tateti
26.07.08, 21:33
Nareszcie jakiś dziennikarz napisał to, co już od dawna widać w
Szczecinie. Że jesteśmy niszczeni przez napływowych wieśniaków z
Koszalina, Polczyn Zdroju czy Łowicza.Pozwoliliśmy na to, żeby ta
napływowa hołota rządziłą nami i okradała nas.
Kurier zaczyna powoli przejmować rolę opiniotwórczej gazety i to
dobrze, bo może w końcu wygra prawda.
pod prąd
Uwolnijmy Koszalin!
Województwo zachodniopomorskie - produkt firmowy reformy
samorządowej epoki Buzka - było próbą zatarcia regionalnych granic
epoki komunizmu. Tymczasem okazało się impulsem do ujawnienia,
przez lata wstydliwie ukrywanego, koszalińskiego „ja”. Niestety,
wyhodowanego głównie na kompleksach wobec wyrazistych sąsiadów.
Poczucie więzi, wspólnych i pięknych celów jest niezawodnym motorem
rozwoju. Czy można jednak budować na frustracji?
Początkowo frustrację koszalinian wykorzystywali dążący do
odzyskania władzy postkomuniści oraz lepperowcy,
smagający „reformatorów”, którzy bezmyślnie zniszczyli pegeery. Ale
ich czas najwyraźniej przeminął... Najskuteczniej koszaliński
kompleks klęski zagospodarowała dopiero partia, która wykiełkowała
z dawnych „reformatorów” - liberałowie (a raczej chcący uchodzić za
takich). *
Jak można się domyślać - owi liberałowie mniemani rzucili w
koszalińską młódź hasło: skoro nie chce nas Szczecin wypuścić, to
my go w bratnim uścisku tak ściśniem, że wszystko zeń wydusim.
Bierzmy więc władzę w Szczecinie!
I jak powiedzieli, tak zrobili. Bo czyż rdzenny mieszkaniec
Szczecina, wiążący z miastem swoją przyszłość, odważyłby się
przenosić szpitale na wschodni brzeg Odry, do dwakroć słabiej
zaludnionych dzielnic? Odważyłby się z barbarzyńskim bezwstydem
likwidować wrosłe w tkankę kulturalną miasta zasłużone szkoły?!
Śmiałby przekształcać legendarny Pałac Młodzieży w klub z
wyszynkiem?!
To, czego ci sami ludzie nie uczyniliby w rodzinnym Połczynie-
Zdroju, Karlinie czy Koszalinie, bezkarnie wprowadzają w czyn w
metropolitalnym mieście Szczecinie...
Czy jest na to rada? Przy pierwszych wyborach należy odesłać ich do
ich miast i wiosek - z dala od Szczecina. I pomóc im stworzyć
własne województwo. Na pięknej ziemi koszalińskiej.
Janusz ŁAWRYNOWICZ