Gość: prasoznawca
IP: *.torun.mm.pl
08.05.04, 11:28
Ten przypadek dowodzi jak chora jest polska rzeczywistośc. Rózne grupy
interesówów mają przełożenie na sądy, prokuraturę, prasę.Najgorsze i
niebezpieczne są korporacje niezbyt liczne ale okopane w tzw.immunitetach, tam
układ koleżeński i opacznie pojęta solidarność zawodowa jest wyjątkowo grożną,
niebezpieczną dla każdego kto wkroczył na jej teren i w jakikolwiek sposób
stał się dla niej niewygodnym. Sprawa tej dziennikarki, uwięzienie-
przetrzymywanie ekipy telewizyjnej przez senatora stokłosę uświadamia nam
,że zyjemy w grajdołku sobiepańskim gdzie policja, prokuratura a nawet
sądy strzegą tego wąskiego interesu osoby bądż grupy.
Toruń nie jest co prawda jeszcze zasmrodzonym resztami poubojowymi
Śmiłowem ,ale to też poletko lokalnych oligarchów , kacyków róznej maści i
interesów, którzy moga sobie załatwić korzystny wyrok sądowy, zniszczyc
nasłanymi kontrolami firmę czy też załatwić sobie sprzyjającą cisze medialną
wokół największej w toruniu transakcji zakupu firmy a nawet "lukrowany"
artykuł w wysokonakładowym ogólnopolskim dzienniku o rzekomo "niesamowicie
szczęśliwej,uczciwej i jakże społecznie pożądanej karierze biznesowej pewnego
geniusza giełdowego" a dziennikarz "zauroczony" roslinami egzotycznymi
swojego rozmówcy łyka wszystko i smaruje "naiwny" tekst na całą polskę.
Dziennikarz to zawód niebezpieczny. Co prawda jeszce w Toruniu czy Śmiłowie
sie nie ginie jak w Iraku,ale senator stokłosa dobitnie ukazał, że mozna
odebrać taśmy i ekipę o mały włos nie posłał do kabiny odkażającej.
Tak samo" odkażono" te dziennikarkę z Gazety Pomorskiej przed Temidą w
Płocku, która jakże ociężała w wielu sprawach niejakiego watażki Leppera
bywa b. sprawna tam gdzie wchodzi w grę
prywatny interes jednego z immunitetowych kolegów, sędziów.
O tempora ! O mores! gdzie my zyjemy?
Czy to jeszcze nasz kraj czy też prywatne poletko sędziego w.,herszta
samoobrony czy też senatora ze śmierdzącego Śmiłowa???