Gość: jajo
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.01.04, 10:13
chcialem podzielic sie spostrzezeniem co do funkcjonowania firm
ochroniarskich.dwa dni temu bylem swiadkiem bardzo ciekawego
wydarzenia.mianowicie: w PDT wieczorna pora dwoch wspaniale wyrosnietych
pracownikow firmy ochroniarskiej AUTO - TREZOR odbieralo utarg z mieszczacego
sie tam odzdzialu RUCH'u.kiedy opuscili kiosk z walizka zawierajaca odebrane
pieniadze powinni jak najszybciej i jak najbezpieczniej przedosatc sie do
samochodu w celu zabezpieczenia tych pieniedzy bo z tego co wiem sa oni za
nie odpowiedzialni.jeden z nich natomiast przemieszczajac sie z walizka przez
PDT zauwazyl ze jeden z klientow spojrzal sie na niego, zatrzymal sie i na
caly glos zaczal wykrzykiwac: "ty masz jakis problem, ma ci jeb***???".na
szczescie ten drugi pochamowal go i oddalili sie do samochodu.czy to nie jest
co najmniej niepowazne????bylem tym zbulwersowany!!!jak czlowiek "na sluzbie"
odpowiadajacy za cudze pienieadze moze tak sie zachowywac????