Dodaj do ulubionych

GRA SLOWNA;))))

26.09.05, 15:27
moze zaczniemy nowa gre bo kiedys to wyszla juz niezla hisoria:))dla tych co
grali to wiedza o co chodzi:))
Obserwuj wątek
    • cobraswiecie Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 15:32
      I o co chodjat?:)
      • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 15:37
        chodizlo o to ze kazdy kto wchodizl pisal jedno slowo do tych co juz byly
        tak sie ukladaly zdania i na koniec wychodzila niezla historia:))
        • cobraswiecie Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 15:41
          Hehe:)a kto zaczyna:)
        • cobraswiecie Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 15:42
          Niech sie troszke rozkreci to wejde z rezerwy:)
    • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 15:43
      siemka-nie wiem czy dokladnie o to chodzi ale moge zaczac:)
      -Dawno
      • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 15:43
        -Dawno temu
    • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 15:46
      dawno dawno temu niedaleko
      • cobraswiecie Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 15:47
        dawno dawno temu niedaleko Chełmna
        • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 15:50
          dawno dawno temu niedaleko Chełmna stala......
    • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 15:50
      dawno,dawno temu niedaleko Chełmna leżał
      • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 15:54
        dawno,dawno temu niedaleko Chełmna stala..........
        a nie lezala trzymajmy sie tematu widze ze w tym smaym czasie to chyab
        napisalismy:)))
    • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 15:53
      dawno,dawno temu niedaleko Chełmna stała...babka i leżał chłop
      • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 15:55
        dawno,dawno temu niedaleko Chełmna stała...babka i leżał chłop z
        po jednym wyrazie dopisujmy tylko:)))
    • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 15:59
      dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi:)
      • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 16:05
        dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
        konewkami:))
        no aniolek schowal rozki i zaczal wypisywac po jednym wyrazie tak trzymac:))
        • elias26 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 17:44
          dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
          konewkami ssącotłoczącymi :)
          • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 17:54
            elias26 napisał:

            > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
            > konewkami ssącotłoczącymi :),oraz
            • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 20:45
              dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
              konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami.........
              • djjuras Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 21:04
                dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi....


                • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 21:10
                  dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                  konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs...
                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 21:22
                    luzak83 napisał:

                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                    > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs...cieczy
                    • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 21:24
                      dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                      ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego...
                      • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 21:29
                        luzak83 napisał:

                        > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                        konewkami
                        >
                        > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy
                        niewiadomego...pochodzenia
                        • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 21:35
                          dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                          ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                          chociaz...
                          • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 21:45
                            dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                            ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                            chociaz nie...
                            • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 21:47
                              dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkam
                              ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                              chociaz nie bylbym..
                              • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 21:49
                                dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkam
                                ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                chociaz nie bylbym pewien...
                                • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 21:49
                                  Gość portalu: zyza napisał(a):

                                  > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                  konewkam
                                  > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                  pochodzenia
                                  > chociaz nie bylbym pewien...tego
                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 21:52
                                    > > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                    > konewkam
                                    > > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                    > pochodzenia
                                    > > chociaz nie bylbym pewien tego czy ...
                                    • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 21:53

                                      > >dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzy
                                      > mi
                                      > > konewkam
                                      > > > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                      >
                                      > > pochodzenia
                                      > > > chociaz nie bylbym pewien tego czy jest...
                                      • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 21:55
                                        > > >dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzy
                                        > > mi
                                        > > > konewkam
                                        > > > > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewia
                                        > domego
                                        > >
                                        > > > pochodzenia
                                        > > > > chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to...
                                        • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 21:57
                                          dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                          ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                          chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to...
                                          • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 21:59
                                            luzak dlaczego powtarzasz to co ja wpisalam???
                                            • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 22:04
                                              naucz sie polskiego
                                              i przeczytaj jeszcze raz to lepiej:))
                                              • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 22:06
                                                oki juz wiem, jakos to mi na poczatku dziwnie brzmialo dwa razy 'to'
                                          • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 22:05
                                            dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                            ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                            chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co......
                                            dopisalem jeszcze jeden wyraz zeby nie bylo ze ktos nie pojal:))
                                            • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 22:07
                                              ej ja chcialam dalej dopisac, ale Ty jestes :P
                                              • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 22:09
                                                a cos ci sie nie podoba ze ja tu jestem??:>
                                            • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 22:08
                                              luzak83 napisał:

                                              > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                              konewkami
                                              >
                                              > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                              pochodzenia
                                              > chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co......chciałam
                                              > dopisalem jeszcze jeden wyraz zeby nie bylo ze ktos nie pojal:))
                                              • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 22:09
                                                a teraz to nie kumam, wczesniej bylo 'bylbym' a teraz dopisujesz 'chcialam'
                                                • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 22:10
                                                  zaczynamy mieszac plci ;)
                                                  • Gość: gosik Re: GRA SLOWNA;)))) IP: 83.238.71.* 26.09.05, 22:15
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co mogłoby
                                                • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 22:10
                                                  nie podoba sie to papa:):)pozdrawiam
    • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 22:12
      dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
      konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
      pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec..
      trzymac sie regul:))
      • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 22:14
        luzak83 napisał:

        > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
        > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
        > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec..
        > więc
        • Gość: taaakaaa rybka:) Re: GRA SLOWNA;)))) IP: 83.238.71.* 26.09.05, 22:17
          dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
          konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
          pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec..
          więc wzięłam
          • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 22:19
            dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
            > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
            > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec..
            > więc wzięłam ale...
        • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 22:18
          dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
          ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
          chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc poszedl...
          • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 22:20
            teraz mamy dwie wersje ;)
          • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 22:21
            dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
            konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
            pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
            wzięłam ale nie..
            sorki teraz ja zakrecilem ale tak to jest jak sie w tym samym czsie cosik
            wysyla:)
            • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 22:22
              > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
              > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
              > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
              więc
              >
              > wzięłam ale nie rękoma ...
              • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 22:23
                Gość portalu: zyza napisał(a):

                > > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                > > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiado
                > mego
                > > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam mie
                > c
                > więc
                > >
                > > wzięłam ale nie rękoma tylko...
                • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 22:23
                  > > > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzy
                  > mi
                  > > > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy ni
                  > ewiado
                  > > mego
                  > > > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciał
                  > am mie
                  > > c
                  > > więc
                  > > >
                  > > > wzięłam ale nie rękoma tylko ustami ...
                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 22:25
                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                    nie rękoma tylko ustami pelnymi...
                    • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 22:26
                      dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                      ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                      chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                      nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu ...
                      • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 22:28
                        dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                        ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                        chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                        nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z..
                        • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 22:43
                          dalej nie mam pomyslu...
                          • elias26 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 23:47
                            z tym sylikonem ktos dowalił
                        • elias26 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.09.05, 23:50
                          dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                          ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                          chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                          nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem ..

                          • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 00:01
                            nic innego oprocz sylikonu mi na mysl nie przyszlo ;)))
                            • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 10:58
                              dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                              ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                              chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                              nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu....
                              • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 11:21
                                dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego...
                                • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 11:23
                                  dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                  ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                  chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                  nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                  przez...
                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 11:31
                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                    przez starego...
                                    • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 11:33
                                      dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                      ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                      chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                      nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                      przez starego lesniczego....
                                      • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 11:36
                                        dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                        ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                        chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                        nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                        przez starego lesniczego ubranego....
                                        • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 11:37
                                          dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                          ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                          chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                          nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                          przez starego lesniczego ubranego w.
                                          • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 11:43
                                            dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                            ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                            chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                            nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                            przez starego lesniczego ubranego w zielone ...
                                            • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 11:44
                                              dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                              ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                              chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                              nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                              przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie:)
                                              • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 11:45
                                                dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające...
                                                • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 11:46
                                                  dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                  ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                  chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                  nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                  przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle..
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 11:47
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 11:49
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo:)
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 11:51
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo porośnięte...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 11:52
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo porośnięte mchem.
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 11:55
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo porośnięte mchem i...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 11:56
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo porośnięte mchem i jakimis..
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 11:59
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo porośnięte mchem i jakimis gazlązkami..
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 11:59
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi..
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 12:02
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 12:03
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy..
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 12:06
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 12:08
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi.
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 12:11
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    leśniczego...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 12:12
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    leśniczego.A ....
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 12:19
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    leśniczego.A w....
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 12:21
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    leśniczego.A w niedalekiej....
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 12:22
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci....
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 12:23
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie.....
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 12:24
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 12:26
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 12:27
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 12:28
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z..
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 14:27
                                                    luzak83 napisał:

                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami
                                                    > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia
                                                    > chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam
                                                    ale
                                                    > nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    > przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    > cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać
                                                    nogi
                                                    > leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym
                                                    z..ciągnącym
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 14:59
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
                                                    ciągnącym się...
    • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 15:36
      dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
      ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
      chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
      nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
      przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
      cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
      leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
      ciągnącym się przez...
      • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 15:38
        dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
        ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
        chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
        nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
        przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
        cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
        leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
        ciągnącym się przez długi...
        • elias26 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 17:31
          > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
          konewkami
          ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
          chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
          nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
          przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
          cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
          leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
          ciągnącym się przez długi okres ..
          • grisch Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 17:57
            > > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
            > konewkami
            > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzeni
            > a
            > chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam
            ale
            > nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
            > przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
            > cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać
            nogi
            > leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
            > ciągnącym się przez długi okres, kawałkiem
            • olej112789 Re: GRA SLOWNA;)))) 28.09.05, 12:41
              > > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
              > konewkami
              > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzeni
              > a
              > chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam
              ale
              > nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
              > przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
              > cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać
              nogi
              > leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
              > ciągnącym się przez długi okres, kawałkiem kartonu
            • zolnierzyklego Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 18:29
              --------------------------------------------------------------------------------
              > > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
              > konewkami
              > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzeni
              > a
              > chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam
              ale
              > nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
              > przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
              > cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać
              nogi
              > leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
              > ciągnącym się przez długi okres, kawałkiem swojego
            • etherlords Re: GRA SLOWNA;)))) 15.10.05, 11:28
              gleby porostającej na drzewie...
            • Gość: witson Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.05, 22:55
              > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
              > konewkami
              > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzeni
              > a
              > chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam
              ale
              > nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
              > przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
              > cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać
              nogi
              > leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
              > ciągnącym się przez długi okres, kawałkiem niedobrego miecha z konstaru!!!!KONIEC:)
            • Gość: pogromca hitów Re: GRA SLOWNA;)))) IP: 193.19.104.* 03.12.05, 09:40
              > > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
              > konewkami
              > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzeni
              > a
              > chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam
              ale
              > nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
              > przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
              > cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać
              nogi
              > leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
              > ciągnącym się przez długi okres, kawałkiem wielkiej kupy z niezwykle
              irytującym zapachem...
          • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 22:43
            dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
            konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
            pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
            wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
            ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
            watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
            ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
            związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego...
            • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 22:48
              dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
              konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
              pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
              wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
              ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
              watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
              ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
              związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego...
              • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 22:49
                --------------------------------------------------------------------------------
                dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia.
                • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 22:54
                  dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                  konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                  pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                  wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                  ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                  watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                  ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                  związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                  ktore...
                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 22:55
                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                    ktore juz...
                    • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 22:56
                      dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                      konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                      pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                      wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                      ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                      watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                      ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                      związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                      ktore juz od...
                      • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 22:59
                        dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                        konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                        pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                        wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                        ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                        watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                        ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                        związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                        ktore juz od dawien...
                        • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 23:01
                          dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                          konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                          pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                          wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                          ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                          watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                          ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                          związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                          ktore juz od dawien dawna...
                          • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 23:02
                            --------------------------------------------------------------------------------
                            dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                            konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                            pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                            wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                            ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                            watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                            ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                            związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                            ktore juz od dawien dawna zaczynalo...
                            • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 23:06
                              dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                              konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                              pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                              wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                              ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                              watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                              ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                              związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                              ktore juz od dawien dawna zaczynalo się...
                              • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 23:09
                                dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                                ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac...
                                • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 23:11
                                  dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                  konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                  pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                  wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                  ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                  watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                  ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                  związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                                  ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na...
                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 23:13
                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                                    ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo...
                                    • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 23:15
                                      dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                      konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                      pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                      wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                      ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                      watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                      ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                      związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                                      ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo...
                                      • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 23:17
                                        dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                        konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                        pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                        wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                        ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                        watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                        ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                        związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                                        ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku...
                                        • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 23:18
                                          dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                          konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                          pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                          wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                          ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                          watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                          ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                          związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                                          ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze...
                                          • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 23:19
                                            dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                            konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                            pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                            wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                            ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                            watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                            ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                            związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                                            ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec...
                                            • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 23:23
                                              dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                              konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                              pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                              wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                              ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                              watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                              ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                              związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                                              ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec
                                              gdy...
                                              • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 23:24
                                                dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                                                ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec
                                                gdy zaczal...
                                                • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 23:27
                                                  dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                  konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                  pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                  wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                  ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                  watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                  ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                  związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                                                  ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec
                                                  gdy zaczal się...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 23:33
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                                                    ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec
                                                    gdy zaczal się wieczor...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 23:39
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                                                    ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec
                                                    gdy zaczal się wieczor i...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.09.05, 23:40
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                                                    ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec
                                                    gdy zaczal się wieczor i spadl..
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 23:46
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                                                    ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec
                                                    gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy..
                                                  • Gość: w Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.man.bydgoszcz.pl 28.09.05, 01:26
                                                    meteor
                                                  • cobraswiecie Re: GRA SLOWNA;)))) 28.09.05, 10:53
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                                                    ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec
                                                    gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 28.09.05, 11:03
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                                                    ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec
                                                    gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka...
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 28.09.05, 11:16
                                                    luzak83 napisał:

                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc
                                                    >
                                                    > wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    > ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    > watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    > ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    > związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                                                    > ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec
                                                    > gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka...ślicznej
                                                  • olej112789 Re: GRA SLOWNA;)))) 28.09.05, 12:45
                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc
                                                    >
                                                    > wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    > ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    > watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    > ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    > związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,
                                                    > ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec
                                                    > gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka...ślicznej
                                                    > przyszłości
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 28.09.05, 15:01
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy
                                                    niewiadomego pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co
                                                    chciałam miec więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z
                                                    dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznej
                                                    przyszłości.Wiec...
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 28.09.05, 15:03
                                                    luzak83 napisał:

                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy
                                                    > niewiadomego pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co
                                                    > chciałam miec więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z
                                                    > dodatkiem makaronu
                                                    > ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    > watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    > ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    > związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    > zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    > wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznej
                                                    > przyszłości.Wiec...wszyscy
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 28.09.05, 15:05
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy
                                                    niewiadomego pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co
                                                    chciałam miec więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z
                                                    dodatkiem makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone
                                                    liscie osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami
                                                    oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci
                                                    stanie nad dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem
                                                    jego dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo
                                                    albo ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 15:28
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy
                                                    niewiadomego pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co
                                                    chciałam miec więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z
                                                    dodatkiem makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone
                                                    liscie osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami
                                                    oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci
                                                    stanie nad dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem
                                                    jego dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo
                                                    albo ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 28.09.05, 15:32
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy
                                                    niewiadomego pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co
                                                    chciałam miec więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z
                                                    dodatkiem makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone
                                                    liscie osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami
                                                    oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci
                                                    stanie nad dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem
                                                    jego dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo
                                                    albo ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 15:35
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy
                                                    niewiadomego pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co
                                                    chciałam miec więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z
                                                    dodatkiem makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone
                                                    liscie osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami
                                                    oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci
                                                    stanie nad dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem
                                                    jego dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo
                                                    albo ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 28.09.05, 15:36
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy
                                                    niewiadomego pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co
                                                    chciałam miec więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z
                                                    dodatkiem makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone
                                                    liscie osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami
                                                    oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci
                                                    stanie nad dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem
                                                    jego dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo
                                                    albo ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 15:37
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy
                                                    niewiadomego pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co
                                                    chciałam miec więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z
                                                    dodatkiem makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone
                                                    liscie osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami
                                                    oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci
                                                    stanie nad dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem
                                                    jego dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo
                                                    albo ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 28.09.05, 15:42
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy
                                                    niewiadomego pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co
                                                    chciałam miec więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z
                                                    dodatkiem makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone
                                                    liscie osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami
                                                    oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci
                                                    stanie nad dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem
                                                    jego dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo
                                                    albo ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo...
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 28.09.05, 15:43
                                                    prezerwatywy:)...
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 28.09.05, 15:57
                                                    luzak83 napisał:

                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy
                                                    > niewiadomego pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co
                                                    > chciałam miec więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z
                                                    > dodatkiem makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone
                                                    > liscie osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami
                                                    > oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci
                                                    > stanie nad dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem
                                                    > jego dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo
                                                    > albo ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący
                                                    oznaka
                                                    >
                                                    > ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy
                                                    albo...prezerwatyw
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 28.09.05, 16:03
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy
                                                    niewiadomego pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co
                                                    chciałam miec więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z
                                                    dodatkiem makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone
                                                    liscie osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami
                                                    oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci
                                                    stanie nad dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem
                                                    jego dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo
                                                    albo ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący
                                                    oznaka ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy
                                                    albo prezerwatyw dziurawej...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 16:04
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy
                                                    niewiadomego pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co
                                                    chciałam miec więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z
                                                    dodatkiem makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone
                                                    liscie osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami
                                                    oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci
                                                    stanie nad dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem
                                                    jego dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo
                                                    albo ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący
                                                    oznaka ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy
                                                    albo prezerwatyw dziurawej od...
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 28.09.05, 16:07
                                                    Gość portalu: zyza napisał(a):

                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy
                                                    > niewiadomego pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co
                                                    > chciałam miec więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z
                                                    > dodatkiem makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone
                                                    > liscie osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami
                                                    > oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci
                                                    > stanie nad dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem
                                                    > jego dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo
                                                    > albo ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący
                                                    > oznaka ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej
                                                    perspektywy
                                                    > albo prezerwatyw dziurawej od...dużeeeegoooo...:D
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 28.09.05, 16:09
                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy
                                                    > niewiadomego pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co
                                                    > chciałam miec więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z
                                                    > dodatkiem makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone

                                                    > liscie osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami
                                                    > oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci

                                                    > stanie nad dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres,
                                                    kawalkiem
                                                    > jego dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na
                                                    lewo
                                                    > albo ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący
                                                    > oznaka ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej
                                                    perspektywy
                                                    > albo prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego:))
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 16:10
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego przez
                                                    starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego cialo
                                                    porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
                                                    ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,ktore juz od
                                                    dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec gdy zaczal się
                                                    wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy
                                                    ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo prezerwatyw dziurawej
                                                    od...dużeeeegoooo...banana...:D
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 28.09.05, 16:14
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego przez
                                                    starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego cialo
                                                    porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
                                                    ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,ktore juz od
                                                    dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec gdy zaczal się
                                                    wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy
                                                    ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo prezerwatyw dziurawej
                                                    od dużeeeegoooo iglastego banana ciquita:))
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 28.09.05, 16:15
                                                    Gość portalu: zyza napisał(a):

                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami
                                                    >
                                                    > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia
                                                    >
                                                    > chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam
                                                    ale
                                                    >
                                                    > nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez
                                                    >
                                                    > starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego cialo
                                                    > porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    > leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
                                                    > ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,ktore juz od
                                                    > dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec gdy zaczal się
                                                    > wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj przyszłości.Wiec
                                                    wszyscy
                                                    > ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo prezerwatyw dziurawej
                                                    > od...dużeeeegoooo...banana...:Dtwardniejącego:)
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 16:16
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego przez
                                                    starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego cialo
                                                    porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
                                                    ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,ktore juz od
                                                    dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec gdy zaczal się
                                                    wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy
                                                    ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo prezerwatyw dziurawej
                                                    od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego pod...:))
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 28.09.05, 16:18
                                                    Gość portalu: zyza napisał(a):

                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami
                                                    > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia
                                                    > chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam
                                                    ale
                                                    > nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez
                                                    > starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego cialo
                                                    > porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    > leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
                                                    > ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,ktore juz od
                                                    > dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec gdy zaczal się
                                                    > wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj przyszłości.Wiec
                                                    wszyscy
                                                    > ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo prezerwatyw dziurawej
                                                    > od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego pod...:))kobietą
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 16:23
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego przez
                                                    starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego cialo
                                                    porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
                                                    ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,ktore juz od
                                                    dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec gdy zaczal się
                                                    wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy
                                                    ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo prezerwatyw dziurawej
                                                    od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego pod kobietą czule...:))
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 28.09.05, 20:36
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego przez
                                                    starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego cialo
                                                    porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
                                                    ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,ktore juz od
                                                    dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec gdy zaczal się
                                                    wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy
                                                    ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo prezerwatyw dziurawej
                                                    od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego pod kobietą czule
                                                    pieszczaca:))
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 28.09.05, 20:37
                                                    luzak83 napisał:

                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami
                                                    > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia
                                                    > chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam
                                                    ale
                                                    > nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez
                                                    > starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego cialo
                                                    > porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    > leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
                                                    > ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,ktore juz od
                                                    > dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec gdy zaczal się
                                                    > wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj przyszłości.Wiec
                                                    wszyscy
                                                    > ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo prezerwatyw dziurawej
                                                    > od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego pod kobietą czule
                                                    > pieszczaca:))jego
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 28.09.05, 20:41
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca:))jego mlode....
                                                  • Gość: :) Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 11:11
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca:))jego mlode przyrośnięte ...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 11:12
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca:))jego mlode przyrośnięte cialko......
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 11:35
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca:))jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli......
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 11:36
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca:))jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko....
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 11:38
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca:))jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego....
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 11:39
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca:))jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego....
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 11:43
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca:))jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego pluszowego....
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 11:44
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego pluszowego kocyku:))
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 11:48
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego pluszowego kocyku na...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 11:49
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym...
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 12:49
                                                    luzak83 napisał:

                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc
                                                    > wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    > ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    > watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    > ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    > związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    > zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    > wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    > przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    > prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    > pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    > tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym...piecu
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 13:32
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale...
                                                  • czerstwy.stefek Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 15:44
                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc
                                                    > wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    > ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    > watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    > ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    > związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    > zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    > wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    > przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    > prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    > pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    > tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia ...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 16:19
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa...
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 16:38
                                                    Gość portalu: zyza napisał(a):

                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc
                                                    > wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    > ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    > watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    > ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    > związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    > zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    > wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    > przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    > prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    > pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    > tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    > Mieszkaniowa...umarła
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 16:48
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 17:02
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 17:04
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 17:09
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 17:11
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow..
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 17:13
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących..
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 17:14
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 17:16
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 17:17
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 17:21
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 17:22
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 17:24
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 17:25
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 17:28
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 17:30
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie...
                                                  • czerstwy.stefek Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 17:26
                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc
                                                    > wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    > ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    > watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    > ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    > związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    > zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    > wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    > przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    > prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    > pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    > tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    > Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    > na płocie kolczastym stojącym nieopodal kompostownika ...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 17:32
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął
                                                    sie.....
                                                  • Gość: :) Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 18:59
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął
                                                    sie gęstniejącym.....
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 19:34
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął
                                                    sie gęstniejącym dymem...
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 20:18
                                                    luzak83 napisał:

                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc
                                                    > wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    > ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    > watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    > ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    > związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    > zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    > wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    > przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    > prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    > pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli
                                                    > tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    > Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    > na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął
                                                    > sie gęstniejącym dymem...wydobywającym
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 20:21
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego przez
                                                    starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego cialo
                                                    porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
                                                    ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,ktore juz od
                                                    dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec gdy zaczal się
                                                    wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy
                                                    ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo prezerwatyw dziurawej od
                                                    dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego pod kobietą czule
                                                    pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko tego cieplego
                                                    pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia Mieszkaniowa umarla
                                                    poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących na płocie kolczastym
                                                    stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie gęstniejącym dymem
                                                    wydobywającym sie...
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 20:25
                                                    luzak83 napisał:

                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami
                                                    >
                                                    > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia
                                                    >
                                                    > chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam
                                                    ale
                                                    >
                                                    > nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez
                                                    >
                                                    > starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego cialo
                                                    > porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    > leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
                                                    > ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,ktore juz od
                                                    > dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec gdy zaczal się
                                                    > wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj przyszłości.Wiec
                                                    wszyscy
                                                    > ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo prezerwatyw dziurawej od
                                                    > dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego pod kobietą czule
                                                    > pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko tego cieplego
                                                    > pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia Mieszkaniowa umarla
                                                    > poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących na płocie
                                                    kolczastym
                                                    > stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie gęstniejącym dymem
                                                    > wydobywającym sie...spod
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 20:28
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego...
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 20:30
                                                    luzak83 napisał:

                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    > więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem
                                                    makaronu
                                                    >
                                                    > ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    > watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    > ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    > związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    > zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    > wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    > przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    > prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita
                                                    twardniejacego
                                                    >
                                                    > pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    > tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    > Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow
                                                    siedzących
                                                    > na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    > gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego...pachy:)
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 20:35
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem
                                                    makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie
                                                    osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi
                                                    ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad
                                                    dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego
                                                    dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo
                                                    ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem....
                                                  • Gość: ;) Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 20:56
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem
                                                    makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie
                                                    osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi
                                                    ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad
                                                    dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego
                                                    dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo
                                                    ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie ...
                                                  • Gość: sun fire Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 21:17
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem
                                                    makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie
                                                    osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi
                                                    ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad
                                                    dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego
                                                    dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo
                                                    ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                  • Gość: xxx Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 21:19
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem
                                                    makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie
                                                    osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi
                                                    ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad
                                                    dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego
                                                    dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo
                                                    ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na ...
                                                  • Gość: buhahahaha Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 21:20
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    > więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem
                                                    > makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie
                                                    > osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi
                                                    > ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad
                                                    > dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego
                                                    > dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo
                                                    > ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    > ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    > prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    > pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    > tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    > Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    > na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    > gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    > na klopie i ...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 21:22
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem
                                                    makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie
                                                    osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi
                                                    ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad
                                                    dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego
                                                    dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo
                                                    ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i pusicił... :))
                                                  • Gość: sun fire Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 21:23
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem
                                                    makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie
                                                    osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi
                                                    ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad
                                                    dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego
                                                    dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo
                                                    ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i pusicił klocka
                                                  • Gość: dobre rady Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 21:22
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem
                                                    makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie
                                                    osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi
                                                    ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad
                                                    dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego
                                                    dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo
                                                    ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 21:42
                                                    Gość portalu: dobre rady napisał(a):

                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    > więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem
                                                    > makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie
                                                    > osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi
                                                    > ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad
                                                    > dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego
                                                    > dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo
                                                    > ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    > ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    > prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    > pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    > tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    > Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    > na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    > gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie
                                                    usiadł
                                                    > na klopie i wycisnął ogromniastego
                                                  • Gość: sun fire Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 22:01
                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    > więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem
                                                    > makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie
                                                    > osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi
                                                    > ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad
                                                    > dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego
                                                    > dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo
                                                    > ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    > ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    > prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    > pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    > tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    > Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    > na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    > gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie
                                                    usiadł
                                                    > na klopie i wycisnął ogromniastego babola
                                                  • Gość: Nikoś D. Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 22:04
                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    > więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem
                                                    > makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie
                                                    > osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi
                                                    > ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad
                                                    > dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego
                                                    > dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo
                                                    > ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    > ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    > prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    > pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    > tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    > Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    > na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    > gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie
                                                    usiadł
                                                    > na klopie i wycisnął ogromniastego babola z ....
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 22:58
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy
                                                    niewiadomego pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co
                                                    chciałam miec więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z
                                                    dodatkiem makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone
                                                    liscie osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami
                                                    oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci
                                                    stanie nad dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem
                                                    jego dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo
                                                    albo ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy
                                                    albo prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita
                                                    twardniejacego pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko,
                                                    pragneli tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale
                                                    Spółdzielnia Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow
                                                    siedzących na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego,
                                                    zaciągnął sie gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem
                                                    spokojnie usiadł na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem...
                                                  • Gość: ;) Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 23:14
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy
                                                    niewiadomego pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co
                                                    chciałam miec więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z
                                                    dodatkiem makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone
                                                    liscie osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami
                                                    oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci
                                                    stanie nad dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem
                                                    jego dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo
                                                    albo ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy
                                                    albo prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita
                                                    twardniejacego pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko,
                                                    pragneli tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale
                                                    Spółdzielnia Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow
                                                    siedzących na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego,
                                                    zaciągnął sie gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem
                                                    spokojnie usiadł na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.09.05, 23:19
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy
                                                    niewiadomego pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co
                                                    chciałam miec więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z
                                                    dodatkiem makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone
                                                    liscie osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami
                                                    oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci
                                                    stanie nad dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem
                                                    jego dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo
                                                    albo ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy
                                                    albo prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita
                                                    twardniejacego pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko,
                                                    pragneli tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale
                                                    Spółdzielnia Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow
                                                    siedzących na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego,
                                                    zaciągnął sie gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem
                                                    spokojnie usiadł na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym
                                                    krola..
                                                  • Gość: w Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.man.bydgoszcz.pl 30.09.05, 01:41
                                                    Matołka
                                                  • Gość: ;) Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 07:39
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy
                                                    niewiadomego pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co
                                                    chciałam miec więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z
                                                    dodatkiem makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone
                                                    liscie osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami
                                                    oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci
                                                    stanie nad dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem
                                                    jego dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo
                                                    albo ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy
                                                    albo prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita
                                                    twardniejacego pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko,
                                                    pragneli tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale
                                                    Spółdzielnia Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow
                                                    siedzących na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego,
                                                    zaciągnął sie gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem
                                                    spokojnie usiadł na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym
                                                    krola Matołka zachłyśniętego...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 30.09.05, 10:18
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy
                                                    niewiadomego pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co
                                                    chciałam miec więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z
                                                    dodatkiem makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone
                                                    liscie osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami
                                                    oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci
                                                    stanie nad dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem
                                                    jego dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo
                                                    albo ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy
                                                    albo prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita
                                                    twardniejacego pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko,
                                                    pragneli tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale
                                                    Spółdzielnia Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow
                                                    siedzących na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego,
                                                    zaciągnął sie gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem
                                                    spokojnie usiadł na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym
                                                    krola Matołka zachłyśniętego winem.....
                                                  • Gość: ;) Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.05, 12:04
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy
                                                    niewiadomego pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co
                                                    chciałam miec więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z
                                                    dodatkiem makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone
                                                    liscie osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami
                                                    oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci
                                                    stanie nad dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem
                                                    jego dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo
                                                    albo ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy
                                                    albo prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita
                                                    twardniejacego pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko,
                                                    pragneli tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale
                                                    Spółdzielnia Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow
                                                    siedzących na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego,
                                                    zaciągnął sie gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem
                                                    spokojnie usiadł na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym
                                                    krola Matołka zachłyśniętego winem octem...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 30.09.05, 12:07
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy
                                                    niewiadomego pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co
                                                    chciałam miec więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z
                                                    dodatkiem makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone
                                                    liscie osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami
                                                    oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci
                                                    stanie nad dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem
                                                    jego dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo
                                                    albo ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka
                                                    ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy
                                                    albo prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita
                                                    twardniejacego pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko,
                                                    pragneli tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale
                                                    Spółdzielnia Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow
                                                    siedzących na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego,
                                                    zaciągnął sie gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem
                                                    spokojnie usiadł na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym
                                                    krola Matołka zachłyśniętego winem octem i.
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 30.09.05, 12:31
                                                    luzak83 napisał:

                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami
                                                    > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy
                                                    > niewiadomego pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co
                                                    > chciałam miec więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z
                                                    > dodatkiem makaronu ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone
                                                    > liscie osłaniające watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami
                                                    > oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci
                                                    > stanie nad dylematem związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem
                                                    > jego dlugiego zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo
                                                    > albo ku górze wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący
                                                    oznaka
                                                    > ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy
                                                    > albo prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita
                                                    > twardniejacego pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko,
                                                    > pragneli tylko tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale
                                                    > Spółdzielnia Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący
                                                    biurokratow
                                                    > siedzących na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego,
                                                    > zaciągnął sie gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem
                                                    > spokojnie usiadł na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym
                                                    > krola Matołka zachłyśniętego winem octem i.gnijącym
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 30.09.05, 12:52
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem...
                                                  • snooze21 Re: GRA SLOWNA;)))) 30.09.05, 13:31
                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    >
                                                    > wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    > ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    > watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    > ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    > związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    > zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    > wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    > przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    > prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    > pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    > tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    > Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    > na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    > gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    >
                                                    > na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    > zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem.Potem
                                                  • Gość: :) Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 15:09
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało...
                                                  • Gość: sun fire Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 15:35
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i ...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 30.09.05, 16:11
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly...
                                                  • Gość: ; Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 16:17
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 30.09.05, 19:58
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty:))
                                                  • Gość: Sun Fire Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 21:19
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty:)) Nastepnego
                                                  • Gość: Alexandra20 Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.man.bydgoszcz.pl 02.10.05, 21:25
                                                    dnia
                                                  • Gość: alexandra20 Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.man.bydgoszcz.pl 02.10.05, 21:26
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty:)) Nastepnego dnia:)
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 02.10.05, 22:30
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda...
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 02.10.05, 23:00
                                                    luzak83 napisał:

                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc
                                                    > wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    > ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    > watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    > ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    > związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    > zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    > wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    > przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    > prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    > pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    > tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    > Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    > na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    > gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie
                                                    usiadł
                                                    > na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    > zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    > skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda...ogolona
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 02.10.05, 23:19
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam ale
                                                    nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego przez
                                                    starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego cialo
                                                    porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
                                                    ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,ktore juz od
                                                    dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec gdy zaczal się
                                                    wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy
                                                    ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo prezerwatyw dziurawej od
                                                    dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego pod kobietą czule
                                                    pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko tego cieplego
                                                    pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia Mieszkaniowa umarla
                                                    poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących na płocie kolczastym
                                                    stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie gęstniejącym dymem
                                                    wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł na klopie i
                                                    wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka zachłyśniętego
                                                    winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i skonczyly skakać
                                                    swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta........
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 03.10.05, 15:38
                                                    luzak83 napisał:

                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami
                                                    >
                                                    > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia
                                                    >
                                                    > chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam
                                                    ale
                                                    >
                                                    > nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez
                                                    >
                                                    > starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego cialo
                                                    > porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    > leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
                                                    > ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,ktore juz od
                                                    > dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec gdy zaczal się
                                                    > wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj przyszłości.Wiec
                                                    wszyscy
                                                    > ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo prezerwatyw dziurawej od
                                                    > dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego pod kobietą czule
                                                    > pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko tego cieplego
                                                    > pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia Mieszkaniowa umarla
                                                    > poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących na płocie
                                                    kolczastym
                                                    > stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie gęstniejącym dymem
                                                    > wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł na klopie i
                                                    > wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka zachłyśniętego
                                                    > winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i skonczyly skakać
                                                    > swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 03.10.05, 15:40
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego pochodzenia
                                                    chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam
                                                    ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu ugotowanego
                                                    przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego cialo
                                                    porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
                                                    ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,ktore juz od
                                                    dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec gdy zaczal się
                                                    wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj przyszłości.Wiec wszyscy
                                                    ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo prezerwatyw dziurawej od
                                                    dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego pod kobietą czule
                                                    pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko tego cieplego
                                                    pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia Mieszkaniowa umarla
                                                    poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących na płocie kolczastym
                                                    stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie gęstniejącym dymem
                                                    wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł na klopie i
                                                    wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka zachłyśniętego
                                                    winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i skonczyly skakać
                                                    swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na.......
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 03.10.05, 15:41
                                                    luzak83 napisał:

                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami
                                                    > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia
                                                    >
                                                    > chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam
                                                    > ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego
                                                    > przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo
                                                    >
                                                    > porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    > leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
                                                    > ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,ktore juz od
                                                    > dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec gdy zaczal
                                                    się
                                                    > wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj przyszłości.Wiec
                                                    wszyscy
                                                    >
                                                    > ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo prezerwatyw dziurawej od
                                                    > dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego pod kobietą czule
                                                    > pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko tego cieplego
                                                    > pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia Mieszkaniowa umarla
                                                    > poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących na płocie
                                                    kolczastym
                                                    >
                                                    > stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie gęstniejącym dymem
                                                    > wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł na klopie i
                                                    > wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego
                                                    > winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i skonczyly skakać
                                                    > swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na kaktus:P
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 03.10.05, 15:42
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie
                                                    usiadł na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola
                                                    Matołka zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i.........
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 03.10.05, 15:43
                                                    luzak83 napisał:

                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    > konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    > więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem
                                                    makaronu
                                                    >
                                                    > ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    > watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    > ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    > związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    > zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    > wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    > przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    > prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita
                                                    twardniejacego
                                                    > pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    > tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    > Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow
                                                    siedzących
                                                    > na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    > gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie
                                                    > usiadł na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola
                                                    > Matołka zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem
                                                    i
                                                    >
                                                    > skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    > kaktus i pokoliła
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 03.10.05, 15:45
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami
                                                    > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia
                                                    >
                                                    > chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam
                                                    > ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego
                                                    > przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo
                                                    >
                                                    > porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    > leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
                                                    > ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,ktore juz od
                                                    > dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec gdy zaczal
                                                    się
                                                    > wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj przyszłości.Wiec
                                                    wszyscy
                                                    >
                                                    > ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo prezerwatyw dziurawej od
                                                    > dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego pod kobietą czule
                                                    > pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko tego cieplego
                                                    > pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia Mieszkaniowa umarla
                                                    > poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących na płocie
                                                    kolczastym
                                                    >
                                                    > stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie gęstniejącym dymem
                                                    > wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł na klopie i
                                                    > wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego
                                                    > winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i skonczyly skakać
                                                    > swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na kaktus i pokolila
                                                    sobie...
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 03.10.05, 15:55
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami
                                                    > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia
                                                    >
                                                    > chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc wzięłam
                                                    > ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego
                                                    > przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające watle jego
                                                    cialo
                                                    >
                                                    > porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy ochraniać nogi
                                                    > leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem związanym z
                                                    > ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego zycia,ktore juz od
                                                    > dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze wiec gdy zaczal
                                                    się
                                                    > wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj przyszłości.Wiec
                                                    wszyscy
                                                    >
                                                    > ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo prezerwatyw dziurawej od
                                                    > dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego pod kobietą czule
                                                    > pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko tego cieplego
                                                    > pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia Mieszkaniowa umarla
                                                    > poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących na płocie
                                                    kolczastym
                                                    >
                                                    > stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie gęstniejącym dymem
                                                    > wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł na klopie i
                                                    > wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego
                                                    > winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i skonczyly skakać
                                                    > swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na kaktus i pokolila
                                                    sobie piczke
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 03.10.05, 16:00
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke:)
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 03.10.05, 16:03
                                                    luzak83 napisał:

                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami
                                                    >
                                                    > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    > więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem
                                                    makaronu
                                                    >
                                                    > ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    > watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    > ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    > związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    > zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    > wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    > przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    > prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita
                                                    twardniejacego
                                                    > pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    > tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    > Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    > na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    > gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie
                                                    usiadł
                                                    >
                                                    > na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    > zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    > skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    > kaktus i pokolila sobie piczke troszke więc
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 03.10.05, 16:04
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk ....
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 03.10.05, 16:08
                                                    luzak83 napisał:

                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami
                                                    >
                                                    > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    > więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem
                                                    makaronu
                                                    > ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    > watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    > ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    > związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    > zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    > wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    > przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    > prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita
                                                    twardniejacego
                                                    > pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    > tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    > Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    > na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    > gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie
                                                    usiadł
                                                    >
                                                    > na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    > zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    > skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    > kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk leśniczego
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 03.10.05, 16:10
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 03.10.05, 16:12
                                                    luzak83 napisał:

                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami
                                                    >
                                                    > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    > więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem
                                                    makaronu
                                                    > ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    > watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    > ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    > związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    > zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    > wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    > przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    > prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita
                                                    twardniejacego
                                                    > pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    > tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    > Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    > na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    > gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie
                                                    usiadł
                                                    >
                                                    > na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    > zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    > skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    > kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomógł
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 03.10.05, 16:14
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac
                                                  • diablica1985 Re: GRA SLOWNA;)))) 03.10.05, 16:16
                                                    luzak83 napisał:

                                                    > dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami
                                                    >
                                                    > ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    > więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem
                                                    makaronu
                                                    > ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    > watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    > ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    > związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    > zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    > wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    > przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    > prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita
                                                    twardniejacego
                                                    > pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    > tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    > Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    > na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    > gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie
                                                    usiadł
                                                    >
                                                    > na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    > zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    > skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    > kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    > zrelaksowac obolałe
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 03.10.05, 16:18
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo
                                                  • Gość: Sun Fire Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 16:26
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione .....
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 03.10.05, 16:31
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego.......
                                                  • Gość: Sun Fire Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 18:34
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ....
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 03.10.05, 18:55
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka......
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 03.10.05, 21:31
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory......
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 03.10.05, 21:34
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory
                                                    powoli.....
                                                  • Gość: ;) Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 21:41
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory
                                                    powoli gnijąc...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 03.10.05, 21:44
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory
                                                    powoli gnijąc nabieral.......
                                                  • Gość: ;) Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 23:03
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory
                                                    powoli gnijąc nabieral miękości...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 04.10.05, 10:25
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory
                                                    powoli gnijąc nabieral miękości oraz...
                                                  • Gość: Sun Fire Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 16:41
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory
                                                    powoli gnijąc nabieral miękości oraz robił się ....
                                                  • Gość: ;) Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 18:02
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory
                                                    powoli gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym ...
                                                  • Gość: Sun Fire Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 18:29
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory
                                                    powoli gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa ...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 04.10.05, 20:08
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory
                                                    powoli gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za.......
                                                  • Gość: Sun Fire Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 21:36
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory
                                                    powoli gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa ...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 04.10.05, 22:22
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory
                                                    powoli gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni
                                                  • Gość: ;) Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 07:14
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory
                                                    powoli gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni
                                                    zapachniało
                                                  • czerstwy.stefek Re: GRA SLOWNA;)))) 05.10.05, 09:13
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami
                                                    ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    > pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec
                                                    > więc wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    > ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    > watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    > ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    > związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    > zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    > wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    > przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    > prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    > pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    > tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    > Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    > na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    > gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie
                                                    usiadł
                                                    > na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    > zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    > skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    > kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    > zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory
                                                    > powoli gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni
                                                    > zapachniało
                                                    obornikiem...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 05.10.05, 11:27
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego...
                                                  • Gość: nn Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.05, 12:51
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 05.10.05, 13:22
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo
                                                  • Gość: ;) Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.05, 14:04
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 05.10.05, 15:27
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj..
                                                  • Gość: ;) Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 15:31
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 05.10.05, 15:35
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar...
                                                  • Gość: Sun Fire Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 20:05
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały ...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 06.10.05, 22:42
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 07.10.05, 13:19
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 07.10.05, 14:33
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly..
                                                  • Gość: ;) Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 19:38
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 07.10.05, 21:25
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich.......
                                                  • Gość: w Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.man.bydgoszcz.pl 08.10.05, 01:06
                                                    cnót
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 08.10.05, 12:07
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 08.10.05, 13:56
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które...
                                                  • Gość: ;) Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 14:21
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 08.10.05, 21:47
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara...
                                                  • Gość: ;) Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 23:22
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej...
                                                  • Gość: w Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.man.bydgoszcz.pl 09.10.05, 01:06
                                                    Grecji
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 09.10.05, 13:20
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały...
                                                  • Gość: ;) Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 14:17
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 09.10.05, 14:34
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 09.10.05, 14:40
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 09.10.05, 15:17
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 09.10.05, 15:45
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 09.10.05, 21:09
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 09.10.05, 21:15
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 09.10.05, 21:45
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 09.10.05, 21:46
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak....
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 09.10.05, 21:47
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda....
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 09.10.05, 21:48
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 09.10.05, 21:55
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 09.10.05, 21:57
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 09.10.05, 21:59
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w...
                                                  • Gość: ;) Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 22:00
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela wydychając...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 09.10.05, 22:03
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 09.10.05, 22:12
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 09.10.05, 22:15
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 09.10.05, 22:28
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 09.10.05, 22:41
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku ...
                                                  • Gość: ;) Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 23:05
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie...
                                                  • Gość: Sun Fire Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 23:09
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ...
                                                  • Gość: ;) Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 07:14
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 10.10.05, 12:36
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem.......
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 10.10.05, 20:02
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym.......
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 10.10.05, 21:29
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 10.10.05, 21:33
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 10.10.05, 21:40
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 10.10.05, 21:43
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 10.10.05, 21:47
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa......
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 10.10.05, 21:59
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem......
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 10.10.05, 22:07
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w......
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 10.10.05, 22:11
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie......
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 10.10.05, 22:15
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 11.10.05, 11:28
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał...
                                                  • Gość: ;) Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.05, 11:49
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 11.10.05, 12:49
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 11.10.05, 14:06
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 11.10.05, 14:28
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony...
                                                  • Gość: ;) Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 15:36
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 11.10.05, 15:57
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 11.10.05, 19:29
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 11.10.05, 21:11
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 11.10.05, 22:51
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na ...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 11.10.05, 23:49
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko..
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 12.10.05, 11:12
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 12.10.05, 11:56
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal..
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 12.10.05, 12:06
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 12.10.05, 15:35
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P.........
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 12.10.05, 19:17
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z.........
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 12.10.05, 23:20
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym.......
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 13.10.05, 00:40
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem.......
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 13.10.05, 12:36
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 13.10.05, 15:02
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 13.10.05, 15:05
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 13.10.05, 19:12
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym ........
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 13.10.05, 21:26
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od....
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 14.10.05, 14:49
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa....
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 14.10.05, 16:08
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego.........
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 14.10.05, 16:53
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w.........
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 14.10.05, 21:15
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce..
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 14.10.05, 22:07
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i ...
                                                  • Gość: w Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.man.bydgoszcz.pl 14.10.05, 23:10
                                                    krasnalu.
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 15.10.05, 11:30
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu..
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 15.10.05, 11:35
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale...
    • etherlords Re: GRA SLOWNA;)))) 15.10.05, 11:43
      hahaha :-) jaka biruta hahaha :-)
      • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 15.10.05, 20:54
        dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
        konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
        pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
        wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
        ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
        watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
        ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
        związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
        zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
        wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
        przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
        prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
        pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
        tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
        Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
        na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
        gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
        na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
        zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
        skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
        kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
        zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
        gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
        obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
        oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
        starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
        chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
        hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
        znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
        malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
        stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
        fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
        Ale jednak...
        • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 16.10.05, 12:26
          dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
          konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
          pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
          wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
          ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
          watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
          ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
          związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
          zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
          wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
          przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
          prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
          pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
          tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
          Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
          na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
          gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
          na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
          zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
          skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
          kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
          zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
          gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
          obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
          oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
          starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
          chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
          hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
          znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
          malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
          stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
          fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
          Ale jednak ten...
          • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 16.10.05, 18:00
            dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
            konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
            pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
            wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
            ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
            watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
            ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
            związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
            zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
            wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
            przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
            prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
            pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
            tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
            Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
            na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
            gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
            na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
            zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
            skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
            kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
            zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
            gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
            obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
            oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
            starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
            chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
            hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
            znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
            malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
            stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
            fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
            Ale jednak ten wspanialy...
            • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 16.10.05, 18:18
              dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
              konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
              pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
              wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
              ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
              watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
              ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
              związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
              zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
              wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
              przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
              prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
              pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
              tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
              Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
              na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
              gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
              na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
              zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
              skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
              kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
              zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
              gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
              obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
              oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
              starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
              chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
              hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
              znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
              malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
              stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
              fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
              Ale jednak ten wspanialy samochodzik...
              • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 16.10.05, 20:34
                dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal.....
                • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 16.10.05, 22:22
                  dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                  konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                  pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                  wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                  ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                  watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                  ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                  związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                  zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                  wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                  przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                  prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                  pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                  tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                  Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                  na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                  gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                  na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                  zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                  skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                  kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                  zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                  gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                  obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                  oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                  starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                  chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                  hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                  znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                  malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                  stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                  fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                  Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się.....
                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 16.10.05, 23:04
                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko...
                    • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 17.10.05, 10:50
                      dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                      konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                      pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                      wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                      ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                      watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                      ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                      związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                      zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                      wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                      przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                      prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                      pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                      tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                      Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                      na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                      gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                      na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                      zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                      skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                      kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                      zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                      gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                      obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                      oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                      starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                      chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                      hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                      znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                      malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                      stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                      fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                      Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do...
                      • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 17.10.05, 11:26
                        dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                        konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                        pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                        wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                        ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                        watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                        ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                        związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                        zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                        wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                        przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                        prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                        pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                        tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                        Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                        na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                        gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                        na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                        zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                        skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                        kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                        zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                        gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                        obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                        oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                        starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                        chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                        hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                        znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                        malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                        stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                        fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                        Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum...
                        • Gość: friend Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.petrus.com.pl 17.10.05, 23:05
                          dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                          konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                          pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                          wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                          ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                          watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                          ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                          związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                          zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                          wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                          przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                          prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                          pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                          tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                          Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                          na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                          gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                          na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                          zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                          skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                          kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                          zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                          gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                          obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                          oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                          starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                          chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                          hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                          znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                          malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                          stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                          fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                          Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                          motoryzacyjnego lamusa
                          • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 18.10.05, 10:44
                            dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                            konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                            pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                            wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                            ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                            watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                            ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                            związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                            zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                            wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                            przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                            prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                            pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                            tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                            Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                            na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                            gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                            na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                            zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                            skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                            kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                            zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                            gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                            obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                            oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                            starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                            chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                            hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                            znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                            malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                            stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                            fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                            Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                            motoryzacyjnego lamusa wiec
                            • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 18.10.05, 16:37
                              dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                              konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                              pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                              wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                              ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                              watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                              ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                              związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                              zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                              wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                              przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                              prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                              pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                              tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                              Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                              na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                              gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                              na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                              zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                              skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                              kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                              zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                              gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                              obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                              oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                              starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                              chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                              hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                              znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                              malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                              stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                              fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                              Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                              motoryzacyjnego lamusa wiec nikt.......
                              • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 18.10.05, 19:53
                                dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie....
                                • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 21.10.05, 09:26
                                  dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                  konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                  pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                  wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                  ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                  watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                  ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                  związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                  zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                  wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                  przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                  prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                  pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                  tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                  Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                  na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                  gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                  na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                  zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                  skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                  kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                  zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                  gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                  obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                  oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                  starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                  chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                  hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                  znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                  malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                  stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                  fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                  Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                  motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał....
                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 21.10.05, 11:19
                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze......
                                    • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 22.10.05, 21:03
                                      dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                      konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                      pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                      wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                      ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                      watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                      ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                      związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                      zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                      wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                      przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                      prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                      pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                      tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                      Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                      na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                      gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                      na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                      zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                      skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                      kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                      zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                      gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                      obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                      oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                      starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                      chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                      hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                      znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                      malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                      stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                      fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                      Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                      motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici......
                                      • Gość: w Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.man.bydgoszcz.pl 23.10.05, 01:11
                                        zachwycą
                                        • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 23.10.05, 10:48
                                          dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                          konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                          pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                          wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                          ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                          watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                          ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                          związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                          zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                          wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                          przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                          prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                          pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                          tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                          Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                          na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                          gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                          na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                          zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                          skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                          kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                          zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                          gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                          obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                          oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                          starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                          chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                          hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                          znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                          malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                          stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                          fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                          Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                          motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie
                                          • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 23.10.05, 12:41
                                            dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                            konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                            pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                            wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                            ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                            watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                            ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                            związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                            zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                            wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                            przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                            prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                            pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                            tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                            Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                            na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                            gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                            na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                            zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                            skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                            kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                            zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                            gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                            obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                            oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                            starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                            chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                            hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                            znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                            malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                            stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                            fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                            Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                            motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego.....
                                            • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 23.10.05, 19:42
                                              dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                              konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                              pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                              wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                              ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                              watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                              ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                              związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                              zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                              wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                              przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                              prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                              pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                              tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                              Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                              na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                              gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                              na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                              zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                              skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                              kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                              zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                              gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                              obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                              oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                              starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                              chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                              hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                              znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                              malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                              stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                              fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                              Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                              motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                              lusterkiem
                                              • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 23.10.05, 20:46
                                                dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                lusterkiem, w ktorym.....
                                                • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 24.10.05, 15:52
                                                  dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                  konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                  pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                  wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                  ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                  watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                  ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                  związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                  zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                  wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                  przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                  prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                  pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                  tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                  Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                  na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                  gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                  na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                  zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                  skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                  kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                  zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                  gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                  obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                  oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                  starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                  chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                  hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                  znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                  malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                  stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                  fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                  Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                  motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                  lusterkiem, w ktorym odbijalo
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 24.10.05, 20:26

                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 24.10.05, 22:45
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się piekne....
                                                  • Gość: witson Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.05, 22:58
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się piekne oko Adamka po walce o mistrza swiata.....
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 25.10.05, 13:26
                                                    mialo byc po jednym wyrazie:((((((((
                                                  • Gość: gringo Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 21:07
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się piekne oko Adamka po walce o mistrza swiata w
                                                    koksie.....
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 25.10.05, 21:59
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko....
                                                    piszemy po jednym wyrazie wczesniejsza wypowiedz nie jest wazna:)))
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 27.10.05, 19:28
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa....
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.10.05, 22:26
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 21:30
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak........
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 01.11.05, 22:18
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 14:12
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo........
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 02.11.05, 19:03
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily..
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 02.11.05, 21:39
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i ......
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 02.11.05, 21:43
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 03.11.05, 19:16
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 03.11.05, 19:34
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody.........
                                                  • Gość: cch Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.marton.net.pl / *.marton.net.pl 04.11.05, 16:34
                                                    kominiarz
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 04.11.05, 18:33
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez....
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 04.11.05, 19:03
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni....
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 04.11.05, 20:11
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 06.11.05, 12:56
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z .......
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 06.11.05, 18:49
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 06.11.05, 19:24
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami .......
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 06.11.05, 21:09
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A.......
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 06.11.05, 22:43

                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w .......
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 07.11.05, 13:23
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 08.11.05, 10:06
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 08.11.05, 10:09
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 09.11.05, 13:18
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 09.11.05, 18:04
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 09.11.05, 18:19
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 09.11.05, 20:16
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 09.11.05, 22:26

                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 09.11.05, 22:45
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule....
                                                  • Gość: janusz Ciekawski:) Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 00:28
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule porosniete lesnym runem...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 10.11.05, 12:56
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami..........

                                                    ps. mialo byc po jednym wyrazie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 10.11.05, 18:29
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore..........
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 23:43
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak skarpety luzaka po treningu:))
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 11.11.05, 12:20
                                                    :)))
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 11.11.05, 14:51
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy ciekawskimi:))

                                                    jeden wyraz :))))))
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 11.11.05, 18:44
                                                    ale to bylo calkiem smieszne ... smierdzace skarpety luzaka ... hihihi ... :)))
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 11.11.05, 20:44
                                                    hihi:))mozesz tak pisac aby bylo takie zakonczenie:))mnie to tam nie
                                                    przeszkadza:)hihi
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 11.11.05, 22:00
                                                    to zmieniamy wersje :)
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak ...... :))
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 12.11.05, 16:16
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 13.11.05, 17:11
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 13.11.05, 19:49
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety po
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 13.11.05, 22:55
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po .....
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 19:00
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po treningu....:))))Na jedno wyszlo pozdro Błazejos i ZET ZET:)))
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 14.11.05, 20:23
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz.... PS. Pozdro dla Ciekawskiego
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 14.11.05, 20:49
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne:))
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 14.11.05, 21:27
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie... :))
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 15.11.05, 09:41
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 15.11.05, 12:55
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 15.11.05, 19:52
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 16.11.05, 09:44
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 16.11.05, 12:18
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je...
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 13:27
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 16.11.05, 17:27
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 16.11.05, 23:00
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly:)
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 16.11.05, 23:26
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej ...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 17.11.05, 15:29
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 15:43
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola:)...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 14:58
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 18.11.05, 17:52
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 18:06
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla ....
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 18:54
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 00:40
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było...... /// ale ktos sie uczepil
                                                    luzaka hehe :)
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 20.11.05, 18:30
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to.......//jak slimak do muszli:))
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 19:42
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 20.11.05, 22:21
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej:))
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 23:23
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 21.11.05, 20:29
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie.....
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 21.11.05, 21:16
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia.....
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 22.11.05, 10:35
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 12:16
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 22.11.05, 13:08
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 16:49
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 22.11.05, 17:29
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 22.11.05, 17:39
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po ....
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 22.11.05, 23:07
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 22.11.05, 23:29
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle .....
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 23.11.05, 12:11
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 23.11.05, 13:51
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu ...
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 20:06
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak..
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 23.11.05, 20:38
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem.....
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 23.11.05, 23:46
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z..........
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: 153.19.200.* 24.11.05, 17:32
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą ..........
                                                  • Gość: zainteresowany Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 17:58
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 24.11.05, 18:16
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko ...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 24.11.05, 19:13
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do......
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 24.11.05, 19:37
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo......
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 24.11.05, 22:44
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego:))
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 25.11.05, 01:24
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu ...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 25.11.05, 17:17
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu w
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 25.11.05, 20:45
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym ...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 26.11.05, 11:19
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 26.11.05, 11:22
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do....
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.05, 20:28
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki:)))))))
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 26.11.05, 21:04
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale ...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.11.05, 13:29
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 27.11.05, 15:17
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to.....
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.11.05, 17:01
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 19:04
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 27.11.05, 22:00
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 27.11.05, 22:14
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok ...
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 13:22
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 28.11.05, 15:11
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic:)))
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 28.11.05, 16:32
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z ...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 28.11.05, 17:11
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna:)
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 28.11.05, 17:41
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i ...
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 18:27
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 28.11.05, 18:46
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym...
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 19:25
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 28.11.05, 21:11
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek......
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 29.11.05, 17:34
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który......
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.11.05, 20:11
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 22:32
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 29.11.05, 22:59
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze...
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 30.11.05, 13:04
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ...
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 14:26
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ...
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 14:27
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 30.11.05, 15:16
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 30.11.05, 15:58
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak ...
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 11:37
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak erotyczne...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 01.12.05, 18:29
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje:))
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 19:02
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin....
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 01.12.05, 22:35
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 11:51
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 02.12.05, 12:55
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 14:34
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 02.12.05, 15:18
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w ...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 02.12.05, 17:30
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 17:35
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 03.12.05, 12:03
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 16:36
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial podpatrzec
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 04.12.05, 17:11
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 18:15
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 04.12.05, 22:50
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 13:22
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 05.12.05, 18:47
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki
                                                  • Gość: Janujsz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 19:39
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 05.12.05, 22:54
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 23:13
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza...Ps.Gdzie sie podziala zyza,bohater opowiesci???
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 06.12.05, 14:58
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora....
                                                    ps. pewnie spi gdzies:))
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 06.12.05, 18:31
                                                    zyza zapadla w sen zimowy ;)
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 07.12.05, 00:47
                                                    no i popsula zabawe:))
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 07.12.05, 14:31
                                                    nic nie popsula, bo mozecie sie dalej bawic bez niej ;)
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 15:43
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 08.12.05, 20:47
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic
                                                  • Gość: janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 18:25
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic:)takie
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 11.12.05, 20:02
                                                    widze ze wychodzi ciekawa historia... przynajmniej sie dowiem co lubie robic ;)
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 11.12.05, 22:33
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 18:19
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie.
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 12.12.05, 18:38
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 20:07
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 12.12.05, 21:01
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 12.12.05, 21:17

                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach ...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 12.12.05, 22:17
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 12:31
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 13.12.05, 17:08
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore odpowiadaja
                                                  • Gość: janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: 83.8.255.* 14.12.05, 20:50
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore odpowiadaja męskiemu...
                                                  • Gość: nnnnnn Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.dclient.hispeed.ch 14.12.05, 21:26
                                                    jeczeniu
                                                  • Gość: lucy Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.dclient.hispeed.ch 14.12.05, 21:49
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu...

                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 14.12.05, 22:45
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 21:56
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 15.12.05, 22:52
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu...
                                                  • Gość: lucy Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.dclient.hispeed.ch 16.12.05, 13:35
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy
                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 16.12.05, 14:26
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy ...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 16.12.05, 17:04
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                  • Gość: lucy Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.dclient.hispeed.ch 16.12.05, 18:45
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 16.12.05, 19:20
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej
                                                  • Gość: lucy Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.dclient.hispeed.ch 16.12.05, 23:07
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil...

                                                  • Gość: zyza Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.sdm.am.gdynia.pl 17.12.05, 12:55
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie...
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 17:08
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz:)))
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 17.12.05, 17:46
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz Dzieciol
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 18:19
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz Dzieciol,ktory
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 17.12.05, 20:07
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz Dzieciol,ktory palka
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 15:21
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz Dzieciol,ktory palka napie..ł:))



                                                    « poprzedni list
                                                    Sortuj: pokaż
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 18.12.05, 19:44
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz Dzieciol,ktory palka napie..ł w
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 20:18
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz Dzieciol,ktory palka napie..ł w łeb
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 19.12.05, 15:25
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz Dzieciol,ktory palka napie..ł w łeb swoj:))
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 16:58
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz Dzieciol,ktory palka napie..ł w łeb swoj i...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 19.12.05, 18:34
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz Dzieciol,ktory palka napie..ł w łeb swoj i
                                                    wybil
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 22:03
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz Dzieciol,ktory palka napie..ł w łeb swoj i
                                                    wybil z...
                                                  • Gość: Tomek Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 23:08
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz Dzieciol,ktory palka napie..ł w łeb swoj i
                                                    wybil z główki
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 02.01.06, 23:13
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz Dzieciol,ktory palka napie..ł w łeb swoj i
                                                    wybil z główki dysk
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 16:47
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz Dzieciol,ktory palka napie..ł w łeb swoj i
                                                    wybil z główki dysk na...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 05.01.06, 20:00
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz Dzieciol,ktory palka napie..ł w łeb swoj i
                                                    wybil z główki dysk na dane
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 21:56
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz Dzieciol,ktory palka napie..ł w łeb swoj i
                                                    wybil z główki dysk na dane,na...
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 08.01.06, 20:57
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz Dzieciol,ktory palka napie..ł w łeb swoj i
                                                    wybil z główki dysk na dane,na tym
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 22:40
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz Dzieciol,ktory palka napie..ł w łeb swoj i
                                                    wybil z główki dysk na dane,na tym dysku
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 14.01.06, 12:51
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz Dzieciol,ktory palka napie..ł w łeb swoj i
                                                    wybil z główki dysk na dane,na tym dysku byly
                                                  • Gość: Janusz Ciekawski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 17:57
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz Dzieciol,ktory palka napie..ł w łeb swoj i
                                                    wybil z główki dysk na dane,na tym dysku byly nazwiska
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 15.01.06, 22:57
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz Dzieciol,ktory palka napie..ł w łeb swoj i
                                                    wybil z główki dysk na dane,na tym dysku byly nazwiska tajnych
                                                  • Gość: Janusz Ciekwaski Re: GRA SLOWNA;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 14:20
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz Dzieciol,ktory palka napie..ł w łeb swoj i
                                                    wybil z główki dysk na dane,na tym dysku byly nazwiska tajnych szpiegow
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 16.01.06, 14:27
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz Dzieciol,ktory palka napie..ł w łeb swoj i
                                                    wybil z główki dysk na dane,na tym dysku byly nazwiska tajnych szpiegow Jej
                                                  • dyszkanaplecach Re: GRA SLOWNA;)))) 16.01.06, 22:09
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz Dzieciol,ktory palka napie..ł w łeb swoj i
                                                    wybil z główki dysk na dane,na tym dysku byly nazwiska tajnych szpiegow JejAjJej
                                                  • luzak83 Re: GRA SLOWNA;)))) 17.01.06, 15:47
                                                    dawno dawno temu niedaleko chelmna stala babka i lezal chlop z duzymi
                                                    konewkami ssącotłoczącymi oraz wiaderkami pełnymi jakiejs cieczy niewiadomego
                                                    pochodzenia chociaz nie bylbym pewien tego czy jest to to co chciałam miec więc
                                                    wzięłam ale nie rękoma tylko ustami pelnymi silikonu z dodatkiem makaronu
                                                    ugotowanego przez starego lesniczego ubranego w zielone liscie osłaniające
                                                    watle jego cialo porośnięte mchem i jakimis galązkami oliwnymi ktore mialy
                                                    ochraniać nogi leśniczego.A w niedalekiej przyszlosci stanie nad dylematem
                                                    związanym z ciągnącym się przez długi okres, kawalkiem jego dlugiego
                                                    zycia,ktore juz od dawien dawna zaczynalo się wykrecac na lewo albo ku górze
                                                    wiec gdy zaczal się wieczor i spadl pierwszy meteor będący oznaka ślicznj
                                                    przyszłości.Wiec wszyscy ktorzy widzieli to z innej perspektywy albo
                                                    prezerwatyw dziurawej od dużeeeegoooo iglastego banana chiquita twardniejacego
                                                    pod kobietą czule pieszczaca jego mlode przyrośnięte cialko, pragneli tylko
                                                    tego cieplego pluszowego kocyku na wygrzanym piecu ale Spółdzielnia
                                                    Mieszkaniowa umarla poniewaz seryjny ludojad atakujący biurokratow siedzących
                                                    na płocie kolczastym stojącym nieopodal Kargula Twardoglowego, zaciągnął sie
                                                    gęstniejącym dymem wydobywającym sie spod jego pachy.Wieczorem spokojnie usiadł
                                                    na klopie i wycisnął ogromniastego babola z wysilkiem godnym krola Matołka
                                                    zachłyśniętego winem octem i gnijącym wezem, potem pachniało szambem i
                                                    skonczyly skakać swiaty. Nastepnego dnia mloda ogolona kobieta wsiadła na
                                                    kaktus i pokolila sobie piczke troszke wiec masazyk lesniczego by pomogl
                                                    zrelaksowac obolale cialo stęsknione cieplego, sztywnego ogorka, ktory powoli
                                                    gnijąc nabieral miękości oraz robił się niczym kupa.Za dwa dni zapachniało
                                                    obornikiem dlatego słońce zaszlo pokazując swoj nieduży rozmiar i mały plomyk
                                                    oświetlający caly zestaw swoich cnot niebianskich, które uskrzydlone wiara
                                                    starożytnej Grecji dały początek wspaniałemu swiatu zbudowanego na gruzach
                                                    chaosu tak jak Atlantyda ktora powoli tonela w glebiach oceanu rozpaczy. W
                                                    hamaku leniwie grzebiąc ogromnym paluszkiem zakończonym malutkim brudnym
                                                    znieksztalconym ociekającym lawa pazurem w zupie slonecznikowej, bujał nas
                                                    malutki kocurek zapatrzony zielonymi slipkami w drzewko, na przeciwko którego
                                                    stal fioletowo-zielony fiat126P z rozkladanym podwoziem oraz kolorowym
                                                    fotelikiem pochodzącym od elfa zakochanego w smerfetce i krasnalu chalabalu.
                                                    Ale jednak ten wspanialy samochodzik nadawal się tylko do muzeum
                                                    motoryzacyjnego lamusa wiec nikt nie przypuszczał ze kosmici zachwyca sie jego
                                                    lusterkiem, w ktorym odbijalo się oko cyklopa niesmialego jak pewien bardzo
                                                    mily i strasznie przystojny mlody kominiarz bez spodni oraz z podartymi
                                                    skarpetkami.A w domku obok odbywalo się wesele, na golasach wisiały cebule
                                                    porosniete glonami, ktore smierdzialy jak spocone skarpety luzaka po
                                                    treningu oraz brudne gacie shreka, który pierze właśnie je w strumieniu smoly
                                                    czarnej jak smola, ale moze dla luzaka było to podniecajace bardziej niz
                                                    ciekawskie spojrzenia Janusza i pewnej Zyzy. Wiec po tym niezwykle wstrzasajacym
                                                    wydarzeniu luzak razem z zyzą poszli szybciutko do bardzo przytulnego namiotu, w
                                                    którym doszlo do palcówki, ale nietylko to sie odbyło, bo obok stał prysznic z
                                                    wanna i w tym lezał misiek, który przygladal sie parze, dlatego ze lubil tak
                                                    erotyczne akcje.Zajdzin to koles malo obcykany w cykaniu,dlatego musial
                                                    podpatrzec jak luzak wyczynia figlarne fikolki z niesamowita zyza ktora lubi
                                                    robic takie figle codziennie oraz grac na nerwach poprzecznych ktore
                                                    odpowiadaja męskiemu jeczeniu oraz kobiecemu piskleniu.I wtedy przy blasku
                                                    lampy naftowej,pojawil sie Janusz Dzieciol,ktory palka napie..ł w łeb swoj i
                                                    wybil z główki dysk na dane,na tym dysku byly nazwiska tajnych szpiegow JejAjJej
                                                    Krolewskiej:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka