xyz-xyz
15.05.06, 11:01
193.192.163.30/index.php?site=felietony&name=610
Pewien publicysta francuski pisał w „L'Esprit” (rok 1927): „Polacy – jakaż to
mizerna rasa, jak mali ludzie, jakże rozpaczliwa małostkowość we wszystkim, w
dobrym, w złym, w obojętnym (...). Wszystko, czego dokonują Polacy, jest
wykonywane pod tchnieniem ukrywanej nienawiści, która im paraliżuje dłonie i
wykrzywia idee... I rządzą tak, jak rządzi niewolnik, dorwawszy się do
władzy... W duszach polskich nie ma miejsca ani dla rozpaczy, ani dla
protestów gwałtownych, ani dla satanizmu na modłę rosyjską; gdy toczy się
walka o prawdę, nikt nie opowiada się za nią i nikt przeciw niej; pustka
zupełna i nicość, obrzydliwa podłość, ubrana w gesty brutalne wobec słabych, w
gesty służalcze wobec silnych... Nie na próżno byli Polacy niewolnikami...!”.
Lepiej bym tego nie ujął.