Gość: tata
IP: *.chello.pl
17.01.07, 05:42
Czy nie powinno się profilaktycznie zbadać cały personel "Pleciugi"?
Nosicielem może być osoba stale aktywnie eksponująca swój organizm w
specyficznym mikroklimacie teatrzyku do którego masowo od lat przyprowadzane
są dzieci.Przecież podczas przedstawienia i wspólnej zabawy spełnione zostają
warunki zakażenia metodą kropelkową.Nie stałoby się nic złego aby SSM
"Sródmieście" poprosiła sprzątaczki o dodatkowe zmycie klatek schodowych w
blokach szczególnie w pobliskich jej wieżowcach,w których na klatkach
schodowych i w piwnicach załatwiają się nagminnie menele i bezdomni.Wobec
istnienia w Szczecinie setek nielegalnych wysypisk śmieci i tragicznego stanu
czystości miasta szczególnie teraz na przedwiośniu należałoby podjąć choćby
minimalne działania poza akcją nocną.Wiadomo że każde z dzieci z "Pleciugi"
kontaktowało się z kilkoma następnymi więc potencjalne zagrożenie w razie
masowego zakażenia rosłoby w postępie geometrycznym i mielibyśmy już
epidemię.Czy Szczecin jest na to przygotowany? Konkludując wydaje się że
należałoby przeprowadzić lub przynajmniej sprawdzić aktualny stan i ważność
badań osób mających pośredni i bezpośredni kontakt z dziećmi (szczególnie
małymi) w Szczecinie ze szczególnym uwzględnieniem przyjmowanych przypadkowych
osób do stołówek szkolnych.