Dodaj do ulubionych

Juwenalia???

IP: *.torun.mm.pl 06.05.04, 11:56
No i znowu się zaczęło... Święto przyszłej inteligencji - soli narodu. Wiem,
wiem, kiedy ja studiowałam, też piliśmy w juwenalia na umór, głośno
świętowaliśmy, ale jest jedno "ale". Czuję się wręcz zażenowana żebraniną na
ulicach - rozumiem, że to miły i zabawny sposób na zebranie funduszy na
kilkudniową zabawę, ale to zaczyna przybierać takie rozmiary, że staje się
nieładne. A poza tym przebierańcy powinni wykazać się wyobraźnią - bo
przecież za fantazję i ciekawy strój najczęściej wrzuca się złotóweczki. A tu
co widać? Jak co roku tabuny młodych mężczyzn w spódnicach koleżanek. Tak
najłatwiej, a mogłoby być kolorowo... Brakuje jednak czegoś przebierańcom...
Może to dlatego, że juwenalia stały się tylko i wyłącznie imprezą komercyjną,
a zbieranie złotóweczek dla żaka - dobrym interesem?
Nie wiem, ale trochę mi szkoda dzisiejszej młodzieży - i tu powiem jak stara
baba - za moich czasów jakoś więcej było spontaniczności w tej zabawie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Wiech Re: Juwenalia??? IP: 217.97.134.* 06.05.04, 12:12

      zaraz ktoś wydrze pyska, że kolejna sfrustowana stara baba..
      :)

      Pani pozwoli, że się dopiszę: w pełni popieram!

      Drzewiej bywało mniej smarków, mniej agresji, więcej niewymuszonego luzu.
      Wystarczy sięgnąć pamięcią tak z 7-8 lat wstecz..

      Wtedy to był deszcz! A nie to co teraz - tylko woda..
      :))
      • Gość: Student Re: Juwenalia??? IP: *.torun.mm.pl 06.05.04, 15:43
        A ja niedlugo skoncze studia i tez jestem zazenowany tym co sie dzieje. Glupio
        mi, ze laczy mnie z tymi [...] wspolna nazwa uczelni.
      • Gość: domyślna Re: Juwenalia??? IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 08.05.04, 17:11
        Domyslam się, że "wtedy" to były Twoje Juwenalia. A teraz juz nie są. Zwyczajnie żałujesz swojej mijającej młodości i zazdrościsz studentom, że oni robią to, co Tobie już nie zupełnie wypada. Każdy wiek ma swoje prawa. A czasy sie nieubłagalnie zmieniają.
    • Gość: noether Re: Juwenalia??? IP: 158.75.30.* 06.05.04, 16:07
      Niestety z przykroscia stwierdzam, ze jest tak jak mowicie i dzieje sie coraz
      gorzej. Moje studia minely-wydawaloby sie na niezlej imprezie-ale to cien tego
      czym moga pochwalic sie moi rodzice...
      pozdrawiam
      • Gość: Wiech Re: Juwenalia??? IP: 217.97.134.* 06.05.04, 16:21

        Howgh!

        :)))))))
        • Gość: noether Re: Juwenalia??? IP: 158.75.30.* 06.05.04, 16:28
          dla urozmaicenia;-) zerknij na watek o zbiorowym żebraniu...pozdrawiam
          • Gość: patrzący Re: Juwenalia??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 19:14
            fakt, to nie są juwenalia tylko raczej święto pijanych transwestytów. marniutko
            coś z inwencją jeśli chodzi o przebranie. poza tym jeśli mówię nie, to znaczy
            nie. a tu mi jęczy jakiś pryszczaty gostek w pończochach żebym jednak mu
            wrzucił choć zetkę. pragnę nadmienić, że był obok mojego auta 30 sekund
            wcześniej. wracając po połowie minuty nie pamiętał już, że pukał mi w szybę.
            nie wiem czy to wpływ zbyt dużej ilości alkoholu (o 9 rano???) czy obcasiki
            zbyt wysokie i cisną w mózg usytuowany najwidoczniej w piętach zamiast głowy.
            • Gość: Czarna Żmija Re: Juwenalia??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.04, 11:22
              Odnośnie braku inwencji moich pobratymców - pełna zgoda, chociaż nie mogę
              porównywać z poprzednimi latami z racji dość niewielkiego stażu jako student.
              W tym roku podobał mi się tylko teletubiś, ale to też tak... :))) (Poza tym, co
              to za student z tego Pana, który chciał pozostać anonimowy, ale i tak każdy
              wie, kim jest... :PPP) Ostatnie toruńskie przebranko, które wgniotło mnie w
              ziemię widziałem 2 lata temu - dwóch kolesi w przebraniach jaskiniowców, na
              bosaka, jakieś dziwne skóry zwierzęce, niedomyci i z plastikowymi maczugami w
              rękach - wiem, wiem, to opis przeciętnego polskiego studenta jest :D, więc po
              co się przebierali :PPP, ale po prostu podobało mi się...

              Ahh, mimo tego, że oczywiście potępiam ten opisany i inne tym podobne przypadki
              bardzo nie spodobało mi się nazwanie nas transwestytami, ale cóż..nie będę
              prowadził polemiki, bo wrzucając 30 tysięcy ludzi czy nawet tylko samych
              zbierających do jednego worka Pan sam sobie wystawił jak najlepsze
              świadectwo....

              No i nie martwcie się drodzy Starsi, chociaż wczorajszy koncert był świetny i
              przebiegał w luźnej i miłej atmosferze przy w miarę jednorodnym studenckim
              towarzystwie, to przecież najpewniej, tak jak wcześniej robi się wszystko, żeby
              było to party także dla Was - dzisiaj już pewnie tak jak rok temu Radio Gra
              zaprasza Wasze rodziny z dziećmi, żebyście bawili się razem ze studentami na
              tym przecudnym bulwarze...
              Obym się mylił :)) i w związku z tym proszę w imieniu rzeszy transwestytów -
              nie przychodźcie... :)))))
              • Gość: patrzący Re: Juwenalia??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.04, 11:52
                droga Czarna Żmijo:
                po pierwsze: więcej inwencji w wymyślaniu przebrań
                po drugie: mniej nachalności w zbieraniu pieniędzy
                po trzecie: więcej ostrożności o własne zdrowie i życie w trakcie biegania po
                ulicy między samochodami (jak ktoś chce się zabić niech walnie pustą głową w
                mur a nie naraża kierowców na nieprzyjemności w razie wypadku)

                wystarczy wziąć sobie te trzy uwagi do serca, a będzie wszystko OK. zauważ ile
                ludzi na forum narzeka w tym roku jeśli chodzi o powyższe.
                pozdrawiam i życzę dobrej (i bezpiecznej) zabawy.
                • Gość: była studentka Re: Juwenalia??? IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 08.05.04, 16:41
                  Ludzie, czepiacie się i tyle. Studiowałam w Toruniu 10-15 lat temu. Juwenalia kojarzą mi sie tylko z wolnym dniem od nauki i nic więcej. Nie wiem więc za czym tak bardzo tęsknią moi przedmówcy, którzy tez są "byłymi studentami". Natomiast obecnie z roku na rok zauważam coraz większy rozmach Juwenaliów i ich coraz większą obecność w życiu miasta. I choc osobiście nie uczestniczę w imprezach podoba mi sie to!!! Bo Toruń jest miastem uniwersyteckim i to powinno byc zauważalne w mieście przynajmniej raz do roku (i nie tylko w pubach).Przechodząc w czwartek przez Stary Rynek widziałam grupę turystów niemieckich przed pomnikiem (dawniej) Kopernika a tego dnia świetnego Gandalfa. I było mi bardzo wesoło na myśl, że turyści tego dnia nie zrobią sobie zdjęcia z Mikołajem Kopernikiem. Ale mają za to okazję obcować z wydarzeniem, które zdarza się w Toruniu tylko raz do roku i co roku jest inne (bo przeciez inni ludzie je tworzą).
                  Acha i jeszcze jedno: podobała mi się większość strojów przebierańców. Były świetne czarownice, Superman, rycerze w zbrojach. Naprawdę pomysłowości tym strojom nie można odmówić. Oby tak dalej. O jedno tylko proszę - nie przesadzajcie ze spożyciem piwa!!! Dla waszego zdrowia i aby ludziska z zewnątrz nie mieli się o co czepiać.
                  • Gość: Czarna Żmija Re: Juwenalia??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.04, 16:56
                    Dziękuję i życzę sobie więcej osób o takim nastawieniu dla naszego (no, dobra
                    Waszego też trochę :PPP) święta :))))

                    A teraz w autobusik i wio z powrotem do Torunia, może zdążę na Piersi? :)))
                    Z piwem obiecuję nie przesadzać, ale nikt zdaje się nie wspominał o swojskiej
                    Żubrówce :PPPP?
                  • ivica Re: Juwenalia??? 09.05.04, 08:08
                    tia.... byla studentka... ami tu kaktus rosnie
                    • Gość: była studentka Re: Juwenalia??? IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 09.05.04, 13:17
                      no wybacz, dyplomu ci nie będę pokazywać ... A kaktus niech ci rośnie !!! W Bydgoszczy wszystko możliwe ...
                      • ivica Re: Juwenalia??? 09.05.04, 16:01
                        ano wszystko :)
              • Gość: MIKA Oj, niegrzecznie! IP: *.torun.mm.pl 07.05.04, 13:15
                Czarna Żmijo - trochę to nieładne, że przedstawiciel grupy trzymającej władzę w
                Toruniu przez tych kilka dni tak szybko wyrzuca poza nawias i odmawia odrobiny
                zabawy starszym. Rozumiem, że nazwanie przebierańców transwestytami mogło być
                niemiłe, ale nie oszukujmy się - tak właśnie nazywa się mężczyzn
                przebierających się za kobiety. Mam cichutką nadzieję, że w przyszłym roku
                pomni tego epitetu niektórzy panowie wysilą wyobraźnię i miast wciskać się w
                damskie fatałaszki, wymyślą coś innego. Życzę miłej zabawy - i może jednak
                zajrzę na jakiś koncercik - w końcu starość (czyli niepełna 30) to też radość.
                Czego młodym i starszym życzę.
                • Gość: Czarna Żmija Re: Oj, niegrzecznie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.04, 11:15
                  Drodzy Niezadowoleni :PPP

                  Jako przedstawiciel grupy trzymającej władzę pragnę dokonać delikatnego
                  dementi - ja nie odmawiam Wam odrobiny zabawy, mało tego jako zwolennik
                  demokracji i równości wszystkich ludzi nawet zachęcam, ale skoro tak wszyscy
                  biczujecie na tych neandertalskich studentów, to co - nagle zachciewa się Wam
                  bawić ramię w ramię z takim bezhołowiem??

                  Odnośnie kwestowania na rogatkach i ważnych punktach miasta - w tym roku nie
                  praktykowałem, rok temu i owszem, ale nie wyszedłem poza kanon transwestycki,
                  chociaż...nie no, było ciekawie, bo nieczęsto można spotkać kobietę z brodą,
                  nawet w cyrkach już nie występują :P zgadzam się, że nadmierna nachalność
                  (wybaczcie, ale nie jestem pewnym jakie "h" tu wstawić, rozumiecie - Juwenalia,
                  bylbym wdzieczny gdyby w poscie zwrotnym nikt sie nie przychrzanial do
                  pojedynczych literek jako dowodu na moj "poziom" :PPP) nie sprzyja nam w
                  dawaniu datków, ale z drugiej strony, coz?? Rozumiem, że studenci powinni stać
                  przy ;rzejściach na pieszych jak słupy soli, a wtedy kierowcy sami wysiadaliby
                  z wozów i zasypywali ich koszyczki dziesiątkami brzęczących i szeleszczących
                  pieniążków....

                  A za pijaną i najaraną mniejszość braci nie odpowiadam i ich jak najbardziej
                  proszę wziąć poza nawias.

                  Stroje - proszę (bez żadnej złośliwosci) o przykłady wszystkich DOJRZAŁYCH
                  (czytajcie: po studiach) mieszkańców tego miasta, bo możliwe że faktycznie
                  jesteśmy w temacie 100 lat za Murzynami, nie wątpię natomiast że dobry przykład
                  byłych kolegów mógłby niepomiernie rozbudzić naszą wyobraźnię, której za rok
                  moglibyśmy dać zdecydowany upust :))))

                  Jeszcze raz chcę podkreślić, że nikogo z bulwarów nie wyrzucam - paradoksalnie,
                  mimo wyczuwalnej atmosfery pikniku wczoraj baweiłem sie nadspodziewanie
                  dobrze :)))).
                  Chodzi mi tylko o to, że ja osobiście lepiej czułbym się, gdyby towarzystwo
                  było bardziej homogeniczne, tzn. jednorodnie studenckie i właśnie dlatego wiele
                  polskich uczelni organizuje swoje imprezki na kampusach akademickich (Nie wiem
                  jak jest w tym roku, ale olsztynskja Kortowiada pozostawała w tym względzie dla
                  mnie niedościgłym wzorem), czego i jua byłbym wielkim propagatorem. I tak
                  byście przychodzili (chętni, zapraszam :)) ) ale już nie w takiej liczbie, bo
                  to nie po drodze za bardzo :)))) Poza tym, panno Miko przyznasz, że WCZEŚNIEJ
                  na juwenaliach towarzystwo było znacznie bardziej studenckie.

                  A Juwenalia na bulwarach - niby też nie najgorzej, ale cóż...jak już mówiłem i
                  po raz kolejny prtzepraszam nie mam nic przeciwko starszym duchem, ale młodym
                  wiekiem mieszkancom Toronto, ale tak jak rok temu sprowadzą na placyk nad
                  WQisłą całą lumperię ze Starówki i Bydgoskiego (z całyhm szacunkiem dla
                  normalnych mieszkańców tych dzielnic) No, w tym roku udało się z repertuarem
                  jakoś, zobaczymy jeszcze jak Piersi, chociaż nadal twierdzę, że Ewelina Flinta
                  to nie jest to, co studenci lubią najbardziej :PPPP (a pikniki jak
                  najbardziej :))) - wybaczcie złośliwość :P)

                  Reasumując - życzę wszystkim miłego ostatniego dnia imprezy, Obu stronom
                  barykady, aby ta ww. padła, a sobie i braci studneckiej - przeniesienia
                  Juwenaliów na Bielany ;)))
                  • Gość: MIKA :-) Hej Żmijo i Była Studentko! IP: *.torun.mm.pl 09.05.04, 13:56
                    Czarna Żmijo - chyba trochę przesadzasz - przecież nie piszemy, że studenci
                    mają się nie bawić. Poza tym, jeśli chodzi o jednorodność towarzystwa - wybacz,
                    ale uniwersytet jest w tym mieście, a nie poza nim i jako taki musi
                    współpracować z ludźmi tutaj mieszkającymi, tzn. otwierać się na
                    wszystkich. "Byli czasy", kiedy imprezy odbywały się na Starym Mieście i
                    wszyscy czuli, że to czas wspaniałej zabawy, także mieszkańcy. "Byli czasy"
                    kolorowych korowodów. Niestety, "byli czasy, ale minęli".
                    Byłej studentce przyznaję rację - zdarzały się fajne przebrania w tym roku,
                    nawet ja widziałam kilka, ale musisz przyznać, że żebractwo studenckie
                    przybrało niepokojące rozmiary. A poza tym, chyba musiałaś studiować prawo, bo
                    mi juwanalia kojarzą się z szaloną zabawą, a nie wolnym od nauki... (Nie
                    traktuj tego zbyt poważnie, bo to żarcik taki).
                    Poza tym, jako mieszkanka Starówki, muszę powiedzieć, że z roku na rok w
                    juwenalia pod moim domem robi się głośniej i niebezpieczniej (zawsze w weekendy
                    bywa głośno, ale nie aż tak, jak to było w piątkową i sobotnią noc - swoją
                    drogą tak padało, a niektórym chciało się wrzeszczeć - dziwne). Oczywiście
                    można zwalić wnę na mieszkańców, ale ci, którzy wrzeszczeli pod moim oknem
                    głośno dawali dowody "studentowania", np. wymieniając nazwiska wykładowców.
                    Ale już po juwenaliach... Za rok też będę marudzić, jeśli studenci będą
                    fatalnie się zachowywać.
                    Mimo wszystko cieszę się, że w Toruniu nie zdarzyły się takie rzeczy jak w
                    Łodzi.
                    • Gość: była studentka Re: :-) Hej Żmijo i Była Studentko! IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 09.05.04, 19:57
                      Miko, muszę się z Tobą zgodzić co do żebractwa. Nie przepadam za tą formą zabawy. Ale mam na nią swoją metodę. Na którymś skrzyżowaniu w drodze do pracy (idę na piechotę) wrzucam grosik dla studenta. Pozostałym bez żenady mówię, że już wsparłam juwenalia i starczy. Studenci próbują szczęścia dalej, bo przecież mieszkańców Torunia jest 200.000 i może trafią na kogoś, kogo jeszcze nie "opodatkowano"? Domyślam się, że zmotoryzowani odbierają kwestowanie trochę gorzej. Przejeżdżają przecież większy kawałek miasta i więcej skrzyżowań więc trafiają na większą grupę studentów. Niewątpliwie mają więc prawo do większych nerwów. Pozostaje tylko zdać się na swoją tolerancję i lekko "zmrużyć oczy".
                      A co do tego co studiowałam, podobno studenci prawa mają mało nauki (tylko, żeby sie teraz na mnie nie obrażali!). Piszę podobno bo ja tego kierunku nie studiowałam. Może winę za brak wspomnień o moich juwenaliach ponosi fakt, że jestem torunianką. A studiowanie w mieście, w którym się mieszka to jednak troche inny folklor. Tak sądzę. Na pewno drzewiej juwenalia mniej wchodziły w życie miasta. Dlatego wolę obecne. Tobie współczuję mieszkania na Starówce w kontekście hałasów jakich musisz doświadczać. Ale pewnie są też plusy?
          • Gość: Wiech Re: Juwenalia??? IP: 217.97.134.* 07.05.04, 08:44
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=12430402
            równiez dla urozmacenia
            ;)
    • Gość: wenderlich bawiących sie studentów pozdrawia głodujący jurek IP: *.torun.mm.pl 07.05.04, 16:09
      • rozpacz10 Re: bawiących sie studentów pozdrawia głodujący j 09.05.04, 15:24

        A ja nie byłem przeciny ich świętom....kiedyś nawet było mi ich troche żal....
        i podobały mi sie ich obchody.Jednak wszystko ma swoje granice,jeśli się bawią
        i bawią w swoich klubach ,barach czy jak to zwał to wszystko wporzadku,ale
        jeśli swoim zachowaniem PRZESZKADZAJĄ innym ,jeszcze jakieś mają głupie uwagi
        w stylu .......to jestem za tym aby UKRUCIĆ to,wyznaczyć im miejsce do
        OWYCH ZABAW I WYZNACZYĆ IM CZAS! Też byłem młody i lubie bawić się ale
        nie czyimś kosztem!
    • Gość: duch Re: Juwenalia??? IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 09.05.04, 18:22
      DUCH W NARODZIE UPADA !!!
    • Gość: noether Re: Juwenalia??? IP: 158.75.30.* 10.05.04, 10:23
      witajcie. w jednym z postow padla olsztynska kortowiada jako przyklad
      studenckiej zabawy. popieram.pochodzxe z olsztyna i "wychowalam sie" na
      kortowiadzie. gdy przyjechalam na studia do torunia, rozczarowalam sie, ze
      torun- miasto o duzej tradycji studenckiej nie potrafi tak zorganizowac
      juwenaliow jak olsztyn. tak wiec serdecznie zapraszam na poprawiny do olsztyna.
      • Gość: Czarna Żmija Re: Juwenalia??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.04, 15:01
        Heh...Panno Noether wielkie pozdro :))
        Niestety, czytalem, ze nasz archetyp udanych Juwenalioff, czyli kortowiada też
        zakisił w tym roku - zero ochroniarzy, jakies sprzeczki i kwasy i ogolnie cala
        masa nawalonych gimnazjalistow....

        A jak jeszcze czytam o Juwenaliach w mojej rodzinnej miejscowosci, to sobie
        mysle,ze te imprezy stanęły w momencie kryzysowym, w ktorym należałoby postawić
        pytanie, czy raczej dylemat - może jednak apartheid i impreza tylko dla
        studentow to byloby to, co nie przeszkadzaloby innym mieszkancom specjalnie, a
        studenciakom pozwoliloby sie spokojnie sie bawic, bez zagrozenia, ze wkazdej
        chwili moga dostac w ryj? Sam nie wiem, wydarzenia na Lubumbowie ciągle jeszcze
        odciskują na mnie swoje pietno....sam nie wiem....pzdr...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka