dzikaafryka
21.11.07, 16:39
wkońcu widziałam radzia M. na posiedzeniu!
siedział smutny jak zbity pies na łańcuchu, a w oczach miał
przerażenie i pytanie:
"co ja mam tu robić? o czym oni gadają???? "
ciekawe czy gdyby płacili karę za kazdą nieobecność to też by tak
sie działo?