szlachcic
21.09.11, 22:07
za Nowosciami
"Prokuratura sporządziła akt oskarżenia przeciwko pijanemu piratowi drogowemu, który pod koniec czerwca siał postrach na toruńskich ulicach. Cały czas jest tymczasowo aresztowany
Przypomnijmy, że jego niebezpieczny rajd zaczął się na ulicy Bukowej w Toruniu. Tam policjanci jadący radiowozem zauważyli volkswagena passata, który uderzył w inny pojazd i odjechał z miejsca kolizji.
Funkcjonariusze ruszyli za nim. Mimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych ścigającego go radiowozu, kierowca passata nie miał zamiaru się zatrzymać. Uciekał dalej ulicą Skłodowskiej-Curie i taranował kolejne samochody.
Na skrzyżowaniu z ulicą Równiną volkswagen uderzył w tył auta, które stało na czerwonym świetle. Policjanci wysiedli z radiowozu, aby zatrzymać kierowcę passata. Ten jednak włączył wsteczny bieg i zatrzymał się na policyjnym fiacie ducato.
Dalej uciekał w kierunku placu Skarbka. Nie mógł już dalej jechać po kolizji z kolejnymi pojazdami.
- Razem z radiowozem uszkodził dwanaście pojazdów - mówi Maciej Rybszleger, szef Prokuratury Rejonowej Toruń-Wschód.
Kiedy 35-latek siedzący za kierowcą auta został zatrzymany, okazało się, że miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Miesiąc wcześniej też wpadł w ręce funkcjonariuszy, gdy siedział za kółkiem po pijanemu. Wówczas alkomat wykazał u niego 1,8 promila.
- W związku ze zdarzeniami z końca czerwca oskarżonemu postawiono trzy zarzuty - dodaje Maciej Rybszleger. - Pierwszy dotyczy prowadzenia auta po pijanemu, drugi związany jest czynną napaścią na funkcjonariuszy związaną z uderzeniem w goniący go radiowóz. Trzeci zarzut jest obszerny. Związany ze spowodowaniem zagrożenia w ruchu lądowym i niszczeniem tych wszystkich aut, w które uderzał podczas ucieczki z miejsca kolizji.
NAJLEPSZE TUTAJ
Oskarżony będzie odpowiadał przed sądem jako recydywista. Był już dziewięciokrotnie karany. Między innymi za rozboje, wyłudzenia, zniszczenia mienia i pobicia. Ostatni nieprawomocny wyrok dotyczy uznania go winnym zgwałcenia.
panie profesorze, to najlepszy dowod ze smieszne kary deprawuja kryminalistow
to najlepszy dowod ze panskie spojrzenie na swiat przestepczy czyli mowienie o nieuchronnosci kary i ze nie jej wysokosc ma znaczenie to brednie
PS panie profesorze. Teraz Prawo Jazdy wezma mu 2 razy czy raz ale sedzia przy tym tupnie?