Dodaj do ulubionych

Kto jeździ BMW???

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.06, 23:12
Jestem w szoku, normalnie w szoku!

Matka i bardzo małoletni brzdąc...
Brzdac bawi sie autkiem małym, mama pyta:
- Co to za auto?
- Beemwu - rezolutny malec odpowiada.
Ale mama nie popuszcza:
- Ale co to za auto? - pyta mama.
- Be-em-wu - literkuje malec.
- Auto gangsterskie - wreszcie rzuca mama i malec potwierdza!
Obserwuj wątek
    • swarozyc Re: Kto jeździ BMW??? 13.07.06, 23:14
      a VW - hitlerowskie..
      • Gość: andreas Re: Kto jeździ BMW??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.06, 23:18
        miałem kilka bmw w swoim zyciorysie,
        a nawet jedno super wypas, silnik wzmocniony, wersja specjalna...
        i tez gdy zjawiałem sie w Trójmiescie
        napotykani znajomi znajomych czy rodzina
        pytała mnie czy naleze do mafi...
        Cos w tym jest?
        • swantevit Re: Kto jeździ BMW??? 13.07.06, 23:19
          polskie szpanerstwo?
          • Gość: andreas Re: Kto jeździ BMW??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.06, 23:26
            nieprawda, znajomy Niemiec mnie razu jednak namówił na posiąście bmw...
            i muszem powiedziec lepszego auta chyba nie miałem!
            Trzyma sie drogi jak przylepiony,
            silniki maja super parametry,
            wyglad moze byc i bezpieczne...
            blacha ze mała głowa!

            Naprawde...
            W zime tylko miałem problemy, bo naped na tył,
            a dotkniecie tylko pedału gazu, a od razu obroty skakały...
            poslizgi musiałem miec opanowane!

            Polecam!
            • swarozyc Re: Kto jeździ BMW??? 13.07.06, 23:28
              nie na moja kieszen
              no i nie te zainteresowania..
              wole pieniadze przeznaczac na alkohol
              drogi..
              i kobiety dr..
              fajne!
              • Gość: andreas Re: Kto jeździ BMW??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.06, 23:33
                dr... fajne kobiety chetnie jeżdżą bmwuchami...
                acz prawda, ze nigdy nie wsiadła z drogi jakas fajna... bały sie!
                A jak raz jechałem kolegi ruinka sierra, to na przystanku
                dwie panienki zapytały czy bym je nie podwiózł...
                a pod Soho inne wpakowały sie do auta...
                BMW ma niegrzeczna opinie!
                • swarozyc Re: Kto jeździ BMW??? 13.07.06, 23:35
                  ja swoja "syrenka" wiozlem niedawno fajna dziewczyne..
                  • Gość: andreas to jest SZPAN!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.06, 23:42
                    po miescie jeździ WYPAS, ale naprawde WYPAS TRABANT 1,1
                    wszystko cudenko sie swieci, błyszczy rura i wszystko,
                    w srodku wypas też, bo skóra chyba beżowa...
                    swiatełka chyba ksenony, bo taka niebieska poswiata!!
                    No, dla mnie wypas!!!!

                    I ostro grzeje!!!
                    • beatrix13 Re: to jest SZPAN!!!!!! 13.07.06, 23:43
                      samochody z tektury mnie nie grzeją
                      • Gość: andreas Re: to jest SZPAN!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.06, 23:49
                        popatrz na TEN konkretny...
                        nie ma jaguara co by lepiej wygladał!!
                        Nie jestem specem od aut, ale troche sie znam....
                        widziałem kilka tuningów, ale ten bajer na maksa i po bandzie!

                        zakochałabys sie w tym... aucie!
                        • beatrix13 Re: to jest SZPAN!!!!!! 13.07.06, 23:55
                          zdecydowanie w dwusuwach mnie mdli,
                          no i
                          aż tak łatwo się nie zakochuję
                          • Gość: andreas Re: to jest SZPAN!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.06, 00:00
                            tam moze byc i prawdopodobnie jest silnik vw polo 1,1
                            bo taka wersja była!
                            czyli nie dwusuw, a czterosuw...

                            Co do zakochiwania sie, to ...
                            • beatrix13 Re: to jest SZPAN!!!!!! 14.07.06, 00:49
                              co do zakochiwania sie w markach
                              to najszybciej w bugattim
                              • Gość: lewus Re: to jest SZPAN!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 10:16
                                beatrix13 napisała:

                                > co do zakochiwania sie w markach
                                > to najszybciej w bugattim

                                bogatym chyba. ale upały - wybaczam.
                                • beatrix13 Re: to jest SZPAN!!!!!! 14.07.06, 17:20
                                  Gość portalu: lewus napisał(a):

                                  > beatrix13 napisała:
                                  >
                                  > > co do zakochiwania sie w markach
                                  > > to najszybciej w bugattim
                                  >
                                  > bogatym chyba. ale upały - wybaczam.
                                  ........................................................................

                                  no fakt Bugatti EB.16.4 Veyron na biednego raczej nie trafi
            • Gość: e.beata Re: Kto jeździ BMW??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 19:45
              Znajomy do transama wrzuał bloczek betonowy ;-)
              Polecam na przyszłość.
          • Gość: KF Re: Kto jeździ BMW??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 23:27
            Znam kilku średniobogatych Niemców, którzy mają BMW, kanclerz jeżdzi BMW, kilku
            polskich eurodeputowanych, nawet sąsiad z tej samej klatki schodowej. Wszyscy BMW.
            Daję głowę, że większość z nich na pewno nie jest gangsterami.
            • hotcat01 Re: Kto jeździ BMW??? 13.07.06, 23:49
              i trafiamy w sedno, czy w czasach kiedy za 2000 zł można kupić zarówno
              Mercedesa jak i BMW a za 28 000 zł nowego Chevroleta lub Dacię, można cokolwiek
              powiedzieć o użytkownikach tych marek? trzeba doprecyzować jeszcze model,
              rocznik, silnik itp. Pozdrawiam
              • Gość: andreas Re: Kto jeździ BMW??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.06, 23:54
                dzien dobry nazywam sie Andreas, jezdże mercedesem rocznik... model...
                silnik... tuningowany.... elektryczne.... alu....szyby przyciemniane...
                moze umówimy sie na kawe?

                Taka kultura....
                • hotcat01 Re: Kto jeździ BMW??? 14.07.06, 00:05
                  nie zrozumiałeś, można mieć BMW za 2000 zł i mozna za 500 000 zł, czy w zwiazku
                  z tym mozna wyciągnąć jakiekolwiek opinie o użytkownikach samochodów tej marki ?
                  Raczej nie.
                  • Gość: andreas Re: Kto jeździ BMW??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.06, 00:08
                    tak, ale zauwaz, ze własnie BMW jest marka,
                    która nie zmienia drastycznie linii...
                    i tak na dobra sprawe nieznawcy trudno odróznic rocznik...
                    czsami nawet model...
                    No, Zetki to chyba kazdy rozpozna....
                    • hotcat01 Re: Kto jeździ BMW??? 14.07.06, 10:07
                      hmm, no tu się nie zgodzę, nowa linię serii 3, 5 i 7 zdecydowanie odróżnisz od
                      poprzedników, natomiast fakt, między sobą różnią sią wizualnie gabarytami.
                      • Gość: andreas Re: Kto jeździ BMW??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.06, 10:17
                        nowa linie tak!
                        Ale rocznik załoze sie wielu nie odrózni...
                        no nie biore tu pod uwage jakiegos "rekina"...
                        • Gość: H56 Re: Kto jeździ BMW??? IP: 195.150.112.* 14.07.06, 11:39
                          ten kto się interesuje motoryzacją napewno odróżni.
                • Gość: e.beata Re: Kto jeździ BMW??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 19:48
                  jak by nie spojrzeć na głupie panienki to działa.
                  Nie ten rocznik i odpadasz w przebiegach ;-)
                  • beatrix13 Re: Kto jeździ BMW??? 14.07.06, 20:13
                    Gość portalu: e.beata napisał(a):

                    > jak by nie spojrzeć na głupie panienki to działa.
                    > Nie ten rocznik i odpadasz w przebiegach ;-)

                    rocznik jak rocznik właściciela,
                    ważniejsze jaki przebieg ma

                    • Gość: andreas rocznik i przebieg niewazne... wazne zuzycie! IP: *.centertel.pl 14.07.06, 20:21
                      • beatrix13 Re: rocznik i przebieg niewazne... wazne zuzycie! 14.07.06, 20:40
                        Ty o samochodzie
                        czy właściecielu
                        • Gość: andreas o jednym i drugim... IP: *.orange.pl 17.07.06, 13:38
                          • beatrix13 Re: o jednym i drugim... 17.07.06, 13:43
                            jedno z drugim nie zawsze współgra
                            • Gość: andreas Re: o jednym i drugim... IP: *.orange.pl 17.07.06, 13:49
                              ale w obu przypadkach liczy sie SPRAWNOŚĆ...
                              czasami młody rocznik, a juz zuzyty i mało sprawny...
                              Trzeba uwazać, zeby nie dac sie wpuscic...
                              • gradus2004 Re: o jednym i drugim... 17.07.06, 13:52
                                najlepszy nowy... z gwarancja :)
                                • Gość: andreas Re: o jednym i drugim... IP: *.orange.pl 17.07.06, 14:06
                                  ale nowy trzeba serwisowac, uważać zeby nie zatrzec...
                                  ubezpieczac, moga ukraść...
                                  Nadto taki jak by sie chciało, to koszty duze...
                                  a i tak potem na rynku wtórnym traci sie!!!!!
                                  • beatrix13 Re: o jednym i drugim... 17.07.06, 14:17
                                    pozostaje jeszcze rekojmia
                                  • gradus2004 Re: o jednym i drugim... 17.07.06, 14:37
                                    Gość portalu: andreas napisał(a):

                                    > ale nowy trzeba serwisowac, uważać zeby nie zatrzec...

                                    starego nie serwisujesz?? :)

                                    > ubezpieczac, moga ukraść...

                                    mniej bym sie bal o nowego koreanskiego kompakta niz o 8 letnie BMW 5 :)... juz
                                    nawet nie chodzi o kradziez calosci tylko o rzeczy typu lusterka,
                                    kierunkowskazy, itp...

                                    Poza tym ubezpieczenie nowego auta za 50 tys. kosztuje duzo mniej niz 8 letniego
                                    BMW za 50 tys...

                                    > Nadto taki jak by sie chciało, to koszty duze...
                                    > a i tak potem na rynku wtórnym traci sie!!!!!

                                    ale wyjechac nowym autkiem z salonu to jednak przyjemnosc jest... fakt, ze
                                    jednorazowa ale jest :D. No i jakby nie patrzec to przez 3 lata ma sie
                                    praktycznie nowy samochod a jak sie kupi uzywany to on juz od samego poczatku
                                    jest uzywany...
                                    • Gość: andreas Re: o jednym i drugim... IP: *.orange.pl 17.07.06, 18:36
                                      tak ale serwisowanie w salonie jest
                                      co najmniej kilka razy drozsze...

                                      Poza tym wybacz nowy koreańczyk a 5 letnie bmw,
                                      to niestety 100 lat róznicy...
                                      w bezpieczeństwie, komforcie i statusie....

                                      Nie beda podawał przykładów...
                                      tej róznicy w bezpieczeństwie, komforcie...
                                      bo to sie nie da powiedziec, trzeba siąc i pojeździć!

                                      jak jeździłem fordami, vwikami, oplami, a Niemiec namawiał mnie na bmw,
                                      to mówiłem, ze róznicy n ie ma, auto to auto!
                                      Ale jak kupiłem pierwsza,
                                      to okazało sie, że nie miałem racji!
                                      Myliłem sie i to bardzo!

                                      Wierz mi inne wykonanie i bezpieczeństwo z tym zwiazane,
                                      nadto parametry jezdne i motoryczne....
                                      a komfort, to juz nie pisze...

                                      • gradus2004 Re: o jednym i drugim... 17.07.06, 18:49
                                        Gość portalu: andreas napisał(a):

                                        > tak ale serwisowanie w salonie jest
                                        > co najmniej kilka razy drozsze...

                                        niekoniecznie... chyba, ze mowisz o serwisie BMW albo Mercedesa.

                                        >
                                        > Poza tym wybacz nowy koreańczyk a 5 letnie bmw,
                                        > to niestety 100 lat róznicy...
                                        > w bezpieczeństwie, komforcie i statusie....

                                        ale za to placisz... obsluga nowego kompaktowego korenaczyka a BMW 5 to takze
                                        przepasc :) I nie jest to juz 100 lat roznicy... w ciagu ostatnich lat
                                        Koreanczycy znacznie rozwineli swoja motoryzacje i nie odstaja od inynch
                                        producentow. Oczywiscie BMW 5 to limuzyna ale:

                                        kup opony 195/55/15 a kup 255/70/15
                                        ubezpiecz takie auto... pelne ubezpieczenie takiej 5-tki to z 8 tys rocznie.
                                        nakarm takiego potwora... przeciez nie kupisz BMW 5 z silnikiem 2.0 bo to
                                        przeciez mija sie z celem :)

                                        >
                                        > Nie beda podawał przykładów...
                                        > tej róznicy w bezpieczeństwie, komforcie...
                                        > bo to sie nie da powiedziec, trzeba siąc i pojeździć!
                                        >
                                        > jak jeździłem fordami, vwikami, oplami, a Niemiec namawiał mnie na bmw,
                                        > to mówiłem, ze róznicy n ie ma, auto to auto!
                                        > Ale jak kupiłem pierwsza,
                                        > to okazało sie, że nie miałem racji!
                                        > Myliłem sie i to bardzo!
                                        >
                                        > Wierz mi inne wykonanie i bezpieczeństwo z tym zwiazane,
                                        > nadto parametry jezdne i motoryczne....
                                        > a komfort, to juz nie pisze...
                                        >

                                        ja to wszystko wiem ale to kosztuje... a nikt nie sprzedaje tanio samochodu
                                        jesli auto jest rzeczywiscie w swietnym stanie, chyba ze nie ma co robic z kasa
                                        :) No i ten stres... postawisz gdzies taka 5 i drzysz czy nie urwa lusterka...
                                        nie mowiac juz o kradziezy calego auta... mysle, ze pod tym wzgledem lepiej miec
                                        nowego Merca albo BMW bo takie raczej sa mniej ponetne dla zlodzieja niz takie
                                        6-8 latki :)

                                        a stawiasz takiego koreanczyka i nie musisz sie praktycznie o nic bac bo nikt
                                        tego nie ruszy :). A Koreanczyki maja jeszcze ta zalete, ze sie nie psuja :).

                                        Kiedys mialem okazje kilkaset km pojezdzic E klasa z 6 cylindrowym silnikiem...
                                        w sumie fajnie sie jezdzilo ale... na codzien nie jest mi potrzebne takie auto :)
                                        • gradus2004 Re: o jednym i drugim... 17.07.06, 18:51
                                          gradus2004 napisał:

                                          >
                                          > kup opony 195/55/15 a kup 255/70/15

                                          oczywiscie mialo byc 17'' czyli 255/70/17 :)
                                          • Gość: andreas Re: o jednym i drugim... IP: *.orange.pl 17.07.06, 18:56
                                            a czujesz róznice w bezpieczeństwie,
                                            jak auto trzyma sie drogi jak żaba....
                                            jak gdy trzeba przycisniesz i zdążysz wyprzedzic, gdy trzeba...
                                            bo błędy kazdy robi!

                                            Wreszcie wierz mi wiem co mówie, jakośc blacharki i grubość,
                                            bezpieczeństwo róznicy 100 lat!
                                            Nawet wygodniejsze fotele!
                                            Widocznośc duzo lepsza.
                                            Wreszcie wytrzymałośc silnika czy innych elementów,
                                            droga hamowania... no nie wiem co wyliczac!

                                            • gradus2004 Re: o jednym i drugim... 17.07.06, 19:08
                                              Gość portalu: andreas napisał(a):

                                              > a czujesz róznice w bezpieczeństwie,
                                              > jak auto trzyma sie drogi jak żaba....
                                              > jak gdy trzeba przycisniesz i zdążysz wyprzedzic, gdy trzeba...
                                              > bo błędy kazdy robi!

                                              niestety kupujac n-letnie BMW masz duza szanse, ze juz ktos kiedys sprawdzil jak
                                              bezpieczne jest to auto.

                                              >
                                              > Wreszcie wierz mi wiem co mówie, jakośc blacharki i grubość,
                                              > bezpieczeństwo róznicy 100 lat!
                                              > Nawet wygodniejsze fotele!
                                              > Widocznośc duzo lepsza.
                                              > Wreszcie wytrzymałośc silnika czy innych elementów,
                                              > droga hamowania... no nie wiem co wyliczac!

                                              jesli BMW jest nowe albo regularnie serwisowane to tak... ale jesli go nie
                                              serwisujesz bo za drogo to juz nie :)
                                              No a poza tym jak mowie utrzymanie takiego potwora kosztuje jednak sporo
                                              pieniedzy... cos za cos :).
                                              • Gość: andreas Re: o jednym i drugim... IP: *.orange.pl 17.07.06, 19:17
                                                nieprawda, bywa ze części do bmw sa tansze od francuza...
                                                akurat w temacie tym cos nie cos wiem!
                                                Koszty zblizone....

                                                Wierz mi wiem co pisze, nawet auto po przejsciach bmw,
                                                jest i tak duzo bezpieczniejsze od koreanczyka!

                                                Nie pisz mi o patologiach, bo znam przypadek wyjechania z salonu
                                                i kierownica nie skreciła...

                                                Po prostu tak jest, jak tani koreanczyk czy chinczyk (niedługo)
                                                to ma papier, a nie blache!
                                                Silnik lekko przgrzany i koniec...

                                                A`niwym jak stukniesz, to bardziej niebezpieczne
                                                niz uzywana po przejsciach bmw!
                                                • gradus2004 Re: o jednym i drugim... 17.07.06, 20:07
                                                  Gość portalu: andreas napisał(a):

                                                  > nieprawda, bywa ze części do bmw sa tansze od francuza...
                                                  > akurat w temacie tym cos nie cos wiem!
                                                  > Koszty zblizone....

                                                  jesli porownujesz np. Megane do BMW 3 to moze i przepasci nie ma... ale jesli
                                                  porownujesz Megane do BMW 5 to juz w to nie wierze... Zalezy jeszcze oczywiscie
                                                  jaka wersja 5-tki bo np. za ta praktycznie sama cene mozesz miec BMW 525 i BMW
                                                  540 z tego samego rocznika (98) mimo, ze 540 jako nowka byla pewnie 2x drozsza
                                                  ale w obslusze tez bedzie znacznie drozsza...

                                                  >
                                                  > Wierz mi wiem co pisze, nawet auto po przejsciach bmw,
                                                  > jest i tak duzo bezpieczniejsze od koreanczyka!

                                                  a skad to wiesz? po prostu tak jest i juz? :)

                                                  Ja jednak wole miec auto prosto z salonu. Przynajmniej wiem co sie z nim dzialo
                                                  i wiem, ze od poczatku o auto dobrze dbam.

                                                  a jak bede mial odpowiednio duzo kasy to sobie moze BMW 5 kupie :)... bo fajnei
                                                  miec troche komfortu i rzeczywiscie duzy silnik...
                                                  ale z drugiej strony czuje, ze bardziej mnie chyba pociaga kupno jakiegos
                                                  klasyka (moze byc BMW), odnowienie go i jazda takim w weekendy tylko w lecie :)
      • Gość: xxl Re: Kto jeździ BMW??? IP: *.globalconnect.pl 16.07.06, 12:01
        swarozyc napisał:

        > a VW - hitlerowskie..

        też coś w tym jest :-)
        ja jeżdzę VW i ktoś kiedys mnie wyzwał
        od hitlerowców, nie wiem czy z uwagi na kolor
        włosów czy markę auta a jak jadę to czuję wzrok
        przechodniów jak spogladaja na kolor auta, ciemne
        okulary, mój ubiór (uwielbiam ubierac się na czarno)
        i wniosek -ten to napewno z mafii :-)
    • Gość: ----------b-m-w--- Re: Kto jeździ BMW??? IP: *.icpnet.pl 16.07.06, 12:19
      Nie"kumam"tego kawała?????????
      To znaczy że połowa "naszego" rządu to --gangstery?
      • Gość: andreas tłumacze IP: *.orange.pl 17.07.06, 13:08
        to znaczy, ze matki juz małym dzieciom mówia czy wmawiaja,
        że beemwuchami jezdżą gangsterzy...
        I to nie kawał, ale zasłyszane w realu...

        A z tym rzadem, to moze i masz racje... gangsta!
    • shp80 Re: Kto jeździ BMW??? 17.07.06, 15:41
      Nie wiem, kto jeździ, ale bardzo często w artykułach prasowych BMW pojawia się raz na drzewie, a to zawinięte wokół słupa. Podobnie jest z Golfami i gównażerią w czapkach z daszkiem. I stąd się bierze ta niechlubna opinia.. Wczoraj, na swej drodze, też spotkałem dwóch golfistów. No i niestety reguła się potwierdziła. Jeden ścinał zakręt z piskiem opon, inny wyprzedzał mnie na ograniczeniu do 40km/h, grubo ponad tę prędkość, idąc na czołówkę z innym pojazdem.

      Pozdro
      Tomek
      • Gość: andreas tak, masz racje IP: *.orange.pl 17.07.06, 18:43
        ja nie wiem kto jeździ polonezami i rowerami,
        ale najczęściej pijanych łapia w polonezach,
        a prawie 90 proc. złapanych, to rowerzysci...

        Wniosek, patrzac jak TY kombinujesz,
        że rowerzysci to pijacy!
        Narazający swoje zycie,
        ale gdy kierowca chcac uniknąc rozjechania
        moze skrecic w inne auto lub pieszego....
        • kiciara11 wniosek taki 17.07.06, 19:07
          ze BMWicami jezdza szpanerzy, ktorzy musza sobie przedluzac;
          polonezami jezdzi pijana patologia;
          rowerami jezdza wszyscy, ktorzy lubia pic a zaluja na taxi.
          • Gość: andreas Re: wniosek taki IP: *.orange.pl 17.07.06, 19:10
            tak a piekne szczesliwe chodza po Obr. Stalin i korzystaja z komunikacji...
            • kiciara11 Re: wniosek taki 17.07.06, 19:14
              a Ty dalej nie mozesz zapomniec tej zoltej?;)
        • shp80 Re: tak, masz racje 17.07.06, 20:44
          > Wniosek, patrzac jak TY kombinujesz,
          > że rowerzysci to pijacy!

          Pewnie tak jest, że na rowerze więcej osób pije. Popatrz na statystyki - wśród zatrzymanych, 1/3 pijanych albo i połowa, to rowerzyści. Faktem jest, że rowerzystę łatwiej złapać i stąd pewnie m.in też taka statystyka. W Szwecji podobno nie ma ograniczeń promilowych na rower. W Niemczech jest to bodajże 0,8, czy 1 promil na rowerzystę, a na kierowcę osobówki 0,5. Tam ludzie myślą i rozróżniają zagrożenie, jakie może stworzyć kierowca samochodu, a jakie kierowca roweru. U nas rower, czy TIR - wsio to samo.. Jeśli chodzi o mnie, to raczej nie piję. Nie ważne, czym jadę. Wiem jedno - jak mam wybierać, to wolę na drodze spotkać pijanego rowerzystę, niż pijanego kierowcę. Ten pierwszy krzywdy mi nie zrobi.

          > Narazający swoje zycie,
          > ale gdy kierowca chcac uniknąc rozjechania
          > moze skrecic w inne auto lub pieszego....

          Większość wypadków z udziałem pijanych rowerzystów kończy się źle dla nich samych. Kierowcy z reguły wolą przyklejać się do rowerzystów, niż iść na czołówkę z innym pojazdem. Kierowca to Sprajt, rowerzysta to pragnienie :P

          Pozdro
          Tomek
          • Gość: andreas wiesz co Tomek natchnąłeś mnie IP: *.orange.pl 17.07.06, 20:51
            tak to nie w zakazach i promillach lezy problem!
            To w swiadomosci uczestników ruchu!

            Bo sie moze okazac, ze normy maja 0,5 a we Francji bodaj 0,8,
            ale i tak nikt przepisowo pijany nie siada za kierownicą bez koniecznosci!
            A jak juz, to nie szarzuje, ale jedzie bardzo ostroznie majac swiadomośc
            regulaminowych promilli...

            Zreszta podejrzewam, ze jechac moze,
            ale w przypadku wypadku te regulaminowe promille moga byc brane
            jako obciążajace!

            Czyli nie tyle zaostrzanie i tak ostrych przepisów!
            Ale praca u podstaw!!!
            Tłumaczenie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka