Dodaj do ulubionych

Smutne Wesole Miasteczko

IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 24.11.02, 03:53
Wybory , wybory i po wyborach. Elektorat daje ciala głosując na
skompromitowanych polityków /i to nie tylko o "pana szanownego" chodzi/
politycy dają ciała rwąc się do korytek /a wiem co mówię , byłem świadkiem
wstępnego podziału łupów/ a kilkoro ludzi wierzy, że jeszcze da się tutaj żyć.
Tak to pozornie wygląda, lecz myślę , że winnym degradacji mojego miasta jest
zchamienie jego mieszkańców. To buraki poszły głosować , bo "jentelegienci"
pojechali na niedzielę do swoich daczy , albo nie chciało im się podnieść
dupska z przed telewizora. Zabrakło wyobraźni, nie uwierzyli , że może
przegrać mniejsze zło ,czyli Wesoły Mundek...
Dziś pyskujemy sobie na forum, narzekamy w robocie , a chamy rosną w siłę.
Spójrzcie Panie i Panowie jak krótka jest ławka w szczecińskich
teatrach,salach wystawowych.Ciągle te same twarze /znaczna część przychodzi
na imprezy kulturalne , zgoła z niekulturalnych przyczyn/
Szczecinek... nie, chyba obrażam to środkowopomorskie miasteczko...

Obserwuj wątek
    • arsene.lupin Wesole Miasteczko.Szczecinek. 24.11.02, 06:40
      Gość portalu: KARUZELOWY napisał:

      > Wybory , wybory i po wyborach. Elektorat daje ciala głosując na
      > skompromitowanych polityków /i to nie tylko o "pana szanownego" chodzi/
      > politycy dają ciała rwąc się do korytek /a wiem co mówię , byłem świadkiem
      > wstępnego podziału łupów/ a kilkoro ludzi wierzy, że jeszcze da się tutaj żyć.
      > Tak to pozornie wygląda, lecz myślę , że winnym degradacji mojego miasta jest
      > zchamienie jego mieszkańców. To buraki poszły głosować , bo "jentelegienci"
      > pojechali na niedzielę do swoich daczy , albo nie chciało im się podnieść
      > dupska z przed telewizora. Zabrakło wyobraźni, nie uwierzyli , że może
      > przegrać mniejsze zło ,czyli Wesoły Mundek...
      > Dziś pyskujemy sobie na forum, narzekamy w robocie , a chamy rosną w siłę.
      > Spójrzcie Panie i Panowie jak krótka jest ławka w szczecińskich
      > teatrach,salach wystawowych.Ciągle te same twarze /znaczna część przychodzi
      > na imprezy kulturalne , zgoła z niekulturalnych przyczyn/
      > Szczecinek... nie, chyba obrażam to środkowopomorskie miasteczko...
      >

      A w Szczecinku mieszkała żona mike 102 i spika. Wszyscy ją odwiedzaliśmy!
      A póżniej ....

      • spik Re: Wesole Miasteczko.Szczecinek. 25.11.02, 10:05
        arsene.lupin napisała:
        >
        > A w Szczecinku mieszkała żona mike 102 i spika. Wszyscy ją odwiedzaliśmy!
        > A póżniej ....
        >

        tym razem przegiołeś śmierdzielu
        jeżeli sobie wyobrażasz, że jesteś anonimowy to grubo się mylisz
        namierzenie ciebie może być dziecinnie prostą sprawą
        zalecam wzmożoną uważność
        • Gość: Leszek P. Re: Wesole Miasteczko.Szczecinek. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.11.02, 16:33
          spik napisał:

          > arsene.lupin napisała:
          > >
          > > A w Szczecinku mieszkała żona mike 102 i spika. Wszyscy ją odwiedzaliśmy!
          > > A póżniej ....
          > >
          >
          > tym razem przegiołeś śmierdzielu
          > jeżeli sobie wyobrażasz, że jesteś anonimowy to grubo się mylisz
          > namierzenie ciebie może być dziecinnie prostą sprawą
          > zalecam wzmożoną uważność

          Daj sobie z tym spokój (nomen omen może być jeszcze spokojny). Przecież
          wiadomo, że Lupin to Leszek Pawlicki, a on ma żółte papiery i bardzo szybkie
          BMW. Nic mu nie zrobisz.
    • Gość: cxi Re: Smutne Wesole Miasteczko IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.02, 11:21
      Gość portalu: KARUZELOWY napisał:

      > Wybory , wybory i po wyborach. Elektorat daje ciala głosując na
      > skompromitowanych polityków /i to nie tylko o "pana szanownego" chodzi/
      > politycy dają ciała rwąc się do korytek /a wiem co mówię , byłem świadkiem
      > wstępnego podziału łupów/ a kilkoro ludzi wierzy, że jeszcze da się tutaj żyć.
      > Tak to pozornie wygląda, lecz myślę , że winnym degradacji mojego miasta jest
      > zchamienie jego mieszkańców. To buraki poszły głosować , bo "jentelegienci"
      > pojechali na niedzielę do swoich daczy , albo nie chciało im się podnieść
      > dupska z przed telewizora. Zabrakło wyobraźni, nie uwierzyli , że może
      > przegrać mniejsze zło ,czyli Wesoły Mundek...
      > Dziś pyskujemy sobie na forum, narzekamy w robocie , a chamy rosną w siłę.
      > Spójrzcie Panie i Panowie jak krótka jest ławka w szczecińskich
      > teatrach,salach wystawowych.Ciągle te same twarze /znaczna część przychodzi
      > na imprezy kulturalne , zgoła z niekulturalnych przyczyn/
      > Szczecinek... nie, chyba obrażam to środkowopomorskie miasteczko...
      >
      Uważam, że w powyższej wypowiedzi jest sporo racji. Miasto Szczecin, z uwagi na
      różne uwarunkowania - może mieć swoją szansę. Przypomina się jednak
      stwierdzenie - "Miałeś chamie - złoty róg". Juz tego rogu nie ma.
    • Gość: cxi Re: Smutne Wesole Miasteczko agenta "Świętego" IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.02, 11:32
      W sobotniej "Rzeczpospolitej z dnia 23.11.2002 r. ukazał się kolejny już,
      obszerny (na całą stronę) artykuł, oparty na aktach Sądu Apelacyjnego w
      Warszawie w sprawie lustracyjnej Mariana Jurczyka.

      Autor poublikacji zatytułowanej "PSEUDONIM ŚWIETY", mający dostęp do tych akt -
      ujawnia fakty nie znane szczecinianom, bowiem nigdy nie przyznane mieszkańcom
      tego miasta przez samego Jurczyka. Wynika z tych akt m.in., że:

      - po podjęciu współpracy z SB w1977 r. na początku Marian Jurczyk miał
      kryptonim "Święty", zaś w następnych latach "Nawiedzony",
      - pracę zawodową podjął on w 1951 r. jako strażak, a po czterech latach w
      szczecińskiej stoczni jako robotnik niewykwalifikowany, zaś potem jako spawacz
      i ślusarz,
      - z uwagi na "miękką" postawę Jurczyka w kontaktach z esbekami - SB podjęto
      decyzję o uczynieniu z niego swojegho tajnego współpracownika (agenta), zaś on
      z kolei zadeklarował, że "jest uczciwym Polakiem", że jest gotów pomagać w
      zwalczaniu wrogów Polski Ludowej, co potwierdził też raportami na temat rodziny
      Szerkusów, a potem Szymańskich, jak też zbierał i przekazywał informacje na
      temat innych osób; może te osoby w dalszym ciągu żyją w Szczecinie,
      - esbekami pracującymi z Jurczykiem byli kpt. Leon Dynak oraz mjr Leszek
      Puszczewicz (może osoby te także jeszcze żyją),
      - za informacje na temat Józefa Szczepańskiego agent Święty" - Marian Jurczyk
      otrzymał wynagrodzenie w kwocie 1000 zł, co własnoręcznie pokwitował,
      - współpraca z Jurczykiem została zakończona pod koniec 1979 r., a więc
      na krótko przed powstaniem "Solidarności",
      -
      Tak więc cała Polska (czytająca oczywiście "Rzeczpospolitą") z tych informacji
      wie, że Szczecinem rządzi były agent i sprzedawczyk "Święty". Szczecińska
      prasa, radio, telewizja jednak o tym milczy.

      Jurczyk uchylił się od przedwyborczej debaty, gdzie także mogły paść także
      pytania o te fakty. Szermował hasłami niesprzedajności i uczciwości, a
      szczeciński plebs mu uwierzył, bo rzekomo go skrzywdzono i należy mu się
      rekompensata za owe krzywdy. Ale ten były agent jest nie tylko prezydentem
      plebsu, ale prezydentem szczecińsko-kamieńskich biskupów i szczecińskiej
      profesury (z rektorami na czele), miejscowej inteligencji.

      Marian Jurczyk jako "uczciwy" Polak poszukuje ludzi uczciwych, czy też może jak
      on sam "uczciwych". To jedno z trzech głoszonych przez niego kryteriów w
      doborze kadr.

      Uważam jednak, że naprawdę uczciwy szczecinianin nie powinien w świetle faktów
      publicznie znanych podawać ręki sprzedawczykowi - rzekomej legendzie, która
      ukrywała te istotne fakty swojej biografii, a prezydenturę wręcz wyłudził,
      zatajając przed szczecińskimi wyborcami te istotne fakty.

      Uczciwi Polacy i uczciwi szczecinianie, którą to cechę Prezydent Marian Jurczyk
      tak sobie przypisuje i akcentuje, powinni raczej obecnie zastanowić się nad
      tym, jak czym prędzej przegonić z Jasnych Błoni "Świętego" - byłego tajnego
      współpracownika SB Mariana Jurczyka.

      Może mieszkańcy Szczecina, którzy mają poczucie godności i honoru - rozważą
      zaistniałą sytuację. Sądzę, że kilkadziesiąt godzin po złożeniu przez Mariana
      Jurczyka ślubowania, po kolejnej publikacji w "Rzeczpospolitej" (uprzednio
      opublikowano wyrok, jak też tekst J.Korwin-Mikke) - należy zastanowić się nad
      możliwościami usunięcia go z urzędu.

      Człowiek honoru, po ujawnieniu przez "Rzeczpospolitą" takich faktów -
      postąpiłby w wiadomy sposób, ale wątpić należy, czy były strażak i
      niewykwalifikowany robotnik, który średnie wykształcenie uzyskał pracując już w
      szczecińskiej stoczni, w aktualnym wieku 67-letni rencista, którego historia
      wyniosła na pierwsze strony gazet - wyciągnie w ogóle wnioski z
      publikacji "Rzeczpospolitej".

      • Gość: sevenn Żądasz niemozliwego i zarzucasz nieetyczne IP: 212.14.60.* 24.11.02, 14:08
        sformuowania w kierunku P. Jurczyka. On jak kazdy inny chciał byc Prezydentem,
        wykazal sie więc sprytem i nie pokazywał się w miejscach, gdzie groziły mu
        otsre pytania i trudne odpowiedzi. Z tego tez tytułu nie poszłam na niego
        glosowac, co uczyniło jednak wielu Szczecinian, którzy wiedzą o przeszłości P.
        Jurczyka, a mimo tego jego wybrali. Nie przeszkadzało im więc to.
        A swoja drogą Cixi mam pytanie ---> co dla Ciebie gorsze (w sumie kto) ten kto
        denoncjuje czy ten kto do tego zmusza?
        Pozdr.
        CzU-Waj
        • Gość: cxi Re: Żądam możliwego i uczciwego IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.02, 16:06
          Mam prawo sądzić, że żyjemy w wolnej już Polsce, gdzie takie walory jak m.in.
          prawość, honor, uczciwość, moralnośc - powinny w końcu mieć miejsce.

          Mam prawo oczekiwać, że po dokonanych różnego rodzaju przemianach ludzie
          aspirujący do publicznych godności, czy też urzędów, co wiąże się z niemałymi
          jednak apanażami - powinni posiadać pewne predyspozycje, w każdym zaś razie nie
          powinni ukrywać brzemiennych w skutki faktów ze swojego życiorysu.

          Takim brzemiennym w skutki faktem - jest - moim zdaniem - fakt współpracy z
          dawnym systemem reprezentowanym przez SB, fakt nieprzymuszonej usilnie
          współpracy, donoszenia na kolegów, wywoływania przez to represji, a przy tym
          pobierania za to pieniędzy.

          Wskazuję na to, bowiem sam byłem ofiarą dawnego systemu, od którego spotkały
          mnie różne szykany.

          Marian Jurczyk w wolnej juz Polsce, zostając senatorem - zataił fakty, które są
          bezsporne w jego życiorysie - przed senatem, w związku z czym słusznie
          wszczęto wobec niego postępowanie lustracyjne i zupełnie niesłusznie, za piątym
          razem - uniewinniono go.

          Jako mieszkaniec Szczecina uważam się za oszukanego i mam Jurczyka za
          wyborczego oszusta, który wyłudził od mieszkańców wyborcze głosy, zatajając owe
          fakty ze swojego życiorysu, o jakich mowa w jego aktach i przewrotnie (by nie
          powiedzieć, że perfidnie) - zapewniając nas o swojej niesprzedajności oraz
          uczciwości, której w jego przypadku nie było.

          Nie dziwiłbym się, że Prezydentem miasta 20 lat temu musiał być członek PZPR,
          nie dziwiłbym się, gdyby był on wtedy agentem bezpieki, gdyż to w tamtych
          czasach było zrozumiałe.

          Mamy jednak inne czasy, rozliczamy tamtem okres.

          Mamy prawo wiedzieć o tym w odniesieniu do osób publicznych, czy była ona
          członkiem PZPR, czy była ona członkiem szeregowym, czy może aktywistą, a także -
          czy była esbekiem lub donosicielem współpracującym za pieniądze (lub inne
          dobra) z tym esbekiem.

          W takim bowiem przypadku, tj. w przypadku wiedzy o takim człowieku - mam
          możliwość własnej oceny i dokonania stosownego wyboru.

          W obecnym składzie spotkali się urzędzie Przewodniczący Rady - Stopyra (który
          dowodził miastem w czasie, gdy Jurczyk składał esbekom meldunki), z byłym
          agentem "Świętym", który obecnie zajmuje dawne miejsce Stopyry.

          O ile pozycja Stopyry jest dla mnie zrozumiała, o tyle pozycja Jurczyka jest
          kuriozalna.

          W oczach Polaków, którzy z lektury "Rzeczpospolitej" dowiadują się o życiorysie
          Jurczyka - szczecinianie wiele stracą. Sami ponosimy winę za ten wybór,
          jednakże możemy i musimy mieć uzasadnione pretensje do kłamcy i oszusta
          Jurczyka, który niewątpliwie powinien ponieść za swoją obecną postawę
          odpowiedzialność polityczna i moralną.
          Amen.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka