Dodaj do ulubionych

Czytelnik: Źle się dzieci w fontannie bawicie!

10.06.10, 18:49
Kiedy ja byłam młodsza to latem miałam do wyboru basen Kujawski, Wodniki i
Jordanki. Obecnie tych basenów nie ma.
Przy takim upale bardzo trudno wytłumaczyć dzieciom aby nie wchodziły do wody
tym bardziej, że mieszkając na Starówce nie ma innej alternatywy.
Likwidując wszystkie otwarte baseny w mieście i otwierając taką fontannę jak
cosmopolis Prezydent winien liczyć się z takimi zachowaniami dzieci w czasie
upałów.
Jeśli tego nie przewidział, to nader źle o nim świadczy.
Obserwuj wątek
    • spooll Re: Czytelnik: Źle się dzieci w fontannie bawicie 10.06.10, 18:59
      dokładnie, to nie głupot ludzi, tylko brak wyboru, niby gdzie mają się kąpać?
      200 tyś. miasto i nie ma ani jednej odkrytej pływalni - chała jak nic. brawo
      prezydencie z.
      • b3ut Re: Czytelnik: Źle się dzieci w fontannie bawicie 10.06.10, 20:51
        spooll napisał:
        > dokładnie, to nie głupot ludzi, tylko brak wyboru, niby gdzie mają się kąpać?

        W jeziorze, lub na krytej pływalni.
        • spirytualia Re: Czytelnik: Źle się dzieci w fontannie bawicie 11.06.10, 09:45
          w jakim niby jeziorze...???? prosze o przykąłd takiego, gdzie można
          dojśc pieszo, w obrębie miasta
          • b3ut Re: Czytelnik: Źle się dzieci w fontannie bawicie 11.06.10, 15:45
            A na rowerze podjechać to jakiś problem dla młodzieży?
            • dominikjandomin Re: Czytelnik: Źle się dzieci w fontannie bawicie 11.06.10, 15:56
              b3ut napisał:

              > A na rowerze podjechać to jakiś problem dla młodzieży?

              Zwłaszcza dla tych malutkich dzieci... Myślisz, ze ten na golasa co
              biegał, miał ponad 10 lat, aby mieć kartę rowerową i sobie gdzieś
              podjechać?
              • b3ut Re: Czytelnik: Źle się dzieci w fontannie bawicie 11.06.10, 16:37
                Czyli na rower za mały, ale żeby samemu chodzić na odkrytą pływalnię to już
                wystarczająco duży?
                • dominikjandomin Re: Czytelnik: Źle się dzieci w fontannie bawicie 12.06.10, 14:28
                  On nie był na pływalni, tylko w fontannie w centrum miasta...
                  • b3ut Re: Czytelnik: Źle się dzieci w fontannie bawicie 12.06.10, 22:21
                    Czyli nawet 10 otwartych basenów w mieście nic by tu nie zmieniło
    • szlachcic Re: Czytelnik: Źle się dzieci w fontannie bawicie 10.06.10, 19:06
      stefania1939 napisała:

      > Kiedy ja byłam młodsza to latem miałam do wyboru basen Kujawski,
      Wodniki i Jordanki. Obecnie tych basenów nie ma.

      Nie ma i nie bedzie z roznych powodow, 2 nie istnieja a Wodnik nie
      bedzie dostepny dla wiekszosci z niego wczesniej korzystajacych ale
      to nie znaczy ze jest to usprawiedliwienie

      jak jedna mamusia z druga dostalaby 200zl mandat to dzieciaka nauczy
      zachowania sie w miejscu publicznym
      I ten problem pokazuje ze Zaleski nie radzi sobie z zadnym problemem
    • hobbes1980 Czytelnik: Źle się dzieci w fontannie bawicie! 10.06.10, 19:17
      No dobra, chwileczke- CO konkretnie zepsuło sie z powodu tego że po fontannie
      ktos przeszedł? Rozumiem ze jezeli ktos po fontannie jeździ na rolkach czy
      rowerze to jest głupkiem który powinien dostac mandat (są zdaje się znaki
      zakazujace tego), ale ostatecznie to ta fontanna nie jest chyba ze szkła i
      skoro jest zbudowana tak ze nie znajduje się za ogrodzeniem lub na
      podwyższeniu to nie bardzo rozumiem jak małe dziecko 'nawet bez majtek;) ma ja
      zepsuc biegając po niej- a to w zasadzie jedyna teza listu owego
      zbulwersowanego czytelnika.
    • zawsze.torunczyk [...] 10.06.10, 19:18
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • aniloraq ... 10.06.10, 20:14
        Nie mówiąc już o podstawowych zasadach ortograficznych. Pańskie "gadki"
        zamiast "gatek" (chyba że tak miało być, a dzieci na pupie noszą jakieś
        narzędzia służące konwersacji... hmm, ciekawe) oraz "pragnął bym"
        przeszkadza mi dużo bardziej niż zachowanie dzieci, które nie mają się
        nawet gdzie ochłodzić, bo w tak dużym mieście nie przewidziano odkrytej
        pływalni.
      • franek-dolas Re: Czytelniku dziadu parszywy... 10.06.10, 20:46
        Też to miałem napisać...tym bardziej, że dzieciaki to jedyna grupa, która tę
        fontannę docenia i czerpie z niej radość.
    • bag-gio błąd w tekscie 10.06.10, 20:11
      szanowna redakcja mogłaby poprawić błąd szanownego czytelnika i
      wyraz "pragnął bym" napisać razem!!!
      • qron Re: błąd w tekscie 10.06.10, 21:32
        to ze dzieci moga sie w tej fontannie popluskac wg mnie jest jedyną pozytywna
        konsekwencja budowy tak drogiej i niepotrzebnej fontanny za publiczne pieniadze.
        co do zniesmaczeniem czytelnika golym tylkiem dziecka to brakuje mi slow, choc
        bardzo chcialem cos madrego odpisac;-)
        • tortor5 Re: błąd w tekscie 10.06.10, 21:46
          Zdaje sie, że w tej fontannie chyba sie nie "popluskają".
    • bajubongo Zenujacy poziom pismakow Ciemnogrodu ... 10.06.10, 21:51
      Jesli juz ktos pisze do redakcji, nie mowiac juz o tzw. redaktorze te wypociny
      publikujacym, to powinien rowniez wziac do reki slownik jezyka polskiego i
      sprawdzic co i jak pisze. Nie jestem pierwszym, krytykujacym sformulowania
      tego "wieszcza", ale pociechy w samych "gadkach", to nie powiniem byc zaden
      problem. A niech tam ludziska gadaja! Nawet gdyby dzieciarnia biegala po -
      dostepnej w koncu z kazdej strony fontannie - i bez gatek, to tez zadne
      zboczenie. Dziatwa ma do tego prawo. A jesli to komus nie odpowiada to
      przeciez moze sie przeniesc i do Ciechocinka. Tam nikt nie musi akceptowac
      dzieci.
    • gilbert.grape Czytelnik: Rodzicom pociesznych maluchów polecam b 10.06.10, 21:52
      Czytelnik:
      - Rodzicom pociesznych maluchów polecam basen, tam dzieci mogą się wypluskać i wybawić.


      A jakiż to basen poleca czytelnik?
    • rogalpa Czytelnik: Źle się dzieci w fontannie bawicie! 10.06.10, 21:58
      fontanna to miejsce publiczne, to fantastycznie że dzieci po niej
      biegają i się bawią po to jest!
      • ck18 Re: Czytelnik: Źle się dzieci w fontannie bawicie 10.06.10, 22:43
        Super! czytelnik ma w 100% rację! dzieci biegają po fontannie niszczą ją i przez
        to musimy się zrzucać na naprawy! to wina tych dzieciaków! zamknijmy dzieci w
        klatkach bo niszczą świat! A tak na poważnie to założę się, że człowiekowi się
        nudzi i wypisuje głupoty, po powrocie do domu zapewne dzwoni na straż miejską bo
        sąsiedzi są za głośno o 20, a sam wyprowadza pieska, który na..żnie tam gdzie mu
        się tylko podoba:) pozdrawiam czytelnika! popieram w całości ;)
    • jot-44 faktycznie to skandal. 11.06.10, 08:44
      Ja nie wiem,jak się Prezydent Zalewski [co się specjalnie skąpał w ubraniu]
      wytłumaczy,że w 200 tysięcznym mieście brak otwartego,letniego basenu.
      I nie będzie! Bo przy Wodniku to raczej będzie kałuża i to niewielka.
      Stracono Wodnik,stracono Jordanki - gdzie nowa lokalizacja lepsza?
      Miejsce powinno nasłonecznione,przewietrzane,z parkingiem.No,proszę gdzie????
      [dawny wodnik odpowiadał wg norm niemieckich wielkością dla miasta
      15-tysięcznego!]
      A w sprawie fontanny,to sądzę,że przywrócenie poprzedniej,prymitywnej [bo
      zwykłej] fontanny będzie najbardziej oszczędnym i konserwatorskim podejściem
      do tematu. Rozbiórka [może później montaż przed salą koncertową] będzie najtańsza.
      Nie chcę placić za głupie pomysły ściany szklanej,stałego punktu straży
      miejskiej itd,itd.
    • ef_em Czytelnik: Źle się dzieci w fontannie bawicie! 11.06.10, 09:05
      Żenujący list.
      Wszędzie na świecie takie zabawy dzieci (będących pod opieką rodziców) są normalne.
      Niestety zawsze znajdzie się w Toruniu ktoś chcący nasze miasto ogrodzić, zagrodzić, a nam zakazać, nakazać bo mu się nie podoba to czy tamto.

      Drogi czytelniku - autorze listu do redakcji.

      Jak tak bardzo przeszkadza Ci widok beztrosko bawiących się dzieci, to przejdź na drugą stronę Al. JP II i w parku rozkładając kocyk (tylko uważaj na "psie kupki") spocznij sobie na trawce i weź coś na wstrzymanie.
    • kid_cassidy Czytelnik: Źle się dzieci w fontannie bawicie! 11.06.10, 11:00
      jesli ktos nie widzi problemu w dzieciach biegajacych po fontannie
      (nago lub w gaciach) to informuję, że biegajace dzieci wnoszą na
      swoich stopach piach, liście, trawe, które zapychaja filtry a
      następujac stopami na dysze fontanny, zatykają je i to prowadzi do
      zepsucia.
      Sa fizolskie fontanny, w których można się tarzac bez szkody i są
      delikatne cacka, w których nie powinno się bawić. Torunska do nich
      nalezy.

      Temat, czy fontanna ma stanowić substytut zamknietych basenów nie
      jest na miejscu- tu trzeba stanowczo pietnować, że Spółdzielca nie
      dał innego rozwiązania.
      • anka.live Re: Czytelnik: Źle się dzieci w fontannie bawicie 11.06.10, 11:47
        Popieram *kid_cassidy*
        • qron Re: Czytelnik: Źle się dzieci w fontannie bawicie 11.06.10, 12:37
          delikatne cacko - dobre sobie;-) zwykla papranina ot co. pietnowac trzeba
          twojego dostawce internetu, zeby z byle kim nie podpisywal umowy. ja uwazam ze
          pieniadze wydane na fontanne to zwykly przejaw niegospodarnosci, a ludzie,
          ktorzy sie w niej 'pluskaja' to jedyne pocieszenie, ze choc jakis pozytek z tego
          jest!

          jesli ktos chce zobaczyc 'cacko' - polecam obejrzenie fontanyy w barcelonie:
          www.youtube.com/watch?v=sgzGa3EbPW0&feature=related
      • jaz0n Kid bądź poważny... 11.06.10, 15:33
        Przeciez to nie ma sensu- nie wierze że fontanna moze sie zepsuć od tego że
        spadnie na nia kilka liści (zreszta jak to juz ktos zauważył naokoło stoi sporo
        drzew i naprawde wieksze jest prawdopodobieństwo że one na fontanne po prostu
        spadną niz że ktoś je tam wniesie, a ciśnienie wody natychmiast nie usunie z
        dyszy). Poza tym dotychczas awarie fontanny miały związek raczej z jej brakiem
        odporności... na wode a nie na ludzi:)
      • dominikjandomin Re: Czytelnik: Źle się dzieci w fontannie bawicie 11.06.10, 16:00
        kid_cassidy napisał:

        > jesli ktos nie widzi problemu w dzieciach biegajacych po fontannie
        > (nago lub w gaciach) to informuję, że biegajace dzieci wnoszą na
        > swoich stopach piach, liście, trawe, które zapychaja filtry

        A wiatr tego nie robi?

        Wiec jeśli fontanna nie jest na to odporna, to ją projektował DEBIL.

        Fontanna niedająca się do kąpieli nadaje się na śmietnik, nie do
        centrum miasta.

        Jak najbardziej winno pozwalać się dzieciom tam pluskać. A ew.
        monitoring tylko do wyłapywania zboczeńców.
        • franek-dolas Re: Czytelnik: Źle się dzieci w fontannie bawicie 16.06.10, 23:34
          W tym miejscu była moja odpowiedź na tak śmieszne stwierdzenie. Kto ją zdjął?
          Czy Dominik ma jakieś układy z Cenzorem tego forum?
    • karolp13 Czytelnik: Źle się dzieci w fontannie bawicie! 11.06.10, 12:09
      Fontanna powinna być odporna na piach kurz i liście przecież jest
      obiektem otwartym . Te wszystkie paskudztwa nawiewa wiatr i nie
      widzę problemu , że bawią się tam dzieci.
    • hecer Dzieci w Wołominie mają lepiej 11.06.10, 14:36


      www.youtube.com/watch?v=37FAMw8HNcA

      nawet na wrotkach mogą jeździć:)

      Jakoś Wołomin stać na taką fontannę...

      Zresztą nie tylko Wołomin.

      Fontanna w Zabrzu:

      www.youtube.com/watch?v=bwfz4ZFMv5U

      Fontanny we Wrocławiu:

      wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4606860.html
      SONDAŻ
      Moja ulubiona wrocławska fontanna znajduje się...

      na Rynku
      na pl. Jana Pawła II
      w Galerii Dominikańskiej
      przy moście Grunwaldzkim
      na pergoli
      na ul. Szewskiej
      przy Dworcu Świebodzkim
      na pl. św. Macieja
      na pl. Solnym


      W Toruniu wyniki sondażu są znane:

      Moja ulubiona fontanna znajduje się:
      - przy Harmonijce

      Proponuję sondaż: "moja ulubiona pływalnia znajduje się..."
      - Na basenie elanowskim
      - na Hallera
      - przy Harmonijce

      A tu linki do filmów z fontannami:


      www.watersystem.pl/fontanny/filmy

      Starachowice - taka jak nasza:

      www.youtube.com/watch?v=yrKhe8FcT3c
      www.radio.kielce.pl/page,,Starachowicka-fontanna-rozblysla,70391616bb9eda64119d4e128aa0d1c4.html
      koszt - ok 800 tys zł...

      fontanna w Częstochowie z dzieciakami:

      www.youtube.com/watch?v=M1WYXGq_JZE
      Fontanna w Zabrzu:

      www.youtube.com/watch?v=NdIqyxlvM7U&feature=related

      I to tylko dzieła jednej firmy...
    • hecer Fontanna na Nowym Rynku 11.06.10, 14:39
      Czemu taka fontanna, za 800 tys zł, jak w Zabrzu:

      www.youtube.com/watch?v=NdIqyxlvM7U&feature=related

      ...nie może stanąć na Nowym Rynku?

      Zamiast tego tragicznego wózka.

      Przypominam, że w filmie Prawo i pięść widać fontannę w miejscu gdzie dziś
      stoi wózek:)

      Byłoby super! Więcej drzew (choćby w donicach), fontanna... Jakiś trawnik, jak
      podczas ostatniego pikniku, albo plaża...


      • hecer Re: Fontanna na Nowym Rynku 11.06.10, 14:47
        takie pionowe strugi wody fajnie by się komponowały z murami zboru.

        Wieczorem byłaby fajna atmosfera, bo w tle jeszcze jest kościół Jakuba.

        No i powietrze lepsze... Po to się głównie budowało kiedyś fontanny.

      • tryg.sk11 Re: Fontanna na Nowym Rynku 11.06.10, 23:07
        Czemu? Bo Szmak tego nie wymyślił.
    • hecer coś takiego 11.06.10, 15:07
      www.fakt.pl/Nowa-fontanna-rozblysla,artykuly,51702,1.html

      3 milionki.

      Ale efekt jest świetny. U nas byłby podobny
      • hecer Gdańsk - film 11.06.10, 23:51

        www.youtube.com/watch?v=oVG_nwx3GYg&feature=related

        dobry pomysł. U nas pewnie byłyby protesty, że "to tu nie pasuje, taka
        nowoczesność obok zabytków". A w Gdańsku właśnie bardzo pasuje. Bardzo ożywia
        przestrzeń.

        U nas jest jakieś ogromne parcie na bruk. Wszystko brukują. Chodzić po tym
        ciężko, laski na obcasach mają przechlapane. Najlepiej się czują gdy dojdą
        wreszcie do tego ogródka piwnego, na dechy.

        Nie wiem w jaki sposób turysta na wózku może podjechać pod Krzywą Wieżę. Nie
        podjedzie. Po tym bruku też mu kurcze wózek nie pojedzie.

        Starsi ludzie mają w ogóle duży problem by zwiedzić to miast. Wózki, kule,
        laski. A nawet zdrowy człowiek może się potknąć na bruku, poślizgnąć na
        czerwonych kamlotach albo na tych gładkich płytach.

        Żadnej trawy, drzew prawie w ogóle (kilka na mostowej zasadzili).

        A fontanna to latem naprawdę dużo daje, orzeźwia. Drzewa też dają cień, trochę
        chłodu.
    • hecer Zaleski sprzedał Wodnika za cenę fontanny 11.06.10, 22:53


      A wiecie ile Zaleski zdobył pieniędzy za sprzedaż Wodnika?

      Tyle ile wpakował w fontannę.

      No i jest super! Zamieniliśmy kąpielisko na fontannę w której można wziąć
      prysznic.
      • tryg.sk11 Re: Zaleski sprzedał Wodnika za cenę fontanny 11.06.10, 23:04
        Bo to fakt że dzieci nie mają gdzie się pluskać. Nie ma już (owszem,
        przestarzałych) baseników na osiedlach. Przecież kilka takich było na Skarpie,
        na Osiedlu Młodych
        www.msm.torun.pl/images/monografia/monografia_html_m595885a8.jpg
        Likwidując je trzeba coś w zamian dać ludziom w upały. A zamiast tego jakaś
        kretyńska tabliczka przy wodotrysku (niezła łamigłówka)
        img514.imageshack.us/img514/3928/zakazy.jpg
        • hecer Re: Zaleski sprzedał Wodnika za cenę fontanny 11.06.10, 23:28
          na skarpie też były, koło SP28 był brodzik.

          A ten na osiedlu młodych jeszcze stoi czy już te murki i całą konstrukcję
          zdemontowano?
        • rogalpa Re: Zaleski sprzedał Wodnika za cenę fontanny 13.06.10, 00:12
          super jest ten basenik / fontanna na osiedlu młodych i nawet kiosk
          ruchu tam był :)

          dziś przestrzeń publiczna w Toruniu jest w opłakanym stanie ....
    • tryg.sk11 Re: Czytelnik: Źle się dzieci w fontannie bawicie 11.06.10, 23:09
      A fontanna, jak co dzień, wyje swoimi kołchoźnikami.
    • hecer Odkryte kąpielisko na UMK 11.06.10, 23:26

      Za rektoratem UMK (przed biblioteką) jest wielki odkryty basen z fontanną.

      Woda nie nadaje się do kąpieli.

      Czy nie można tam zrobić kąpieliska latem? W okresie od połowy czerwca do
      września nie ma studentów, biblioteka jest prawie zamknięta. Nikomu by ten
      basenowy harmider, huk i hałas nie przeszkadzał.
      • dominikjandomin Re: Odkryte kąpielisko na UMK 12.06.10, 14:32
        hecer napisał:

        >
        > Za rektoratem UMK (przed biblioteką) jest wielki odkryty basen z
        fontanną.
        >
        > Woda nie nadaje się do kąpieli.

        Ten basen się nie nadaje do kąpieli.

        > Czy nie można tam zrobić kąpieliska latem? W okresie od połowy
        czerwca do
        > września nie ma studentów, biblioteka jest prawie zamknięta. Nikomu
        by ten
        > basenowy harmider, huk i hałas nie przeszkadzał.

        Przebuduj nieckę basenową, zainstaluj oczyszczalnię wody... Studentom
        tłok i harmider w innych miesiącach też nie będzie przeszkadzał.
        Tylko koszta... Inwestycyjne i utrzymania...

        Scena przy basenie już została przerobiona na kwietnik, gdy była
        sceną, w życiu nie widziałem jej wykorzystywanej.

        Basen byłby wykorzystany, to pewne. Ale kto ma za to zapłacić? I jak
        przekonać urząd miejski, że on to powinien się dogadać z UMK i dać
        kasę?
        • hecer chyba nie 12.06.10, 19:15
          nie pitol:


          www.basentech.pl/katalog/68-71.pdf
          www.masterpool.pl/baseny
          www.sauny-baseny.pl/pliki/ASPEKT_baseny_systemowe.pdf
          www.bwt.pl/PL/Produkty/Baseny_Whirlpoole/Publiczne_i_hotelowe/uzdatnianie-wody-basenowej/Pompy-obiegowe/

          niecka jest, chyba wyremontowana. Wystarczy położyć tę folię.

          Instalacja pewnie jest potrzebna... Ale z drugiej strony, można na przykład
          napuścić wodę jednego dnia i niech sobie stoi przez dzień czy dwa.

          Potem spuścić wodę wieczorem, wyczyścić dno. I napuścić świeżej wody.

          Instalacja uzdatnianie wody, pompa, filtry itd na sezonowym kąpielisku, czynnym
          tylko w słoneczne dni latem nie ma sensu. Trochę się zapędziłeś.

          Można napuszczać świeżej i czyścić, powiedzmy że raz w tygodniu. Chyba że jest
          ogromny tłok, wiele słonecznych dni pod rząd, to wtedy częściej.

          =============

          Oczywiście dobrze by było odbudować Trampa. Nie wiem czemu Zaleski tego nie
          zrobił przed wyborami. Podobno to miało być tylko 600 tys zł.
          • dominikjandomin Re: chyba nie 12.06.10, 20:02
            Czyli kolejny twój pomysł bez obejrzenia realiów.

            To już się robi nudne.

            Idź i zobacz tą nieckę. Jej brzegi chociażby. Nie nadają się do
            kąpania. Trzeba by je przebudować. Do tego zmienić poziomy dna, bo na
            razie wszystko ma ten sam poziom - i otrzymamy albo brodzik dla
            niemowlaków, albo basen dla dorosłych - a powinny być strefy
            zróżnicowane.

            Czy wymiana wody może zastąpić jej oczyszczanie? To pytanie do
            speców, w tym mikrobiologów. Wiadomo, ze dzieci i psy będą do tej
            wody sikać i inne sprawy załatwiać. Wiatr będzie nosił igły
            sosnowe...

            Do tego basen musiałbyś ogrodzić i zamykać na klucz.

            Ale tak czy inaczej:

            są koszta:
            - urządzenia kąpieliska zgodnie z przepisami prawa
            - ratowników i zabezpieczenia w czasie gdy nieczynne
            - wody (w twoim wariancie co tydzień kilkaset m3)

            Z rozporządzenia, fragmenty:

            4. Pływalnią jest obiekt wyposażony w sztuczny zbiornik wodny (basen)
            przeznaczony do kąpieli, mający trwałe brzegi i dno, zaopatrywany w
            wodę przepływową oraz mający urządzenia sanitarne, szatnie i
            natryski. Pływalnie mogą być kryte i odkryte.


            § 15. Ustala się następujące minimalne normy zatrudnienia ratowników:
            2) na pływalniach dysponujących nieckami o długości do 25 m -
            jeden ratownik,
            3) na pływalniach dysponujących nieckami o długości 25-50 m -
            dwóch ratowników,
            4) na pływalniach dysponujących nieckami o długości powyżej 50 m
            - trzech ratowników,


            3. Wykaz sprzętu medycznego, leków i artykułów sanitarnych, w które
            powinny być wyposażone pływalnie i kąpieliska, określa załącznik nr 6
            do rozporządzenia.


            § 8. 1. W celu stworzenia warunków bezpieczeństwa na pływalni należy
            zapewnić:
            1) stałą obserwację przez ratownika (ratowników) lustra wody
            oraz osób znajdujących się na terenie obiektu,
            2) oznaczenie głębokości wody w sposób trwały i widoczny,
            3) wyposażenie pływalni w apteczkę i sprzęt medyczny pierwszej
            pomocy,
            4) wyposażenie pływalni w sprzęt ratunkowy,
            5) trwałe ogrodzenie pływalni odkrytej,
            6) bezpośrednią łączność telefoniczną z pogotowiem ratunkowym i
            najbliższą jednostką Policji,
            7) zamykanie pływalni w określonych godzinach, w których nie
            pracuje służba ratownicza.
          • gilbert.grape Re: chyba nie 12.06.10, 20:42
            hecer napisał:

            > Instalacja pewnie jest potrzebna... Ale z drugiej strony, można na przykład
            > napuścić wodę jednego dnia i niech sobie stoi przez dzień czy dwa.

            Ten basen to jakieś 100x50m. Przy zalaniu go wodą do poziomu 1m jest to 5000
            m3 wody.

            I chciałbyś go opróżnić i napełnić w ciągu doby raz na kilka dni?

            Pomijam koszt tej wody, ale taka zachcianka czasowa wymaga przekrojów rurociągów, których na pewno tam nie ma i dłuuuugo nie będzie :)

            Jednym zdaniem: przy braku stacji uzdatniania, ten basen byłby dłużej napełniany i opróżniany niż użytkowany :)
            • gilbert.grape Re: chyba nie 12.06.10, 21:05
              Zresztą po to się wodę filtruje, żeby nie ponosić bezsensownych kosztów napełniania basenu.

              5000m3 x 2,66zł to ponad 13.000 zł netto za jedno napełnienie.

              I tak co kilka dni.

              Zarządziłbyś jak MOSiR Elaną. :)
              • hecer Re: 12.06.10, 21:28
                www.bwt.pl/PL/Produkty/Baseny_Whirlpoole/Prywatne/Uzdatnianie-wody-basenowej/

                Świeżo nalana woda pitna jest czysta i bez zarzutu pod względem higienicznym.
                Radość z kąpieli we własnym basenie sprawia woda o takiej właśnie jakości.
                Liście, kurz, utopione owady i inne zanieczyszczenia odbierają przyjemność kąpieli.


                Przywróci ją filtr oraz odpowiednia dezynfekcja.
                • gilbert.grape Re: 12.06.10, 22:04
                  hecer napisał:

                  > Przywróci ją filtr oraz odpowiednia dezynfekcja.

                  To jesteś za filtracją tej wody, czy jej wymianą, bo już się pogubiłem.
          • hecer odpowiadam 12.06.10, 21:24
            "przepływ wody" - no przecież jest. Napełniam i opróżniam:)

            Opróżniam, wskakuje 10 osób, czyści mopem z chlorem i gotowe.

            Jak się spojrzy np. na strony magistratu w Helsinkach to jest tam mnóstwo prac
            sezonowych dla młodzieży i dorosłych. Sprzątanie cmentarzy, utrzymanie parków i
            zieleni, itd.

            Można poświęcić jeden dzień na czyszczenie. W parę godzin parę osób zarobi
            trochę kasy za sprzątanie i już.

            Ratownik - no pewnie, że musi być. Na każdym kąpielisku. I co z tego?

            Wielkość basenu - To jest powierzchnia mniej więcej 4 basenów szkolnych. Tylko
            takie płytsze to jest.

            > I chciałbyś go opróżnić i napełnić w ciągu doby raz na kilka dni?

            Tak. W ciągu doby on się napełni.

            > 13.000 zł netto za jedno napełnienie.

            No i co?

            2 miesiące czynny, tak ze 4 razy w miesiącu (raz na tydzień) go napełnię i
            opróżnię, to jest 8-10 razy po 13 tys zł. Wychodzi ok 130 tys zł.

            Niech sobie wyjdzie np 500 tys zł za sezon. Z ochroną, czyszczeniem itd może
            wyjdzie 800 tys zł, a może 1 mln zł. Do czego zmierzasz? Ja bym chciał aby z
            budżetu miasta takie atrakcje były zapewnione.

            Myślisz, że dojazdy MZK do Kamionek nie obciążają budżetu miasta?

            Tylko jeszcze płacisz za bilet MZK. I za wstęp na kąpielsko w Kamionkach czy w
            Chełmży. W Zalesiu jest za darmo, ale tam często nie sposób wejść do wody, tak
            dziki jest ten tłum.

            "rozporządzenia" - no to jest jakiś problem, jeśli coś jest wbrew prawu. I tyle.
            Tylko czy to prawo jest zawsze sensowne? Może w tym wypadku jest zbyt rygorystyczne?

            Nie wiem czy trzeba wodę wymieniać raz w tygodniu czy dwa razy w tygodniu.

            Nie musisz mieć kąpieliska otwartego co dzień. Nie każdego dnia jest frekwencja.
            Kończy się kasa, zamykasz. Może otworzysz tylko w lipcu. Albo tylko w sierpniu.
            Zawsze coś.
            • hecer Re: odpowiadam 12.06.10, 21:26
              "dzieci sikają" - no to się nie kąp. Nie podoba ci się kąpielisko, to jedź nad
              jezioro.

              Woda jest niezdatna do kąpieli - to zamykamy, czyścimy, wymieniamy wodę.

              Akurat wodociągi podnoszą stawki opłat za wodę, bo zmniejsza się liczba dużych
              odbiorców wody (np Drosed kiedyś jej dużo pobierał, teraz już nie, podobnie Elana).

              Miasto zapłaci za tę wodę. A tobie nie podniosą stawek tak bardzo.
              • dominikjandomin Re: odpowiadam 12.06.10, 21:39
                To nie chodzi, czy ja mam się tam kąpać, tylko, że woda będzie
                brudna. To kąpielisko byłoby więcej zamknięte niż otwarte.

                A wodę w wodociągach też trzeba oczyszczać. A potem do kanalizacji...
                Oszczędny twój projekt nie jest.

                A i UMK będzie miało schrzaniony kampus - basem ogrodzony w samym
                środku... Dobudowane toalety, prysznice i cała infrastruktura...

                Co do rozporządzenia: ja go nie oceniam. Tylko wiem, że musi być
                przestrzegane.

                Prywatnie mogę sobie zrobić nieckę do 30m2 i niech się wszyscy odwalą
                ode mnie (a problemów z czyszczeniem też nie będzie). Ale basen
                publiczny MUSI przestrzegać przepisów.
            • gilbert.grape Re: odpowiadam 12.06.10, 21:58
              > Tak. W ciągu doby on się napełni.

              Wątpię czy instalacja go zasilająca ma wydajność 200m3/h. Naprawde wątpię. Choć oczywiście byłby to rozwiązywalny problem techniczny. Pytanie tylko, czy nie droższy od stacji uzdatniania.

              > 2 miesiące czynny, tak ze 4 razy w miesiącu (raz na tydzień) go napełnię i
              > opróżnię, to jest 8-10 razy po 13 tys zł. Wychodzi ok 130 tys zł.

              To ty tak myślisz. O częstości wymiany szybko poinformowałby cię sanepid.

              >Do czego zmierzasz? Ja bym chciał aby z
              > budżetu miasta takie atrakcje były zapewnione.

              A ja bym chciał, aby miasto finansowało basen z prawdziwego zdarzenia, a nie jego substytut, a ty coś takiego, choć w dobrej wierze - proponujesz.
            • gilbert.grape W kwestii formalnej 12.06.10, 22:26
              hecer napisał:

              > Wielkość basenu - To jest powierzchnia mniej więcej 4 basenów szkolnych. Tylko
              > takie płytsze to jest.

              To jest powierzchnia 16! basenów szkolnych 25x12.
            • gilbert.grape 1000 m3 w cztery dni 12.06.10, 23:36
              hecer napisał:

              > Tak. W ciągu doby on się napełni.

              Żeby nie być gołosłownym. W łodzi aquapark o pojemności 5-krotnie mniejszej (1000 m3) napełnia się wodą 4 dni.

              lodz.naszemiasto.pl/artykul/385020,rozpoczelo-sie-napelnianie-basenow-w-aquaparku-fala,id,t.html
              • hecer Re: 1000 m3 w cztery dni 13.06.10, 10:31
                16 basenów szkolnych? Chyba przesadzasz trochę.

                Pomyśl w ten sposób. Jeśli woda w basenie napełnia się cały dzień, to jak często
                jest w całości filtrowana? To, co jest przepompowywane przez filtr i uzdatniacz
                to jest ułamek tego, co jest w niecce. A prędkość przepompowywania jest bardzo mała.

                Owszem, całość wchodzi ozonowana, lub chlorowana itd.

                Ja nie wiem, jak często trzeba wymieniać wodę. Może raz na tydzień. A może raz
                na miesiąc.

                ------------

                No ale to są ciekawe, sensowne, argumenty z rzeczywistości.

                Ja wychodziłem po prostu z założenia, że jeśli obiekt funkcjonuje jako pływalnia
                3 miesiące w roku, w słoneczne dni, to koszt budowy takiego obiektu albo nawet
                tylko instalacji w nim strasznie drogiego sprzętu nigdy się nie zwróci w sensie
                użyteczności! To przez 8-9 miesięcy w roku będzie kompletnie niewykorzystywane.

                Aktywa muszą pracować. Na darmowym kąpielisku aktywa nie przynoszą dochodów
                pieniężnych, przynoszą dochody w postaci frajdy. Tylko że te dochody są...
                mizerne w porównaniu z nakładami.


                Myślę że być może identyfikujemy dziś przyczynę tego, że kąpieliska otwarte są
                zamykane w całej Polsce. W Warszawie też był piękny basen, z wieżami.

                Muszę sobie kiedyś poguglać informacji o tym gdzie takie kąpieliska jeszcze
                działają. Być może Wodnik też był jednym z ostatnich. To trzeba by sprawdzić.

                Z tego wynika, że tak naprawdę najlepszym a być może jedynym rozwiązaniem które
                zapewnia budowę kąpielisk publicznych otwartych jest... staw kąpielowy, basen
                ekologiczny, eco-pool, natural swimming pool.

                To o czym pisałem wcześniej.

                Na UMK też dałoby się coś takiego zrobić. Część biologicznie czynna znajdowałaby
                się na pływających wyspach (zrobione ze specjalnego materiału), oczywiście w
                osobnym fragmencie zbiornika. To stanowi mniej więcej połowę kąpieliska.


                • gilbert.grape Re: 1000 m3 w cztery dni 13.06.10, 10:54
                  > 16 basenów szkolnych? Chyba przesadzasz trochę.

                  Nie przesadzam. Basen szkolny ma wymiary 25x12,5m. "Basen" UMK to 100x50m. Nie chce być inaczej jak 16 razy większa powierzchnia.

                  > Pomyśl w ten sposób. Jeśli woda w basenie napełnia się cały dzień, to jak częst
                  > o
                  > jest w całości filtrowana? To, co jest przepompowywane przez filtr i uzdatniacz
                  > to jest ułamek tego, co jest w niecce. A prędkość przepompowywania jest bardzo
                  > mała.

                  Proces filtrowania całej wody znajdującej się w basenie może trwać kilka lub kilkanaście dni. Ale jest to proces ciągły, nie zakłócający funkcjonowania obiektu.

                  Proces opróżniania i napełniania eliminuje obiekt z użytku. W przypadku 5000m3 na wiele dni.

                  Ja po prostu wykluczam twój sposób na utrzymanie czystej wody w basenie poprzez jej wymianę. To jest czasochłonne, kosztowne i zakłada marnotrawstwo wody.

                  > Myślę że być może identyfikujemy dziś przyczynę tego, że kąpieliska otwarte są
                  > zamykane w całej Polsce. W Warszawie też był piękny basen, z wieżami.

                  Coś w tym chyba jest. Ja się kiedyś zastanawiałem nad tym ,że jeżeli by padre Tadeuszowi nie wyszło z wykorzystaniem wód geotermalnych do celów grzewczych, to może można tę wodę wykorzystać do stworzenia całorocznych otwartych basenów. Oczywiście dorabia się do tego jakąś otoczkę np. SPA, "lecznicza woda" i coś tam jeszcze. :)

                  Ot taka polska Grenlandia przy porcie drzewnym. :)
                  • hecer Re: 1000 m3 w cztery dni 13.06.10, 20:35
                    100*50? Wątpię. To nie jest olimpijski basen na szerokość.

                    Zmierzyłem długość licząc kroki:) Wyszło mi ok 92 metry.

                    Szerokość to jest na oko 25 metrów. Jak zmierzę to napiszę.

                    Wtedy wychodzi nie szesnaście basenów tylko jakieś 7.5 basenów szkolnych.
                    Głębokość pewnie 1 metr.

                    Jak byłem mały to się tam trochę kąpałem (ale krótko).

                    Napełnianie, czyszczenie, opróżnianie może zająć np tydzień. Albo 10 dni.

                    Przez następne 20-30 dni można się kąpać.

                    Ja napisałem "wymiana wody raz na tydzień albo częściej". Ale czy to naprawdę
                    konieczne?

                    Można też wodę uzdatniać wlewając do niej jakąś substancję. Kiedyś słyszałem że
                    po dodaniu jodyny do wody można ją pić, więc jak jechałem w jakąś podróż w
                    tropiki to sobie wziąłem buteleczkę (którą wywaliłem gdzieś potem).

                    Są też tabletki uzdatniające wodę (do picia) np Katadyn. Dość drogie.

                    Pewnie więc można wlać do wody coś takiego jak chlor albo coś innego i wtedy nie
                    będzie jakiegoś wielkiego zagrożenia dla zdrowia.

                    Nawet jak zamkniesz na tydzień czy dwa, to potem pewnie można przez 2-4 tygodnie
                    się kąpać. A to jest plus.

                    I to nie kosztuje "kilkanaście czy kilkadziesiąt mln zł".

                    I nie myśl sobie, że "jak wydasz 15-40 mln zł" to potem nie będziesz musiał tego
                    utrzymywać. Ba! Zapłacisz za utrzymanie jeszcze więcej niż za tę prowizorkę, za
                    tę wodę.

                    Owszem, są przepisy, rozporządzenia. Może taka woda nie może być spłukana do
                    kanalizacji? (pewnie może, tak jak woda z fabryki, z jakiejś Elany czy Drosedu).
                    Może "musi być obieg zamknięty i koniec".

                    Ale kiedyś działał Wodnik, działały Jordanki. I bez żadnego super sprzętu, bez
                    dbałości o środowisko, o zużycie wody, o jakość wody w kąpielisku. Owszem,
                    ludzie pewnie też chorowali.

                    Ja bym tylko chciał usiąść sobie z piwkiem, wskoczyć na chwilę do wody i
                    popatrzeć na opalające się laski:)

                    • gilbert.grape Re: 1000 m3 w cztery dni 13.06.10, 21:17
                      > 100*50? Wątpię. To nie jest olimpijski basen na szerokość.
                      >
                      > Zmierzyłem długość licząc kroki:) Wyszło mi ok 92 metry.
                      >
                      > Szerokość to jest na oko 25 metrów. Jak zmierzę to napiszę.
                      >
                      > Wtedy wychodzi nie szesnaście basenów tylko jakieś 7.5 basenów szkolnych.

                      Ale z ciebie uparciuch :) To nie most, możesz trochę odpuścić upieranie się przy swoich tezach. :)

                      Skorzystaj z linijki w wikimapii, a zobaczysz, że ten basen ma 100x50m i jest to powierzchnia 16 basenów szkolnych.

                      Ja bym nie chciał, aby miasto wyrzucało forsę w quasi-kąpieliska.
                      Zresztą, niewielka byłaby pociecha z kąpieliska o głębokości 1m.
                      Żeby to udostępnić ludziom należałoby tam naprawdę włożyć sporo kasy. Ta niecka ma same minusy.

                      > Ale kiedyś działał Wodnik, działały Jordanki. I bez żadnego super sprzętu, bez
                      > dbałości o środowisko, o zużycie wody, o jakość wody w kąpielisku. Owszem,
                      > ludzie pewnie też chorowali.

                      O ile mnie pamięć nie myli, to stan sanitarny Jordanek wołał o pomstę do nieba i chyba zdarzało się, że były z tego powodu zamykane.

                      > Ja bym tylko chciał usiąść sobie z piwkiem, wskoczyć na chwilę do wody i
                      > popatrzeć na opalające się laski:)

                      Nawet taka perspektywa nie przekonuje mnie do kąpieliska w tym miejscu, a myśl o skakaniu do jednometrowego basenu wywołuje raczej ciary na plecach :)

                      P.S.
                      1. picie alkoholu w miejscach publicznych jest zabronione :)
                      2. skakanie po "spożyciu" surowo wzbronione :)
                      3. w unijnych realiach obserwacja lasek może podpadać pod molestowanie :)
                      • hecer obok masz wydział chemii a dalej biologii 13.06.10, 22:37

                        no dobra, to jest duży basen. Co jest jego zaletą.

                        Wadą jest to, że to wielka, ogromna niecka wypełniona niezdatną do kąpieli wodą.
                        Jedyną zaletą jest pewien wpływ na mikroklimat.

                        Moim zdaniem to się prosi o szersze zastosowanie. Pisałem już o uzdatnianiu wody
                        metodą biologiczną - tzw. stawy kąpielową z częścią biologicznie aktywną,
                        pełniącą funkcję filtra (na ok 50% powierzchni). To bardzo tani w eksploatacji
                        sposób na stworzenie funkcjonalnego basenu. Wymaga znacznych nakładów, podobnych
                        jak budowa instalacji basenowej. Takie rozwiązanie ma też szereg estetycznych
                        plusów.

                        Druga metoda to chemia, czyli utrzymanie czystości wody jak najdłużej poprzez
                        dodanie do niej jakiś uzdatniaczy. Pewnie są takie substancje które wystarczy
                        zmieszać z wlewaną wodą by dłużej zachowała świeżość. A potem wymiana, np raz na
                        miesiąc, czy 1.5 miesiąca.

                        www.prominent.pl/desktopdefault.aspx/tabid-6559/125_read-7816/

                        Obok tego basenu znajduje się wydział chemii UMK. Kawałek dalej znajduje się
                        wydział biologii. Urząd Miasta może ogłosić konkurs dla studentów, kół
                        naukowych, pracowników UMK na tych wydziałach na "sposób uzdatnienia wody w celu
                        stworzenia publicznego kąpieliska otwartego". Wtedy dowiemy się jakie są koszty,
                        zalety, wady różnych rozwiązań.

                        Ad2:
                        > 2. skakanie po "spożyciu" surowo wzbronione :)

                        Nie skaczę po spożyciu. Zdarza mi się popływać przy brzegu, ale nigdy nie dalej
                        niż pomost.

                        > 1. picie alkoholu w miejscach publicznych jest zabronione :)
                        > 3. w unijnych realiach obserwacja lasek może podpadać pod
                        molestowanie :)

                        Te dwa komentarze sugerują, że możemy się kiedyś się spotkać na browarze:)
                        • gilbert.grape Re: obok masz wydział chemii a dalej biologii 14.06.10, 17:40
                          Niewykluczone. Toruń jest mały :)
                      • hecer UMK 13.06.10, 23:07
                        no i wtedy mamy stworzony fajny inkubator przedsiębiorczości:)

                        Naukowcy opracowują technologię, testują ją na basenie przy UMK, dopracowują
                        szczegóły. Mają fajne laboratorium badawcze.

                        Jeśli znajdą rozwiązanie i pomysł wypali, wówczas może być testowany na dzieciach:)

                        A na końcu być może udałoby się go wdrożyć na rynek. Skoro jest taki problem, że
                        utrzymanie otwartego kąpieliska jest nieopłacalne (bo cała tradycyjna
                        infrastruktura, pompy, filtry, uzdatniacze, dezynfekcja) stoją przez 9 miesięcy
                        w roku, to trzeba wymyślić jakieś ekonomiczne rozwiązanie, dzięki któremu
                        pływalnie otwarte będą mogły być tworzone w miastach i miasteczkach, zgodnie z
                        prawem i normami czystości i higieny wyśrubowanymi przez polskie przepisy i
                        prawo unijne.

                        Wystarczy tylko dać zachętę finansową naukowcom na opracowanie odpowiednich
                        rozwiązań, nowej technologii. Albo dobre skopiowanie technologii które już są na
                        zachodzie.

                        Taki staw kąpielowy posiada np Cambridge (a może Oxford?:) Jest taki film na
                        jutubie z tej uczelni.

                        Moim zdaniem na tym właśnie polega współpraca biznesu z nauką.
                        • gilbert.grape Re: UMK 14.06.10, 17:35
                          Idea współdziałania biznesu, świata nauki, a dodałbym jeszcze lokalne władze jak najbardziej słuszna.

                          Tylko musi być ktoś, komu będzie chciało się chcieć. Kto zaangażuje siebie i innych bez gwarancji osiągnięcia sukcesu, kto będzie wiosłował w morzu "niedasizmu" i różnych prywatnych interesików.

                          To oczywiście nie dotyczy tylko problemu kąpieliska miejskiego.
              • hecer ziemia krapkowica pobiła Toruń 13.06.10, 10:43
                krapkowice.net/kurier,art,id_8156
    • hecer Fontanny w Białymstoku 12.06.10, 18:29

      Wybierz swoją ulubioną fontannę (w Białymstoku):


      www.bialystok.pl/849-fontanny-w-naszym-miescie/default.aspx
    • mokos99 Re: Czytelnik: Źle się dzieci w fontannie bawicie 14.06.10, 00:48
      1) Woda w fontannach ma pełno bakterii - można śmiało powiedzieć że rodzić który
      puszcza szczególnie swoje małe dziecko jest kreytynem (nie bójmy się używać
      mocnych słów wobec głupich ludzi)
      2) Naprawy fontanny kosztują grube pieniadze - rodzice dzieci które się w niej
      bawią to wandale. Swoją decyzją (na zgode zabawy w f.) przyczyniają się do
      kosztownych awarii.
      3) Kiedyś były baseny... Gdyby basen był inwestycją opłacalną były by na każdym
      osiedlu...
      4) Za to ja pamietam syf i brud jordanek i wodnika. (ludzie nie szanowali plus
      sikali w tych basenach bleee)
    • tryg.sk11 Re: Czytelnik: Źle się dzieci w fontannie bawicie 14.06.10, 21:39
      Stefanio, ten człowiek się z nikim nie liczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka