bartolini-bartuomiej
29.10.10, 11:49
Artykuł pokazuje to, co od dawna widać w Toruniu: pychę, samozadowolenie urzędników miejskich i ich trwanie w przekonaniu o własnej nieomylności. W wieli kwestiach, nie tylko w sprawach kultury.
A tak naprawdę są to ludzie w wielu przypadkach niekompetentni, nie czujący tematu, nie oddani w pełni, nie znający się na tym, powołani na stanowiska widocznie też przez ludzi niekompenentnych. Żeby coś robić dobrze trzeba być temu w pełni oddanym, wręcz fanem, a nie pracownikiem przy biurku 8 godzin dziennie.
No i teraz taki pan Fiderewicz, Derkowski i inni bardzo ważni przeczytają ten artykuł i... odłożą gazetę, zaraz o nim zapomną i życie urzędnicze potoczy się swym dotychczasowym torem. Beton.
Żeby zmienić w Toruniu podejście urzędnicze do wielu spraw, w tym kultury, trzeba po prostu innych ludzi na stołkach. Bo myślenie, mentalność obecnych nie zmieni się już. Czym skorupka za młodu nasiąkła, tym teraz trąci.