Dodaj do ulubionych

Chce zlikwidować Senat... więc startuje do Senatu

24.08.11, 09:11
Niekonsekwencja?
Czyżby autor artykułu był aż tak głupi?
Chyba tak.
Innej drogi do zlikwidowania Senatu nie widzę. Musi być przejęty przez przeciwników Senatu.
Obserwuj wątek
    • janoszonline Chce zlikwidować Senat... więc startuje do Senatu 24.08.11, 09:47
      Świetny pomysł na hasło wyborcze!Niech się facet lansuje, może kiedyś będą z niego ludzie. ;-P
    • annamaria1981 Chce zlikwidować Senat... więc startuje do Senatu 24.08.11, 10:29
      to wcale nie jest takie głupie jakby się mogło wydawać....
    • jaz0n Chce zlikwidować Senat... więc startuje do Senatu 24.08.11, 11:37
      To ten sam gośc który ostatnio udawał ze kandyduje na prezydenta Torunia prawda? No cóz- mysle ze w Senacie bedzie najwyzej jak wybierze się na wycieczke.
      • emir_unii_technokratycznej Re: Chce zlikwidować Senat... więc startuje do Se 24.08.11, 14:35
        O przepraszam - ja w wyborach głosowałem właśnie na Milczarka, nawet mimo tego, że wiedziałem, że szanse ma niewielkie.
        Parę rzeczy z jego poglądów i programu mi się spodobały, ale przede wszystkim - pozostali trzej kandydaci(Zaleski, Przybyszewski, Przybylski) byli beznadziejni.
        • jaz0n Re: Chce zlikwidować Senat... więc startuje do Se 24.08.11, 15:00
          I dlatego bardzo smutne jest ze na tle beznadziejnych kandydatów Milczarek nie byl w stanie w zasadzie wyjśc poza wywieszenie kilku plakatów w stylu 'jest źle, zagłosujcie na mnie to bedzie lepiej', oraz hasło 'wśród tego grona ja jeden reprezentuje świeża krew'. Po tych buńczucznych zapowiedziach praktycznie zniknał az do wyborów (gdzies tutaj na forum w trakcie kampanii wyborczej obiecywał ze 'program i konkrety beda niedługo'- jakos mnie nie zachęcil do sprawdzania). Dlatego tez moim zdaniem na mandat senatora szanse ma takie same jak na lot na Marsa.
          • jarek_milczarek Re: Chce zlikwidować Senat... więc startuje do Se 24.08.11, 16:33
            Cześć,

            trafnie wywołany do tablicy odpowiadam - nie każdy dysponuje budżetem takim, jak największe partie w kraju lub facet trzęsący miastem od prawie dekady. I najważniejsze - rodzina mi się powiększyła akurat w tym czasie. Przedwcześnie, lecz szczęśliwie i mnogo:) Krążyłem między firmą, debatami i szpitalem, gdzie moje panie długo jeszcze leżały. Kampania była więc na miarę możliwości finansowych i czasowych.

            Było także kilkanaście debat prezydenckich, w czasie których poznać można było nie tylko moje poglądy, lecz także mnie osobiście. Wystarczyło przyjść.

            Można było mi nawet podpowiedzieć i wytknąć błędy czy niedoróbki. Daleko mi do brylujących na salonach i zadowolonych z swojej pozycji bohaterów lokalnych mediów. Nie gryzę i tym razem też liczę na ciekawe uwagi i słuszną krytykę. I odwrotnie niż w przypadku miejskich konsultacji - może jednak przed wyborami:)

            Program na mojej stronie się pojawił.

            Poza tym widzimy, że dziesiątki tysięcy złotych wydane przez dwóch innych - znanych już w mieście - kandydatów zwycięstwa nie dały.

            Co do lotu na Marsa - zaczytuję się w sci-fi i byłbym jednym z pierwszych chętnych, żeby eksplorować nieznane:) Plany budowy miasteczka marsjańskiego w okolicach naszego miasta naprawdę mnie zelektryzowały. Choć moje kobiety nie puściłyby mnie:)

            Wreszcie - dzięki za wyraźne odróżnienie mnie od "tła beznadziejnych kandydatów".

            Idę do Senatu nie po to, by się w nim zasiedzieć, lecz by go zlikwidować.

            Pozdrawiam,
            Jarek

            • jaz0n Re: Chce zlikwidować Senat... więc startuje do Se 24.08.11, 17:19
              Miło mi że przeczytał Pan mojego posta. Moge zrozumiec ze kampania zabiera czas, pieniądze, że moze zbiec się w czasie z waznymi wydarzeniami życiowymi (gratuluje powiekszenia rodziny). Tyle ze jezeli ktos chce grac z duzymi chłopcami to albo ma te wszystkie rzeczy, albo próbuje trudniejszego sposobu- prosząc mieszkańcow Torunia czy regionu o glosy powinien Pan miec na swoim koncie zestaw osiagnięc dla tego miasta czy regionu ktory byłby dowodem ze warto powierzyc Panu swoj glos. Tymczasem od ostatnich wyborow Pana nazwiska nie usłyszalem ani razu? Moze nie czytam odpowiednich gazet... Bez urazy- z punktu widzenia zwyklego wyborcy to 'chłopak z Torunia', nawet z chwytliwym programem, ktory jednak pojawia się w mediach od wyborow do wyborow jest generalnie mało przekonywujacy. O likwidacji senatu mowiły już chyba ponad 10 lat temu inne partie (w tym rządzące po wyborach SLD)- a senat jak byl tak jest. Likwidacja gimnazjow? Świetny pomysl, ale ile bedzie kosztowac i co w zamian? Sporo tutaj uderzania w populizm...
              • jarek_milczarek Re: Chce zlikwidować Senat... więc startuje do Se 24.08.11, 21:05
                Witam,

                od końca - zarzucanie mi populizmu w kontekście złotych gór obiecywanych przez wszystkich innych dookoła jest nie do końca trafione. Gdzie te 100 mln zł dla każdego, gdzie te 3 mln mieszkań, gdzie zniesiony abonament rtv czy właśnie rezygnacja z Senatu?

                "GW" nie dopisała, że w miejsce gimnazjów widzę powrót do kształcenia zasadniczego. Koszty? Już to budżet przerabiał. Nie dopisała, że zaznaczyłem, że moje hasło nie jest w Polsce rewolucyjne, ponieważ już premierowie Miller i Tusk mamili nas tym postulatem.

                Rację ma Pan co do mojego prawie rocznego milczenia. W tym jednak czasie miałem okazję osobiście poznać tak szeroko komentowaną sytuację na oddziałach patologii ciąży i położniczym w bielańskim szpitalu czy - do dziś - codzienną ciężką pracę rehabilitantów w Miejskim Ośrodku Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży przy Łyskowskiego; kolejne Walne Zgromadzenie w SM "Na Skarpie" czy wziąć udział w ciekawych spotkaniach organizowanych przez niedawno powstałe Stowarzyszenie "Toruńczycy". Wartościowe wydarzenia mają też miejsce poza łamami mediów.

                Ma Pan rację co do jedynej - wobec zasobnej kieszeni - alternatywy przedstawienia się innym. Dzięki.

                Pozdrawiam,
                Jarek Milczarek

                • jaz0n Re: Chce zlikwidować Senat... więc startuje do Se 24.08.11, 21:30
                  To nie do końca tak ze zarzucam Panu populizm- nie da sie ukryc że generalnie jest go w polityce więcej niż byc powinno, tyle ze tutaj konkurencja jest na tyle spora ze nie przebije Pan 3 mln mieszkań czy 100 mln na głowe. W moim osobistym mniemaniu akurat temat likwidacji gimnazjów jest spóźniony o ładnych kilka lat i teraz nikt juz do niego nie wroci- musiałby Pan zostac co najmniej ministrem edukacji. Co do senatu, to nie jestem przekonany- buble prawne produkuje tez Sejm, ale czego sie spodziewac po ludziach ktorzy nie sa prawnikami i często nie maja żadnego wyksztalcenia zeby ocenic dana ustawę pod kątem zgodności z konstytucja?
                  Mi osobiście w Pana programie przeszkadza duza ilośc 'likwidacji'- wiadomo ze fajnie byloby zlikwidowac kilka rzeczy, ale nalezałoby zrównowazyc je chyba jakimś budowaniem. Choc niewykluczone że o tym GW nie napisała.
                  Sam artykuł o Pana kampanii byl wyjatkowo niskich lotów- regionalna GW starala się Pana dyskretnie osmieszyć, przy czym do zrobienia tego dyskretnie zabrakło klasy. Nie wiem jaki mial Pan z nimi uklad, ale jezeli mieli pomóc to absolutnie sie nie udalo...
                  Generalnie postaram sie sledzic Pana kampanie- choć jesli ma się udac to życzę mniej wiecej dziesięciokrotnie większej efektywności niz mialo to miejsce w przypadku poprzedniej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka