gilbert.grape
23.04.10, 13:06
Na naiwnych głupków chyba nie, bardziej na tupeciarzy.
Akcja z krzyżakiem przypomina mi taką scenę z "Vabanku":
Moks:
- Wchodzimy na bezczela, przystawiamy strażnikom pistolety do głów...
Duńczyk:
- Kwinto, kto to jest?
Kwinto:
- Nie zwracaj na niego uwagi.
Otóż nasi włodarze zapragnęli spotkać się z bydgoszczanami na bezczela. Przystawiając im pistolet do głowy, bądź co bądź medialną akcją z rycerzem, mieli zamiar wymusić spotkanie. Jeśli nie z władzami Bydgoszczy, to chociaż z jakąś artystyczną opozycją Dąbrowicza lub lokalnymi autsajderami.
Niestety. Pistolet był zrobiony z plasteliny.
Spektakularna akcja ma być również alibi, gdy z ESK nic nie wyjdzie. Niech lud patrzy: my chcieliśmy, a Bydgoszcz nas opuściła.
Jeśli miłościwie nam panujący nie potrafią za wiele dla naszego miasta zrobić, to niech chociaż nie przynoszą Toruniowi wstydu.