11:23
                                            A beatrix już się szykowała do roli domorosłej psychoterapeutki.
                                            • beatrix13 Re: wiesz andreas 19.01.06, 11:25
                                              ach,zaraz szykowała sie,
                                              on na kozetkę zwyczajowo między 1 a 2 w nocy wpada,
                                              wczoraj długa pokutę odprawiał
                                              • northstar Re: wiesz andreas 19.01.06, 11:42
                                                albo gdzie indziej szukal pocieszenia :-)
                                                • beatrix13 Re: wiesz andreas 19.01.06, 11:45
                                                  zasnął może w jakiejś agencji
                                                  • beatrix13 Re: wiesz andreas 19.01.06, 12:50
                                                    nie irytuj się tak,
                                                    złość piękności szkodzi
                                                    pzdr
                                      • Gość: andreas Re: wiesz andreas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 12:58
                                        wiesz co ytoche moze sie odsłoniłem, a troche...
                                        lubie prowokowac i dyskutować, ale tego nawet ja nie odróznię!

                                        Co do agencji to ja pisałem ostatni raz byłem 5 lat temu!
                                        Tak wiec spoko...

                                        Ale co do meritum, to gdzies tam tak blisko prawdy...

                                        Wybacz XYZ ale jeżeli nie poczuje z Twojej strony
                                        do mnie pozytywnych wibracji, to takze samo nie bedzie ich z mojej.

                                        Ja raczej usmiecham sie i dwocipkuje,
                                        to i ludzie, nawet nie znani mi, tym samym mi odpłacaja!
                                        Jak wchodze do urzedu wkurzony i krzycze - mam to samo!
                                        Jak sie usmiecham - otrzymuje tez usmiech i zyczliwość!
                                • xxtoja Re: wiesz andreas 19.01.06, 18:18
                                  no tak, ale felek do końca nie ma racji, bo bez wzajemności miłość, czy
                                  przyjaźń gaźnie, musi by energia wymienna, a tak to będzie tylko narcyzowato,
                                  jak to odbicie w wodzie. wiekszy zachwyt, bo taki jest obraz. jak ktos djae, to
                                  nawet z szacunku, ze to robi bezinteresownie cos mu się należy.
                              • Gość: andreas Kurde IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 12:43
                                nie sprowadzaj miłosci do rozporka, bo ja tak nie pisałem...
                                Rozporek to rozporek...

                                Jak ktos Ciebie kocha, to Ty jego nienawidzisz?
                                Bywa tak..
                                ale czy to miłość... NIE!!
                                Nikt nie wytrwa w takim układzie!
                                Miłość czy Ty to sobie uswiadamiasz czy nie,
                                miłość oczekuje wzajemności!
                                Przyjaźń także samo!
                                Nie wyobrażam sobie bym kogos darzył przyjaźnia
                                podczas gdy ten by mnie nienawidził i niszczył!!!

                                Jak ja nie mam racji, to rzeczywiscie jestem pokrzywiony!

                                I nie pisze o jego wadach czy ułomnosciach...
                                Bo ja jestem trudnym człowiekiem w życiu,
                                ale na brak przyjaciół czy miłosci nie narzekam!!!

                                Tak samo tu na forum...
                                Chyba nie ma tak, że ktos bedzie na Ciebie tu najeżdżał,
                                wyzywał od chorych bab rozhisteryzowanych i tak dalej,
                                a Ty milutko do niego ze ma rację...
                                tak tu nie robisz....
                                • Gość: K.F. Re: Kurde IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 13:53
                                  Miłość, bywa jest tragiczna - bo co może powiedzieć matka, gdy syn okazuje się
                                  być przestępca? Przestanie go kochać, choć ma swiadomość, że poszedł nie tą
                                  drogą, która należało? Nie wyśle mu paczki do pudła, nie kupi swetra?
                                  Co ma powiedzieć człowiek, gdy widzi innego człowieka, obdażonego pzrezeń
                                  przyjaźnią - że ten zapija swój talent, przepija sukcesy i pada pyskiem w rynsztok?
                                  Czy jak mu serwuje pranie mózgu i dostarcza do psychiatryka na detox, to nie
                                  jest przyjacielem, choć tamten go wyzywa, gryzie i kopie? A potem obraża się na
                                  lata...
                                  Bywa, że Ty jesteś obojętny, a ktoś Cię kocha, co wtedy zrobisz?
                                  Przecież nie odwazajemnisz jego uczuć, bo tego się nie da, ale mam nadzieję, że
                                  będziesz się starał przynajmniej nie ranić swoim zachowaniem tej drugiej osoby,
                                  i nie bawić się jej uczuciami.
                                  Sam wiesz, że wielu facetów lubi zabawy z zakochanymi w nich kobietami, nie
                                  odwzajemniając nawet na sekundę ich zaangażowania, ale szczedrze z nich
                                  korzystając.
                                  Nie raz i nie dwa tłumaczylem takiemu, powiedz dziewczynie prawdę, bo kobiety
                                  na wiele spraw patrzą sercem, a ty..., no właśnie, rozporkiem.
                                  Lecą na mnie, co mam zrobić? Szaleje za mną - to slogan wycierany przez wiele ust...
                                  ***
                                  Jak ktoś na mnie naskakuje i nie ma racji - dostanie po uszach.
                                  jak zachciewa mu się chamstwa - dostanie 2 x tyle.
                                  Ale czasem - po prostu - oleję, mając gdzieś wszelkie te bluzgi, wyzwiska itp.
                                  To cholernie subiektywne relacje.
                                  PS.
                                  Askę lubię i nie prowadzimy ze sobą żadnych chamskich dysput.


                                  • Gość: andreas Re: Kurde IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 14:17
                                    Miłośc bez wzajemności jest jakims uczuciem,
                                    ale to nie jest to uczcucie o którym sie pamieta i wspomina z rozrzewnieniem!
                                    I wczesniej lub później znika i człowiek madrzeje...
                                    a z prawdziwej miłości, z wzajemnoscia sie tak szybko,
                                    a nawet bywa w ogóle nie madrzeje... jest i jest!

                                    Co do miłosci matczynej, to temat trudny i inny,
                                    bo te wiezi miedzy matka a synem sa troche inne,
                                    to taka pepowina, które de facto nigdy nie jest zerwana.
                                    Ale bez watpienia inna jest miłość miedzy przypadkiem opisanym,
                                    a w przypadku zadowolenia z syna!
                                    Czyli wzajemność nawet na ten specyficzny rodzaj miłości
                                    ma tez wpływ!!

                                    Ale jezeli ktoś kogos kocha, a ten drugi bywa okrutny...
                                    to nie nazwiesz tego chyba miłoscia,
                                    ba nie bedzie to uczcucie o którym obie strony będą chciały wspominać!

                                    Czyli wzjamność!!
                                    czyli cos za coś!
                                    Nienawiść za nienawiść.
                                    Miłość za miłość.
                                    Usmiech za usmiech.

                                    Nie napadanie na siebie za nie napadanie - to Ty z Asia!
                                    Bo chyba mi nie powiesz, że zawsze z nia sie zgadzasz!???

                                    Zreszta Asia napisała,że była na Ciebie sfurczona,
                                    bo nie przyszedłeś i nie chciała Twojej zupy....
                                    czyli czegos innego od Ciebie oczekiwała!!
                                    czegos oczekiwała!!!
                              • Gość: andreas Kurde IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 12:45
                                natomiast milutki jestes dla Asi,
                                i nie pamietam bys na forum ją zmieszał z...
                                i vice wersa!
                              • Gość: andreas czy zdarzyło Wam sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 12:53
                                czy zdarzyło Wam sie byc kochanym przez kogos
                                kogo Wy nie lubicie...
                                Albo odwrotnie kochac bez wzajemności, ba wrecz ostrej niecheci?
                                I co była to prawdziwa miłość???
                                Fajne uczucie było takie zakochanie?
                                Czy to mozna wtedy nazwać miłoscią...?
                                • beatrix13 Re: czy zdarzyło Wam sie 19.01.06, 12:54
                                  nie raz i nawet nie dwa
                                  razy
                                  • Gość: andreas Re: czy zdarzyło Wam sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 13:00
                                    Beate i co nazwiesz to wspaniałym uczuciem... miłoscia!
                                    Chciałabys to przezyc jeszcze raz?
                                    • beatrix13 Re: czy zdarzyło Wam sie 19.01.06, 13:05
                                      trudno adekwatnej nazwy użyć,
                                      było,minęło,
                                      szukać kwiatu paproci trzeba dalej,
                                      bo bez tego
                                      mniejszy sens,
                                      a tego ty też szukasz podobno
                                      • Gość: andreas BO DO TANGA... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 13:11
                                        Bo do tanga trzeba dwojga....

                                        Nie wyobrażam sobie by dwie osoby wyszły na parkiet tańczyc,
                                        ale jedna by stała czy nawet odpychała ta "parę" swoją...
                                        a po zejściu z parkietu mówiła, że pieknie sobie potańczyli we dwoje!!

                                        To jakas paranoja!!!

                                        Musza chciec tańczyc dwie osoby razem!
                                        Wtedy to jest taniec!!!

                                        A nie jakies taki chory układ co Kurde lansuje i XYZ,
                                        Ty mnie nienawidzic i odpychaj,
                                        a ja Ciebie kocham i zycie Tobie oddaje i poświęcam...
                                        To chyba jest chore i wymaga zastanowienia!
                                        • beatrix13 Re: BO DO TANGA... 19.01.06, 13:14
                                          z ust mi to wyjąłęś:)

                                          zgadzam się w całej rozciągłości
                                        • Gość: XXL ANDREAS IP: *.internet.v.pl 19.01.06, 13:14
                                          Ty się napiłes jak ja w sylwestra czy co?
                                          Smucisz juz drugi dzień.
                                          Napisz coś chłopie wesołego bo
                                          Cie te pesymizm do reszty rozwali!
                                          • Gość: andreas cos wesołego... specjalnie dla XXL!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 13:15
                                            Będą wybory!!!
                                            • Gość: XXL Re: cos wesołego... specjalnie dla XXL!! IP: *.internet.v.pl 19.01.06, 13:17
                                              o widzisz ,już weselej :)))))))))
                                              dawaj dalej:))))
                                              • Gość: andreas Re: cos wesołego... specjalnie dla XXL!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 13:18
                                                w Tunezji jest 20 stopni i sie opalaja!
                                                • beatrix13 Re: cos wesołego... specjalnie dla XXL!! 19.01.06, 13:20
                                                  na Kanarach tyż
                                                • beatrix13 Re: cos wesołego... specjalnie dla XXL!! 19.01.06, 13:23
                                                  Gość portalu: andreas napisał(a):

                                                  > w Tunezji jest 20 stopni i sie opalaja!


                                                  >I W GOLFA GRAJĄ
                                                  • northstar Re: cos wesołego... specjalnie dla XXL!! 19.01.06, 13:23
                                                    W Moskwie minus 37 :-)
                                                  • Gość: andreas Re: cos wesołego... specjalnie dla XXL!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 13:25
                                                    nooooo Beate, a skad wiesz....
                                                    Dokładnie tak!
                                                    Hotel lepszy od Ambera, a pole zbliżone!
                                                  • beatrix13 Re: cos wesołego... specjalnie dla XXL!! 19.01.06, 13:27
                                                    znajomi grywają
                                                    tam
                                                  • Gość: XXL Re: cos wesołego... specjalnie dla XXL!! IP: *.internet.v.pl 19.01.06, 13:31
                                                    beatrix13 napisała:

                                                    > znajomi grywają
                                                    > tam

                                                    w golfa kieszonkowego:)))))))))))))))))))))))))
                                                    jest też bilard kieszonkowy:))))))
                                                  • beatrix13 Re: cos wesołego... specjalnie dla XXL!! 19.01.06, 13:35
                                                    Gość portalu: XXL napisał(a):

                                                    > beatrix13 napisała:
                                                    >
                                                    > > znajomi grywają
                                                    > > tam
                                                    >
                                                    > w golfa kieszonkowego:)))))))))))))))))))))))))
                                                    > jest też bilard kieszonkowy:))))))

                                                    >Nie orientujesz się w temacie
                                                  • Gość: XXL Re: cos wesołego... specjalnie dla XXL!! IP: *.internet.v.pl 19.01.06, 13:38
                                                    beatrix13 napisała:
                                                    > >Nie orientujesz się w temacie


                                                    za ty Ty jak zwykle odbierasz właściwie!
                                                  • northstar Re: cos wesołego... specjalnie dla XXL!! 19.01.06, 13:45
                                                    XXLu, moze Bea wprowadzi cie w temat :-)
                                                  • Gość: XXL Re: cos wesołego... specjalnie dla XXL!! IP: *.internet.v.pl 19.01.06, 17:26
                                                    northstar napisała:

                                                    > XXLu, moze Bea wprowadzi cie w temat :-)


                                                    może skorzystam jak się wyleczę:-)
                                        • Gość: K.F. Re: BO DO TANGA... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 14:16
                                          Tak, do tanga trzeba dwojga, jeśli chcesz wylądować ...w łózku!
                                          Nie lansuję chorego układu, tylko stwierdzam, że miłość nie polega na braniu,
                                          ale na dawaniu.
                                          Poza tym Ty sprowadziłeś pojęcie miłosć do bardzo małego skraweczka, kontaków
                                          damsko-męskich o podłożu erotycznym.
                                          Miłość jest uczuciem które dotyczy wyłącznie tej osoby, która je odczuwa.
                                          Przyjaźń także, choć jest pewnego rodzaju relacja miedzy dwojgiem ludzi.
                                          To, ze Ty kochasz - nie jest równoznaczne, że ktoś odwzajemni, odwzajemnia czy
                                          musi odwzajemnić to uczucie. Jest to po prostu niemożliwe.
                                          Jeśli owego uczucia nie okażesz świadomie w jakikolwiek sposób, pies z kulawą
                                          nogą o tym nie będzie wiedział. A tym bardziej obiekt westchnień.
                                          O pociągu erotycznym - zaświadczą Twoje ...slipki. Bez udziału twojej
                                          świadomości nawet.
                                          ***
                                          Wracajac do Twego przykładu, jeśli osoba, która obdarzasz uczuciem, odpycha
                                          Ciebie, nieznosi Cię i ma Cię z Twoimi amorami po dziurki w nosie, bo ją
                                          krepujesz - wystarczy nie okazywać jej uczuć, choć one są.
                                          To kwestia wyboru i osobistej decyzji kochającego.
                                          Uczucie dopada kiedy chce i kogo chce.
                                          Nie zawsze rozum i serce chadzają w jednej parze.
                                          Nikt nie zapewnił człowieka i nie dal żadnych gwarancji, że miłość jest lekka,
                                          łatwa i przyjemna.
                                          Ta prawdziwa niesie niekiedy niesie ból i tragizm, nie zawsze też jest spełniona.
                                          Takie jest życie, Jędrek. Ale z tym da się życ i być nawet szczęśliwym.
                                          Pod jednym warunkiem - nigdy nie staraj się mieć kogokolwiek na własność.
                                          W jakimkolwiek aspekcie - fizycznym, psychicznym czy też intelektualnym.
                                          To niewykonalne.
                                          Każdy chciałby być kochanym, ale kochając nie możemy żądać i oczekiwać wzajemności.
                                          Możemy mieć co najwyżej nadzieję, że nam się takie szczęście trafi...
                                          • Gość: andreas Re: BO DO TANGA... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 14:20
                                            zeby móc dawać, ktos musi chciec brać...
                                            i jak weżmie to tez Tobie da...
                                            w przeciwnym wypadku to nie jest miłość, czy przyjaźń!

                                            Dajesz i bierzesz!!!

                                            Cos za cos!!!

                                            Dajesz, oczekujesz i ... bierzesz!
                                            • Gość: andreas Re: BO DO TANGA... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 14:25
                                              to jak reka wyciągnieta, ale jak druga strona jej nie pochwyci...
                                              Jak miłośc byłaby tylko dawanie, bez brania...
                                              to mógłbys wyjść na ulice i dawac miłość (nie seks, a uczucie)
                                              ludziom obcym na ulicy i byłbys szczęśliwy izakochany?
                                              Jak to tylko dawanie!!
                                              Nie musi ktos wziąć i oddac coś od siebie!!!

                                              Reka zostawiona w prózni... nie jest oznaka przyjaźni!
                                              I nie sprawia zadowolenia zadnej ze stron!
                                            • Gość: K.F. Re: BO DO TANGA... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 14:41
                                              Jędrek - miłość się czuje, można ją okazać albo i nie.
                                              Ale ona tkwi w Tobie.
                                              Jeśli swoje uczucia wystawiasz na sprzedaż - to jest to już frymaczenie.
                                              Tak, kocham Cię, ale za ....(nie mniej, niż...).
                                              Oferuję Ci moją przyjaźń, ale za...(nie mniej niż...).



                                              • Gość: andreas Re: BO DO TANGA... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 14:48
                                                zgadzam sie to nie set swiadome!!!
                                                To jest poza nami.
                                                Jak pisał ś.p.Twardowski wszystko przychodzi spoza nas...

                                                To tak jak zachciewa mi sie soku z pomidora,
                                                a znajoma mówi o potasu i magnezu ppotrzebujesz....
                                                a ja nie o potasie i magnezie myslałem... słowo!!!
                                                Ale organizm tak!
                                              • Gość: andreas Re: BO DO TANGA... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 14:49
                                                kiedys na psychologii uczyłem sie,
                                                że człowiek wysyła sygnał i oczekuje odwrotnego...
                                                jak nie ma to nie wysyła dalszych...

                                                To jak aparat foto, najpierw sygnał, ustawia ostrość, ajak OK to pstryk!

                                                Teraz wybacz Twoim zwyczajem Ciebie odesle do stosownych publikacji!
                                                • Gość: K.F. Re: BO DO TANGA... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 16:38
                                                  Pewnie je znam...
                                                  W zakresie moich studiów psychologia takze była, jako przedmiot wiodący zresztą.
                                                  A wracajać do sygnalziacji...
                                                  Nawet jesli wyslał, odzewu nie było, to czyżby miłość (uczucie, a nie wola Boża
                                                  zwana chucią), która go dopadła - nie istnie?
                                                  • Gość: andreas Re: BO DO TANGA... IP: *.orange.pl 19.01.06, 16:55
                                                    uczucie jakies zawsze jest...
                                                    tu nie ma próżni!
                                                    Wszystko przychodzi do nas spoza nas...
                                                    tak jakoś...

                                                    A swoja droga chuc to tez jakies powiedzmy uczucie...
                                                    moze krótkotrwałe, moze nie...
                                                    ale kobiety tego nie zrozumieja,
                                                    jak faceci... orgazmów!
                                                  • Gość: K.F. Re: BO DO TANGA... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 22:44
                                                    I Ty studiowałeś psychologię?
                                                    A odkąd to chuć jest uczuciem?
                                                    Toż to najbardziej biologiczna potrzeba organiczna, jak żarcie, spanie,
                                                    siusianko i sranko! To imperatyw życia.
                                                    Uczucie nie przychodzi spoza nas do nas, ale jest w nas.
                                                    Jest stanem emocjonalnym (emocją, ewen. jak wyższe emocje - to zwane -
                                                    uzczuciem)drugiej osoby, rzeczy, zdarzenia, samego siebie itp. Tkwiącym w nas.
                                                    Kto Ci załatwił ten cholerny wpis do indeksu z psychologi, skoroś nie pojął
                                                    istoty tej nauki!
                                                  • Gość: andreas Re: BO DO TANGA... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 14:49
                                                    tak masz racje,
                                                    ale wszystko to co czuje nasz organizm jest naszym czuciem...
                                                    Jak bycs nie czuła, że chcesz srac, to by poszło w majty!!
                                                    proste!
                                                    A powiedz kto Tobie skoro tak łatwo dałes sie podpuścic
                                                    i powiedz kto chciał z Toba byc skoro
                                                    preferujesz uczucia miłosci tylko w jedna strone!!

                                                    Skoro uczucia drugiego nie sa, tak pisałeś, ważne, ba nie potrzebujesz ich
                                                    Tobie wystarzczy dawanie...
                                                    Nawet jak ktos nie chce brać...
                                                    Wiesz co Felek jestes starą ... tak jak pisałeś... przemądrzałą!

                                                    Ale juz wiem, ze Tobie nie potrzebne sa uczcucia innych ludzi...
                                                  • Gość: andreas Re: BO DO TANGA... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 14:54
                                                    ba nadto nie zauważasz róznocy Felek miedzy dawaniem
                                                    uczucia i pieniedzy,
                                                    bo ja takie porównanie przeprowadziłem...
                                                    i nikt nie zaprotestował,
                                                    a Ty udowadniałeś tylko, ze TObie wystarczy jak dajesz...
                                                    a w zamian nie chcesz nic...
            • kurde.felek Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m 18.01.06, 23:55
              Kiedy baba nie chce i to sygnalizuje, to każde wymuszenie seksu - jest gwałtem.
              Wszystko jedno czy to żona, kochanka, sprzedajna spod latarni, TIRwóka, mająca
              alfonsa itp.
              W szczecinie był proces, dwa razy pewna pani chciała, za trzecim nie. I ten
              trzeci akt (stosunek) nb. jednej nocy, w tej samej posćieli, tym samym łóżku i
              z tym samym partnerem - uznano za gwałt w majestacie prawa.
              Tak jak chłop ma prawo dos eksu, tak kobieta ma prawo, by akurat, kiedy
              przyjdzie jej ochota ...bolała ją głowa.
              Jasne panowie?
              Nic na siłę.
    • beatrix13 Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m 18.01.06, 20:17
      ej,tam,
      andreaska trzeba między wierszami czytać,
      mnie rozśmiesza do łez
      • ja_aska Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m 18.01.06, 22:11
        endrju daję najświętsze (tak tylko mówię) słowo: kompletnie mi twój wizerunek
        wisi. jesteś jaki jesteś i mi nic do tego. będziesz się chciał spotkać będziesz
        wiedzieć gdzie nas szukać.
        • Gość: XXL Re: Ale jaja. Jest jeszcze durniejszy człek ode m IP: *.internet.v.pl 18.01.06, 22:40
          ja_aska napisała:
          będziesz
          >
          > wiedzieć gdzie nas szukać.


          ta Kaszubska numer znany:))))
        • Gość: andreas wiesz Asiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 13:36
          wiesz Asiu jakos tak rzadko sie zgadzamy...
          tym razem zgadzam sie z Tobą...
          mnie tez mój wizerunek kompletnie wisi i tez daje słowo (ale nia naduzywam)
          • swarozyc Re: wiesz Asiu 19.01.06, 13:47
            Gość portalu: andreas napisał(a):
            wiesz Asiu jakos tak rzadko sie zgadzamy...
            > tym razem zgadzam sie z Tobą...
            > mnie tez mój wizerunek kompletnie wisi i tez daje słowo (ale nia naduzywam)
            '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
            Jezeli chcesz sie z Asia zgadzac, bierz przyklad ze mnie; poruszamy tylko
            tematy, co do ktorych mamy zbiezne poglady..
            :-))
            • Gość: andreas Re: wiesz Asiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 13:56
              no to dobry sposób...
              ALE WTEDY MUSIELIBYSMY GADAĆ O WISIENIU MOJEGO WIZERUNKU.... WKOŁO!
            • ja_aska Re: wiesz Asiu 19.01.06, 15:58
              sex
              • beatrix13 Re: wiesz Asiu 19.01.06, 16:07
                ja_asia,
                ty to wyskoczyłaś jak spod chuinki
                wypłoszyłaś andreasa teraz na amen
                • ja_aska Re: wiesz Asiu 19.01.06, 16:18
                  sex jest moim tematem ze swarkiem.
                • Gość: andreas Re: wiesz Asiu IP: *.orange.pl 19.01.06, 16:58
                  zara zara co sex...
                  ja sie nie boje seksu, a wręcz przeciwnie....
                  bójcie sie dziewczyny!
                  • beatrix13 Re: wiesz Asiu 19.01.06, 22:03
                    a ja myślę,że wbrew tej forumowej kreacji właśnie tak
                    • Gość: andreas Re: wiesz Asiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 22:10
                      narawde tak uważasz....
                      no dziekuje Beate dziekuje...
                      ja zadnej kreacji tu nie serwuje...
                      Ci co mnie znaja...

                      Pewnie ze nie latam po ulicy czy pubach i nie wyrywam na siłe..
                      • Gość: andreas Re: wiesz Asiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 22:12
                        a Ty Beate...?
                        • beatrix13 Re: wiesz Asiu 19.01.06, 22:16
                          "nic co ludzkie nie jest mi obce"
                          • Gość: andreas Re: wiesz Asiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 22:31
                            tylko to co ludzkie..
                            a zezwierzęcenie seksualne... ?
                            • beatrix13 Re: wiesz Asiu 19.01.06, 22:39
                              poproszę o rozwinięcie zapytania
                              • Gość: andreas Re: wiesz Asiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 22:40
                                no nic...
                                zimno sie robi i snieg pada!
                                ŁAdnie jest, ale zimno...
                                • beatrix13 Re: wiesz Asiu 19.01.06, 22:45
                                  mnie też zimno,bo zmarzłam

                                  PS.miałam rację,boisz się
                                  WYJŚCIA POZA KONWENCJĘ
                                  • Gość: andreas Re: wiesz Asiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 22:52
                                    eeee mam Tobie tłumaczyc, o seksie...
                                    eeee
                                    • beatrix13 Re: wiesz Asiu 19.01.06, 23:03
                                      temat tabu?
                                      • Gość: andreas Re: wiesz Asiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 23:09
                                        wiesz mi trudno na forum takie rzeczy tłumaczyc...
                                        wiesz ja nie teoretyk... cos moge pokrecic...

                                        Na mnicha wiesz...
                                        • beatrix13 Re: wiesz Asiu 19.01.06, 23:12
                                          na forum nie chcesz
                                          poza forum nie chcesz


                                          przy świetlikach...
                                          • Gość: andreas Re: wiesz Asiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 23:15
                                            no na seks to moge sie umówić,
                                            ale .... w takim razie musze poprosic o rekomendacje...
                                            • beatrix13 Re: wiesz Asiu 19.01.06, 23:18
                                              na razie omawiamy temat tłumaczenia,
                                              nie podpalaj się za szybko;

                                              a co z twoimi referencjami?
                                              równouprawnienie jest
                                              • Gość: andreas Re: wiesz Asiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 23:21
                                                nie ma sprawy... podam pare adresów do popytania!
                                                • beatrix13 Re: wiesz Asiu 19.01.06, 23:25
                                                  a propos golfa,
                                                  to nie przekonałbyś mnie,
                                                  zbyt dynamiczna jestem
                                                  a on zbyt flegmatyczny
                                                  a różnice temperamentów nie są wskazane
                                                  • Gość: andreas Re: wiesz Asiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 23:31
                                                    to Ty nic nie wiesz o golfie...
                                                    w golfa najlepsze wyniki osiagaja juniorzy...
                                                    a nie starsi panowie...
                                                    piłeczka leci z predkoscia kuli...
                                                    na pokonanie 500 metrów 3-4 zawodników ubranych przepisowo
                                                    buty lakierki, skarpetki, spodnie, koszulka polo plus torba z 14 kijami,
                                                    mojej torby nie uniesiesz Ty...
                                                    odbijajac piłeczki kazdy maja tylko 10 minut na pokonanie 500 m!
                                                    W słoncu czy deszczu!
                                                    FLEGMATYCZNY!
                                                    Bys moja droga nie wyrobiła tylko idac obok!
                                                  • beatrix13 Re: wiesz Asiu 19.01.06, 23:33
                                                    zakład?
                                                • beatrix13 Re: wiesz Asiu 20.01.06, 02:11
                                                  Gość portalu: andreas napisał(a):

                                                  > nie ma sprawy... podam pare adresów do popytania!


                                                  >podaj
                                              • Gość: andreas Re: wiesz Asiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 23:23
                                                i widzisz juz sie zaczyna....
                                                nie podpalaj sie, nie za szybko....

                                                Dlatego net nie jest najlepsza formą...
                                                Słowami sie szafuje łatwo, a potem... nie za szybko!

                                                W realu dwa słowa i wiadomo o co chodzi...
                                                Albo kino albo teatr...
                                                a tu kazdy rzadzi!
                                                • beatrix13 Re: wiesz Asiu 19.01.06, 23:28
                                                  primo - to forum publiczne;
                                                  secundo - w temacie kina na bieżąco jestem,natchnęłam się romantycznie
                                                  dziś "Dumą i uprzedzeniem"
                                                • beatrix13 Re: wiesz Asiu 19.01.06, 23:31
                                                  w realu
                                                  to i spojrzenie wystarczy
                            • beatrix13 Re: wiesz Asiu 19.01.06, 23:08
                              Gość portalu: andreas napisał(a):

                              > tylko to co ludzkie..
                              > a zezwierzęcenie seksualne... ?


                              >u Ciebie to występuje???
                              • Gość: andreas Re: wiesz Asiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 23:18
                                no wystepuje, a własciwie wstepuje we mnie...
                                • beatrix13 Re: wiesz Asiu 19.01.06, 23:20
                                  moim zdaniem to prawidłowa i zdrowa reakcja kiedy wstępuje to w CIEBIE
                                  tak trzymaj
                      • beatrix13 Re: wiesz Asiu 19.01.06, 22:14
                        ci co Cię znają,
                        głosu tu nie zabierają,
                        ci co Cię nie znają,
                        tylko się domyślają,

                        ja jestem zwolenniczką empirycznego poznania i sądów a priori nie wydaję
    • Gość: andreas BIJĘ sie.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 14:29
      tak troche czuje że jakos wpuściłem Was chyba niechcacy..
      Od szeleszcących banknotów i płatnej "miłości"...
      jakże pejoratywnej i budzącej mieszane odczucia,
      jakos tak zakreciłem do uczuć i wzajemności...
      gdzie bez watpienia, musi to byc taka wzajemność czyli wymiana!

      Ta paralela jest chyba złudzeniem optycznym
      i nie da sie rzeczy materialnych porównywac z uczuciami!!

      Tak, to jest moja sztuczka magiczna...
    • tylo powiedz czego nie zrozumiałeś a ci wytłumaczę 19.01.06, 15:06
      bo nie będę ukrywał - tekst dla niektórych może być "trudny".
      • Gość: Troll Re: powiedz czego nie zrozumiałeś a ci wytłumaczę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 15:16
        Masz rację - wytłumacz beatrix, ze stary wróbel na plewy ją bierze.
        • beatrix13 Re: powiedz czego nie zrozumiałeś a ci wytłumaczę 19.01.06, 15:35
          Gość portalu: Troll napisał(a):

          > Masz rację - wytłumacz beatrix, ze stary wróbel na plewy ją bierze.

          >bezcukrowo występujesz czy jako słodzik?
          • Gość: andreas Re: powiedz czego nie zrozumiałeś a ci wytłumaczę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 15:38
            w tytule było "zrozumiałeś"
            zwrot do faceta...
            • beatrix13 Re: powiedz czego nie zrozumiałeś a ci wytłumaczę 19.01.06, 15:48
              Gość portalu: andreas napisał(a):

              > w tytule było "zrozumiałeś"
              > zwrot do faceta...

              >wiem,czytać już umiem,
              ja odp. trollowi,bo mnie w swoim poście ująć raczył
          • Gość: Troll Re: powiedz czego nie zrozumiałeś a ci wytłumaczę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 16:38
            No właśnie, cuker zamilkł ostatnio, ale może jak przeczyta , że wspominasz Go
            (a jednak)- to się odezwie.
      • Gość: andreas Re: powiedz czego nie zrozumiałeś a ci wytłumaczę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 15:16
        mi chcesz wytłumaczyc...
        prosze bardzo, ale odporny jestem...
        • xxtoja poszukiwacze miłości, doświadczając jedno, trudno 19.01.06, 18:34
          tak doświadczyc drugiego - wzajemności, bo to dla niektórych dla was zagłada,
          przerazenie i strach, bo sie tego nie doświadczyło i od razu ja chce być wolny,
          zależność i niezależność, dawanie i branie (bo to łatwiej brać, dla
          obdarowanego niż samemu dawać)- oczywiscie wszystko można odwrócić kota ogonem
          ..
          a gdzie równowaga i homeostaza, to bądź w zgodzie z sercem , z rozumem i
          sumieniem.
          • Gość: andreas Re: poszukiwacze miłości, doświadczając jedno, tr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 21:57
            jest tylko takie jedno miejsce, jedyne
            w którym woda jest i lodem i ciecza i para...
            tak samo z tym jeden punkt w którym jest sie w zgodzie z
            sercem, rozumem i sumieniem...
            punkt dla normalnego stanu nieosiagalny!
            W zyciu osiagamy jeden stan, no czasami dwa...

            Poszulkując znajdziemy....
            • swantevit Re: poszukiwacze miłości, doświadczając jedno, tr 19.01.06, 22:09
              Gość portalu: andreas napisał(a):

              > jest tylko takie jedno miejsce, jedyne
              > w którym woda jest i lodem i ciecza i para...
              > tak samo z tym jeden punkt w którym jest sie w zgodzie z
              > sercem, rozumem i sumieniem...
              > punkt dla normalnego stanu nieosiagalny!
              > W zyciu osiagamy jeden stan, no czasami dwa...
              '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
              Punkt G?
              PS Spoznilem sie, cholera!
              www.garsoniera.com/gcom2.htm
              • tylo Re: poszukiwacze miłości, doświadczając jedno, tr 20.01.06, 08:20
                > Punkt G?

                eeee - to pewnie gabinet prezydenta lub premiera

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka