wedrow-niczek 11.12.09, 13:22 Brawo, brawo, brawo!!! Krok we właściwym kierunku! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jaziun Radni pokazali żółtą kartkę prezydentowi Zalesk... 11.12.09, 13:51 Nie komentuje.. Odpowiedz Link Zgłoś
szlachcic Re: Radni pokazali żółtą kartkę prezydentowi Zale 11.12.09, 14:00 dobrze ze nie podniesiono cen poki MZK nie przedstawi ile kasy podatnik doplaca do przejazdow ich pracownikow co co zlikwidowania oplat za bagaz to tylko normalnosc wiec zasluga radnych nie jest zadne po prostu nie pospisali sie pod glupota a z tego tytulu byly tylko same komplikacje a zadnego efektu finansowego Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Ceny biletów MZK - z cyklu absurdy Zaleskiego 11.12.09, 14:22 Mały test: DLACZEGO NIE OPŁACA SIĘ JEŹDZIĆ Z MZK TORUŃ Cena sieciówki wynosi 76 zł. Cena przejechania 1 km własnym samochodem wynosi ok 32 grosze, przy następujących założeniach: - litr paliwa - 4.2 zł - spalanie - 7.5 L/100km (7.5*4.2 = 31.5 zł, czyli ok 32 gr za 1km) Kupuję sieciówkę by jeździć co dzień do pracy z MZK... ...albo tankuję paliwo i jadę własnym autem. Za 76 zł miesięcznie mogę przejechać 237 km (76/0.32) Pracuję 5 dni w tygodniu, czyli 22.5 dni w miesiącu, więc w cenie sieciówki dziennie przejeżdżam 10.5km "do i z pracy" (237/22.5) Jeśli pracuję nie dalej niż 5.75km od domu (10.5/2), to opłaca mi się jeździć własnym autem. Jakie odległości mamy w Toruniu? np. - z UMK koło Rektoratu linią A15 przez Odrodzenia do Galerii Copernicus mam 5.5km - z UMK koło Rektoratu linią A26 do Galerii Copernicus mam 5.75km - z Wrzosów (róg Lniana/Fasalowa, a więc w głębi) na pl.Teatralny mam 4.6km - z Wrzosów (j.w) do Rektoratu z przesiadką na Żwirki/Chełmińska mam 4.75km - z Wrzosów (j.w) do Galerii Copernicus z przesiadką na Żwirki mam 6km - z Koniuch (zajezdnia MZK) jadąc ul.Legionów do pl.Teatralnego i na Dworzec Główny mam 5km - z Koniuch (zajezdnia MZK) jadąc ul.Legionów na Podgórz (róg Drzymały/Parkowa) mam 5.6km i najlepsze: - trasą "dwójki" z galerii Zieleniec do Dworca Wschodniego mam 5.6km - trasą "jedynki" z Reja do Tormięsu mam 5.4km Za 100zł mogę pokonać dystans niemal 7 km do pracy i 7km z pracy przez wszystkie dni robocze w miesiącu, co odpowiada trasie z Podgórza (róg Parkowa/Drzymały) do skrzyżowania ul.Wschodniej z Curie-Skłodowskiej. Biorąc pod uwagę koszty zużycia butów i odzieży w dni deszczowe oraz mróz zimą w drodze na przystanku a także zysk czasu jadąc własnym autem, bilet sieciowy MZK za 76 zł w ogóle by mnie nie interesował. A dodajmy, że kosztował rok temu 105 zł. ZALESKI DOBIŁ MZK. Bilety już dawno powinny być strefowe. Rubinkowo jest dwa razy dalej. Kaszczorek i Grębocin jeszcze dalej. Owszem, z tych sypialni się opłaca nawet jeździć MZK. Ale płacić mają za to ci, którzy mieszkają w centrum. A oni płacić nie chcą, jadą autem. Do tego mamy zatłoczony most drogowy - gdyby był bilet strefowy, nie byłoby problemu. Strefa I - od Stadionu Żużlowego do ul.Wschodniej, od Wrzosów do Podgórza - za ok 55 zł (dziś cena biletu na 1 linię) Strefa II - czyli Strefa I plus Rubinkowo, Kaszczorek, Grębocin, Czerniewice. W ten sposób próbujemy za pomocą MZK odciążyć najbardziej zatłoczoną autami część miasta, czyli centrum. W ten sposób namawiamy by porzucać auta i jeździć z MZK w godzinach, gdy sieć drogowa jest najbardziej obciążona, czyli gdy jeździmy do pracy i szkoły (godziny szczytu). Nikogo nie stać na utrzymywanie dwóch aut: w MZK i własnych. A każdy ma prawo do własnego auta: by jeździć nim na zakupy z rodziną, na wczasy, na weekendowe wyjazdy. Wtedy nasze auto jest wypełnione rodziną, służy całemu "gospodarstwu domowemu". Jest więc ekologiczne. Nie jest ekologicznie, gdy w godzinach szczytu jeżdżą auta z samym tylko kierowcą. Oczywiście Zaleski tego nie zrozumie, bo ma pewnie własne miejsce parkingowe przy UMT za friko (dlatego nie mamy parkingów), blisko piechotą do pracy (patrz co robił prezydent Torunia w dzień bez samochodu) i nie korzysta z MZK. Nie korzystają z niego też dyrektorzy UMT, pracownicy ZDM, ani nawet pracownicy MZK (choć ich rodziny pewnie tak, i to za darmo). Odpowiedz Link Zgłoś
stefandoopa Re: Ceny biletów MZK - z cyklu absurdy Zaleskiego 11.12.09, 14:39 po pierwsze 10,5/2 to 5,25 a nie 5,75 :] po drugie zakladasz ze kazdy kupujacy sieciowke korzysta z niej jezdzac tylko do pracy..rownie dobrze mozna przyjac zupelnie inne ciekawe tezy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Ceny biletów MZK - z cyklu absurdy Zaleskiego 11.12.09, 14:56 owszem, rypnąłem się tam:)) każdy kupuje sieciówkę by jeździć do pracy, do szkoły bądź na uczelnię. Nie musi z niej "tylko wtedy" korzystać. Chodzi o to, by komunikacja zbiorowa odciążyła układ drogowy wtedy, gdy jest najbardziej zatłoczony, czyli w dni robocze, w godzinach szczytu, gdy jeździmy do pracy i do szkoły. Można przyjmować inne założenia, ale proszę o lepsze uzasadnienie niż to, które podałem. Jakie inne "ciekawe tezy" postawisz wychodząc z innych założeń? Problem leży raczej w tym, że nawet mając dylemat: "50 zł za sieciówkę, czy 100 zł na paliwo" ludzie wybiorą własne autko, bo te dodatkowe 50 dych na miesiąc nie jest dla nich szczególnie wielkim obciążeniem. Dlatego ja nie jestem aż tak bardzo za obniżaniem cen - ale raczej za podnoszeniem jakości: szybkości i dostępności. Jeśli parking jest pod domem, a przystanek 10 min od domu, to MZK przegrywa na starcie. Prędkość można zwiększyć stawiając przystanki bliżej domów, ale wtedy trzeba już budować węzły przesiadkowe, bo nie da się z tak dużej ilości przystanków stworzyć taniej sieci "peer-to-peer", z punktu do punktu. Węzły przesiadkowe i minimalizacja strat na przesiadkach pozwoli zwiększyć prędkość, dostępność i jakość. To jest teza - masz lepszą? A druga teza która wypływa z danych które pokazałem (z błędem, jak na razie jednym) to ta, że potrzebny jest podział na strefy. Ludzie z Rubinkowa mają lepsze "price-to-value ratio". Mieszkają dalej. Jasno widać to na przykładzie Kaszczorka - tam jest jedna linia A23 którą szybko można przejechać kawał drogi. Porównaj to do sytuacji mieszkańca Koniuch, czy Wrzosów lub Podgórza. Koszty budowania sieci zależą od jej rozległości. Przychody - zależą od liczby pasażerów. Przy dużej gęstości zabudowy mieszkaniowej koszty są niskie, przychody wysokie. A druga sprawa to most. Dlaczego jest tak obciążony? Bo komunikacja zbiorowa jest kiepska i droga relatywnie do jazdy autem. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxtabxxx Re: Ceny biletów MZK - z cyklu absurdy Zaleskiego 12.12.09, 09:57 Kwiatowa -> Plac Teatralny - 9 minut Rubinkowo Centrum -> Plac św. Katarzyny - 9 minut (dane ze strony mzk) Na moje z Wrzosów dojeżdża się na Starówkę w mniej więcej takim samym czasie. To jest raczej kwestia liczby dostępnych linii autobusowych, a nie odległości. Chyba, że ktoś pisząc Rubinkowo miał na myśli osiedle Na Skarpie, bo tam rzeczywiście jest trochę dalej. Moim zdaniem w Toruniu wszędzie jest blisko i tworzenie jakichś sztucznych stref nie miałoby sensu. Do szczęścia wystarczyłoby mi, żeby wszystkie pojazdy mzk przyjeżdżały o planowanej godzinie (nie za wcześnie (!) i nie za późno) i żadne wozy nie wypadały z trasy. W zeszłym tygodniu 4 dni z rzędu czekałam wieczorem na autobus, który w rozkładzie był, a ani razu się nie pojawił. Piątego dnia wyszłam na przystanek na następny autobus, zakładając, że tego się nie doczekam, bo to żadna przyjemność czekać prawie 30 minut na autobus, którym mam zamiar jechać 10 minut. Zastanawiam się też czemu tramwaj nie jeździ częściej. To chyba najlepiej rozładowuje korki. Czyżby mzk miał ich za mało? Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Ceny biletów MZK - z cyklu absurdy Zaleskiego 12.12.09, 12:24 > Kwiatowa -> Plac Teatralny - 9 minut > Rubinkowo Centrum -> Plac św. Katarzyny - 9 minut zgadza się, ale przystanki są dalej od siebie na trasie 19-tki, poza tym jedzie dalej bo bardziej kręci. Fakt, że odległość taka jak z centrum do Wschodniej jest podobna jak z Centrum wzdłuż Chełmińskiej do Kwiatowej. Wrzosy można wyłączyć ze strefy I i włączyć tak jak Rubinkowo do II; ale ja jestem za tym by tu dać nieco większe korzyści, bo Wrzosy są mniejsze (domki jednorodzinne, kontra wielka płyta) no i z Wrzosów jest bliżej na Bielany do UMK. Sprawiedliwie byłoby włączyć Rubinkowo I do I strefy, ale moim zdaniem tu jest już zarysowana odrębność tych wschodnich osiedli od tej części zachodniej. Kolejna sprawa, to rozciągnięcie miasta w kierunku wschodnim - rubinkowo, osiedle na skarpie, kaszczorek, grębocin, osiedle nad strugą, lubicz, złotoria... Więc gdzieś ta granica musi być niestety. Jak zaliczysz rubinkowo I do I strefy to nie wytłumaczysz rubinkowo II że "leży dalej". Prędzej bym wywalił Wrzosy do strefy II bo rozrasta się na północ, tak jak czerniewice na południe. Problem jest np tu: linia 23 jedzie do kaszczorka - dwa przystanki dalej jest pętla w złotorii, gmina Lubicz... i tak naprawdę te dwa przystanki dalej to chyba niezbyt wielki koszt. Kosztem jest samo jeżdżenie do Kaszczorka po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Strefa I 12.12.09, 12:43 granica przebiega wzdłuż ulicy: Okrężnej-Polnej-Wschodniej. Więc Wrzosy są poza, tak jak Rubinkowo. Więc jest to powiedzmy kwestia sporna. Ale cały obszar ograniczony z zewnątrz ulicą Okrążną - Polną - Wschodnią to Strefa I. Plus oczywiście lewy brzeg. Zobaczmy teraz jak wygląda ruch w tej strefie I... Jak wygląda układ głównych linii, odległość piechotą do przystanku... To jest beznadzieja. I to kosztuje 76 zł (dawniej 105 zł). W tym obszarze oferta MZK jest naprawdę słaba. Dlatego MZK żyje z kilku rentownych linii w osi W-Z i mostowej (A22, A15, A26, A40, A19, A27, A10, A11). Opłaca się jeszcze T1. Osiedle między Kościuszki, Chrobrego a Przy Kaszowniku (Mokre). Jakubskie. Chełmińskie. - one są skomunikowane "przy okazji". Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Ceny biletów MZK - z cyklu absurdy Zaleskiego 11.12.09, 15:13 strefa I - 55 zł strefa II - 75 zł (strefa II to obszar strefy I oraz Rubinkowo, Skarpa, Kaszczorek, Grębocin, Czerniewice, itp). Oczywiście obniżka mocno da w kość MZK. Dlatego powinna być jeszcze kolejna podwyżka jednorazowych, ale w zamian oczekiwałbym likwidacji tego badziewia które jest dziś i wprowadzenie jednego biletu na czas - na 45 minut za 3zł albo nawet 3.50zł na cały obszar (I i II strefa). Dowolna liczba przesiadek, byleby podróż nie trwała dłużej niż 45min (trwa ok 25-35min). Jednorazowy powinien być drogi - by zachęcać do sieciówki, opodatkować tych co nie korzystają regularnie z komunikacji zbiorowej, zapychają ulice autami w godzinach szczytu a korzystają z MZK tylko na kacu czy rauszu, czy turystycznie. Dotacja do MZK jest dla mieszkańców. Jeśli ceny mają być wyższe, to trzeba postawić na jakość, zwiększać prędkość i dostępność, tak by MZK nie odstawało aż tak bardzo od jakości podróżowania własnym autem (tu często jest problem parkingów np) Odpowiedz Link Zgłoś
nuffi_zza_krat Re: Ceny biletów MZK - z cyklu absurdy Zaleskiego 12.12.09, 18:02 Pajacujesz z premedytacja czy tylko udajesz? Proponujesz bilet 45minut za 3zł, oblicz ile minut wg tej stawki przejedziesz za 2,40zł (obecna cena biletu mistrzu!), później znajdź mi linię, której trasa wynosi powyzej 36minut, jeżeli sie to nie uda, to oznacza obnizkę a nie podwyzkę. Jezeli zrealizujesz pomysł 3,50zł za przejazd, to jak pieprze to i pojade taxi z bydgoskiego do miasta bo za 7 minut jazdy tramwajaem płacic 3,50 to jest paranoja. Jak chcesz zachecic kierowców do przesiadki na MZK to należy mu pomóc w tym niska ceną biletu jednorazowego, a nie liczyc, ze nagle zaswieci mi sie lampka i kupię miesieczny, zrozumiano? hecer, który kreuje sie na guru komunikacyjnego nie ma nawet prawa jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Ceny biletów MZK - z cyklu absurdy Zaleskiego 12.12.09, 20:10 gościu, ale ja mówię cały czas o PODWYŻCE cen jednorazowych. Bierz sobie taxi. No problem. 3 zł albo 3.50 zł za przejazd w ciągu 45 minut. Dojedziesz w ciągu 20-30 minut, reszta nie jest ci potrzebna. Ale to taki zapas. Może być 35 minut. (w razie gdyby ktoś chciał wymieniać się biletem). Bierz taksówkę, proszę cię bardzo. ...albo kup miesięczny za 55 zł na I strefę i 75 zł na dwie strefy. Podnośmy ceny jednorazowych! Komunikacja miejska nie jest dla tych co sporadycznie z niej korzystają. Jeśli tacy są - niech biorą taxi albo drogo jeżdżą busami. Zresztą ja byłbym za biletem 2 tygodniowym. I jego wielokrotnością, z dyskontem za zakup z góry na kolejne tygodnie. Może być też tygodniowy. Jednorazowy powinien jak najszybciej zniknąć. Powinien go sprzedawać kierowca, dosłownie 2-3 osobom. Reszta jeździ na kartach zbliżeniowych, wsiada do busa przednimi drzwiami, zbliża kartę, karta robi "piii" i tyle trwa kontrola biletów (zostają tramwaje). Jak ktoś chce płacić - proszę bardzo ale 3.50 albo nawet 4 zł. Albo taxi. Droga wolna. Albo tygodniowy bilet za 20 zł na 1 strefę i 30 zł na dwie strefy. Albo dwutygodniowy - 30 zł za 1 strefę, 45 zł na dwie strefy i 4 tygodniowy - 50 zł na 1 strefę, 80 zł na dwie strefy Gdyby taxi miały regularne połączenia, gdyby ktoś zaoferował że co dzień będzie jeździł taxi o tej samej porze - wówczas cena taxi byłaby o połowę mniejsza, my friend. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Ceny biletów MZK - z cyklu absurdy Zaleskiego 12.12.09, 20:13 to samo jest z busami - to nie taksówki by się wozić raz kiedyś. Masz je utrzymywać regularnie - całą sieć. a jak korzystasz "raz kiedyś" - to cenę masz też taksówkową. niestety, dopóki tego nie zrozumiesz, nie wyleczysz MZK. drukowanie pieniądza który służy tylko w jednej transakcji to jest nonsens! A tak wygląda właśnie polityka taniego jednorazowego. Zarabia na nim drukarnia, kioskarz, dystrybutor który je rozwozi, sprzedawca kasowników - wszyscy tylko nie MZK. Odpowiedz Link Zgłoś
nuffi_zza_krat Re: Ceny biletów MZK - z cyklu absurdy Zaleskiego 13.12.09, 16:13 > to samo jest z busami - to nie taksówki by się wozić raz kiedyś. Masz je > utrzymywać regularnie - całą sieć. Po pierwsze do miasta wraca 40% dochodwego, który płacę plus podatki miejskie, z których budzet dopłaca m.in. do MZK wiec jestem wręcz idealnym klientem, który płaci troche za usługe, z której w ogóle nie korzysta. Miasto dopłaca MZK ponieważ wozenie dupy do woli za 75zł miesiecznie lub za 2,40 jednorazowo jest nieopłacalne dla przewoznika i miasto robi to w imię społecznej (czyt socjalistycznej) ogólnodostępności. Jeżeli wiec pewnego pieknego dnia MZK będzie miało 2x wiecej klientów to będzie też wymagało 2x wiekszej dopłaty z miasta. Obnizajac cenę miesiecznych masto jednoczesnie musi więcej dopłacic z moich pieniedzy (osoby rzadkomkorzystajacej z MZK) - dla mnie tani miesieczny to de facto miesieczny za ktory nie korzystajac doplacam Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Ceny biletów MZK - z cyklu absurdy Zaleskiego 13.12.09, 16:50 dotacja do MZK z budżetu miasta dzieli się na dwie części: - dotacja do działalności operacyjnej, czyli do cen biletów (pozwalająca obniżyć je poniżej kosztów) - dotacja do inwestycji - czyli na zakup busów itp W Toruniu, cytuję dane z ZPRTP dla miasta Torunia, budżet MZK 45 mln zł (w 2008 dopiero wzrosło do 50mln zł) w tym wpływy z biletów i dotacja do działalności operacyjnej i inwestycyjnej z miasta dotacja operacyjna: 1999 - 8.24 mln zl 2000 - 6.59 2001 - 60.05 2002 - 5.63 2003 - 6.13 2004 - 2.92 2005 - 2.46 2006 - 3.24 2007 - 4.67 2008 - 8.02 2009 - 8.09 (plan) w latach 1999-2003 mieliśmy kryzys, poważną recesję w Polsce. Ciężko było utrzymać dotację. W kolejnych latach budżet miasta Torunia podwoił się, wystartował z 350mln zł a dziś wynosi 800 mln zł. DO MZK trafiało zaś coraz mniej. Jednocześnie rosły wynagrodzenia w gospodarce (płace w MZK). Rosły koszty zakupów busów (ponad 30-40%), koszty paliwa, prądu. ...a miasto obniżało dotację. Podnosząc zarazem ceny biletów - miesięczny wzrósł z 80 zł w 2003 do 105 zł w 2008!!! Pytałem o to naszych miszczów z Urzędu Miasta i MZK podczas debaty AMS o transporcie publicznym w Toruniu. Dla mnie jest to po prostu maksymalne zaniedbanie. Działalność inwestycyjna MZK to też obciach - liczba busów spadła, liczba km przejechanych przez busy spadła od 2004 o 17% (przez tramwaje aż o 30%). A cena biletu rosła. To jest przykład skrajnej niekompetencji zarządu miasta w dziedzinie transportu zbiorowego. Ale wszyscy obecni przedstawiciele miejskich instytucji uważają że MZK jest coraz lepsze - tak mówil i pracownik UMT i pracownicy ZDM i przedstawiciel MZK. Wysokość niezbędnej rocznej dotacji na odnawianie tramwajów to ok 17 mln zł. Takich środków nie przeznaczono w ostatnich latach - całość to było 3-6 mln zł i z tego kupowano tylko busy, wycofując z użytkowania stare. Dlatego uważam że sprawa MZK jest po prostu szalenie ważna dla miasta. Przede wszystkim należy oddzielić zarząd nad transportem zbiorowym od świadczenia usług przewozowych (wydzielić spółkę - MZK) i jednocześnie scalać zarząd nad transportem czyli wcielić transport zbiorowy do zadań ZDM. To jest powszechna praktyka, tak organizuje transport zbiorowy urząd marszałkowski - podpisując kontrakty z PKP PR i Arrivą, dotując przewozy, zakupując nowy tabor i dzierżawiąc szynobusy przewoźnikom. Odpowiedz Link Zgłoś
nuffi_zza_krat Re: Ceny biletów MZK - z cyklu absurdy Zaleskiego 13.12.09, 16:05 Ja w poprzednim poście udowodniłem, że to co nazywasz podwyżka jednorazowych jest ich obniżką. Bo jeżeli dziś jadę 7 minut do maista płacę 2,40, po podwyzce zas wyjdzie to 55gr zakładając 3,5zł za 45minut Masz poza tym typowy problem rzadowy z alkoholem, jednoczesnie chce by ludzie nie pili alkoholu i chce na piciu zarabiać. Jak chcesz wyrównać straty zwiazane z tańszym miesiecznym, skoro jednoczesnie chcesz jednorazowe niemal zlikwidować? Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Ceny biletów MZK - z cyklu absurdy Zaleskiego 13.12.09, 16:38 ależ skąd - ja chcę tylko jednego biletu na 35-45minut. Nie ma być żadnych biletów na biletów na 5min, 15min, czy 20min. Jest to więc w zasadzie bilet jednorazowy, tylko że płacisz nie za wejście do pojazdu i przejazd jedną linią, tylko za dojazd do miejsca docelowego. Bilet ma być tak skrojony byś mógł w tym czasie na który on opiewa dojechać do miejsca - z przesiadką czy dwiema przesiadkami. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Ceny biletów MZK - z cyklu absurdy Zaleskiego 13.12.09, 16:54 nie będzie żadnego 10 min. Tylko "bilet jednorazowy na dojazd do miejsca docelowego". Średnia podróż zajmuje w Toruniu ok 20-25min. Rzuciłem 45min ale nie musi być tyle; jeśli wystarczy 35min to ok. Ale nie chcę sytuacji by ktoś na tym bilecie nie zdążył dojechać. Jeśli jest kasowany w autobusie to będzie ważny od chwili skasowania, więc ewentualnie przesiadka może coś opóźnić. Być może 35-40min starczy (przejazd jedynką zajmuje 35min). Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Ceny biletów MZK - z cyklu absurdy Zaleskiego 12.12.09, 20:30 dla porównania: Helsinki: - bilet jednorazowy 2.40 euro - bilet dwutygodniowy 21 euro (8 przejazdów, 4 x tam i z powrotem) w Toruniu: - bilet jednorazowy - 3.50 - bilet dwutygodniowy (I+II strefa) - 40 zł (prawie 12 przejazdów, 6 x tam i z powrotem) Jak widać jest jeszcze spory zapas na podwyżki jednorazowych w Toruniu. Owszem, bus to nie taxi żeby do niego wsiadać raz kiedyś. Tu jest premia za regularność. Jak obiecasz taksówkarzowi co dzień kurs tam i z powrotem o tej samej porze to da ci 50% zniżki. Ale w MZK jeszcze takich oczywistych oczywistości nie zrozumieli! Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Ceny biletów MZK - z cyklu absurdy Zaleskiego 12.12.09, 23:25 ...to jest zresztą też dobra obserwacja. Budujemy wielką sieć komunikacji zbiorowej - odjazdy co 10 min, busy i tramwaje kursują z jednego końca miasta na drugi. A wszystko zależy od kaprysu klienta, który może sobie kupi bilet i wskoczy. To jak taksówka. Tylko że jeszcze gorsza. Bo taksówkarz spędza na postoju np 45min i potem ma kurs. A tu cały tabor jest w ruchu. A i tak zależy wszystko od tego czy ktoś się skusi czy nie. Program lojalnościowy to podstawa. Jak w orange - wykup 1000 smsów do wykorzystania w ciągu 30 dni za 6 zł. To dla nich lepsze niż sytuacja gdy wyślesz 10 smsów za 2 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer MZK w ZDM 11.12.09, 14:43 Z powodów które wymieniłem powyżej planowanie i finansowanie komunikacji zbiorowej powinno znaleźć się w ZDM. Wówczas można: - planować priorytet dla komunikacji zbiorowej na drogach (A jego nie ma, np. tramwaj jedynka zatrzymuje się na Lubickiej PRZED przystankiem i czeka aż zapali się zielone kierunkowe dla aut z Targowej) - planować inwestycje pod kątem transportu zbiorowego (np. nowy most w Toruniu na Waryńskiego miał być 2x3 z tramwajem - za 460 mln zł) - promować transport zbiorowy dotując ceny biletów MZK - na najbardziej obciążonych trasach i obszarach drogowej infrastruktury wpuszczać więcej busów i tramwajów - np. most Piłsudskiego - odciążać sieć drogową za pomocą transportu publicznego w godzinach gdy jest najbardziej przeciążona (szczyt) i na obszar gdzie jest szczególnie zatłoczona (śródmieście) Ale ekipa Zaleskiego woli chwalić się gigantycznym programem drogowym... pod wieloma względami dziadowskim (brak tras W-Z, brak mostu). Jeśli spojrzymy na program inwestycji w zbiorową komunikację to w najbliższych latach ma być wydane ponad 230 mln zł, ale co za to dostaniemy?? Za 75 mln zł linię do UMK "jak dobrze pójdzie w 2014 roku" (choć planowana jest od co najmniej 2002 roku) oraz nowe składy tramwajowe za 76 mln zł (kiedy akurat z T1 i z T2 korzysta mało pasażerów, porównując choćby z A22) A jak topniało w oczach dofinansowanie do przewozów zbiorowych? dotacje do działalności operacyjnej MZK, czyli do cen biletów: 1999 rok - 8.24 mln zł 2005 rok - 2.46 mln zł 2005 rok - 3.24 mln zł 2008 rok - 8.02 mln zł To jest nominalnie MNIEJ niż 10 lat temu - a re 8 mln zł miało wtedy przynajmniej o 50% większą siłę nabywczą (wzrost cen paliw, płac pracowników mzk, cen autobusów, itp). Nic więc dziwnego że Zintegrowany Plan Rozwoju Transportu Publicznego w Toruniu na pierwszej stronie zawiera następujący akapit: Retrospektywna analiza zmian w popycie transportowym ujawnia znaczący spadek pasażerów transportu publicznego i znaczny wzrost ruchu samochodowego, odbiegający od tendencji ostatnich lat w dużych miastach kraju. to prezesowanie powinno się natychmiast skończyć. MZK nie ma pieniędzy na wdrożenie elektronicznych biletów za 3.5mln zł, ale znalazła się taka kasa na fontannę i na dach dla klubu żużlowego. Na dach dla nowych kortów tenisowych na skarpie kasy już nie było, więc sobie w deszcz, wiatr i zimą nie pogramy. Tak właśnie myśli nasz gospodarz. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: MZK w ZDM 11.12.09, 15:03 od 2003 roku praca transportowa (liczba przejechanych km przez wszystkie pojazdy MZK) spadła o 17% w przypadku busów i 30% w przypadku tramwajów. Cena biletu sieciowego wzrosła z 80 zł w 2003 roku, do 105 zł w 2008. ..jednorazowego ze 1.70 do 2.10zł. Odpowiedz Link Zgłoś
aksum78 Radni pokazali żółtą kartkę prezydentowi Zalesk... 11.12.09, 15:05 Czekamy teraz na oswiadczenie Prezydenta, w którym radni beda przyrownani do gapowiczow:) Odpowiedz Link Zgłoś
tryg.sk11 Re: Radni pokazali żółtą kartkę prezydentowi Zale 11.12.09, 16:42 Oj pamiętam to słodkie porównanie. Wszyscy jesteśmy gapowiczami. Odpowiedz Link Zgłoś
torun.torun Popieram kolege hacera, bilet to nieporozumienie 11.12.09, 22:32 Ja rowniez dojezdzam do pracy i kompletnie mi sie nie oplasa kupowac sieciowki. Jak liczyłem spale paliwa duzo mniej niz ten bilet. No i ciepło, wygodnie, radyjka posłuchasz, nie pada. Odpowiedz Link Zgłoś
karolp13 Czas na czerwoną 11.12.09, 23:33 To już jest koniec, możemy iść To już jest koniec, możemy iść To już jest koniec, możemy iść Jesteśmy wolni, bo nie ma już nic Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych No to teraz ceny trzeba będzie podnieść 12.12.09, 09:49 o 20 zł bo przecież jakoś trzeba będzie zalepić dziurę powstałą po braku "mierzonych" mandatów. Odpowiedz Link Zgłoś
szlachcic Pomysl gospodarza 13.12.09, 17:42 Jak wiemy zaproponowano podwyzki o 5 zl biletow miesiecznych bez podnoszenia cen jednorazowych oczywiscie skutki podwyzki daja sie latwo przewidziec Radni sie nie zgodzili motywujac to tym ze nie mozna wzrostu kwoty funkcjonowania MZK obarczac tylko pasazerow z miesiecznymi To jest logiczne uzasadnienie co robi lysa pala? gospodarz jeszcze tego samego dnia proponuje podwyzki miesiecznych o 5,50zl i jednorazowych o 10gr kur... macczy ten czlowiek ma jakies zasady czy wszystko w tym UM odbywa sie na zasadzie jakos to bedzie/cos wymyslimy zaraz Odpowiedz Link Zgłoś
hecer stacja CNG 14.12.09, 10:33 www.autoflesz.pl/artykuly/2009,Uroczyste_otwarcie_stacji_CNG_w_Toruniu_fotoreportaz.html stację otwarto, to dość wysoki koszt. przetarg na zakup busów na CNG - odbył się już chyba ze dwa razy i busów nie zakupiono. Minęło prawie 1.5 roku od otwarcia stacji... Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Toruń stawia na busy CNG 14.12.09, 10:36 www.autoflesz.pl/artykuly/745,Torun_stawia_na_autobusy_CNG.html niedawno rozstrzygnięto przetarg na dostawę 5 busów, 3 na ON i 2 na CNG. Kupiono tylko te na ON. o co w tym chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
hecer a tak stawia UMT... 14.12.09, 10:43 cng.auto.pl/forum/stacja-cng-torun-vt102,15.htm "Dobrze byłoby jeszcze, aby włodarze miasta Torunia również zrozumieli tę problematykę. Opiszę wam historię, o której dowiedziałem się zupełnie przypadkiem. Jak zapewne zauważył Jester i inni tankujący w Toruniu, tablica informacyjna stojąca przy ul. Legionów nagle zmniejszyła swoje rozmiary. Przed zmianą: Po zmianie: (zdjęcia) Co się takiego stało ? Ponieważ tablica stoi na terenie miejskim, UM Toruń zażyczył sobie opłaty za dzierżawę miejsca pod tablicę w wysokości 800 zeta miesięcznie :shock: :shock: :shock: Na nic zdały się tłumaczenia, że CNG to wsparcie działań proekologicznych, że promocja miasta, że to z korzyścią dla transportu miejskiego, że stacja CNG nie przynosi jeszcze żadnych zysków, itp. itd. Toruńscy urzędnicy byli nieugięci, niczym stare pierniki. Poszło podobno o wysokośc wynagrodzeń prezesów Biogazu, ponoć wyższych niż Prezydenta Miasta. No i Biogaz musiał "przyciąć" tę swoją tablicę :evil: BTW, ostatnio widziałem koło pawilonu stacji znaki drogowe CNG przygotowane do montażu na terenie miasta. Może choć to w części zrekompensuje miniaturyzację tej tablicy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Toruń stawia na busy CNG 14.12.09, 10:45 te "wynagrodzenia prezesów biogazu, podobno wyższe od pensji prezydenta" to min. pensja prezesa, byłego wiceprezydenta miasta, którego prokuratura oskarża w sprawie mostu. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer i jeszcze... 14.12.09, 10:47 www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091119/TORUN01/210472586 Wyższe stawki są w przedsiębiorstwa, których miasto nie jest jedynym właścicielem. Tam stawki ustalają zgromadzenia wspólników. W Biogaz Inwestor reprezentantów w radzie nadzorczej ma nie tylko miasto, ale też MPO, Geofizyka-Toruń i Cergia. Co miesiąc jej przewodniczący, Andrzej Glonek, na co dzień szef Miejskiego Zarządu Dróg, dostaje 2204 zł brutto. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczor89 Są wyniki przetargu - będą 3 Solarisy Urbino CNG 27.01.10, 20:26 Są już wyniki przetargu. W Toruniu w czerwcu tego roku pojawi się 3 Solarisy Urbino 12 zasilane CNG. Więcej informacji: cng.auto.pl/forum/torun-mzk-na-gazie-ziemnym-vt539.htm#3235 Odpowiedz Link Zgłoś