19.03.10, 22:20
MZK opublikowało na swojej stronie internetowej, a także obwiesiło swoje autobusy, listem od jednego z pasażerów- Mateusza. Poprosiło także aby inni pasażerowie to skomentowali. I tu mój
APEL DO WSZYSTKICH FORUMOWICZÓW
Piszcie w tej sprawie swoje opinie do MZK, bo jeżeli nie będzie odezwy od narodu to Pani Zawal uzna że problemu nie ma, bo mało jest niezadowolonych ludzi, a wspomniany Mateusz to pewnie gapowicz ukarany niedawno mandatem.
Listy można słać na adres: wnioski@mzk-torun.pl
proszę pamiętać o zawarciu swoich danych osobowych we wiadomości(imię, nazwisko, adres zamieszkania), bo inaczej MZK zignoruje taką wiadomość

Link do strony MZK, ze sprawą:
mzk-torun.pl/index.php/Pismo_przeslane_do_Miejskiego_Zakladu_Komunikacji.html
Obserwuj wątek
    • hobbes1980 Re: Apel MZK 20.03.10, 00:07
      Nie masz wiekszych zmartwień? Jak dla mnie faktycznie nie jest to wielki
      problem, a raczej nie jest to problem który da sie rozwiazac bez nakladów sil i
      srodków niewspółmiernych do sytuacji. Pewnie- moze i gówniarstwo któremu
      zabraklo na słuchawki do komorki jest irytujace kiedy słucha muzyki w autobusie,
      ale spójrz realnie co mozna zrobic z tym problemem. Wywieszenie 'obwieszczenia'
      to metoda która mozna potłuc o kant d...y, kontrolerzy tez nic nie zrobia bo
      chociaz jest to umieszczone w regulaminie MZK to nie sa przewidziane zadne kary-
      zatem co zrobisz? Poza tym kontrolerzy juz i tak maja pełne gacie jak maja
      poprosic o bilet kogos szerokiego i łysego- na pewno nie moga sie doczekac zeby
      w skład ich obowiązkow weszło dodatkowo zwracanie uwagi uzytkownikom odtwarzaczy
      muzyki.
      Reasumując- możesz oczywiscie postulowac zeby w kazdym autobusie MZK jechało 2
      ochroniarzy, najlepiej uzbrojonych, ktorzy beda pilnowac porzadku. Równoczesnie
      bilet podrożałby pewnie trzykrotnie. Warto?
      • herbi91 Re: Apel MZK 20.03.10, 00:46
        Owszem masz racje, sprawa nie jest aż taka ważna, są inne ważniejsze
        zmartwienia. Ale z drugiej strony jeżeli naród nie przemówi do MZK, to MZK
        będzie nadal uważało że ludzie są ze wszystkiego zadowoleni, bo nie wnoszą
        skarg. Chodzi mi bardziej o to aby Pani Prezes Maria Z. straciła swój kluczowy
        argument:"skoro pasażerowie nie narzekają to wszystko jest OK.".
        A co będzie jeżeli nastąpi poważniejszy problem? Wtedy MZK uzna że skoro ludzie
        nie interesują się tym co się dzieje(bo w innych sprawach się nie wypowiadali)-
        to po co w ogóle pytać i informować?
      • big_mateo Re: Apel MZK 20.03.10, 11:20
        No to, w takim razie, żeby takie kary wprowadzić... Wszystkim będzie się milej
        jechało, nie słuchając "krzyw" i haseł nawołujących do "uprawniania miłości" z
        policją, czarnoskórymi i homoseksualistami w sposób NIEZWYKLE wulgarny, a i temu
        buractwu (komórkowym jaskiniowcom) się oberwie... W końcu ŁAMIĄ PRAWO - nie
        tylko regulaminowe, ale także i to zwykłe.

        No to niech kontrolerom zostaną przyznane takie uprawnienia.

        Niech coś się stanie, bo z takim podejściem jakie prezentujesz, możnaby
        wnioskować, że prawo można sobie łamać bezkarnie, bo nic za to mu nie zrobią.

        Poza tym nie popadaj w kiepskie "reasumowanie" - nie trzeba dwóch ochroniarzy, z
        uzbrojeniem godnym SAS'u... Nie, wystarczyłoby, żeby kontroler nakazał
        wyjście\wywalił takie złamasa z autobusu... Korzystając z usług MZK, akceptujemy
        regulamin... A oni go ewidentnie łamią, więc prawa jazdy nie mają, nawet mimo
        posiadania biletu.

        A co? Przez to, że są większe zmartwienia, nie mamy likwidować tych mniejszych?

        Poza tym, u nas, jak zaobserwowałem, większość tych... "ludzi" z komórkami do
        odtwarzania rynsztokowej muzyki ma średnią wieku poniżej 18... Poza tym, od tego
        jest kontroler (lub kierowca), by nie tylko kontrolować bilety, ale kontrolować
        przestrzeganie regulaminu... Nikt nie twierdził, że to będzie łatwa praca...
        A ten argument z "koksem", to możnaby sprowadzić również do tego, że nie powinno
        się takim "łysym" sprawdzać biletów, bo nie daj Bóg się zdenerwuje i dziabnie
        nożem...
        Nie wiem, czemu bilet miałby podrożeć trzykrotnie?
        Więcej rozsądku...
        • hobbes1980 Re: Apel MZK 20.03.10, 14:09
          Tak jak napisałem, rozwiazania które musiałbys zaangazowac do rozwiązania tego
          problemu sa niewspółmierne do jego skali. Pewnie, w idealnym świecie kierowca
          lub kontroler zwróciłby uwage takiemu uwage i gówniarz by posłuchał. W realnym
          kilku kierowców w róznych miastach za zwrócenie uwagi nieodpowiednim ludziom
          dotało nozem pod żebra i raczej nie przekonasz ich że ten problem nalezy do ich
          osobistych. A co do kontrolerów... wiesz co najmniej dwa razy widziałem jak
          gładko odstąpili od kontroli osoby której wygląd zwiastował ze na dzwiek słow
          'bileciki do kontroli' dana osoba posle ich na drzewo. Takie sa realia- a do
          tego częśc kontrolerów to kobiety. Chciałbym zobaczyc jak ryzykujesz zdrowiem za
          te pieniadze ktore im płacą. Pewnie, można tez wzywać policje- co oznacza
          zatrzymanie autobusu, opuszczenie go przez reszte pasażerów, zmianę rozkładu
          jazdy i w efekcie jeszcze więcej skarg na niekompetentnego przewoźnika- uwazasz
          że ludzie podejda ze zrozumieniem do do sytuacji? 'No tak, chętnie poczekam na
          nastepny bo jakiemus gnojkowi trzeba było wlepić mandat za słuchanie muzyki w
          autobusie'- hmm- jakos tego nie widze. Sadze ze bliższa reakcja byłoby np.
          'spóźniłem się do pracy bo jacys świętoszkowaci idioci nie maja większych
          zmartwień'.
          Owszem mozna wprowadzic kary w regulaminie MZK, czemu nie? Ale biorąc pod uwage
          dotychczasowe doświadczenia sądze że niewiele to da. Zreszta to niejedyny
          problem tego typu- zgodnie z regulaminem MZK kierowca ma prawo odmowic przejazdu
          np. śmierdzacemu bezdomnemu lub zażyganemu pijakowi. W praktyce nie widziałem
          nigdy aby to zrobił- raz jeden (wiele lat temu) widziałem jak zmusił jednego
          człowieka do zgaszenia papierosa.

          • sza.raczek Re: Apel MZK 20.03.10, 14:57
            Człowieku... Zastanów się co piszesz i jaką reprezentujesz postawę.

            Przy takiej postawie za chwilę zostaniemy zagłuszeni w autobusach, będziemy chodzić po (przepraszam) obsranych przez psy chodnikach, na każdym rogu będzie nas zaczepiał menel z tekstem "kierowniczko 2 zł pani pożyczy", a przy odmowie obrzucał stekiem epitetów, itd. itp.

            Uważasz, że drobnymi niedogodnościami nie warto się przejmować, bo i tak się nie da nic zrobić???
            Nieprawda. Właśnie po to są służby publiczne typu policja, straż miejska, żeby tym się zajmować, a my jesteśmy od tego, żeby te problemy nagłaśniać, piętnować i próbować doprowadzić, aby się tym skutecznie zajęto.

            Środki komunikacji miejskiej to takie samo miejsce publiczne jak chodnik i tam też powinny takie służby być widoczne, nie tylko w przypadku konkretnej interwencji. I nie mów mi, że te służby są zajęte ważniejszymi sprawami, bo może jest właśnie tak dlatego, że w porę nie ma prewencji, a dopiero trzeba reagować na skutki braku społecznego wychowania.
            • hobbes1980 Re: Apel MZK 20.03.10, 15:10
              Zgadzam sie z Toba i zycze powodzenia. Ale dopóki nie stworzy się skutecznych
              (czyli droższych) sposobów egzekwowania prawa w jakiejkolwiek postaci to mozna
              sobie na forum najwyzej ponarzekać a na to szkoda nerwów, przynajmniej moich.
              Jezeli w autobusie jakis gnojek bedzie zakłocał mój spokój i uznam ze chce coś z
              tym zrobic to sam go wywalę z autobusu i nie bede czekał aż zrobi to za mnie
              kontroler lub burak sam zrozumie że zbładził czytając laurki na szybach autobusu.
              • sza.raczek Re: Apel MZK 20.03.10, 15:17
                A widzisz, jednak twierdzisz, że jeśli Cię coś zdenerwuje, to zareagujesz. Ty zareagujesz, jak wnioskuję bezpośrednim użyciem siły, ktoś inny może woli korzystać z bardziej cywilizowanych metod, zgłaszając problem tam gdzie trzeba.
                Ty rozwiążesz swój problem, autor listu dąży do rozwiązania problemu społecznego. Ruszył, za przeproszeniem tyłek, i zrobił to, czego nikomu się nie chce.
                Wydaje mi się, że teraz ruch jest po stronie dyrekcji MZK (i wierz mi, że to forum jest przez dyrekcję MZK czytane) - trzeba spróbować znaleźć skuteczne rozwiązanie, aby zapewnić odpowiednie warunki. Być może właśnie porozmawiać z policją i strażą miejską. Myślę, że to nie jest problem przerastający możliwości dyrekcji MZK.
                • hobbes1980 Re: Apel MZK 20.03.10, 20:07
                  Zgadza sie, zareagowałbym gdybym uznał ze czyjeś zachowanie mi przeszkadza,
                  równoczesnie nie mając w perspektywie starcia z przeciwnikiem który zwyczajnie
                  mnie zleje. Cywilizowane rozwiązania sa swietne- tyle ze rzadko działaja, bo
                  przestepcy nie przestrzegaja prawa, i działa to w kazdej sytuacji. Gdyby tak
                  było na problem psich kup wystarczyłoby umieścic wszedzie tabliczki z zakazami,
                  podobnie jak na poruszony tu problem (moim zdaniem marginalny). Natomiast ja sam
                  nie spodziewałbym się że zamiast mnie ryzykowac bedzie słabo opłacany kontroler
                  lub kontrolerka, albo kierowca którego zakres obowiązkow nie obejmuje funkcji
                  porządkowych. Problem bierze się rowniez z obserwowanej w tym watku postawy
                  'ktos cos powinien zrobić'. Natomiast cały czas twierdzę że nawet gdyby do
                  zwalczania tego problemu zaangazowac wszelkie dostepne obecnie środki (czyli
                  informowac za każdym razem policję, nakazac kontrolerom i kierowcom reagowanie
                  itp) to konsekwencje praktyczne w postaci opoźnionych autobusów i innych
                  komplikacji byłyby dostatecznie dotkliwe dla przeciętnego pasażera że nie
                  zyskałyby szerszego poparcia. Niemniej oczywiście kibicuje tej inicjatywie- z
                  wielka radościa (i jeszcze większym zdziwieniem) przekonam się ze dała ona
                  cokolwiek.
      • sza.raczek Re: Apel MZK 20.03.10, 12:08
        hobbes1980 napisał:

        > Nie masz wiekszych zmartwień?

        Problem może nie jest ogromny. Nie jest to kwestia zagrażająca życiu czy zdrowiu, czy też bezpośredniemu bezpieczeństwu.
        Ale z mniejszymi problemami jest jak z drobnymi pieniędzmi - jeśli ktoś nie szanuje grosza, nie będzie bogaty. Jeśli będziemy jako społeczeństwo bagatelizować drobne problemy, dawać milczące przyzwolenie na drobne, aczkolwiek dokuczliwe i irytujące wykroczenia, w pewnym momencie się okaże, że ci, którzy teraz tylko sobie słuchają głośno muzyki, łamiąc regulamin i prawo, za chwilę bezkarnie np. zaczną podchodzić do innych pasażerów i ich w biały dzień okradać itp.
        Po prostu - nierozwiązywane, przemilczane małe problemy, w efekcie składają się na coraz większe i trudniejsze do rozwiązania.
    • mawel Re: Apel MZK 20.03.10, 17:49
      Problem słuszny ale co proponujesz jest po prostu śmieszne. Bo jak to:
      stwierdzamy że istnieje regulamin zachowania w pojazdach MZK. Ten regulamin jest
      łamany przez ludzi zakłócających porządek. Po co tu komentarze- jaki jest ich
      cel? Bo co, jeśli ich nie będzie to rozumiem MZK uzna że łamanie ich własnego
      regulaminu nie jest problemem ?! Czy policja zanim zainterweniuje gdy jest
      łamane prawo robi ankietę wśród ludzi czy się zgadzają czy nie?
      A to o czym mowa poniżej czyli pobłażliwość wobec mniejszych wykroczeń - w
      większości wypadków nie potrzebne są interwencje służb, tylko zwyczajne
      zwrócenie uwagi. Tylko że mało komu się chce a każdy wolałby żeby problem
      rozwiązał kto inny.
    • dominikjandomin Re: Apel MZK 20.03.10, 21:53
      A może usunąć ten punkt z regulaminu?

      I tak w busach wkurzają głośno rozmawiający pasażerowie, często z niejedną
      ku...wą, słuchawkomeni, których jazgot - puszczany przez słuchawki - słychać z
      połowy autobusu, plotkujące o d... Maryni baby...

      Może więc wywalić tez zakaz muzyki z regulaminu, a MZK mogłoby się skupić na
      pasażerach zasmradzających autobus?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka