peter.ka
17.10.03, 12:59
Ponizej artykul z dzisiejszego Kuriera:
Bez pogrzebu
Pożegnanie "Kosmosu"
PO czterdziestu czterech latach przestało istnieć największe (do czasu
otwarcia wiosną tego roku pierwszego multipleksu) kino w Szczecinie "Kosmos".
Czy któremukolwiek szczecinianinowi trzeba tłumaczyć, czym przez te wszystkie
lata dla kultury miasta był "Kosmos"? Jak bardzo wrósł w świadomość
kinomanów?
- Przez chwilę miałem pomysł, żeby zorganizować imprezę pod
tytułem "Pożegnanie kina" mówi kierujący od wielu lat "Kosmosem" Jerzy
Miśkiewicz. Ale w końcu stwierdziłem, że nie będę robił pogrzebu. Bo to
przecież praktycznie byłby pogrzeb, prawda? Podjąłem ostateczną decyzję o
zamknięciu kina, ponieważ jego działalność przestała być opłacalna.
Przypomnijmy, że krótko po otwarciu multikina "Helios", kino z alei Wojska
Polskiego zawiesiło działalność. Wznowiło ją w sierpniu tego roku, ale tylko
najwięksi optymiści mogli wierzyć, że niedoinwestowany, przestarzały obiekt
(własność poznańskiej firmy "Film-Art", do której należało m.in. także już
nieczynne kino "Colosseum") jest w stanie wygrać walkę o przetrwanie z
nowoczesnym, wielosalowym przybytkiem i z coraz bardziej realną wizją
otwarcia "Multikina" w kompleksie "Galaxy". Tak więc fakt, że na "Kosmosie"
koniec końców "wywieszono" białą flagę nie powinien dziwić. Pozostaje jednak
pytanie co dalej z samym budynkiem?
Mniej więcej dwa miesiące temu został on uznany przez ministra kultury za
obiekt zabytkowy, co zamknęło "Film-Artowi" drogę do postawienia na jego
miejscu planowanego od kilku lat centrum rozrywki rodzinnej. Teraz zamknięto
kino. Czy grozi nam wizja kolejnej zabytkowej ruiny w centrum miasta?
Moze pani konserwator z wlasnej pensji wyremontuje ten budynek???