Dodaj do ulubionych

Wezwanie do linczu

09.09.10, 18:59
Wezwanie przez prezydenta Torunia do linczu jest aktem desperacji w zbliżającej się kampanii wyborczej.

Winę za to, że od 3 lat nie jeździmy nowym mostem ponosi w całości prezydent Michał Zaleski.

Wszystkie listy jakie trafiły do CUPT są w interesie miasta. Myślę, że wkrótce ktoś to wam wyjaśni gdzieś w artykule prasowym - będzie to tak jasne, że wypowiedź pana Zaleskiego potraktujecie jak niedorzeczność. Cierpliwości, jeden człowiek ślący maile na pewno nie jest w stanie zablokować inwestycji. Zablokować ją mogą tylko błędy, niedociągnięcia, uchybienia, niedbalstwo. Chyba zwariowaliście wierząc w tę wyborczą retorykę. Decyzje podejmują organy państwa i instytucje europejskie a nie jakiś nieszczęsny pan Bartosz.

Odpowiedź Ministra Infrastruktury, Ministra Rozwoju Regionalnego, dyrektora CUPT jest jednoznaczna: wszystkie kryteria formalne i merytoryczne dla inwestycji na Wschodniej zostały spełnione. O co więc ten cały raban?! Na pewno nie o zablokowanie inwestycji.

Nie rozumiecie tego, że idą wybory? Że ktoś wskazuje wam jakiegoś nieszczęśnika, który słał pisemka do różnych instytucji (ich treść znacie tylko z opowieści Michała Zaleskiego i Mariusza Orłowskiego z TVK Toruń) by oskarżyć go o wszystkie potencjalne problemy jakie mogą pojawić się w związku z rozpoczęciem budowy?

Gotowi jesteście linczować ludzi. Bo tak wam powiedział prezydent Zaleski. Moim zdaniem te wypowiedzi prezydenta są podłe i tchórzliwe. Facetowi po prostu brak odwagi, zasłania się już nawet jakimś anonimowymi w mieście ludźmi, by ukryć wstydliwą prawdę - sam odpowiada za brak mostu i odpowiadać będzie za fatalną jego lokalizację przed wszystkimi przyszłymi pokoleniami torunian.

Wstyd. Dorosły chłop a po prostu brakuje mu jaj.
Obserwuj wątek
    • arafat11 Re: Wezwanie do linczu 09.09.10, 23:39
      hecer czy to ty nie jestes przypadkiem panem bartoszem? bo takie jest twoje imie z tego co pamietam....
      • hecer Re: Wezwanie do linczu 10.09.10, 00:06
        no pewnie, a twoje imię to Jaser. Pamiętam.


        • arafat11 Re: Wezwanie do linczu 10.09.10, 01:06
          no pewnie, a twoje imię to Jaser. Pamiętam.



          no hecer przyznaj sie!przeciez nazywasz sie bartosz d. nie chce pisac calego twojego nazwiska na forum...

          niezly pasztet robisz zaleskiemu i toruniowi jezeli to twoja robota...
          • gilbert.grape Re: Wezwanie do linczu 10.09.10, 07:17
            Ktoś robi pasztet Toruniowi, powiadasz?

            Znak to, że propaganda Zaleskiego dociera nawet do Bydgoszczy. A może wzięlibyście Zaleskiego zamiast Dombrowicza?
            • arafat11 Re: Wezwanie do linczu 10.09.10, 21:48
              Ktoś robi pasztet Toruniowi, powiadasz?



              tak uwazam....


              Znak to, że propaganda Zaleskiego dociera nawet do Bydgoszczy


              dlaczego tak sadzisz? po prostu mieszkalem w toruniu kilka lat wiec troche sie interesuje ... no i ciekawi mnie czy hecer wycina taki numer;-)


              A może wzięlibyś
              > cie Zaleskiego zamiast Dombrowicza?


              zgadzam sie! tylko sie nie rozmyslcie;-) gorzej niz dombrowicz juz byc nie moze...
              • gilbert.grape Re: Wezwanie do linczu 11.09.10, 09:24
                Wysyłanie pism do oficjalnych instytucji nazywasz robieniem pasztetu lub wycinaniem numeru. Człowieku, toż to zupełnie normalne w demokratycznym państwie.

                Autor tych pism musiał przemyśleć to co napisał i wziąć za to odpowiedzialność, gdyż w przeciwieństwie do forumowych napinek podpisał się pod tym własnym imieniem i nazwiskiem. Do tego trzeba mieć jaja.

                Interesujesz się tym co dzieje się w Toruniu? OK, twoja sprawa. Ale może zamiast kojarzyć internetowe nicki z nazwiskami, samemu korzystając z anonimowości, lepiej działać z otwartą przyłbicą przeciw prezydentowi, którego działań jak sądzę nie akceptujesz.

                Arafacie, do dzieła. Dombrowicz sam od fotela nie odpadnie.
                • kid_cassidy Re: Wezwanie do linczu 11.09.10, 09:48
                  arafat to pisowski internetowy bojówkarz z grupy, która ostatnio w Bydgoszczy została zdemaskowana a czołowy anty KD blogger musiał sie ujawnić i bedzie miał sprawe w sądzie - siła arafata to pobluzgac na Dombrowicza, ale nic z tym nie zrobić, bo jak nkie bedzie KD to nie bedzie pisowskiego bluzgania.
                  • gilbert.grape Re: Wezwanie do linczu 11.09.10, 10:11
                    Pomijam wątki polityczne. Natomiast próby wiązania nazwisk z nickami uważam po prostu za chamstwo.

                    Jeszcze bym zrozumiał, jak dwóch partyjnych aparatczyków się na forum nawala i demaskuje, ale to chyba jedyne odstępstwo od anonimowości jakie bym zaakceptował.
                  • hecer anonimowość 13.09.10, 01:02
                    > arafat to pisowski internetowy bojówkarz z grupy, która ostatnio w Bydgoszczy z
                    > ostała zdemaskowana a czołowy anty KD blogger musiał sie ujawnić i bedzie miał
                    > sprawe w sądzie - siła arafata to pobluzgac na Dombrowicza, ale nic z tym nie z
                    > robić, bo jak nkie bedzie KD to nie bedzie pisowskiego bluzgania.

                    moim zdaniem demaskowanie ma sens tylko wtedy, gdy ktoś podszywa się pod kogoś innego lub gdy ktoś działający publicznie pod własnym imieniem i nazwiskiem występuje w necie w roli osoby recenzującej (anonimowo) własne działania (przychylnie) i działania innych (negatywnie).

                    To jest po prostu obciach, a obciach należy zawsze demaskować.

                    Ale dlaczego demaskować osobę, która anonimowo w necie ujawnia patologiczne powiązania? Ta osoba działa w interesie publicznym ale chce pozostać anonimowa.

                    Podobna sytuacja ma miejsce gdy występuje się do instytucji (np unijnych) albo w rozmowie z dziennikarzem (anonimowe źródło).

                    Anonimowość jest wartością, zgadzam się z gilbertem. Ludzie pokroju arafata tego nigdy nie zrozumieją.

                    Podobnie jest z komentarzami na forum. Można je pisać anonimowo, co daje dużą swobodę i dodatkowe przywileje. Oczywiście wiąże się z tym również świadomość tego, że te przywileje są tolerowane przez odbiorców tak długo, jak mają poczucie że anonimowość autora wpisów służy interesowi forum, jest w interesie debaty czy rozmów jakie tu prowadzimy.

                    Gdybyśmy wszyscy się tutaj przyznali, co kto z nas robi, jakie ma wykształcenie, wiek, ile zarabia, czym jeździ, ile ma dzieci, jakiej jej orientacji seksualnej, wówczas pewnie nigdy byśmy ze sobą nie porozmawiali.

                    Najprostszym sposobem zakończenia rozmowy jest wezwanie: "weź powiedz, tak czy nie, jak się nazywasz - tak czy nie". To jest w interesie tych, którzy albo skompromitowali się na forum i w dyskusji, albo nie chcą jej dalej prowadzić.

                    Jeśli arafat odczuwa przemożną potrzebę podzielenia się z nami swoim CV, to niestety nic i nikt mu tego nie zabroni... Ale to jego potrzeba. Ja nie oczekuję tego od niego.

                • arafat11 Re: Wezwanie do linczu 12.09.10, 00:15
                  Wysyłanie pism do oficjalnych instytucji nazywasz robieniem pasztetu lub wycina
                  > niem numeru. Człowieku, toż to zupełnie normalne w demokratycznym państwie


                  chyba mnie nie zrozumiales, ja nie mowie, ze to nie jest dozwolone w demokracji, ale cala ta sprawa ciagnie sie juz kilka lat wiec byl czas na wysylanie listow, protestow itp...nie sadzisz chyba,ze list jakiegos pana bartosza sprawi, z ta inwestycja sie nie odbedzie( czytaj bedzie most na warynskiego)...czyli jedyne co moze sie stac to albo olanie owego listu albo kolejne opoznienie budowy...ja, wiem jak wazny jest most dla torunia i uwazam ze chwili obecnej robienie czegos takiego nie ma wiekszego sensu, zwlaszcz,ze ow list nie wnosi nic nowego( to samo mowil mezydlo klka lat temu) wiec jakim cudem wniosek przeszedl przez tyle instancji bez problemu a teraz nagle list jakiegos pana go zatrzyma? ja w to nie wierze...ty chyba tez nie...dlatego pisalem o robieniu pasztetu, bo kazdy dzien opoznienia budowy( czy to z winy zaleskiego i jego ekipy czy kolejnych protestow) to problem dla miasta



                  Autor tych pism musiał przemyśleć to co napisał i wziąć za to odpowiedzialność,
                  > gdyż w przeciwieństwie do forumowych napinek podpisał się pod tym własnym imie
                  > niem i nazwiskiem. Do tego trzeba mieć jaja.


                  jaja to mial mezydlo, bo to on pierwszy ( a przynajmniej najglosniej) sie temu sprzeciwil...i on zaplaci polityczna cene...pan bartosz obecnie jaks szczegolna odwaga sie nei wykazuje...oczywiscie jezeli porownasz to z pisaniem na forum to sie zgadza, ale codziennie setki ludzi( rowneiz uczestnicy tego forunm) dzialaja w roznych stowarzyszenaich itp i podpisuja sie swoim nazwiskiem pod listami, apelami petycjami...nic szczegolnego w demokracji...


                  skad wiesz,ze nie dzialalam lub nie dzialalem? nie musze sie tym chwalic na forum,
                  tak samo mam prawo dopasowywac nazwisko do nicka, bo sam hecer jest winny, ze sie ujawnil kiedys, nikt mu nie kazal...



                  Arafacie, do dzieła. Dombrowicz sam od fotela nie odpadnie


                  to samo odnosze do Ciebie, zaleski rowniez sam nie odejdzie;-)
                  • gilbert.grape Re: Wezwanie do linczu 12.09.10, 10:23
                    > chyba mnie nie zrozumiales, ja nie mowie, ze to nie jest dozwolone w demokracji
                    > , ale cala ta sprawa ciagnie sie juz kilka lat wiec byl czas na wysylanie listo
                    > w, protestow itp.

                    Piszesz jak polityk: czemu list teraz? Przecież był na to czas. ;). A po jakim to czasie nie powinno się pisać listów? Roku, dwóch, trzech, a potem szlaban?

                    Dopóki taki list ma sens ze względów proceduralnych można go pisać oczekując jakiegoś efektu. Po tym czasie, można liczyć tylko na odpowiedź: Szanowny Panie, czas już minął. Ale nadal można go pisać.
                    Czy jeżeli tak byłoby w tym przypadku, Zaleski robiłby szoł w mediach z nagłaśnianiem tego listu? Wówczas to przecież Zaleski i jego ekipa ośmieszaliby się reagując nerwowo na pismo bez znaczenia.

                    Zakładasz, że list może opóźnić budowę. Czyli coś jednak w nim jest, że ktoś powie, poczekajmy - trzeba to i to jeszcze raz sprawdzić. Ile to sprawdzanie może trwać? Rok, dwa, czy tylko miesiąc. Nie przesadzaj więc z tym opóźnieniem inwestycji, nad którą pan prezydent pracuje prawie osiem lat, więc chyba wszystko jest perfekt ;) Amerykanie po 8 latach programu Apollo wysłali i ściągnęli ludzi z Księżyca ;)

                    Most jest inwestycją na sto lat, która zadłuża miasto na lat kilkadziesiąt, więc warto mieć pewność, że wszystko jest w porządku. To, że sprawa przeszła przez ileś instancji, o niczym nie świadczy. Jako mieszkaniec miasta walczącego o "apelację" powinieneś mieć tego świadomość.

                    Jest w tej sprawie jeszcze co najmniej jedna możliwość. Mianowicie - protest nie ma znaczenia, ale rozpoczęcie budowy przed wyborami może się Zaleskiemu nie udać z innych powodów. Ot chociażby problemy z ubezpieczeniem inwestycji. Taka sytuacja kompromituje Zaleskiego, a wtedy dobrze mieć kandydata na sprawcę opóźnienia, czyli autora nieznaczących listów, który szczęśliwie się akurat nawinął. Dobrze też sprawdzić, "kto za nim stoi".

                    > ale codziennie setki ludzi( rowneiz uczestnicy tego forunm) dzial
                    > aja w roznych stowarzyszenaich itp i podpisuja sie swoim nazwiskiem pod listam
                    > i, apelami petycjami...nic szczegolnego w demokracji...

                    Mówisz? Dużo znasz osób, których list może wpłynąć na flagową inwestycję prezydenta 200-tysięcznego miasta? I osoby te, nie pełniące publicznych funkcji, mogą zostać "wykreowane" przez władzę na wrogów i szkodników. Rzuć parę nazwisk z bydgoskiego ogródka. :)

                    > skad wiesz,ze nie dzialalam lub nie dzialalem? nie musze sie tym chwalic na for
                    > um,

                    To przecież nie chodzi o chwalenie, tylko o zwykłą anonimowość.

                    > tak samo mam prawo dopasowywac nazwisko do nicka, bo sam hecer jest winny, ze s
                    > ie ujawnil kiedys, nikt mu nie kazal...

                    Widzę, że masz problemy z logiką, albo jesteś człowiekiem złośliwym (twoja sygnaturka coś mi podpowiada). Jeśli ktoś się ujawnił, to po co zadajesz oczywiste pytania. Przecież ty już wiesz.
                    • arafat11 Re: Wezwanie do linczu 12.09.10, 23:01
                      Piszesz jak polityk: czemu list teraz? Przecież był na to czas. ;). A po jakim
                      > to czasie nie powinno się pisać listów? Roku, dwóch, trzech, a potem szlaban?



                      nie, ale jaki to ma sens? wiesz dobrze, ze wiekszego nie ma...



                      Dopóki taki list ma sens ze względów proceduralnych można go pisać oczekując ja
                      > kiegoś efektu. Po tym czasie, można liczyć tylko na odpowiedź: Szanowny Panie,
                      > czas już minął. Ale nadal można go pisać.
                      > Czy jeżeli tak byłoby w tym przypadku, Zaleski robiłby szoł w mediach z nagłaśn
                      > ianiem tego listu? Wówczas to przecież Zaleski i jego ekipa ośmieszaliby się re
                      > agując nerwowo na pismo bez znaczenia.



                      nie wiem dlaczego zaleski robi szum, moze trafna jest Twoja diagnoza( o tym kto stoi za autorem listu)...faktem jest jednak, ze ten list moze opoznic budowe...


                      Zakładasz, że list może opóźnić budowę. Czyli coś jednak w nim jest, że ktoś po
                      > wie, poczekajmy - trzeba to i to jeszcze raz sprawdzić. Ile to sprawdzanie może
                      > trwać? Rok, dwa, czy tylko miesiąc. Nie przesadzaj więc z tym opóźnieniem inwe
                      > stycji, nad którą pan prezydent pracuje prawie osiem lat, więc chyba wszystko j
                      > est perfekt ;) Amerykanie po 8 latach programu Apollo wysłali i ściągnęli ludzi
                      > z Księżyca ;)



                      jak uwazasz, mysle jednak, ze dla torunian ma zanczenie czy most zaczna budowac za miesiac czy za 5...po prostu za dlugo juz czekaja...to samo da sie slyszec w budgoszczy na temat tramwaju do fordonu, gdzie wszyscy nerwowo reaguja na kazdy tydzien opoznienia chociaz czekaja na n eigo juz 40 lat...wiec kilka miesiecy nie powinno im sprawic roznicy wedlug Ciebie;-)



                      Most jest inwestycją na sto lat, która zadłuża miasto na lat kilkadziesiąt, wię
                      > c warto mieć pewność, że wszystko jest w porządku. To, że sprawa przeszła przez
                      > ileś instancji, o niczym nie świadczy. Jako mieszkaniec miasta walczącego o "a
                      > pelację" powinieneś mieć tego świadomość.


                      no jakos watpie zeby tyle instancji sie mylilo i tylko jeden pan bartosz to wiedzial...wybacz,a le w cuda nie wierze...zwlaszcza ze argumenty z listu sa juz dawno znane...



                      Jest w tej sprawie jeszcze co najmniej jedna możliwość. Mianowicie - protest ni
                      > e ma znaczenia, ale rozpoczęcie budowy przed wyborami może się Zaleskiemu nie u
                      > dać z innych powodów. Ot chociażby problemy z ubezpieczeniem inwestycji. Taka s
                      > ytuacja kompromituje Zaleskiego, a wtedy dobrze mieć kandydata na sprawcę opóźn
                      > ienia, czyli autora nieznaczących listów, który szczęśliwie się akurat nawinął.
                      > Dobrze też sprawdzić, "kto za nim stoi".



                      jak pisalem ciekawa teoria...ale osobiscie w nia watpie...



                      Mówisz? Dużo znasz osób, których list może wpłynąć na flagową inwestycję prezyd
                      > enta 200-tysięcznego miasta? I osoby te, nie pełniące publicznych funkcji, mogą
                      > zostać "wykreowane" przez władzę na wrogów i szkodników. Rzuć parę nazwisk z b
                      > ydgoskiego ogródka. :)


                      chociazby ludzie walczacy z lokalizacja spalarni smieci w bydgoszczy...przepadlo 600 milionow w 350 tysiecznym miescie...



                      Widzę, że masz problemy z logiką, albo jesteś człowiekiem złośliwym (twoja sygn
                      > aturka coś mi podpowiada). Jeśli ktoś się ujawnił, to po co zadajesz oczywiste
                      > pytania. Przecież ty już wiesz.



                      ujawnil sie w innej sprawie...ja droga dedukcji doszedlem, ze byc moze stoi tez za ta sprawa...gdzie moje problemy z logika? a co do sygnaturki to coz polecam Ci zapoznanie sie z forum hecera bit city i wtedy sam ocenisz czy zrobil slusznie usuwajac mnie...ja wiem, ze racja jest po mojej stronie i fakty o tym swiadcza...


                      krotko na koniec: uwazam, ze nie ma wiekszego sensu ow list teraz, zwlaszcza,ze w koncu ktos sie w warszawie wkurzy i nie da kasy na most i torun zostanie z niczym...
                      • gilbert.grape Re: Wezwanie do linczu 13.09.10, 18:08
                        > nie, ale jaki to ma sens? wiesz dobrze, ze wiekszego nie ma...

                        Znowu tekst polityka ze szklanego ekranu: "Jak pan doskonale wie..", mający ustawić przeciwnika w narożniku :)
                        Otóż ten sens tłumaczą dziś w jednej z toruńskich gazet jego autorzy. Ja się do tej argumentacji przychylam.

                        > jak uwazasz, mysle jednak, ze dla torunian ma zanczenie czy most zaczna budowac
                        > za miesiac czy za 5...po prostu za dlugo juz czekaja..

                        To, że na coś się długo czeka, nie może być argumentem, żeby działać od razu dla zasady. ta inwestycja jest zbyt poważna i strategiczna dla miasta.

                        > no jakos watpie zeby tyle instancji sie mylilo

                        Postulujesz likwidację np. sądów apelacyjnych. Tabuny prawników w niższych instancjach nie mogą się mylić :)

                        > chociazby ludzie walczacy z lokalizacja spalarni smieci w bydgoszczy...przepadl
                        > o 600 milionow w 350 tysiecznym miescie...

                        Zapewne znasz ich nazwiska, ale czy dotarłeś do ich forumowych nicków? Bo o tym właśnie jest ta dyskusja.

                        > ujawnil sie w innej sprawie...ja droga dedukcji doszedlem, ze byc moze stoi tez
                        > za ta sprawa...gdzie moje problemy z logika?

                        Znaczy się jak? Ujawnił ci się z imienia i nazwiska przy okazji jakiejś dyskusji, a ty znając nazwisko i nick przy okazji innej dyskusji musisz dedukować? Przecież w takim wypadku wszystko jest oczywistą oczywistością.

                        Moje zdanie jest takie: jeśli ktoś piszący na forum nie podpisuje się nazwiskiem, to znaczy że chce korzystać z anonimowości. I nie ma tu żadnej dyskusji.

                        > Ci zapoznanie sie z forum hecera bit city i wtedy sam ocenisz czy zrobil slusz
                        > nie usuwajac mnie...ja wiem, ze racja jest po mojej stronie i fakty o tym swiad
                        > cza...

                        Przez analogię do mostu i listów: masz poczucie racji i manifestujesz to od wielu miesięcy, to zupełnie tak samo jak zwolennicy mostu na Waryńskiego.

                        Pozdrawiam
                        • arafat11 Re: Wezwanie do linczu 13.09.10, 19:13
                          odpowiem cytatem z gazety wyborczej:


                          Dobrze, że znalazła się grupa zapaleńców, która inaczej niż MZD widzi problemy komunikacyjne naszego miasta, o których „Gazeta” niejednokrotnie już pisała. Mam jednak nadzieję, że jesienią nie znajdę nazwisk jej członków na listach wyborczych. Wtedy straciliby wiarygodność i pokazali, że dziś nie kierują się interesem miasta, tylko swoim, prywatnym. Byłaby szkoda, bo mają wiele ciekawych pomysłów. Miasto musi rozważyć połączenie pl. Pokoju Toruńskiego z ul. Lubicką, czy Wielkiego Rowu z ul. Mazowiecką. Na bardziej radykalne rozwiązania jest już jednak za późno. Jak zmienić lokalizację mostu, gdy wypłaciło się odszkodowania za przejęcie gruntów, ogłosiło przetarg na wykonawcę i czeka się na unijne dofinansowanie? Najwyższy czas skończyć dyskusję na temat położenia przeprawy i wreszcie zacząć ją budować.



                          zgadzam sie z nia...



                          Znaczy się jak? Ujawnił ci się z imienia i nazwiska przy okazji jakiejś dyskusj
                          > i, a ty znając nazwisko i nick przy okazji innej dyskusji musisz dedukować? Prz
                          > ecież w takim wypadku wszystko jest oczywistą oczywistością.
                          >



                          niezupelnie tak bylo: znalem nazwisko i nick hecer...nie wiedzialem jednak,ze to on pisal listy,gdyz nie czytalem nowosci...wywnioskowalem to z jego postow...gdzie sam wspominal o panu bartoszu...dopiero dzis zobaczylem tekst z nowosci gdzie zaleski wymienia jego nazwisko...


                          Moje zdanie jest takie: jeśli ktoś piszący na forum nie podpisuje się nazwiskie
                          > m, to znaczy że chce korzystać z anonimowości. I nie ma tu żadnej dyskusji.

                          zgadzam sie, ale z drugiej strony taka osoba nie powinna komentowac swoich slow..czyli hecer( anonimowo) popiera pana bartosza;-) a to ma miejsce...


                          Przez analogię do mostu i listów: masz poczucie racji i manifestujesz to od wie
                          > lu miesięcy, to zupełnie tak samo jak zwolennicy mostu na Waryńskiego.


                          dobre porownanie;-) tylko, ze trzeba sobie jeszcze zdac sprawe ze skutkow...wydaje mi sie, ze moja sygnaturka jakos szczegolnie na swiat nie wplynie...ewentualne opoznienie budowy mostu, czy strata dotacji na torun raczej wplynie mocno;-)

                          pozdrawiam rowniez
                          • gilbert.grape Re: Wezwanie do linczu 13.09.10, 20:45
                            > Dobrze, że znalazła się grupa zapaleńców, która inaczej niż MZD widzi problemy
                            > komunikacyjne naszego miasta, o których „Gazeta” niejednokrotnie ju
                            > ż pisała. Mam jednak nadzieję, że jesienią nie znajdę nazwisk jej członków na l
                            > istach wyborczych.

                            Jestem prawie pewien, że społecznicy znajdą się na listach wyborczych.
                            Po pierwsze - samodzielnie nie uda się im odegrać żadnej roli, po drugie - są smakowitym kąskiem dla partii, który może służyć za usprawiedliwienie zmiany stanowiska w pewnych sprawach, np. co prawda przez 4 lata popieraliśmy Zaleskiego w tej sprawie, ale teraz są z nami nowi koledzy, z którymi zawarliśmy porozumienie, że będziemy w tej konkretnej sprawie realizować ich propozycje... I dalej takie pitu, pitu.

                            Oczywiście jest to jakaś forma ewoluowania ugrupowań politycznych. Mam nadzieję, że w dobrym kierunku :)
                            • arafat11 Re: Wezwanie do linczu 13.09.10, 22:17
                              Jestem prawie pewien, że społecznicy znajdą się na listach wyborczych.
                              > Po pierwsze - samodzielnie nie uda się im odegrać żadnej roli, po drugie - są s
                              > makowitym kąskiem dla partii, który może służyć za usprawiedliwienie zmiany sta
                              > nowiska w pewnych sprawach, np. co prawda przez 4 lata popieraliśmy Zaleskiego
                              > w tej sprawie, ale teraz są z nami nowi koledzy, z którymi zawarliśmy porozumie
                              > nie, że będziemy w tej konkretnej sprawie realizować ich propozycje... I dalej
                              > takie pitu, pitu.
                              >
                              > Oczywiście jest to jakaś forma ewoluowania ugrupowań politycznych. Mam nadzieję
                              > , że w dobrym kierunku :)



                              w tym momencie hecer bardzo stracilby w moich oczach...bo z nawiedzonego spolecznika stanie sie zwyklym politykiem...no i to by tlumaczylo ten gwaltowny wzrost jego aktywnosci i na tym forum i w innych miejscach...
                              a zwlaszcza zalozenie jakiegos stowarzyszenai przyciaciol bit city...
                              za kilka tygodni przekonamy sie czy miales racje!

                              pozdro
                          • gilbert.grape Re: Wezwanie do linczu 13.09.10, 21:18
                            > zgadzam sie, ale z drugiej strony taka osoba nie powinna komentowac swoich slow

                            W tym przypadku dopuszczam taką możliwość.
                            Magistrat poprzez swoją telewizyjną tubę nagłośnił sprawę rzucając nazwiskami na lewo i prawo, potem poszło po gazetach, to zaskoczyło autorów listu, mimo że o proteście można było przeczytać na forum dużo wcześniej, a i o rozmowach z TV Zaleski Trwam - również.

                            Sam nie wiem jak bym się zachował w takiej sytuacji. Trudna sprawa...
                            • arafat11 Re: Wezwanie do linczu 13.09.10, 22:14
                              W tym przypadku dopuszczam taką możliwość.
                              > Magistrat poprzez swoją telewizyjną tubę nagłośnił sprawę rzucając nazwiskami n
                              > a lewo i prawo, potem poszło po gazetach, to zaskoczyło autorów listu, mimo że
                              > o proteście można było przeczytać na forum dużo wcześniej, a i o rozmowach z TV
                              > Zaleski Trwam - również.
                              >
                              > Sam nie wiem jak bym się zachował w takiej sytuacji. Trudna sprawa...



                              faktycznie trudna sprawa...ale zeby byc fair hecer powinien zalozyc sobie nowy nick na gazeta.pl np pan bartosz, przedstawic sie i bronic swoich racji...

                              tak jak napisano anonimowosc w internecie to wartosc, ale wartosc, ktora daje prawa ale tez obowiazki...wydaje mi sie, ze w tym momencie hecer nie spelnia tych wymogow...
                              • gilbert.grape Re: Wezwanie do linczu 13.09.10, 22:51
                                Twoje rozwiązanie jest dobre, ale w warunkach dżentelmeńskiej wymiany poglądów.

                                A tutaj osiągnięto stan zimnej wojny ;) Palce na spustch, blefy, ruchy wyprzedzające, zasłony dymne. Nie ma zmiłuj ;)
                                • arafat11 Re: Wezwanie do linczu 13.09.10, 23:26
                                  Twoje rozwiązanie jest dobre, ale w warunkach dżentelmeńskiej wymiany poglądów.
                                  >
                                  > A tutaj osiągnięto stan zimnej wojny ;) Palce na spustch, blefy, ruchy wyprzedz
                                  > ające, zasłony dymne. Nie ma zmiłuj ;)


                                  zgadza sie..ale jak to mowia kto mieczem wojuje od miecza ginie...hecer wie o tym...
                                  zreszta jezeli zdecydowal sie na takie dzialanie czyli powiedzial a ( pisanie listow i podpisywanie sie pod nim) to powinien powiedzic tez b i walczyc z podniesiona przylbica;-)
                                  • gilbert.grape Re: Wezwanie do linczu 13.09.10, 23:58
                                    Szachista analizuje które figury można poświęcić, a których bronić jak najdłużej się da:)
                                    • arafat11 Re: Wezwanie do linczu 14.09.10, 00:18
                                      chyba jednak hecer w szachy jest slaby, bo go bez trudu rozszyfrowano;-)
          • hecer Re: Wezwanie do linczu 10.09.10, 08:43
            > no hecer przyznaj sie!

            no Jaser A. przyznaj się. Nie chcę pisać całego twojego nazwiska, bo będziesz pamiętam jak się nazywasz
            • arafat11 Re: Wezwanie do linczu 10.09.10, 09:43
              no Jaser A. przyznaj się. Nie chcę pisać całego twojego nazwiska, bo będziesz p
              > amiętam jak się nazywasz


              hecer probujesz bys smieszny...ale powiedz: czy pan bartosz, bartosz d. i hecer to ta sama osoba? tak czy nie?
    • czp-only Re: Wezwanie do linczu 10.09.10, 09:01
      Hecer ty cyniku! Piszesz sam o sobie!!! Przecież "nieszczęsny Pan Bartosz" to TY
      • arafat11 Re: Wezwanie do linczu 15.09.10, 17:36
        Hecer ty cyniku! Piszesz sam o sobie!!! Przecież "nieszczęsny Pan Bartosz" to T
        > Y


        on tak lubi...a zwlaszcza zalozyc watek i "dyskutowac" w nim sam ze soba;-)
    • anty_gw1 @Hecer i inni - kilka uwag 10.09.10, 09:20
      Powtórzę jeszcze raz swój wpis sprzed kilku dni na ten sam temat.

      Masz Hecer poniekąd rację. Stereotyp złego Mężydły, który blokuje most zaistniał cztery lata temu i pomógł Zaleskiemu wygrać wybory. Teraz też próbuje się znaleźć innych "blokowaczy", bo mostu nie ma, a to że od 2006 r. przybyło niezbędnej dokumentacji, to argument słaby.

      Ale też nie ma się na co oburzać, bo przecież MZ nie stosuje niczego nadzwyczajnego z pijarowsko - wyborczego punktu widzenia.

      Ot po prostu podprowadził Platformie jej firmowe zagranie. Czyli uczynił z oponentów wariatów, oszołomów i szkodników, którymi oni w istocie wcale nie są. Skorzystał z platformerskiej strategii, która daje jej w kraju przewagę w walce z PiSem.

      W Toruniu swojego ulubionego zagrania Partia Miłości zastosować nie może, bo po pierwsze lokalne media są Zaleskiemu życzliwe, a po drugie tzw. zwykli ludzie go zwyczajnie lubią, bo jest Prezydentem ciepłym w obejściu i po ludzku sympatycznym. Więc nie da się z niego zrobić gbura i chama.

      Czy nie przypomina ci Hecerze czegoś znajomego m.in. zaprezentowane przez ciebie utyskiwanie na stronnicze toruńskie media faworyzujące twoim zdaniem obecnego prezydenta? Można prześmiewczo powiedzieć - jak by to zrobiono w pewnej o niebo większej telewizji niż TV Toruń - że znowu media są wszystkiemu winne, hahahahaha.

      Wytrąciwszy Partii Miłości jej ulubione sztuczki i zmuszając ją do grania nieznaczonymi kartami (brak w Toruniu medialnej pomocy dla PO - profilarowska propaganda lokalnej wkładki cztery lata temu nie wystarczyła) okazuje się, że nie jest PO w stanie zaproponować niczego sensownego prócz wierzgania i postawy Kalego.

      Jak my buchnąć krowę - czytaj robić z oponentów przy pomocy mediów siły zła - to dobrze, ale jak nam buchają krowę - czyli chcą ustawić na pozycji winnych za całe zło świata - to gwałtu, rety i "po prostu brakuje jaj".

      A prawda jest prosta: w Toruniu politykę miłości uprawia ktoś inny i stąd jego sukcesy.

      PS 1: nie odbieraj mojego wpisu jako poparcie dla MZ, analizuję a nie popieram.

      PS 2: Minęły cztery lata i z dyskusji forumowych kompletnie zniknął jako czarny bohater mostowej bajki Antoni Mężydło. Czy poseł zmienił zdanie w sprawie mostu? Z tego co wiem, to nie zmienił, może tylko się wyciszył.

      Jedyne co zmienił od 2006 r. to przynależność partyjną. Żeby być Hecerze uczciwym to powiem, że cztery lata temu byłem bardzo za tym by w sprawie mostu słuchać argumentów Mężydły i do dzisiaj uważam, że były słuszne.

      Jednak bardzo mało było osób, które były w stanie cztery lata temu oddać rację Mężydle - wtedy posłowi PiS. Natomiast bardzo dużo jest osób na tym forum w roku 2010, które twierdzą, że sądy, które głosił są słuszne, gdy jest on dzisiaj posłem PO. Zabawne, prawda?
    • przos Towarzysz Zaleski Geniusz Wisły zawsze imie zwalić 11.09.10, 15:22
      winę na kogoś innego. Przez osiem latek zdążył zbudować makietę.

    • tormata Faktycznie to idiotyczna teza Zaleskiego 13.09.10, 22:35
      Co on ma w sobie, że tymi cymbalstwami hipnotyzuje tłumy ?
      Jakiś tam Dawidowicz zablokuje czy opóźni most ?
      To sam Zaleski i jego świta opóźniają.
      Konkurs na inżyniera został rozstrzygnięty pod koniec 2009 roku, Zaleski dostał wolną rękę od Rady. I co ? Most miał być gotowy w 2009 roku.

      Ludzie przejrzyjcie na oczy. Zaleski będzie budował most jeszcze kolejne trzy kadencje i go nie zbuduje. To kompletny nieudacznik. Facet nie mający pojęcia o ruchu drogowym. Dowiódł tego powodujący wypadek w ostatniego Sylwestra.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka